Skip to content

Draftowe oceny #4. AFC North – dywizja świetnych draftów?

W kolejnym odcinku draftowych ocen przenosimy się na północ, do ostatniej dywizji w AFC. I trzeba przyznać, że AFC North ma za sobą naprawdę ciekawy draft, który wzmocni i tak już bardzo mocną rywalizację.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.

*****

Na początek przypominamy parę ważnych informacji:

  • Jeśli uważacie, że nie ma co szastać ocenami, bo wszystko i tak wyjaśni się za 2-3 sezony to… macie rację. Nawet najpewniejszy i najbardziej obiecujący gracz może z różnych powodów nie wypalić, dlatego oceny są tylko i aż informacyjne – jak dany gracz wyglądał na uczelni, jak ocenia się jego potencjał i jak na ten moment ocenia go liga NFL. Dodatkowo co dana drużyna „myślała”, biorąc akurat to nazwisko. W wielu przypadkach oceny są ostatecznie trafne, ale na ten moment trudno z pewnością stwierdzić, które akurat okażą się przestrzelone, więc potraktujcie to jako zabawę z dużą dozą researchu i informacji;
  • Wspomniana zabawa jest subiektywną (bo w sumie jaką inną) oceną autora, który przesiedział masę godzin przy drafcie – czy to oglądając zawodników, czy czytając tonę raportów i informacji o poszczególnych nazwiskach (tak, Kuba jest świrem na tym punkcie, nie pytajcie), więc te oceny mogą się różnić w porównaniu chociażby do innych tego typu artykułów amerykańskich dziennikarzy czy ekspertów. Jeśli wasza drużyna jest oceniona nieco słabiej, to nie znaczy oczywiście, że ten draft okaże się dla niej słaby;
  • Oceniamy przede wszystkim wybranych przez drużynę zawodników – wymiany, które mają wpływ np. na kolejne lata, zostaną wspomniane i mogą mieć wpływ, ale ocena jest generalnie za klasę futbolistów, która w tym roku dołączy do danego zespołu;
  • Jeśli chcecie wiedzieć więcej lub po prostu czegoś nie rozumiecie, pytajcie Kubę lub piszcie w komentarzach – od tego jesteśmy, żeby w tym pomagać, a draft dla początkujących wcale nie jest łatwy do zrozumienia;

*****

Przechodząc do analizy AFC North w głowie miałem tylko jedno – najlepsza dywizja w drafcie. A przynajmniej tak to zapamiętałem. Zobaczmy, jak wyjdzie to w analizie.

 

Cincinnati Bengals

Wybory:

1 (runda, wybór 28). EDGE Myles Murphy

2 (60). CB DJ Turner II

3 (95). DB Jordan Battle

4 (131). WR Charlie Jones

5 (163). RB Chase Brown

6 (206). WR Andrei Iosivas

6 (217). P Brad Robbins

7 (246). DB D.J. Ivey

Ważniejsi UDFA (niewydraftowani wolni agenci): OL Jaxson Kirkland

 

Walczący o mistrzostwo Bengals muszą co roku draftować co najmniej nieźle, jeśli chcą utrzymać się na takim wysokim poziomie, bo już za chwilę przyjdzie im zapłacić grube pieniądze swoim najlepszym zawodnikom, na czele z Joe Burrowem i Jamarrem Chase’em. I wydaje się, że w tym roku wyszło im to całkiem nieźle.

Murphy to wybór z gatunku „może i nieefektowny, ale efektywny”. Zdecydowanie nie był to najbardziej imponujący pass rusher w tegorocznej klasie, dlatego kręciłem nosem, kiedy był przewidywany nawet do pierwszej dziesiątki, wraz z innymi czołowymi nazwiskami. Ale na końcu pierwszej rundy to już co innego – może i nie jest to gość na 15 sacków w sezonie, ale wygląda na takiego, który swoje zrobi i może pomóc się jeszcze bardziej rozkręcić linii Bengals, a kto wie, co zrobi, jeśli rywale będą się skupiać na Treyu Hendricksonie.  Nie jest to mój ulubiony pick Bengals, ale możliwe, że ostatecznie okaże się solidny.

DJ Turner ma jedną ogromną zaletę, którą jest szybkość, a w zasadzie najwięcej szybkości. Przebiegł najszybsze 40 jardów (4.26) spośród wszystkich zawodników w drafcie. Jeśli Bengals ułożą go technicznie, to gość zapowiada się bardzo ciekawie. Problemem jest to, że ma trochę słabe warunki fizyczne, no i technicznie jest dość surowy. Patrząc po samej taśmie i umiejętnościach nie wybrałbym go w drugiej rundzie, ale Bengals wyraźnie stawiają na atletyzm i umiejętności rozwijania graczy przez swoich trenerów.

Moje ulubione wybory zdecydowanie przyszły w rundach 3-6. Każdego z tych zawodników lubię, niektórzy (Jones, Iosivas) byli moimi „sleeperami”, na których trzeba zwrócić uwagę w późniejszych rundach. Generalnie każdego z nich Bengals mogliby wybrać rundę wyżej i też stwierdziłbym, że wszystko się zgadza, więc wartość jest co najmniej dobra. Kluczowy może być tutaj Battle biorąc pod uwagę problemy Bengals, jeśli chodzi o safeties, ale swoje dość szybko może zacząć robić Brown, w zależności od sytuacji Joe Mixona. Za to Jones i Iosivas mają potencjał, by już za chwilę zwiększył się kłopot bogactwa na skrzydłach. Kto wie, czy może od wypalenia któregoś z nich nie będzie zależało, czy Bengals będzie się łatwiej rozstać z Tee Higginsem (jeśli to w ogóle zrobią).

Bardzo ciekawy draft. Żadnego picku, który trudno byłoby zrozumieć, dość różnorodny – z jednej strony zawodnicy z może i niewiele większym potencjałem, ale solidnymi już umiejętnościami (Murphy), z drugiej czysty, surowy potencjał (Turner), a także parę nazwisk, które bardzo lubię jak na miejsca, w których zostali wybrani. Przy okazji zapełnione potrzeby, przynajmniej po części. Jest dobrze.

Ocena: 7,5/10

 

Baltimore Ravens

Wybory:

1 (23). WR Zay Flowers

3 (86). LB Trenton Simpson

4 (124). DL Tavius Robinson

5 (157). CB Kyu Blu Kelly

6 (199). OL Malaesala Aumavae-Laulu

7 (229). OL Andrew Vorhees

UDFA: RB Keaton Mitchell, TE Travis Vokolek

Nie mieli za dużo wysokich picków Ravens (wymienili drugą rundę za Roquana Smitha, co na razie całkiem nieźle im się spłaca), ale zrobili z nich całkiem przyzwoity draft. Wykonali bardzo dobrą robotę w kwestii  wzmocnienia (w końcu!) skrzydeł dla Lamara Jacksona. Podpisanie Odella Beckhama juniora to jedno, ale wydraftowanie Flowersa może być jeszcze lepszą decyzją przyszłościowo. Chłopak może o nie najlepszych warunkach fizycznych, ale szybkościowo i zwinnościowo sobie poradzi, a do tego naprawdę dużo potrafi technicznie. W zasadzie te warunki fizyczne, w starciu z silniejszymi obrońcami, są dla mnie jedynym znakiem zapytania. Jeśli to przeskoczy, to powinien być bardzo dobrym skrzydłowym w tej lidze. Może nawet najlepszym, jakiego miał Lamar od początku kariery (bo OBJ to już nie ten sam gracz, choć pomoże na pewno).

Simpson może się okazać ciekawą wartością. Wydawało mi się, że pójdzie znacznie szybciej, szczególnie jak porównany do niego Jack Campbell trafił w pierwszej rundzie do Lions. Simpson może być naprawdę solidnym LB, szczególnie że nikt od razu nie będzie oczekiwał od niego cudów przy obecności wspomnianego Smitha. Może być za to jego pomocą – jest bardzo atletyczny, niezłe warunki fizyczne. Zobaczymy jak będzie czytał grę w swoim rookie sezonie, bo od tego często zależy dobry/zły początek u środkowych LB.

Z pozostałych lubię pick Kelly’ego, to jeden z zawodników, których nawet wyżej chętnie bym przyjął do swojej drużyny, a Ravens jakiegoś strasznie mocnego secondary ostatnio nie mieli, więc mają ciekawą opcję do rozwoju. Zawsze trzeba też zwracać uwagę na OL, a tu szczególnie Vorhees może być ciekawym przypadkiem – talent na 3-4 rundę, który spadł, bo w trakcie przygotowań do draftu doznał poważnej kontuzji. Czyli w tym sezonie nie zagra, ale to wybór na daleką przyszłość, który może się opłacić. Jedynie co do Robinsona nie jestem do końca przekonany, ale przy wyborach z trzeciego dnia draftu zawsze będę powtarzał, że to już moment, w którym każdy bierze co mu się podoba i ryzyko nie jest zbyt wielkie. Ja mogę stwierdzić, że ktoś mi się podoba bardziej i to widzicie w ocenach, ale ostatecznie często to są wybory pod dany system i to, co lubią poszczególne sztaby.

Draft po prostu bardzo solidny. Z mocnym akcentem na start i ciekawymi 2-3 nazwiskami w późniejszej fazie. Oceniam nieco niżej od Bengals, bo w Cincinnati mieli większą liczbę gości, którzy bardzo mnie ciekawią w późniejszych rundach i widzę ciut więcej potencjału. Swoje zrobił też zapewne brak picku w drugiej rundzie, bo mogło być jedno ciekawe nazwisko więcej, ale tu fani Ravens nie mają co narzekać, bo w zamian dostali Smitha, którego akurat w ocenie nie uwzględniam.

Ocena: 7/10

 

Pittsburgh Steelers

Wybory:

1 (14). OT Broderick Jones

2 (32). CB Joey Porter jr

2 (49). DL Keeanu Benton

3 (93). TE Darnell Washington

4 (132). LB Nate Herbig

7 (241). CB Cory Trice

7 (251). OT Spencer Anderson

UDFA: QB Tanner Morgan

Jeden z moich trzech ulubionych, o ile nie najbardziej ulubiony draft w tym roku. Wszystko tu gra i pasuje pod tych zawodników, których bardzo lubię, zaczynając od Jonesa, być może mojego ulubionego OT w tym roku. W dodatku podoba mi się, że Steelers przeczytali tablicę i przeskoczyli Jets, którzy mogli im go zwinąć. Jeden z problemów drużyny rozwiązany w zasadzie od ręki.

Joey Porter jr to nie tylko syn legendy Steelers, ale też zawodnik z potencjałem na pozycji, której Steelers potrzebowali – lepiej się wybrać nie da. Ciekaw jestem jak będzie z jego zwinnością (jest dość wysoki i raczej celowo nie przechodził testów w tym temacie) na poziomie NFL, ale jeśli to przeskoczy, to Mike Tomlin zrobi z niego kawał gracza.

Benton to z kolei potencjał na następcę Cama Heywarda, który wciąż gra na wysokim poziomie, ale do końca kariery mu zdecydowanie bliżej niż dalej. Zresztą jego obecność może oznaczać dla Bentona same dobre rzeczy – dostanie mentora i nikt nie będzie od niego wymagał, żeby był liderem linii defensywnej już na samym początku. A w pewnym momencie może urosnąć w gościa, który i biegi, i podania będzie bronił na wysokim poziomie. Jedyne co, to atletyzmu nie ma na jakimś super wysokim poziomie, ale gdyby tak było, to nie byłby raczej dostępny w połowie drugiej rundy.

Darnell Washington na koniec trzeciej rundy wydaje się być niesamowitą kradzieżą. Okazało się później, że chodziło o jakieś sprawy zdrowotne i niektóre drużyny nie chciały ryzykować, ale jeśli nie okaże się to niczym poważniejszym, to Steelers pięknie się ustawili. W odróżnieniu od innych czołowych TE, jak Dalton Kincaid czy Sam LaPorta, Washington jest przede wszystkim blokującym, a łapać dopiero się uczy. Niemniej warunki fizyczne i atletyczne ma obłędne (2 metry wzrostu, 120 kg i 4.64 na 40 jardów i dobre testy zwinnościowe!), a blokować już umie tak, że na boisku ma szansę być prawie dodatkowym liniowym. W łapaniu może być nieco ograniczony, ale spokojnie widzę szansę, że stanie się w tym solidny. A połączenie świetnego blokującego z nieźle łapiącym na TE to złoto.

Herbig ciekawa opcja do rotacji, przy nim nie miałem aż tak wysokich ocen, jak przy pozostałych, ale jak na czwartą rundę też jest szansa, że Steelers w swojej mocnej obronie i z tym sztabem coś z niego ulepią.

Nie dość, że Steelers i tak brali wszystkich moich ulubieńców, to w siódmej rundzie pomyślałem: „Jakim cudem Cory Trice jest jeszcze dostępny?” i chwilę potem bum, trafia do Pittsburgha. Ponoć także wynikło to z problemów zdrowotnych, ale to bardzo szybko może okazać się podstawowy zawodnik, a został wybrany w siódmej rundzie. Jedynie Spencer Anderson to pick, który nie grzeje aż tak mocno, ale jest dość atletyczny i mogą go sobie Steelers wychować.

Generalnie na siedem wyborów w drafcie mniej więcej 5 wygląda mi na przyszłych podstawowych graczy, niektórzy może nawet od razu. A potencjał spory na to, żeby niektórzy byli też w czołówce swoich pozycji za kilka lat. Zdecydowanie jeden z ulubionych draftów, o ile nie ulubiony. Na pewno ulubiony w AFC, zobaczymy jak wyjdzie po drugiej konferencji.

Ocena: 9/10

 

Cleveland Browns

Wybory:

3 (74). WR Cedric Tillman

3 (98). DT Siaki Ika

4 (111). OT Dawand Jones

4 (126). DL Isaiah McGuire

5 (140). QB Dorian Thompson-Robinson

5 (142). CB Cameron Mitchell

6 (190). OL Luke Wypler

UDFA: EDGE Jeremiah Martin

Browns zdecydowanie otrzymują nagrodę w kategorii: „Stosunek jakości do możliwości”. Zebrać taką ekipą bez wyborów w pierwszej i drugiej rundzie to naprawdę duży wyczyn. Gdybyście mi powiedzieli, że Jones został wybrany w pierwszej, a Tillman i Ika w drugiej rundzie, to powiedziałbym, że okej, jak dla mnie warto. A tu wszyscy poniżej numeru 70. Jones jest największą (dosłownie – 204cm, 170kg) sensacją, bo był moim ulubionym OT po Jonesie wybranym przez Steelers. Jednak tu też były po pierwsze problemy zdrowotne, a po drugie wątpliwości drużyn, czy aby na pewno zależy mu na futbolu. Jeśli tak, to Browns mogli sobie zapewnić gościa na lata na pozycję premium – w czwartej rundzie. Mogę być nieobiektywny, bo Dawanda uwielbiam, ale zdecydowanie top 3 moich ulubionych wyborów całym drafcie.

A skoro o dużych ludziach mowa Ika (190 cm, 150 kg) może być jedną z odpowiedzi na problemy z obroną biegów Browns. Szczególnie że będzie mógł się uczyć od innego nowego nabytku – Dalvina Tomlinsona. Ika nie jest zbyt atletyczny (inaczej byłby wybrany wyżej), więc trudno sobie wyobrazić, że będzie bardzo dobry w gonieniu rozgrywających, ale już jako „kotwica” w środku linii, która nie przepuści żadnego biegacza, jak najbardziej. A tacy zawodnicy są może nie za bardzo widoczni, ale nieocenieni.

Tillmana jestem z kolei ciekaw. Talent jak najbardziej jest i teraz najważniejsze, żeby złapał chemię z rozgrywającym i wkomponował się w tę grupę WRów, która z Amarim Cooperem, Tillmanem i Elijah Moore’em wygląda co najmniej intrygująco.  Takich trzech graczy w 3-4 rundzie to świetna robota Browns.

Dalej też jest nieźle. Każdy z pozostałych graczy to szansa na solidnych backupów, a DTR to mój ulubiony rozgrywający w tym drafcie spośród tych, co do których nie ma żadnych oczekiwań (czyli wybranych poza czwartą rundą). McGuire do spółki z Iką i Tomlinsonem mogą odbudować środek linii Browns, szczególnie po tym, jak zwolnili Perriona Winfreya.

Bardzo dobry draft, biorąc pod uwagę jak mało możliwości w teorii mieli Browns. Przyznaję też, że każda drużyna, która wybrała jednego z moich ulubionych zawodników w drafcie ma plus do oceny. Patriots, których wiecznie krytykuję, mieli tak z Christianem Gonzalezem, a Browns z Dawandem Jonesem. A nie tylko on jest tutaj po stronie pozytywów.

Ocena: 8/10

*****

Jeśli porównamy drafty dywizyjnie, to AFC North bije na głowę każdą inną w konferencji. Tylko jedna drużyna (Colts) dostała ocenę na poziomie Steelers, ale za to pozostałe ekipy z North mają oceny wyższe niż ich odpowiednicy gdzie indziej. Dość powiedzieć że ocena 7, czyli najniższa w North, nie została przekroczona przez nikogo w AFC West. Wygląda więc na to, że przed nami kolejny rok znakomitej rywalizacji między wszystkimi czterema drużynami na północy. Ja już się nie mogę doczekać.

Autor: Jakub Kazula

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej