Skip to content

TOP3 – week 8

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!
Wyróżnienie tygodnia:

Adrian Glejzer: Tennessee Titans

Poniedziałkowa porażka w drugim tygodniu rozgrywek z Buffalo Bills podziałała otrzeźwiająco na zwycięzcę konferencji zeszłego sezonu. Od tego czasu Titans wygrali wszystkie pięć spotkań, defensywa jest jedną z najlepszych w lidze, a Derrick Henry znowu dominuje. Mike Vrabel po raz kolejny udowodnił, że jest czołowym trenerem w NFL – udało mu się poukładać zwycięski zespół pomimo problemów z kontuzjami oraz braku utalentowanych skrzydłowych.

Aleksander Łazor: Dallas Cowboys

Zdaję sobie sprawę z tego, że się nabieram. Przyjdą playoffy (o ile przyjdą) i skończą się po pierwszym meczu. Ale hej, NFC East w ciągu dwóch lat zmieniła się z czerwonej latarni ligi w jej najmocniejszą komórkę! Fajnie się to ogląda póki trwa – czyli do playoffów.

Dawid Pańczyszyn: Kevin Stefanski
Browns nadal czekają na swojego wielbiciela masażów, a pomimo tego są w stanie nie być 0-7. Bilans 3-5 nie jest niczym godnym podziwu, ale jeśli spojrzymy na to w kontekście Brisseta kręcącego głową gdy Cade York nie trafi kolejnego game winnera, to jednak kibice Cleveland nie powinni wyciągać wideł. Browns przegrali cztery spotkanie trzema punktami, bądź mniej. To samo w sobie wymaga poprawy, ale pokazuje, że HC Stefanski to nie szarlatan, ale dobry trener potrzebujący doświadczenia. Dodając do tego wysoką wygraną z Bengals, Browns powinni liczyć się w AFC North, zwłaszcza mając Nicka Chubba i Mylesa Garreta.

Dariusz Grzybowski: San Francisco 49ers

49ers zaliczyli efektowne zwycięstwo przeciwko Rams. Moje oczy zwróciły się na tę drużynę, ponieważ trafił tam mój ulubiony zawodnik z obecnej NFL, czyli Christian McCaffrey. Sam zawodnik również zasługuje na pochwałę. Oprócz 18 biegów na 94 jardy i touchdownu biegowego, zaliczył również podanie na touchdown!

Jakub Ciurkot: Seattle Seahawks

Prawdopodobnie nikt się tego nie spodziewał. Seattle Seahawks po ośmym tygodniu zmagań zajmują pierwsze miejsce w dywizji NFC West z rekordem 5-3, tuż przed San Francisco 49ers, Los Angeles Rams i Arizona Cardinals. Seahawks zadziwiają cały futbolowy świat. Miało być tankowanie po odejściu Russella Wilsona, a na chwilę obecną zapowiada się największa sensacja tego sezonu. Geno Smith jest piękny, niech piękna przygoda Seahawks trwa jak najdłużej. 

Miłosz Marek: Taylor Heinicke

Rozgrywający Commanders ponownie wykorzystuje swoją szansę, kiedy nominalny QB1 zespołu jest na IR. Heinicke wygrał swój drugi mecz w tym sezonie w drugim starcie, a drive, którym zapewnił sukces w niedzielę przeciw Colts był spektakularny. Oby więcej takich historii, a sam Taylor pracuje na solidny kontrakt w najbliższej przyszłości.

*

Rozczarowanie tygodnia:

AG: Jacksonville Jaguars

Co się stało z tym zespołem? Po efektownym zwycięstwie 38-10 nad Chargers wydawało się, że Jaguars są na najlepszej drodze do wydobycia się z dołów tabeli. Od tego czasu przegrali pięć spotkań z rzędu i znowu są na dnie konferencji. To prawda, że wszystkie te porażki zostały rozstrzygnięte jednym posiadaniem (tzn. 8 lub mniej punktów różnicy), ale nie zmienia to faktu, że po dwóch latach z bilansami 1-15 i 3-14 oczekiwania były większe niż 2-6. Nawet wygrywanie co drugiego spotkania wydaje się ponad siły tego zespołu.

AŁ: Las Vegas Raiders

Najgroźniejsi dywizyjni rywale Raiders: Chargers i Chiefs, mieli w tym tygodniu bye week, a i tak zdobyli w ósmym tygodniu tyle samo punktów co drużyna z Nevady. Porażka z Saints to kompletna kompromitacja srebrno-czarnych. Poprzedni sezon miał być raptem zwiastunem tego, na co ich tak naprawdę stać. Wzmocnieni Davante Adamsem Najeźdźcy mieli walczyć o zwycięstwo w dywizji i jak najlepszy występ w playoffach. Niestety, Derek Carr wygląda jak cień samego siebie, połączenie z byłym graczem Packers nie istnieje – Adams złapał 38 piłek na 512 jardów, co plasuje go daleko od czołówki, do której zdecydowanie należy. W tym miejscu warto przytoczyć mema, który od jakiegoś czasu krąży po Internecie, ciekawe kiedy to błędne koło zostanie przerwane. 

DP: Green Bay Packers

Co prawda spotkanie z Bills nie było aż taki pokazem bezradności, do jakiego przyzwyczaili nas Packers w tym sezonie, ale nie zmienia to faktu, że porażka w Buffalo to czwarte spotkanie z rzędu, w którym Rodgers i spółka muszą oddać wyższość rywalowi. W obliczu mocnych Vikings, wygrana dywizji zdaje się być nieosiągalna, a playoffy odległe. Coraz więcej wskazuje, że niezrozumiała polityka transferowa Packers i brak jednolitego podejścia co do ostatnich lat Rodgersa musiała ich dogonić. Trudno powiedzieć, czy Aaron ma jeszcze przyszłość w Wisconsin, ale wydaje się, że jeśli chce jeszcze powalczyć o jakiekolwiek trofeum, może czas na przeprowadzkę.

DK: Las Vegas Raiders

Niestety, dla wiernych fanów Raiders, zapowiada się kolejny trudny rok. Drużyna z Las Vegas przegrała z Saints 0:24i przysporzyła wiele nerwów swoim sympatykom. Nie mówię, że zakładałem ich wygraną w tym starciu, ale oczekiwałem mniej jednostronnego wyniku.

JC: sroga porażka Cincinnati Bengals

Bengals przegrali w strasznym stylu mecz z Cleveland Browns 13 do 32. Przez pierwsze trzy kwarty ofensywa Benglas, osłabiona brakiem WR Ja’Marr Chase’a nie potrafiła zapunktować. Joe Burrow był bezradny, podobnie jak jego koledzy z drużyny. Linia niestety nie pomaga swojemu rozgrywającemu. Burrow przyjął w tym spotkaniu 5 kolejnych sacków. Od początku sezonu widać, że Benglas mają duży problem, a kontuzja Chase’a tylko go pogłębiła. 

MM: Los Angeles Rams

Mistrzowie NFL z poprzedniego sezonu wpadają w coraz poważniejsze tarapaty, z których w tak mocnej dywizji mogą już nie wyjść w tym roku. Sean McVay po raz kolejny musiał uznać taktyczną wyższość Kyle’a Shanahana. Nie widać, żeby Rams mieli pomysł, jak wyjść z kryzysu, a terminarz nie jest dla nich łaskawy.

*

Zdarzenie tygodnia:

AG: Trade deadline

W ostatnich dnia okna transferowego mieliśmy bardzo dużo wymian. Drużynę zmienili m.in. TJ Hockenson, Roquan Smith, Chase Claypool, Bradley Chubb i Calvin Ridley. Część drużyn wzmacniała się przed playoffami, inne zbierały wybory w drafcie na przyszłe sezony. We wtorkowy wieczór co kilkadziesiąt minut dostawaliśmy informacje o kolejnej ważnej wymianie. Był to szczególnie intensywny i emocjonujący czas, prawie jak niedzielne wieczory.

AŁ: Szalony trade deadline

Cóż można powiedzieć – działo się. Najciekawsze i najbardziej zaskakujące ruchy zrobili moim zdaniem Bears i Vikings – do Illinois przenosi się Chase Claypool, a do Minnesoty T.J. Hockenson. Szczególnie transfer tego pierwszego wziął mnie z zaskoczenia, Steelers oddali w końcu swojego najlepszego młodego skrzydłowego. Ba, jednego z najlepiej zapowiadających się w swojej klasie! Do końca w grze o byłego już zawodnika Steelers byli również Green Bay Packers, jednak to Misie przedstawiły lepszą ofertę. Trzeba przyznać, że Claypool bardzo by się drużynie z Wisconsin przydał – po stracie Davante Adamsa potrzebują jakoś napędzić skrzydła, Watkins i Lazard to trochę za mało. Ostatecznie młody skrzydłowy trafił do dywizyjnego rywala, a popularne Serki zostały z niczym. Na konto Packers trzeba zapisać ogromny minus i przyznać im tytuł frajerów trade deadline.

DP: Seahawks pokonują Giants

Giants nadal pozostają w czołówce, Seattle nie pozwala jednak kibicom z Nowego Jorku bujać w obłokach. Wygrane na styk, w końcu dogoniły drużynę Briana Dabolla, natomiast Seahawks zdają się być jedną z lepszych drużyn, nie tylko w NFC West. Geno Smith nadal nie odpisuje tym, którzy go skreślili, a Carroll i Schneider zbierają plony właściwych decyzji z free agency i draftu. Obecna defensywa zaczyna powoli przypominać tę z czasów ostatniego Super Bowl, a Kenneth Walker II na RB nie pozwala tęsknić za Pennym. Seahawks mogą namieszać.

DK: Bradley Chubb w Dolphins

Moja ulubiona drużyna nie składa broni i konsekwentnie próbuje stworzyć dopasowaną układankę w swoim routerze. Tuż przed trade deadline, do Miami trafił Bradley Chubb, jeden z kapitanów Denver Broncos! W drugą stronę powędrował Chase Edmonds oraz wybór w 4 rundzie draftu 2024.

JC: Bradley Chubb w Miami Dolphins

Delfiny się wzmacniają, a rywalizacja w dywizji AFC East nabiera rumieńców. Były gracz Denver Broncos podpisał z Dolphins 5-letni kontrakt o wartości 119 milionów dolarów, z czego 63.2 ma gwarantowane. 

MM: Zmiany w Waszyngtonie?

Czy kibice Commanders w końcu będą mogli świętować? Według informacji mediów, Dan Snyder zatrudnił doradców, którzy mają pomóc mu w sondowaniu rynku w przypadku sprzedaży klubu. Czy nadszedł TEN dzień?

***

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: