Skip to content

NFLPolska espresso #107 „wydanie specjalne”

Indyk, ciasto dyniowe i futbol amerykański to Święto Dziękczynienia w pełnej okazałości. Z tej okazji zapraszamy na wyjątkowe espresso, które specjalnie dla Was przygotował Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

W dzisiejszym wydaniu espresso przeczytacie o Święcie Dziękczynienia, historii spotkań rozgrywanych w ten dzień oraz trzech rozegranych spotkaniach.

Czym jest Święto Dziękczynienia? 

Święto Dziękczynienia to świeckie święto obchodzone w Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie. Amerykanie obchodzą to święto w czwarty czwartek listopada, natomiast Kanadyjczycy w drugi poniedziałek października. Według tradycji, jest to dzień dziękczynnego podsumowania mijającego roku, podziękowania za plony oraz przede wszystkim do spotkania z rodziną. Charakterystyczne dla tego święta jest przygotowanie tradycyjnych potraw, a w szczególności pieczonego indyka.

Od kiedy rozgrywane są spotkania futbolu amerykańskiego w dzień Święta Dziękczynienia?

Futbol amerykański od wielu lat jest integralną częścią Święta Dziękczynienia. Rodziny po wspólnym posiłku zasiadają przed odbiorniki i wspólnie oglądają spotkania NFL.

Pierwszy mecz futbolu, podczas Święta Dziękczynienia, został rozegrany w 1876 roku podczas mistrzostw Intercollegiate Football Association. Natomiast pierwszy mecz ligi NFL, w czwarty czwartek listopada, został rozegrany w 1920 roku. The Akron Pros pokonali Canton Bulldogs 7 do 0. Co ciekawe, co roku, od 1934 roku, z wyłączeniem lat kiedy trwała II wojna światowa, gospodarzem meczu podczas Thankgiving Day są Detroit Lions. W pierwszym spotkaniu ulegli przed własną publicznością Chicago Bears, przegrywając 16 do 19.

Kilka kultowych rywalizacji związanych ze Świętem Dziękczynienia:

-Rywalizacja lokalnych szkół średnich

-Międzystanowa rywalizacja szkół średnich

-Mecz o mistrzostwo miasta San Francisco

-Thanksgiving Day Classic: Alabama State vs Tuskegee

Starcia, które przeszły do historii:

1934: Detroit Lions vs Chicago Bears

1962: Detroit Lions vs Green Bay Packers

1968 O.J. Bowl: Detroit Lions vs. Philadelphia Eagles

1980: Detroit Lions vs. Chicago Bears

1989 Bounty Bowl: Dallas Cowboys vs. Philadelphia Eagles

1993: Dallas Cowboys vs. Miami Dolphins

1998: Detroit Lions vs. Pittsburgh Steelers

A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

Detroit Lions 23:20 Chicago Bears

W pierwszym czwartkowym spotkaniu Detroit Lions pokonali przed własną publicznością Chicago Bears 23 do 20. Gospodarze znakomicie rozpoczęli mecz, gdyż po dwóch kwartach prowadzili 16:0. Przyłożenie zdobył niezawodny TE Sam Laporta, natomiast trzy field goale i jednego extra pointa na punkty zamienił Jake Bates. Bears byli na deskach. Nie mieli pomysłu na grę, a jeśli chce się pokonać Lions to trzeba zdobywać przyłożenie za przyłożeniem. W przerwie goście prawdopodobnie zdali sobie sprawę z tego, że nie mają nic do stracenia i było to widać w drugiej połowie spotkania. Impuls w postaci zdobytego przyłożenia dał „Miśkom” Kennan Allen, jednak bardzo szybko nastroje stonował Sam Laporta, zdobywając po raz drugi w tym spotkaniu przyłożenie. Bears znów tracili 16 punktów do Lions, jednak na zrazili się, a czwartą kwartę rozegrali wręcz koncertowo. No właśnie to słowo wręcz ma duże znaczenie, gdyż najpierw nieudanie podwyższyli za dwa punkty, a następnie podjęli fatalną w skutkach decyzję w ostatnich sekundach spotkania. Byli z piłką na 25 jardzie rywali, mieli jeden czas i nie doprowadzili nawet do field goala. Ciężko w racjonalny sposób to opisać… Z resztą zobaczcie to sami!

Jeśli chodzi o Lions to bohaterami spotkania zostali gracze formacji defensywnej. Pierwszą połowę rozegrali koncertowo, a w końcówce stanęli na wysokości zadania. Znakomite zawody rozegrał defensywny liniowy DJ Reader. Zapisał na swoim koncie 2 sacki, 2 tackle na stratę jardów i 3 uderzenia QB. Podobno mistrzostwa zdobywa się obroną i chyba coś w tym faktycznie jest.

Dla Lions to 10 zwycięstwo z rzędu. Z rekordem 11-1 pewnie prowadzą w dywizji NFC North oraz całej konferencji NFC!

Lions 11-1, Bears 4-8

Dallas Cowboys 27:20 New York Giants

W drugim spotkaniu Cowboys pokonali u siebie New York Giants 27 do 20. W drużynie gości przed samym spotkaniem nastąpiła zmiana na pozycji rozgrywającego, gdyż Tommy’ego DeVito zastąpił Drew Lock. Gdyby nie straty to mógłbym napisać, że grał nieźle, jednak rzucone pick-6 i zaliczone fumble w pierwszej akcji drugiej połowy mocno rzutują na jego występ. Jeśli chodzi o przebieg rywalizacji, to pierwsza połowa była wyrównana. W trzeciej kwarcie Cowboys odskoczyli za sprawą dwóch zdobytych przyłożeń i tak naprawdę kontrolowali przebieg rywalizacji do samego końca. Co prawda Giants w czwartej kwarcie zdobyli 10 punktów, jednak brakło im czasu, aby doprowadzić do dogrywki. Po stronie zwycięzców bardzo dobre zawody rozegrał RB Rico Dowdle (22 biegi na 112 jardów i przyłożenie), linia ofensywna (nie puściła żadnego sacka), WR KaVontae Turpin (4 złapane piłki na 53 jardy), defensywa (6 sacków, 5 tackli na stratę jardów, 2 przechwyty, przyłożenie) oraz K Brandon Aubrey (2/2 FG, 3/3 XP). Dla Cowboys to druga wygrana z rzędu, a piąta w całym sezonie. Natomiast Giants pewnym krokiem zmierzają po pick top3 przyszłorocznego Draftu.

Cowboys 5-7, Giants 2-10

Green Bay Packers 30:17 Miami Dolphins

Na zakończenie świątecznych zmagań Green Bay Packers pokonali przed własną publicznością Miami Dolphins 30:17. Spotkanie to było rozgrywane w mroźnej aurze, gdyż temperatura powietrza spadła poniżej zera stopni Celsjusza. Co ciekawe Tua Tagovailoa przegrał wszystkie osiem spotkań, podczas których temperatura było poniżej 4 stopni Celsjusza. Więc już na starcie Dolphins mieli pod górkę. I było to widać na murawie, gdyż Packers w takich warunkach atmosferycznych czuli się, jak Delfiny na Florydzie. Bardzo dobre zawody rozegrał QB Jordan Love (21/28, 274yds, 2TDs), dzięki fantastycznej postawie linii ofensywnej. Rozgrywający gospodarzy miał dużo czasu na podjęcie decyzji i ani razu nie został powalony na murawę przed linią wznowienia akcji. Do tego do bólu skuteczny w polu punktowym rywali był wide receiver Jayden Reed (2 przyłożenia), kicker Brandon McManus mimo zamarzniętej stopy trafił wszystkie swoje kopnięcia (3/3 FG, 3/3 XP), a defensywa postawiła zasieki nie do przejścia. Nie pozwoliła rywalom biegać (zaledwie 39 puszczonych jardów dołem), zaliczyła 5 sacków oraz 9 tackli na stratę jardów. Packers grali jak z nut i nie bez powodu odnieśli dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie. Jeśli chodzi o Dolphins to ciężko powiedzieć coś pozytywnego o tej drużynie, gdyż z dobrymi drużynami kolokwialnie mówiąc nie dojeżdżają. Co prawda z rekordem 5-7, wciąż mają szansę powalczyć o rundę dzikich kart, jednak na rozkładzie wciąż mają m.in. wyjazd do Houston, czy u siebie San Francisco 49ers…

Packers 9-3, Dolphins 5-7

Na koniec chciałbym przypomnieć, że już dzisiaj z okazji Black Friday Kansas City Chiefs zagrają z Las Vegas Raiders. Początek tego spotkania o godz.21.00 polskiego czasu. Do tego o 18 startuje granie w lidze uniwersyteckiej. Zapowiedź ostatniej kolejki w konferencji BIG12 przygotował Grzegorz Kowalski i już możecie ją przeczytać na naszej stronie. Zapraszam serdecznie!

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO i zaobserwuj nas na mediach społecznościowych! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

2 thoughts on “NFLPolska espresso #107 „wydanie specjalne” Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej