Skip to content

NFLPolska espresso #29

Cuda, cuda ogłaszają. A nie… wróć. Byłem już przygotowany na ogłoszenie pierwszego zwycięstwa New York Jets w sezonie, a tu klapa. W dzisiejszym wydaniu espresso, oprócz wyszarpanego zwycięstwa Las Vegas Raiders, przeczytacie m.in. o sensacji w Seattle, 400 przyłożeniu górą Aarona Rodgersa w NFL, pierwszej porażce Steelers w sezonie i (UWAGA!!!) konsekwencjach kolejnej porażki Philadelphia Eagles! Zapraszamy!

Na wstępie BREAKING 🚨🚨🚨

Carson Wentz na ławie, nowym starterem Philadelphia Eagles Jalen Hurts.

Czego jest to skutkiem w opisie weekendu poniżej, natomiast poniższe cyferki warto mieć w głowie. Eagles mają duży (a może nawet ogromny) problem w sakiewce.

***

A teraz czas przejść do przeglądu week 13.

-New Orleans Saints nie bez problemów pokonują 21:16 Atlantę Falcons. Spotkanie bardzo wyrównane. Do ostatniego posiadania trzymało w niepewności. Falcons mieli szansę na pokonanie Świętych, jednak nie wykorzystali ostatniej serii w ataku i ostatecznie przegrali pięcioma oczkami.

Falcons odnoszą ósmą porażkę w sezonie i praktycznie tracą jakiekolwiek szanse na PO. Natomiast Święci – pomimo braku swojego podstawowego rozgrywającego Drewa Breesa – umacniają swoją pozycję na szczycie Konferencji NFC.

-Detroit Lions wygrywają 34:30 z Chicago Bears. Lwy odrobiły w drugiej połowie początkowe straty z nawiązką. Szczególnie ostatnie trzy minuty były piorunujące w wykonaniu Lions. Podopieczni HC Darrella Bevella zdobyli dwa przyłożenia, dopisali W do rekordu i tym samym zrównali się bilansem z Chicago Bears. QB Lions Matthew Stafford zakończył spotkanie  z 402 jardami, 3 przyłożeniami i jedną stratą na koncie.

Miśki chyba już się nie podniosą. Odniosły w niedzielę szóstą kolejną porażkę. Ciemne chmury nad Chicago i nie widać przebijającego się słońca.

-Indianapolis Colts byli blisko porażki, lecz udało się im dość szczęśliwe przejąć futbolówkę w samej końcówce i obronić prowadzenie. Ostatecznie zwyciężyli 26:20 nad Houston Texans.

W pierwszych dwóch kwartach widzieliśmy prawdziwą wymianę ciosów.  Następnie badanie sytuacji i obserwowanie ruchów rywala, a później – niemal przez trzydzieści minut – zaledwie dwa punkty dla Colts (safety w czwartej kwarcie). W ostatnim posiadaniu Texans mieli wszystko w swoich rękach, by ostatecznie rozstrzygnąć spotkanie. Byli na siódmym jardzie Colts… i stracili futbolówkę, która przesądziła o ich porażce.

Colts obejmują prowadzenie w dywizji i zamykają drzwi Texans do PO.

-Miami Dolphins wygrywają 19:7 z Cincinnati Bengals. Wykonali plan, chociaż nie była to formalność. To był mecz walki. Dosłownie, bo było kilka sytuacji zapalnych, a nawet dochodziło do przepychanek. Dobre zawody rozegrał młody rozgrywający Dolphins Tua Tagovailoa (296yds, 1TD). W defensywie szalał Kyle Van Noy, który  trzykrotnie powalał rozgrywającego rywali.

Miami swój ruch wykonało i teraz ze spokojem w fotelu mogło obserwować ruch Buffalo Bills. Walka o dywizję wchodzi w decydującą fazę (P.S. Bills wygrali w MNF)

-Las Vegas Raiders, po meczu pełnym emocji, pokonuje 31:28 New York 0-12 Jets. Fani Raiders chyba zapadali się pod ziemię, najstarsi górale twierdzą, że już byli pod powierzchnią. Wyciągnął ich nad poziom wody rookie Henry Ruggs popisując się takim oto przyłożeniem:

Jets nie zagrali złego spotkania. Wszyscy byli pewni, że nareszcie okażą się zwycięscy. Jak już wiecie przegrali i ciężko będzie, aby zły los odwrócił się od zielonej części Nowego Jorku.

Bohaterem spotkania bez wątpienia został Henry Ruggs, jednak najlepszy na „placu” był Darren Waller, który złapał trzynaście piłek na 200 jardów i dwa przyłożenia.

Raiders wyszarpali bardzo cenne zwycięstwo w kontekście walki o PO.

-Cleveland Browns, po piorunującej pierwszej połowie, pokonują 41:35 Tennessee Titans. W pierwszych dwóch kwartach Browns zdobyli 38 punktów i zdeklasowali Titans. W drugiej połowie Titans wzięli się jednak za odrabianie strat. Byli blisko sprawienia największego comebacku w  historii NFL, jednak defensywa Browns nie dała za wygraną.

Baker Mayfield zakończył spotkanie z 334 jardami i 4 przyłożeniami na koncie. W Titans dobry mecz rozegrali Ryan Tannehill (389yds, 3TD) oraz Corey Davis (11 złapanych piłek na 182 jardy i jedni przyłożenie). Derricka Henry’ego w niedzielę nie było. Zaledwie 60 jardów w piętnastu próbach. Słabiutki występ gwiazdy Titans.

Browns idą jak burza. Bilans 9-3 w innej dywizji pewnie dawałby im prowadzenie, jednak w tym sezonie Steelers raczej nie dadzą żadnych szans na zdobycie dywizji, nawet pomimo porażki z Washington Football Team. Bilans ten jednak w chwili obecnej gwarantuje udział w PO. Titans przez tą porażkę tracą pierwsze miejsce w dywizji na rzecz Indanapolis Colts.

-Minnesota Vikings pokonuje po dogrywce 27:24 Jacksonville Jaguars. To nie był piękny mecz, ale wyrównany, dał nam emocje za które osobiście dziękuję. Nie spodziewałem się, że będzie tak równo i mile się zaskoczyłem. Jaguars doprowadzili do dogrywki zdobywając przyłożenie i podwyższając za dwa na minutę przed końcem spotkania. Ostatnie posiadanie należało do Vikings. Mogli oni jeszcze przed doliczonym czasem gry zapewnić sobie wygraną, lecz ich kicker D. Bailey spudłował field goala z 51 jardów. Na zegarze pozostało trzynaście sekund i szansa dla Jaguars. Jedno podanie na piętnaście jardów, piłka na 44 jardzie Vikings i  zegar zatrzymany (2 sekundy do końca). Do piłki podchodzi C. McLaughlin i pudłuje field goala z 62 jardów.

W dogrywce lepsi okazali się Vikings . Ich kicker tym razem nie spudłował field goala z 23 jardów i zapewnił swojej drużynie szóste zwycięstwo w sezonie. Bilans 6-6, Vikings wracają na powierzchnię.

-Los Angeles Rams wygrywają 38:28 z Arizoną Cardinals. Rams odnoszą bardzo cenne, dywizyjne zwycięstwo.

W drugiej kwarcie wyszli na prowadzenie i już go do samego końca go nie oddali. Z dwójki rozgrywających lepiej wyglądał Jared Goff z Rams. QB z LA zanotował 351 jardów (37/47), 3 przyłożenia i zaledwie raz tracił piłkę. QB Cardinals Kyler Murray zdobył zaledwie 173 jardy i miał znacznie bardziej rozregulowany celownik (21/39). Ponadto dwa razy zaliczył fumble i raz rzucił interception. Podczas tego spotkania Rams byli po prostu lepsi i zasłużenie odnieśli zwycięstwo.

Tym samym Rams obejmują prowadzenie w dywizji dzięki porażce Seahawks. Walka w dywizji zaczyna robić się coraz ciekawsza.

-New York Giants sprawiają dużą sensację pokonując na wyjeździe 17:12 Seattle Seahawks. Giants nie byli faworytem, nie byli nawet brani pod uwagę w analizach ekspertów. Nic nie szkodzi. Giants udowodnili niedowiarkom, że obrali jasny kurs na PO. We wczorajszym spotkaniu zatrzymali ofensywę Seahawks i pozwolili im na zdobycie zaledwie jednego przyłożenia. Giants postawili na grę dołem i ten plan wypalił. Obrona dorzuciła swoje trzy grosze i wykonała niesamowitą robotę. Duże brawa dla Giants!

Giants z bilansem 5-7 – wraz Washington Football Team – przodują w dywizji przed Philadelphią Eagles i Dallas Cowboys.

-Green Bay Packers pokonują 30:16 Philadelphie Eagles. Plan wykonany, Orły pokonane różnicą dwóch posiadań. Druga najlepsza drużyna konferencji NFC nie zawiodła i dopisała kolejne zwycięstwo do rekordu. W spotkaniu 400 przyłożenie górą w NFL zanotował Aaron Rodgers. W całym spotkaniu uzbierał trzy przyłożenia oraz 295 jardów. Duże wsparcie otrzymał od swojego imiennika Jonesa (130yds,1TD) oraz Davante Adamsa (121yds,2TD).

-New England Patriots deklasują Los Angeles Chargers, pokonując ich w Mieście Aniołów 45:0. I tak szczerze, współczuje fanom Chargers. Musiało to ich zaboleć. Przegrać różnicą czterdziestu pięciu punktów, przy tym do zera… nieprzyjemne uczucie. Patrioci od samego początku narzucili swój rytm gry, byli konsekwentni, a przy tym mieli troszkę szczęścia. Co ciekawe, zdobyli aż 45 punktów, a w całym spotkaniu tylko 126 jardów górą, łącznie z grą biegową 291 jardów. Nie było więc wielu fajerwerek w ofensywie. Zwycięstw się jednak nie sądzi, a tym bardziej tak okazałego.  Patriots z bilansem 6-6 powracają do gry nawet o PO.

-W ostatnim spotkaniu niedzieli Kansas City Chiefs wykonują plan i dopisują do swojego konta kolejne zwycięstwo. W Sunday Night Football ograli u siebie 22:16 Denver Broncos. Już po wyniku widać, że to nie było jednostronne spotkanie, jak się zapowiadało przed weekendem. Broncos nie położyli się w jaskini lwa czekając na „wyrok”, przeciwstawili się Chiefs. Najjaśniejszym punktem Broncos okazał się Melvin Gordon, który wybiegał 131 jardów. Wśród zwycięzców dwoma przejętymi interception popisał się Tyrann Mathieu. Ponadto osiem piłek na 136 jardów i jedno przyłożenie złapał niezawodny Travis Kelce. Chiefs – nie bez problemów – plan  jednak wykonali, więc za chwilę będzie to spotkanie z tych „bez historii”.

-Ten dzień musiał nadejść. Pittsburgh Steelers odnoszą pierwszą porażkę w sezonie 2020/21. Nikt (albo niewielu) nie spodziewało się jednak, że pogromcami Steelers okażą się zawodnicy Washington Football Team. Ekipa z Waszyngtonu zagrała bardzo dobrą drugą połowę i – przy odrobinie szczęścia – pokonała na wyjeździe Steelers 23:17 . Ten wynik, to głównie zasługa dobrej defensywy WFT, która m.in. raz zatrzymała Steelers na 4th& Goal (na pierwszym swoim jardzie) oraz przechwytując piłkę w końcówce spotkania. Właśnie za takie spotkania kochamy NFL!

-Buffalo Bills wrócili z pustyni do mroźnego (czy nawet zasypanego śniegiem) Buffalo ze zwycięstwem. Spotkanie z San Francisco 49ers odbyło się na State Farm Stadium, z powodu regionalnych kłopotów i obostrzeń w Santa Clara w związku z Covid-19. Mecz stał na niezłym poziomie. Już pierwsze posiadania obydwu ekip dały fanom wiele emocji. Bills byli zespołem lepszym po obu stronach boiska. Fenomenalne spotkanie rozgrywał Josh Allen, który zdobył 375 jardów i 4 przyłożenia. Duże wsparcie otrzymał od swojej linii ofensywnej, a w szczególności od Cole’a Beasley’a (130yds, 1TD) oraz Steffona Diggsa, który dzięki 92 jardom wszedł do klubu 1000yds! Gdyby nie fumble na początku spotkania, mógłbym rzec, że Bills rozegrali spotkanie idealne.

Autor: Jakub Ciurkot

Grafika: philadelphiaeagles.com

Leave a Reply

%d bloggers like this: