Lecimy do Kalifornii! UCLA vs USC na słynnym Rose Bowl w Pasadenie!
Na tegoroczne Święto Dziękczynienia wraz z Football Trips – wyjazdy na mecze lecimy do Stanów Zjednoczonych na wyjątkowe spotkania ligi NFL oraz starcie College Football na słynnym stadionie Rose Bowl w Pasadenie. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was serię tekstów, które przybliżą pojedynki czekające nas na miejscu. Bez zbędnego przedłużania – zapraszamy do zapoznania się z trzecim pojedynkiem – UCLA vs USC!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
SĄ WYJAZDY DO USA… I SĄ WYJAZDY, KTÓRE PAMIĘTA SIĘ DO KOŃCA ŻYCIA! Po wielkim sukcesie Nowego Jorku i Kansas City, wracamy z mega petardą. Na Waszą prośbę lecimy na Zachodnie Wybrzeże – prosto do słonecznej Kalifornii! I to w Święto Dziękczynienia!

***
Z tego miejsca przed rozpoczęciem czytania zapowiedzi trzeciego meczu, zapraszamy na zapoznanie się z pierwszym oraz drugim pojedynkiem rozgrywanym w Święto Dziękczynienia i Sunday Night Football.
Lecimy do Kalifornii! Los Angeles Chargers vs New England Patriots w Sunday Night Football!
***
UCLA Bruins vs USC Trojans
Czas na trzecie spotkanie, które zobaczymy na własne oczy podczas tego wyjazdu. W mojej opinii będzie to najciekawsze doświadczenie, ponieważ futbol akademicki w Stanach Zjednoczonych to coś znacznie więcej niż tylko studenckie rozgrywki – to prawdziwa religia, którą wyznają miliony Amerykanów. Mecze w ramach College Football to nie tylko rywalizacja sportowa na najwyższym poziomie, ale przede wszystkim niesamowita otoczka wokół samego wydarzenia. Pod stadion warto przyjść przynajmniej 3-4 godziny przed pierwszym gwizdkiem, aby poczuć klimat gigantycznego pikniku (tzw. tailgatingu), zobaczyć przemarsz orkiestr marszowych obu uczelni, a na obrzeżach boiska wypatrywać słynnego Dzwonu Zwycięstwa. Kulminacyjnym momentem jest wybiegnięcie obu zespołów na murawę – moment, który w futbolu akademickim obrósł już legendą.
Historia pojedynków między uniwersytetami UCLA i USC sięga 1929 roku. W pierwszym, historycznym starciu drużyna Trojans pokonała rywali aż 76:0. Na swoje premierowe zwycięstwo ekipa Bruins musiała czekać aż do 1942 roku, kiedy to pokonała oponentów na ich własnym terenie 17:14. Przez kolejne dziesięciolecia oba uniwersytety zaciekle rywalizowały o miano tego lepszego w Los Angeles. Ta rywalizacja jest jedną z najbardziej nietypowych w całej NCAA, ponieważ kampusy obu uczelni dzieli zaledwie 12 mil (19 km). Do tej pory zespoły rozegrały ze sobą 93 spotkania: 52 razy triumfowali USC Trojans, 34 razy UCLA Bruins, a 7 meczów zakończyło się remisem.
Dzwon Zwycięstwa
Kiedy drużyny futbolowe obu uczelni stają naprzeciw siebie, stawką meczu jest Dzwon Zwycięstwa. To legendarne trofeum pierwotnie służyło w starej lokomotywie linii kolejowej Southern Pacific, a w 1939 roku zostało podarowane studentom UCLA przez Stowarzyszenie Absolwentów tej uczelni.
Dzwon stanowił dumny symbol UCLA zaledwie przez dwa lata – w 1941 roku skradła go bowiem powiązana z USC organizacja Trojan Knights. Złodzieje ukrywali go w różnych miejscach przez ponad rok, dopóki jego zdjęcie nie pojawiło się na łamach studenckiego magazynu USC Wampus. Incydent ten wywołał między uniwersytetami prawdziwą wojnę na psikusy. Konflikt trwał do 1942 roku, kiedy to przewodniczący samorządów obu uczelni zawarli porozumienie: uzgodnili, że dzwon stanie się oficjalnym trofeum przechodnim, wręczanym zwycięzcy corocznego meczu futbolowego UCLA-USC.
Sam dzwon wykonany jest z mosiądzu, a jego metalowy stelaż maluje się na kolor błękitny lub kardynalski – w zależności od tego, która uczelnia wygrała mecz i zdobyła do niego prawa. Gdy trofeum trafia w ręce UCLA, za jego bezpieczeństwo i pielęgnację odpowiada Komitet Rajdowy (UCLA Rally Committee).
Kiedy natomiast wygrywa USC, to na Trojan Knights spoczywa obowiązek ukrywania, ochrony i prezentowania dzwonu, w tym bicia w niego podczas domowych spotkań. Obecnie Dzwon Zwycięstwa znajduje się w posiadaniu USC po ich wygranej 29:10 w meczu rozegranym 29 listopada 2025 roku.
Stroje meczowe
Większość meczów futbolowych w USA rządzi się zasadą: gospodarz gra w kolorach ciemnych/domowych, gość w białych. W meczu UCLA–USC jest inaczej. Przez dekady obie drużyny zakładały swoje podstawowe, kolorowe stroje (UCLA błękitno-złote, USC kardynalsko-złote). Choć przepis ten został na moment zablokowany przez ligowe reguły (nakazujące gościom grę na biało), tradycję oficjalnie przywrócono. Widok błękitu i głębokiej czerwieni ścierających się na zielonej murawie Rose Bowl tworzy jeden z najbardziej ikonicznych obrazów w całym amerykańskim sporcie.
Świątynia Amerykańskiego Futbolu: Rose Bowl Stadium
Mecz o Dzwon Zwycięstwa odbywa się na jednym z najbardziej kultowych i zmitologizowanych obiektów sportowych na świecie. Choć na co dzień zlokalizowany w malowniczej Pasadenie Rose Bowl służy jako domowy obiekt drużyny UCLA (od 1982 roku), to w dniu derbów cały stadion jest podzielony idealnie na pół.
Ten monumentalny obiekt, otwarty w 1922 roku i wpisany na listę Narodowych Pomników Historii USA, kryje w sobie magię, jakiej próżno szukać w nowoczesnych, naszpikowanych technologią arenach. Jego potężna, surowa konstrukcja nie posiada tradycyjnych pięter – to jedna, gigantyczna, betonowa misa, która potrafi pomieścić blisko 90 tysięcy widzów. Taka architektura sprawia, że gdy tłum zamiera w oczekiwaniu na kluczową akcję, a sekundę później eksploduje radością, ryk dziesiątek tysięcy gardeł staje się wręcz ogłuszający i fizycznie wyczuwalny na murawie.
Swoją globalną sławę stadion zawdzięcza noworocznemu starciu Rose Bowl Game, rozgrywanemu tutaj od stycznia 1923 roku. Amerykanie z ogromnym szacunkiem nazywają to wydarzenie „Dziadkiem wszystkich meczów” (The Granddaddy of Them All), uznając je za najbardziej prestiżowe starcie pucharowe w całym futbolu akademickim.
Jednak magia Rose Bowl to nie tylko to, co dzieje się na boisku, ale przede wszystkim unikalny rytuał, który rozpoczyna się na wiele godzin przed pierwszym gwizdkiem. Otaczające stadion zielone pola golfowe zamieniają się wtedy w tętniące życiem, gigantyczne miasteczko piknikowe. To właśnie pod kalifornijskimi palmami odbywa się słynny tailgating – tysiące kibiców obu drużyn, ubranych w barwy swoich uczelni, rozstawia grille, sączy drinki i bawi się w rytm muzyki. Wspólne świętowanie pod gołym niebem, w otoczeniu gór San Gabriel, to absolutny punkt obowiązkowy każdej wyprawy i doświadczenie, które pozwala w pełni zrozumieć, dlaczego dla Amerykanów college football jest czymś więcej niż tylko sportem.
Rywalizacja nie tylko na boisku
Gorączka derbowa w Los Angeles nie ogranicza się wyłącznie do czterech kwart spędzonych na stadionie. Prawdziwa walka wybucha znacznie wcześniej i przenosi się bezpośrednio na kampusy obu uniwersytetów. Najbardziej spektakularnym tego dowodem jest coroczna „operacja obronna” w samym sercu kampusu USC. W tygodniu poprzedzającym mecz – znanym jako Rivalry Week – tamtejsi studenci ze śmiertelną powagą podchodzą do ochrony swojego najcenniejszego symbolu: spiżowego pomnika wojownika, zwanego potocznie Tommy Trojan. Aby zapobiec partyzanckim akcjom kibiców UCLA, którzy marzą o przemalowaniu statuy na swój błękitny kolor, pomnik zostaje szczelnie, od stóp do głów, owinięty grubymi warstwami taśmy klejącej i folii budowlanej. Przez całą dobę wokół tego prowizorycznego „kokonu” czuwają studenckie warty, gotowe odeprzeć każdy atak dywersyjny rywali.
Ta niemal militarna mobilizacja młodzieży doskonale odzwierciedla mentalność, jaką przed laty zaszczepił w Los Angeles legendarny trener UCLA, Henry „Red” Sanders. To właśnie jemu przypisuje się kultowy w świecie amerykańskiego sportu cytat, który idealnie definiuje ciężar gatunkowy tych derbów. Sanders, zapytany o znaczenie rywalizacji z lokalnym rywalem, rzucił bez wahania: „Pokonanie 'SC to nie jest kwestia życia lub śmierci. To coś znacznie ważniejszego”. Te słowa, wypowiedziane w połowie ubiegłego wieku, do dziś wiszą w powietrzu nad miastem w każdy meczowy weekend, przypominając, że w tej potyczce stawką jest absolutna, roczna dominacja w Mieście Aniołów.
Autor: Jakub Ciurkot
***
JAK SIĘ ZAPISAĆ?
Liczba miejsc jest ograniczona! Chcesz poznać szczegóły i zgarnąć pełną ofertę?
- Zadzwoń bezpośrednio do organizatora, pod nr telefonu 519 441 233
- Napisz „NFL” w komentarzu
- Wyślij do nas wiadomość prywatną
- Lub napisz maila na: nflpolska@gmail.com
Do zobaczenia w LA!
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories