NFC Conference Championship – Washington Commanders @ Philadelphia Eagles
Niektórzy nazywają tegoroczny mecz o mistrzostwo konferencji NFC „przystawką przed daniem głównym” ale fani Commanders, Eagles ale także pewnie wielu innych ekip nie zgodzą się z tym stwierdzeniem. Zapraszamy więc na zapowiedź głównego dania wieczoru jakim będzie starcie na Lincoln Financial Field.
21:00 #6 Washington Commanders @ #2 Philadelphia Eagles

Gdy Commanders (oczywiście wówczas pod inną nazwą) ostatni raz grali w finale konferencji, większości aktualnych zawodników NFL nie było jeszcze na świecie. Miało to miejsce w sezonie 1991/1992 kiedy to w meczu o mistrzostwo NFC pokonali Lions 41-10 a następnie triumfowali w Super Bowl XXVI zdobywając swój piąty tytuł.
Nie ma więc wątpliwości, że na taki sezon kibice ekipy ze stolicy USA czekali bardzo długo. Nie dziwi fakt, że Dan Quinn w swoim pierwszym roku pracy na wschodnim wybrzeżu znalazł się w gronie finalistów plebiscytu na Trenera Roku.
Zasługi trenera to jedno ale nie da się ukryć, że nie byłoby Commanders w tym miejscy gdyby nie ogromny talent Jaydena Danielsa. Do tej pory Daniels często porównywany był do CJ Strouda – obaj zostali wybrani z #2 w drafcie i obaj w debiutanckim sezonie nie tylko weszli ze swoją drużyną do play-offów ale także przebrnęli fazę Wild Card. Po zwycięstwie w meczu z Lions i awansie do finału konferencji czas zmienić porównanie. Daniels jest szóstym rookie QB w historii, który zagra jako starter w Conference Championship.
Jayden Daniels will be just the SIXTH rookie quarterback to start a Conference Championship game since the NFL merger in 1970 👏 pic.twitter.com/RNe2TM3YUa
— FOX Sports: NFL (@NFLonFOX) January 22, 2025
Jest jednak jedna rzecz, która wyróżnia QB Commanders od wymienionych na powyższej grafice poprzedników. Każdy z nich mógł liczyć na wydatną pomoc ze strony swojej defensywy. Steelers w 2004 i 49ers w 2022 byli najlepsi w lidze pod względem liczby traconych punktów. Bucs, Ravens i Jets w pierwszych sezonach Kinga, Flacco i Sancheza zajmowali w tej klasyfikacji 3. miejsce. Tymczasem Commanders plasują się pod tym względem zaledwie na 18. miejscu – są więc w dolnej połówce ligi. Żaden z 5 rookie QBs którzy zagrali w finale konferencji ów finału nie wygrał. Czy Daniels mimo niewielkiej pomocy defensywy będzie pierwszym, któremu się to uda?
Stwierdzenie, że Daniels dźwiga drużynę na swoich barkach nie jest więc przesadą. Młody QB w tych play-offach nie tylko nie rzucił INT ani nie zaliczył fumble ale nie stracił także jardów po sackach. Został zsackowany zaledwie raz i to na 0 jardów. Defensywa Eagles to jednak wyższa półka niż Buccaneers i Lions więc przed Jaydenem nie lada wyzwanie.
Krótko po wyborze z #1 draftu Caleb Williams powiedział wybranemu w 4. rundzie punterowi Tory’emu Taylorowi, że nie czeka go zbyt dużo pracy. Tymczasem Taylor skończył sezon jako drugi najczęściej puntujący zawodnik w lidze. Nic nie wiadomo na temat tego by Jayden Daniels miał dawać podobne obietnice Tressowi Wayowi a on akurat mógłby to zrobić. W tym sezonie spotkań, w których Commanders mieli 0 strat w ataku i 0 puntów było aż trzy. To znaczy, że w 3 meczach każda seria ofensywna ekipy ze stolicy kończyła się punktami (lub końcem połowy) – były to starcia Week 2 z Giants, Week 3 z Bengals i Wild Card przeciwko Buccaneers. Tom Brady, Joe Montana, Patrick Mahomes i Peyton Manning mają na koncie ŁĄCZNIE zaledwie 2 takie mecze – Daniels zanotował 3 już w debiutanckim sezonie.
Czasami zdarza się tak, że w play-offach objawia się niespodziewanie nowa gwiazda drużyny. W tym roku mamy taką sytuację w Commanders. WR Dyami Brown w dwóch meczach postseason złapał już podania na łączną liczbę 187 jardów. Mowa o zawodniku który w pierwszych trzech sezonach w lidze notował odpowiednio 165, 143 i 168 jardów przez cały rok. W aktualnych rozgrywkach było widać, że jego rola w drużynie zwiększyła się bo sezon zasadniczy skończył z 308 jardami. Mało kto jednak spodziewał się aż takiej eksplozji formy w play-offach.
Nie można nie wspomnieć także o innym ze skrzydłowych Commanders, tym który właściwie pełni w tej ekipie rolę WR1. Terry McLaurin ma za sobą sezon życia jeśli chodzi o zdobyte przyłożenia (13 czyli ponad połowa tego co przez pierwsze 5 lat w WAS) a w play-offach meldował się z piłką w polu punktowym w obu spotkaniach. „Scary Terry” przez lata cierpiał z powodu braku sensownych QB. Teraz wreszcie doczekał się odpowiednio utalentowanego rozgrywającego i być może uda mu się nawet zagrać w Super Bowl.
There’s nobody more deserving of the success they’re having right now than Terry McLaurin
He’s been loyal to the Commanders during the lowest of lows & now he gets to enjoy the highest of highs
All he needs now is a shot at a ring.. pic.twitter.com/riC8Kj24Jn
— Jake Eckberg (@JakeEckbergNFL) January 21, 2025
Jeśli chodzi o defensywę Commanders to w poprzednich zapowiedziach wyróżnialiśmy Frankiego Luvu i Bobby’ego Wagnera ale w meczu z Lions błysnęło kilku innych zawodników. Mike Sainristil zaliczył aż 2 przechwyty a Dorance Armstrong zdobył 2 sacki. Armstrong miał także 0.5 sacka w meczu z Bucs. Więcej powaleń QB z piłką w tym postseason zaliczyli tylko Nolan Smith Jr., George Karlaftis, Kobie Turner i Will Anderson. Dwaj ostatni nie mogą już powiększyć swojego dorobku.

Zeszłotygodniowe starcie Eagles z Rams zgodnie z oczekiwaniami dostarczyło mnóstwo emocji. Dużą rolę odegrała pogoda – w trakcie meczu zaczął padać śnieg co utrudniło rozgrywanie akcji podaniowych i postawiło większy nacisk na biegi z piłką.
A w tym sezonie nikt nie biega z piłką lepiej niż Saquon Barkley. Z całej drużyny Eagles to właśnie jemu poświęcamy najwięcej uwagi ale nie może być inaczej – Barkley to wszak jedyny RB który znalazł się w gronie finalistów do nagrody MVP. Oczywiście wiemy, że od lat jest to nagroda praktycznie zarezerwowana dla rozgrywających i raczej mało kto wierzy, że biegaczowi Eagles uda się ją zdobyć ale już sama nominacja jest sukcesem.
205 jardów i dwa długie TD – 62 i 78-jardowy. To zdecydowanie było udane popołudnie dla Barkleya. Pamiętamy, że ze względu na absencję w Week 18 Saquon nie miał okazji pobicia rekordu Erica Dickersona jeśli chodzi o liczbę jardów wybieganą w sezonie zasadniczym. Udało mu się jednak wyprzedzić legendę Rams jeśli wziąć pod uwagę cały sezon, łącznie z play-offami. Rekord w tej kategorii należy do Terrella Davisa który w 1998 w barwach Broncos zebrał aż 2476 jardów. Barkleyowi brakuje do niego 264 yds.
Defensywa Eagles nie była w meczu z Rams aż tak dominującą formacją jak przez większość sezonu ale w najważniejszych momentach potrafiła przesądzić o wyniku spotkania. Dwa fumble stracone przez Rams na początku 4. kwarty okazały się być kluczowe. Najpierw Jalen Carter wybił piłkę Kyrenowi Williamsowi a Isiah Rodgers wrócił z nią aż na 10. jard przed polem puntkowym Rams. W kolejnym posiadaniu Matt Stafford zgubił futbolówkę po sacku Nolana Smitha a Zack Baun zdołał ją nakryć.
Skoro o Baunie mowa – Pro-Bowler i 1st team All-Pro otrzymał niedawno kolejne wyróżnienie – znalazł się w piątce zawodników nominowanych do nagrody Defensive Player of the Year. Głównym faworytem do jej zdobycia jest jednak CB Broncos Pat Surtain II. Przez cały sezon mówiło się o dwóch rookie CBs Eagles jako o kandydatach do tytułu DROY. Teraz to już nie tylko dywagacje ale także fakty – zarówno Cooper DeJean jak i Quinyon Mitchell znaleźli się w gronie 5 finalistów. W ich przypadku także zdobycie nagrody byłoby niespodzianką bo zapewne sięgnie po nią Jared Verse jednak fakt, że Orłom udało się w jednym drafcie sięgnąć po dwóch tak fantastycznych cornerbacków jest właściwie bezprecedensowy.
Gdy Jalen Carter trafiał do ligi mówiono o nim jako o zawodniku, który może stać się dominatorem na pozycji DT w podobnym stopniu jak Aaron Donald. Mecz z Rams pokazał, że w tych słowach może być sporo prawdy. Play-offy to czas, w którym oddziela się chłopców o mężczyzn – Jalen Carter mimo zaledwie 23 lat pokazuje, że zdecydowanie zalicza się do tych drugich. Oprócz wspomnianego wyżej wybicia piłki Williamsowi, liniowy Eagles zaliczył także 2 sacki w tym jeden w ostatnim posiadaniu meczu gdy Rams zbliżyli się już na 13. jard przed polem punktowym gospodarzy.
Jalen Carter legacy game pic.twitter.com/dE9TR1CB6T
— Nick Waters (@Philly_Films) January 19, 2025
Kibiców Eagles mogą nieco martwić pomyłki ich kopacza. Jake Elliott w meczu z Rams trafił zaledwie 1 na 3 podwyższenia a próbę XP spudłował także w starciu z Packers. Jest za to bezbłędny jeśli chodzi o FG – trafił wszystkie 6 prób. Odwrotnie wyglądało to w sezonie zasadniczym – tam raczej nie mylił się przy XP (47/48) ale za to jego skuteczność przy kopnięciach z pola wyniosła zaledwie 77.8%. Ten wynik jest jednak mocno zaniżony przez próby dłuższe niż 50 jardów.
Ball security to od zawsze podstawa w futbolu – pokazują to tegoroczne play-offy bo w finałach konferencji grają wyłącznie ekipy, które w tym postseason nie oddały jeszcze piłki rywalom czy to poprzez fumble czy przechwyt. Czy ten trend utrzyma się także w meczu o mistrzostwo NFC?
Po raz pierwszy rewelacja sezonu czyli ekipa Commanders gra o przyzwoitej dla polskiego widza porze. Nie można więc tego przegapić.
Zapraszamy na naszą facebookową grupę:
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)