Skip to content

Karuzela trenerska w NFL rozpoczęta! Kto szuka, a kto jest na szczycie listy?

Koniec sezonu regularnego w NFL oznacza, że w wielu drużynach, którym nie udało się wejść do fazy play-off, nadchodzą poważne zmiany. Jak co roku zwalniani są trenerzy i generalni menedżerowie, a to czas, żeby przyjrzeć się tej trenerskiej karuzeli. Które drużyny szukają nowych twarzy i które z nich mają największe szanse?

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Minęło już kilka dni od ostatniej, osiemnastej kolejki sezonu 2024 w NFL. Znaczy to ni mniej, ni więcej, że 18 z 32 drużyn zajmuje się już offseasonem – wolnych agentów podpisujemy jednak od marca, a draft jest dopiero w kwietniu, tymczasem niektóre drużyny muszą najpierw przejść przez zmiany w sztabie. Trenerzy główni, koordynatorzy, trenerzy pozycyjni, generalni menedżerowie – pracę w ciągu ostatnich kilku dni straciło kilkadziesiąt osób. Zajmijmy się jednak trenerami głównymi i generalnymi menedżerami. Które drużyny szukają zmian?

Head Coach (HC) i generalny menedżer (GM):

  • New York Jets (bilans 5-12) – ekipa z Nowego Jorku miała długie przygotowanie do trenerskich poszukiwań. Robert Saleh i Joe Douglas zostali zwolnieni jeszcze w pierwszej połowie sezonu, a efekt nowej miotły nie zadziałał. Pod wodzą tymczasowego szkoleniowca Jeffa Ulbricha spisywali się jeszcze gorzej, przez co sezon z największymi oczekiwaniami od dawna skończyli z marnym bilansem. Powiedzieć, że Jets byli przygotowani, to nie powiedzieć nic. Dosłownie w ciągu 2-3 dni po zakończeniu sezonu zaprosili na rozmowy o pracę… no, prawie wszystkich, łącznie na oba stanowiska ponad 20 osób. Sprawdźcie telefony, jest szansa, że dzwonili również do was. Trudno się też dziwić – Jets wydają się być może najmniej ciekawą z dostępnych opcji dla przyszłych trenerów. Rozbity i dość drogi roster z 41-letnim Aaronem Rodgersem, z którym pewnie trzeba będzie się pożegnać, a dodatkowo jeden z najgorszych właścicieli w lidze, który niedawno zasłynął z tego, że mógł wymienić się po skrzydłowego, jednak nie pasowało mu, że ten… ma niskie umiejętności w grze Madden NFL. Co więcej, ten skrzydłowy to Jerry Jeudy, który ostatecznie miał w tym sezonie prawie 1230 jardów – więcej niż ktokolwiek w Jets. A to tylko jeden z wielu przykładów. Jets nie będą rozchwytywaną posadą;
  • Las Vegas Raiders (4-13) – długo zastanawiali się właściciele Raiders nad zwolnieniem Antonio Pierce’a, jednak zrobili to po zaledwie roku. On podobnie jak Jerod Mayo w Patriots nie uratował się końcówką sezonu, a Mark Davis z grupą właścicieli mniejszościowych (w skład których wchodzi m.in. Tom Brady) rozpoczyna poszukiwania nowego trenera, które przyjedzie do Miasta Grzechu. Tu pojawia się Mike Vrabel, który grał z Bradym w drużynie, a sam legendarny rozgrywający dzwonił ponoć… do Billa Belichicka, choć to raczej się nie wydarzy. Ciekawostką jest jednoczesne zwolnienie generalnego menedżera Toma Telesco, który ma za sobą dobry draft i zdawał się być bezpieczny. Dlaczego więc został zwolniony? Możliwe że Raiders próbują podnieść swoją pozycję negocjacyjną – kandydaci na trenerów lubią sytuację, w której mogą zasugerować swojej nowej drużynie swoje kandydatury na GMów, z którymi dobrze się dogadują. Dość niespodziewanie zaproszenie na rozmowę przyjął od nich ofensywny koordynator Lions, Ben Johnson, o którym wstępnie mówiło się, że drużyn bez dobrych rozgrywających w składzie chciał nie będzie. Raiders mogą być więc lepszą opcją niż wydawało się im samym – a zwolnieniem Telesco starają się zmaksymalizować zainteresowanie czołowych nazwisk na rynku;

Tylko Head Coach (HC):

  • New England Patriots (4-13) – dla osób nieśledzących za bardzo Patriots w tym sezonie, zwolnienie Jeroda Mayo może wydawać się dziwne. Zaledwie po roku? Przecież nikt się po Patriots cudów nie spodziewał. Jednak ten rok pokazał, że o ile w przyszłości Mayo może być jeszcze dobrym trenerem, o tyle posadę otrzymał jakieś 2-3 sezony za wcześnie. Pełen chaos na boisku i poza nim, regres w trakcie sezonu, brak odpowiedzialności za wyniki, a dodatkowo „kwasy” wychodzące z szatni już po zwolnieniu. To się nie mogło udać. Przed rokiem Patriots nawet nie przeprowadzili procesu rekrutacyjnego – wykorzystali zapis w umowie Mayo i od razu ogłosili go trenerem. Teraz będzie inaczej, choć wszystko wskazuje na to, że właściciel Robert Kraft ponownie ma w głowie byłego linebackera swojego zespołu – Mike’a Vrabela i to on jest celem numer jeden, chociaż drugim z faworytów jest ofensywny koordynator Detroit Lions, Ben Johnson, który pasowałby do rozgrywającego Drake’a Maye’a. Żadnych zapisów w kontrakcie nie ma, więc proces rekrutacyjny musi zostać przeprowadzony, jednak źródła ligowe sugerują wyraźnego faworyta. Sprawę potwierdza fakt, że w odróżnieniu od innych drużyn Patriots z poważnych kandydatów wysłali zaproszenia tylko Vrabelowi i Johnsonowi. Odrzucił je z kolei Aaron Glenn, o którym za chwilę, a to może oznaczać, że środowisko wie już mniej więcej, kto przejmie ekipę z Nowej Anglii;
  • New Orleans Saints (5-12) – Dennis Allen to jeden z trzech trenerów, który stracił pracę w trakcie sezonu. Saints zaczęli znakomicie, jednak w miarę upływu czasu wyszło na to, że to nie ma prawa się udać. Zastąpić Seana Paytona się nie udało, a teraz będzie próbował tego dokonać kto inny – wielu i tak sugerowało, że Allen powinien zostać zwolniony już rok temu. Saints regularnie muszą używać specjalnych sposobów na to, by finansowo utrzymać się w ramach salary capu, co będzie ograniczało poczynania nowego trenera – przynajmniej na początku. Pozostanie również kwestia rozgrywającego, ponieważ Derek Carr nie jest długofalową odpowiedzią. Jednym z kandydatów jest powiązany w przeszłości z Saints Aaron Glenn (defensywny koordynator Lions);
  • Chicago Bears (5-12) – nie tak to miało wyglądać. Matt Eberflus już rok temu siedział na „gorącym krześle”, jednak ostatecznie przekonał do siebie właścicieli na jeszcze jeden sezon. Z jedynką draftu Bears wydraftowali rozgrywającego Caleba Williamsa, który w niezłym rosterze szybko miał pokazać, że jest przyszłością zespołu. Caleb jak najbardziej pokazał, że może nią być, bo przebłyski jego potencjału pojawiały się przez cały sezon, jednak dookoła niego już tak kolorowo nie było i Eberflus pracę stracił. Teraz prawdopodobnie Bears poszukają trenera ofensywnego, właśnie ze względu na Caleba i jednym z faworytów także jest wspomniany Ben Johnson. Choć tu nazwiska mogą się powtarzać, bo wakaty Patriots i Bears są przez ekspertów uznawani za najbardziej atrakcyjne – ze względu na młodych QB z dużym potencjałem, dużo pieniędzy do wydania i wysoki pick w drafcie. W tych dwóch ostatnich kwestiach lepsi są Patriots, jednak Bears mają mocniejszy roster. Niemniej i jedni, i drudzy są na szczycie list wielu kandydatów;
  • Jacksonville Jaguars (4-13) – jest rozgrywający na lata w postaci Trevora Lawrence’a (a przynajmniej jego kontrakt tak sugeruje), jest kasa do wydania, jest top 5 wybór w drafcie. A to wszystko po zwolnieniu Douga Pedersona, który dobrej opinii u kibiców sobie nie wyrobił. Całkiem niezły start, podobnie jak u Patriots i Bears. Jest jednak jeden problem, przez który wakat Jags nie jest oceniany tak wysoko – generalny menedżer Trent Baalke. Jednym z największych zaskoczeń tego offseasonu jest jak na razie fakt, że Baalke utrzymał posadę, bo w ostatnich latach jest co najwyżej przeciętny w swoich działaniach, a często po prostu słaby. Mimo to jego relacja z właścicielami Jaguars jest na tyle silna, że przetrwał kolejnego head coacha. Źródła dziennikarskie informują, że obecność Baalkego może zniechęcić do współpracy co najmniej kilku wysoko postawionych kandydatów. Inne dodają, że jest szansa na zwolnienie Baalkego, jeśli nowy trener nie będzie chciał z nim współpracować. I to chyba jedyna szansa, żeby topowy kandydat pojawił się na Florydzie;

Tylko generalny menedżer:

  • Tennessee Titans (3-14) – największa niespodzianka dotychczasowego offseasonu to zwolnienie przez Titans generalnego menedżera Rana Carthona. Co jest o tyle dziwne, że rok temu Carthon otrzymał lukratywne przedłużenie kontraktu, a w międzyczasie nie zdawał się zrobić nic zasługującego na zwolnienie. Czyżby nieporozumienie z trenerem Brianem Callahanem? Jeśli tak , to w Titans pojawia się problem braku stabilności – po sezonie 2022 został zwolniony GM Jon Robinson, po sezonie 2023 HC w postaci wspomnianego Vrabela, a teraz Carthon. Zdaje się to być nieco raptowna decyzja, która może odstraszyć niektórych przyszłościowych kandydatów;

 

*****

Jeśli chodzi o generalnych menedżerów, siatka poszukiwań Jets, Raiders i Titans jest na tyle szeroka, a samo zatrudnienie na tyle specyficzne (bo nie widać gołym okiem efektów pracy kandydatów, w odróżnieniu chociażby od trenerów-koordynatorów), że o kandydatach trudno mówić. Wiemy jednak, którzy trenerzy mają największe szanse, by w tym cyklu dostać pracę w jednej z sześciu dostępnych drużyn. Zdaje się nawet, że mamy swego rodzaju „pewniaków”. Kogo już w kolejnym sezonie możemy zobaczyć w roli head coacha?

  • Ben Johnson (ofensywny koordynator Detroit Lions) – najbardziej pożądany kandydat ostatnich dwóch sezonów. Już po sezonie 2022 miał szanse, by zostać trenerem głównym, jednak postanowił zostać dłużej w Detroit. Podobnie stało się po sezonie 2023 – wtedy było to bardzo dużą niespodzianką. Johnson od trzech sezonów tworzy od podstaw ofensywę Lions, jedną z najlepszych i najlepiej zbudowanych w lidze. To dzięki niemu odrodził się rozgrywający Jared Goff po słabej końcówce w Los Angeles Rams. Jest uważany za być może kolejnego genialnego ofensywnego head coacha pokroju  Seana McVaya, Kyle’a Shanahana czy Kevina O’Connella. Źródła dziennikarskie twierdzą, że Johnson czeka na odpowiednią sytuację do przejęcia własnej drużyny i nie będzie przyjmował zaproszenia na każdą rozmowę, na którą został zaproszony, tylko na te, które go interesują. W tym offseasonie przyjął zaproszenia od czterech zespołów – Bears, Patriots, Jaguars i Raiders. Czy w końcu znajdzie idealne dla siebie połączenie? Minus – brak doświadczenia jako HC, co zostawia znak zapytania, bo nie każde przejście do tej roli wychodzi tak, jak powinno. Jednak McVay/Shanahan/O’Connell także takiego nie mieli. Ma za to doświadczenie w trenowaniu prawie każdej ofensywnej pozycji jako trener pozycyjny, a potem koordynator – w NFL jest od 2012 roku, mimo że ma dopiero 38 lat. Prawdopodobnie pierwszy wybór Bears i Jaguars, o ile rozmowy pójdą dobrze;
  • Mike Vrabel (były HC Tennessee Titans i wieloletni zawodnik) – żaden z tegorocznych kandydatów nie ma takiego doświadczenia w tej pracy jak Vrabel. Head coach Tennessee Titans w latach 2018-23, który w tym czasie dostał m.in. nagrodę dla trenera sezonu 2021 i regularnie robił wynik ponad stan z nie tak mocnymi rosterami Titans. Najgorsza była sama końcówka, która była jednym z powodów (obok m.in. konfliktu z GM-em i właścicielami), że jest teraz dostępny. Rok przerwy spędził m.in. jako konsultant w Cleveland Browns i poszerzając swoje umiejętności i kontakty. Wiele osób w lidze było zaskoczonych, że nie dostał pracy od razu po zwolnieniu rok temu. Wydaje się jednak, że swoje zrobił konflikt z właścicielami oraz… fakt, że nikt nie spodziewał się go na rynku. Znakomity „culture builder”, dla którego zawodnicy będą chcieli grać. Minus – Vrabel to typ head coacha-lidera, który nie jest jednocześnie człowiekiem wywołującym zagrywki, dlatego do działania swoich pomysłów potrzebuje dobrych koordynatorów ofensywny i defensywy – a to nie zawsze mu wychodziło. To był jeden z powodów, dla którego końcówka w Titans nie była tak dobra. Na ten moment absolutny faworyt do objęcia posady HC Patriots – to ich były zawodnik, członek Patriots Hall of Fame, który według raportów bardzo chciałby przejąć swój stary zespół. A jego właściciele bardzo by chcieli, żeby to zrobił;
  • Aaron Glenn (defensywny koordynator Detroit Lions) – jedyny człowiek, który dostał zaproszenie na rozmowę od wszystkich sześciu drużyn szukających HC – pojawi się na pięciu z nich. Odrzucił możliwość rozmowy w Patriots, częściowo ze względu na mało czasu na rozmowy (jako trener drużyny play-offowej może rozmawiać tylko przez 3 dni), a częściowo dlatego, że Patriots są pewnie jego najmniejszą szansą na zatrudnienie. Niemniej to mówi wiele – Glenn pokazał się w sezonie regularnym, w którym jego obrona, mimo absurdalnie dużej liczby kontuzji, wciąż znajdowała sposoby na wznoszenie się na co najmniej solidny poziom. Niewielu koordynatorów przetrwałoby taki szpital. Na jego korzyść przemawia bardzo duże doświadczenie jako zawodnik (1994-2008) i trener (od 2014) w NFL. Na niekorzyść – że jest defensywnym trenerem w mocno ofensywnej lidze. Raporty stawiają go w roli faworyta do posad Saints i Jets;
  • Joe Brady (ofensywny koordynator Buffalo Bills) – swego czasu „złote dziecko” świata trenerskiego. W wieku zaledwie 30 lat był częścią sztabu uczelni LSU i współtworzył historyczny atak podaniowy z Joe Burrowem, Justinem Jeffersonem i JaMarrem Chase’em. Jego kariera nieco wyhamowała, kiedy został ofensywnym koordynatorem Carolina Panthers w sztabie Matta Rhule i został zwolniony jako „kozioł ofiarny” w 2021 roku. Po kilku latach wydaje się, że to nie w Bradym był problem. Rhule pracy w NFL nie ma, a Brady przeszedł do Buffalo Bills, gdzie po pewnym czasie jako trener rozgrywających został ofensywnym koordynatorem. Efekt? Męcząca się w sezonie 2023 ofensywa odmieniła się po przejęciu przez Brady’ego, a w sezonie 2024 Josh Allen jest głównym kandydatem do nagrody MVP. Brady może już w tym sezonie dostać własną drużynę do poprowadzenia, mimo dopiero 35 lat na karku. Minus – brak doświadczenia, znacznie większy niż u Johnsona, ale w końcu mówimy o „złotym dziecku”;
  • Liam Coen (ofensywny koordynator Tampa Bay Buccaneers) – trener z dużym doświadczeniem w futbolu uniwersyteckim. W NFL uczył się od Seana McVaya, a od 2018 w dość dziwny sposób mieszał na zmianę pracę w Los Angeles Rams i na uniwersytecie Kentucky. Ostatecznie dostał swoją ofensywę (łącznie z playcallingiem, za który w Rams odpowiada McVay) i stworzył z Bucs jedną z najlepiej punktujących drużyn w lidze. Wielu obawiało się, czy czar Bakera Mayfielda nie pryśnie po zmianie koordynatora (Dave Canales przed rokiem został HC Carolina Panthers), a tymczasem punktowo jest ona nawet lepsza i duża w tym zasługa Coena. Razem z Bradym kandydaci do przejęcia posady w Jaguars, jeśli Jaguars nie zdecydują się na Johnsona lub Johnson nie zdecyduje się na nich;
  • Brian Flores (defensywny koordynator Minnesota Vikings, HC Miami Dolphins 2019-21) – być może najbardziej skomplikowana kandydatura ze wszystkich. Flores potrafi stworzyć znakomitą defensywę, to wiemy doskonale. Był de facto defensywnym koordynatorem New England Patriots w sezonie 2018, gdy Patriots całkowicie stłamsili ofensywę Los Angeles Rams w Super Bowl. Aktualnie jest autorem jednej z najlepszych obron ligi w Vikings, a i jego obrony w Dolphins nie były wcale najgorsze. Problemy? Przede wszystkim pozew w temacie dyskryminacji, który złożył przeciwko lidze. A dodatkowo słaba końcówka pobytu w Dolphins, gdzie skonfliktował się z Tuą Tagovailoą, a będący wtedy w drużynie zawodnicy mówią, że współpraca z Floresem była fatalna. Czy czegokolwiek się nauczył? Gdyby chodziło wyłącznie o aspekt sportowy, Flores mógłby być kandydatem numer 3 tego cyklu za Johnsonem i Vrabelem. Inne problemy zrzucają go jednak nieco niżej;
  • Anthony Weaver (defensywny koordynator Miami Dolphins) – były zawodnik NFL, który przez 12 lat kariery trenerskiej w najlepszej lidze świata zbierał doświadczenie w 6 różnych drużynach. Być może to najważniejsze otrzymał w Baltimore Ravens, gdzie pełnił rolę asystenta HC i trenera linii defensywnej w coraz popularniejszej w lidze defensywie Mike’a Macdonalda. Dzięki temu dostał szansę tworzenia własnej obrony w Dolphins i zrobił to znakomicie, bo ekipa z Miami ma za sobą rozczarowujący sezon, ale nie była to akurat wina formacji defensywnej. Rozmowy kwalifikacyjne Weaver otrzyma na pewno, pytanie czy otrzyma jakąś ofertę;
  • Kliff Kingsbury (ofensywny koordynator Washington Commanders, HC Arizona Cardinals w latach 2019-22) – Kingsbury wrócił do ligi jako koordynator znakomitego pierwszoroczniaka Jaydena Danielsa, przez co od razu pojawiły się spekulacje, że po nieudanych trzech latach w Cardinals może otrzymać kolejną szansę, np. w Bears, bo współpracował z QB Calebem Williamsem na uczelni USC. Jest jednak problem, który jest zbyt wyraźny, by był przypadkiem – ofensywy Kingsbury’ego regularnie słabną w drugiej połowie sezonu. Tak było na uczelni, tak było w Cardinals, a i Commanders minimalnie zwolnili. Bardzo możliwe, że występ Commanders w nadchodzących play-offach będzie miał znaczenie w jego ocenie;
  • Todd Monken (ofensywny koordynator Baltimore Ravens) – jesteś koordynatorem Lamara Jacksona, który w ubiegłym roku zdobył nagrodę MVP, a i w tym jest drugim największym faworytem obok Josha Allena? Dostajesz rozmowy kwalifikacyjne, prosta sprawa. W dodatku nikomu nie powinien umknąć fakt, że Lamar wrzucił wyższy bieg już po przyjściu Monkena. Chwilowo wydaje się być nieco w cieniu innych kandydatów, ale niewykluczone, że będzie o nim głośniej, jak pierwsze nazwiska zejdą z rynku Monken jest jednym z najstarszych kandydatów w tym cyklu (58 lat), co jednak daje mu przewagę doświadczenia. Trenerskie doświadczenie zbiera od 1989 roku, czyli roku, w którym… urodził się Joe Brady;
  • Robert Saleh (HC New York Jest 2021-24) – podobna sytuacja do Floresa. Były head coach i specjalista od defensywy. Różnica jest taka, że Saleh został zwolniony we wciąż trwającym sezonie. Czas działa jednak na jego korzyść. Jets stali się w oczach wielu absolutnie dysfunkcyjną organizacją, zaczynając od właściciela, a drużyna po odejściu Saleha zaczęła grać jeszcze gorzej, szczególnie w obronie, za którą odpowiadał. Czy to wystarczy, by dostać kolejną szansę bycia HC? Nie wiadomo, ale minimum posada defensywnego koordynatora powinna na Saleha czekać;

Inni liczący się kandydaci otrzymujący rozmowy od drużyn:

  • Kellen Moore (OC Philadelphia Eagles)
  • Arthur Smith (OC Pittsburgh Steelers)
  • Drew Petzing (OC Arizona Cardinals)
  • Mike Kafka (Asst. HC/OC New York Giants)
  • Steve Spagnuolo (DC Kansas City Chiefs)
  • Vance Joseph (DC Denver Broncos)

 

Wywiady trwają, niektóre drużyny (Patriots?) będą chciały zakończyć swoje procesy jak najszybciej, inne mogą nieco poczekać, szczególnie że niektórzy faworyci są trenerami drużyn z aspiracjami walki o Super Bowl, a dopiero po odpadnięciu danej drużyny można spotkać się z kandydatem osobiście. O tym, kto z wyżej wymienionych został nowym trenerem i której konkretnie drużyny, dowiecie się z tekstów i mediów społecznościowych NFL Polska.

Autor: Jakub Kazula

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej