Skip to content

NFLPolska espresso #71

Ostatnia kolejka sezonu zasadniczego 2022/23 w NFL za nami! Zrobiło się nostalgicznie, gdyż wszystko co dobre szybko się kończy. Nie inaczej było tym razem. Osiemnaście drużyn udało się na zasłużone wakacje, jednak aż czternaście pozostało w grze. Tak więc sezon zasadniczy to już historia, czas zacząć prawdziwe igrzyska!!! Nie przedłużając, zapraszamy na ostatnie w sezonie zasadniczym NFLPolska espresso, które przygotował Kuba Ciurkot!

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem. W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami.

A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

Atlanta Falcons 30:17 Tampa Bay Buccaneers

Atlanta Falcons pokonują Toma Brady’ego i spółkę 30 do 17. Przed starciem dywagowaliśmy w studiu, czy Tampa wystawi pierwszy garnitur, czy może jednak da odpocząć kluczowym graczom przed fazą playoffs. Wybrali tą drugą opcję. W pierwszej połowie, dopóki na boisku przebywali starterzy Buccaneers, prowadzili 17 do 10. Po przerwie rozpoczęły się roszady, w konsekwencji czego inicjatywę przejęli Falcons. Zdobyli 20 punktów i nie stracili choćby jednego. Bardzo dobre spotkanie rozegrał duet RB Tyler Allgeier (135 jardów z piłką)-WR Drake London (6 złapanych piłek na 120 jardów). Prócz tego duetu, po raz kolejny brylował kicker Younghoe Koo (3/3 FG, 3/3 XP). Falcons więc ten mecz wygrali i dzięki nim Las Vegas Raiders podskoczyli w kolejce z pickiem, w tegorocznym draftcie.

Falcons 7-10, Buccaneers 8-9

Buffalo Bills 35:23 New England Patriots

Buffalo Bills grali dla #3 Damara Hamlina. Grali dla swojego kolegi z drużyny. Grali dla niego i wygrali. Mecz od samego początku był bardzo dziwny. Wiele szarpanych akcji, zrywy po obydwu stronach, niewymuszone straty… W tym spotkaniu było prawdopodobnie wszystko. Patriots walczyli, jednak Bills byli zbyt mocni, a Mac Jones rzucił aż 3 INTy. Josh Allen, pomimo jednego rzuconego INTa, w decydującym momencie spotkania wziął sprawy w swoje ręce i pięknym, dalekim podaniem uruchomił Stefona Diggsa (łącznie 7 złapanych piłek na 104 jardy i przyłożenie), który zamienił to podanie na punkty. Jednak to nie Allen został bohaterem spotkania, a trzeci running back Nyheim Himes (pięć returnów zamienił na 241 jardów i 2 przyłożenia). Dwa niesamowite przyłożenia, wielkie brawa dla Himesa. Patriots przegrali mecz, więc udają się na zasłużone wakacje, natomiast Bills zagrają w fazie dzikich kart.

Bills 13-3, Patriots 8-9

Chicago Bears 13:29 Minnesota Vikings

Minnesota Vikings pokonuje na wyjeździe Chicago Bears 29 do 13. Mecz z rangi tych nieistotnych. Bears już dawno zakończyli sezon, a Vikings zapewnili sobie grę w fazie PO. Na boisku było widać kto zagra w PO, a kto nie. Różnica klas była nadto widoczna. Podobnie jak w meczu Falcons z Buccaneers, po przerwie Vikings dali odpocząć swoim podstawowym graczom. Na boisku pojawiło się wielu zmienników. Nawet pomimo wielu zmian, na boisku przez cały czas rządzili Vikings. Niezłe spotkanie rozegrali RB Alexander Mattison (łącznie 60 jardów i 2 przyłożenia) i WR K.J. Osborn (5 złapanych piłek na 117 jardów). Wikingowie wygrali w pełni zasłużenie. Teraz chwila odpoczynku i czas na playoffs. Natomiast Bears okazali się najgorszą drużyną ligi, dzięki czemu będą wybierać z pierwszym pickiem w tegorocznym draftcie.

Vikings 13-4, Bears 3-14

Cincinnati Bengals 27:16 Baltimore Ravens

Cincinnati Bengals planowo, pokonują mocno kontuzjowanych Baltimore Ravens 27 do 16. W składzie Ravens wciąż zabrakło QB1 Lamara Jacksona oraz RB J.K. Dobbinsa. Po tych informacjach było wiadomo, że Ravens prawdopodobnie nie powalczą i tak też było. Bengals byli zespołem lepszym. Od samego początku narzucili swój styl gry. Po niecałych 16 minutach było już 17 do 0. Joe Burrow być może nie zagrał wielkiego spotkania, jednak bez większych problemów zdołał poprowadzić swoją drużynę do 12 zwycięstwa w sezonie. Obyło się bez prognozowanego rzutu monetą. Chociaż po jednym z przyłożeń, gracz Bengals zażartowali z ligi, celebrując touchdown właśnie rzutem monetą.

Co ciekawe obydwie drużyny zmierzą się ze sobą w fazie dzikich kart. Spotkanie ponownie zostanie rozegrane na Paycor Stadium w Cincinnati. Jednak będzie to prawdopodobnie inne spotkanie, gdyż do gry ma powrócić Lamar Jackson i J.K. Dobbins.

Bengals 12-4, Ravens 10-7

Indianapolis Colts 31:32 Houston Texans

W kolejnym spotkaniu, Houston Texans wygrali na wyjeździe z Indianapolis Colts 32 do 31. Kibice oglądali „wesoły” mecz. Obaj rozgrywający rzucili po 2 INTy, a oba zespoły zaliczyły po jednym fumble. Był to radosny mecz, który w lepszych nastrojach zakończyli gracze gości, chyba tylko gracze… A to wszystko za sprawą Jordana Akinsa, który w ostatniej minucie spotkania zdobył przyłożenie, a potem udanie podwyższył za dwa „oczka”. W całym spotkaniu tight end Texans zdobył dwa przyłożenia i bez wątpienia był jedną z jaśniejszych postaci tego spotkania. Dla jednej, jak i drugiej ekipy to ostatnie spotkanie w sezonie. Texans wygrali, przez co stracili pierwszy wybór w drafcie XD ORAZ jak się okazuje stracili swojego szkoleniowca, gdyż Lovie Smith został po tym spotkaniu zwolniony. Mówimy do widzenia!

Texans 3-13-1, Colts 4-12-1

Miami Dolphins 11:6 New York Jets

Delfiny meldują się w fazie PO!

Miami Dolphins pokonali przed własną publicznością New York Jets 11 do 6. Spotkanie nie porwało fanów zgromadzonych na trybunach, jak i przed odbiornikami, ale nikt o tym nie będzie pamiętał za kilka dni. Dolphins grają dalej, a to dla nich jest najważniejsze. Delfiny wciąż musiały sobie radzić bez QB1 Tuy Tagovailoy. Brak pierwszego rozgrywającego jest nadto widoczny. Skylar Thompson (20/31, 152yds) starał się nie przeszkadzać, ale też zbytnio nie pomógł. Ogólnie, obydwie formacje ofensywne, miały duży problem ze zdobywaniem jardów, o punktach nie wspominając. Przez większą część to defensywy prowadziły grę, a punkty zdobywali, co najwyżej, kickerzy. Bohaterem spotkania został Jason Sanders. Kopacz Miami w całym spotkaniu zdobył 9 punktów, a jego field goal z 50 jardów, w ostatniej minucie spotkania, okazał się na wagę PO.

Dolphins w fazie dzikich kart udadzą się do…MROŹNEGO BUFFALO!!!

Dolphins 9-8, Jets 7-10

New Orleans Saints 7:10 Carolina Panthers

Pantery pokonują Świętych z Nowego Orleany 10 do 7. W kolejnym, mało istotnym spotkaniu wygrały Pantery, których ofensywa nie zdobyła żadnego przyłożenia. Jedyne przyłożenie dla Panthers zdobył Michael Jordna po przejęciu piłki. Natomiast punkty na wagę zwycięstwa zdobył kicker Endy Pineiro, trafiając w ostatniej akcji spotkania, field goala z 42 jardów.

Bohaterem spotkania mógł zostać kicker Saints Wil Lutz, jednak dwukrotnie spudłował field goala.

Panthers 7-10, Saints 7-10

Pittsburgh Steelers 28:14 Cleveland Browns

Pittsburgh Steelers w końcówce sezonu byli piękni. Zwycięstwo nad Cleveland Browns było czwartym z rzędu, a szóstym z siedmiu ostatnich spotkań. Wielki comeback, jednak bez szczęśliwego zakończenia, gdyż Miami zagra w PO. Przechodząc do samego spotkania, to nic mnie nie zaskoczyło. Defensywa Steelers była niesamowita. Aż siedem razy powaliła Deshauna Watsona, z czego Alex Highsmith 2.5 raza, a Cameron Heyward 2 razy. Defensywa spisała się wzorowo. Do tego solidne zawody rozegrał atak, dowodzony przez rookie Kenny’ego Picketta (13/29, 195yds, TD). Co prawda to nie Kenny był główną postacią ofensywy, gdyż Steelers w głównej mierze swoje akcje ofensywne opierali na bieganiu (37 prób biegowych 148 jardów i 2 przyłożenia). Legenda Mike’a Tomlina wciąż żywa. Rekord dodatni! Być może nie ma szczęśliwego zakończenia, jednak uważam, że po takiej końcówce Steelers mogą być dumni ze swojej postawy.

Steelers 9-8, Browns 7-10

Denver Broncos 31:28 Los Angeles Chargers

Denver Broncos, na otarcie łez, po fatalnym sezonie pokonują, na własnym boisku Los Angeles Chargers 31 do 28. Już od pierwszego posiadania emocji nie brakowało i nie inaczej było przez cały mecz. Obydwa zespoły dały niezłe widowisko, zakończone zwycięstwem Broncos. Bardzo dobre zawody po stronie gospodarzy rozegrali Jerry Jeudy (5 złapanych piłek na 154 jardy) oraz Latavius Murray (łącznie 118 jardów i przyłożenie). Natomiast wśród gości na uwagę zasługuje występ Keenana Allena, który złapał 8 piłek na 102 jardy i 2 przyłożenia. Dla Broncos to słodko-gorzkie zakończenie sezonu, gdyż było to ich dopiero piąte zwycięstwo w tym sezonie. Chargers grają dalej, mając dużą chęć namieszania w fazie PO.

Broncos 5-12, Chargers 10-7

Philadelphia Eagles 22:16 New York Giants

Jalen Hurts znów na boisku = Orły znów zwycięskie!

Co prawda Hurts (20/35, 229yds, INT) nie rozegrał wielkiego spotkania, mogę nawet rzec, że było to spotkanie mocno przeciętne. Jednak ten mecz był mu, jak i samym Eagles, bardzo potrzebny, aby pozytywnie zakończyć sezon zasadniczy i do fazy playoffs przystąpić ze zwycięstwem na koniec. Bez dwóch zdań, bohaterem Orłów został kicker Jake Elliott, który zdobył aż 16 punktów (5/5 FG, 1/1XP). Prócz niego w defensywie postrach siał Kyzir White, który zapisał na swoim koncie 12 tackli, z czego jeden na stratę jardów oraz sack. Eagles odnieśli zwycięstwo, być może nie w takim stylu, na jaki liczyli, ale jednak zwycięstwo. Dzięki temu mogą przystąpić do fazy PO w zdecydowanie lepszych nastrojach, niż ich rywale.

Eagles 14-3, Giants 9-7-1

San Francisco 49ers 38:13 Arizona Cardinals

San Francisco 49ers pokonują Arizona Cardinals 38 do 13. Ekipa z czwartego pod względem ludności miasta Kalifornii, była świetna po obu stronach piłki. Ofensywą dowodził rozgrywający Brock Purdy (15/20, 178yds, 3TDs, 141.3  RTG), który miał do dyspozycji świetnie biegających running backów (łącznie 49ers wybiegali 169 jardów i 2 przyłożenia). Prócz rozgrywającego, na brawa zasługuje występ dwóch panów, którzy zaliczyli po dwa przyłożenie. Mowa oczywiście o Elijah Mitchellu oraz Georgeu Kittle. Po drugiej stronie boiska na wyróżnienie zasługuje cała formacja obronna, a w szczególności Tashaun Gipson Sr., który zaliczył dwa INTy. 49ers byli zespołem zdecydowanie lepszym i już nie mogę się doczekać ich występu w fazie playoffs.

49ers 13-4, Cardinals 4-13

Seattle Seahawks 19:16 Los Angeles Rams (po dogrywce)

Jak tam Russell Wilson, macie w tym Denver playoffy? Bo my w Seattle TAK!!!

Seattle Seahawks, po istnym dreszczowcu, pokonują Los Angeles Rams 19 do 16. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka, gdyż po regulaminowym czasie gry widniał wynik remisowy po 16. Bohaterem spotkania został kicker gospodarzy Jason Myers (4/5 FG, 1/1XP). Mógł dać swojej drużynie zwycięstwo już regulaminowym czasie gry, jednak spudłował w ostatnich sekundach field goala z 46 jardów. Jednak co tu dużo mówić, nikt o tym nie będzie pamiętał za kilka dni. Być może nawet już teraz nie pamięta, lecz z kronikarskiego obowiązku o tym wspominam. Nie będzie pamiętał, gdyż i tak został bohaterem. W dogrywce znów dostał szansę od „losu” i tej szansy nie zmarnował. Pewnym kopnięciem, zamienił 32-jardowego field goala na punkty i tym samym  dał swojej drużynie zwycięstwo, które nie dawało na tamtą chwilę playoffów, ponieważ… swój mecz musieli wygrać Detroit Lions, którzy nie grali już o nic, tylko dlatego, że swój mecz wygrali Seahawks…

Seahawks 9-8, Rams 5-12

Washington Commanders 26:6 Dallas Cowboys

Stołeczni rozbijają na zakończenie rozgrywek Dallas Cowboys 26 do 6. Mógłbym użyć bardziej drastycznego słowa, gdyż Commanders robili z rywalami dosłownie co chcieli. Defensywa była niczym twierdza nie do zdobycia. Prócz fantastycznej obrony, dorzuciła nawet przyłożenie po przechwycie piłki. Gospodarze byli piękni i zasłużenie ten mecz wygrali. Mogli wygrać znacznie wyżej, jednak ich kicker Joey Slye, spudłował dwa field goale i jeden extra point. Na temat Cowboys nie chciałbym się rozwodzić, gdyż było widać, że chcą ten mecz rozegrać bez kontuzji i rozpocząć misję PLAYOFFS.

Commanders 8-8-1, Dallas Cowboys 12-5

Green Bay Packers 16:20 Detroit Lions

W ostatnim spotkaniu sezonu zasadniczego 2022/23 w NFL, Detroit Lions pokonali na Lambeau Field Green Bay Packers 20 do 16. Tym samym pozbawili Aarona Rodgersa i spółkę playoffów na ich własnym terenie. Dla fanów Packers było to bolesne i to bardzo. Mocno ubolewam nad tym, że historia Lions zakończyła się bez awansu do PO. Historyczny, dodatni rekord 9-8, może cieszyć, jednak pomimo tego, że nie jestem fanem Lions, liczyłem na ich udział w fazie PO. Tak się jednak nie stało i gracze Lions wiedzieli już o tym przed starciem spotkania. Zwycięstwo Seahawks mówiło jasno: awansować mogą, ale już tylko Packers. Pomimo tego Lwy nie odpuściły i wyszarpały dla Packers playoffy. Dwoma przyłożeniami popisał się Jamaal Williams, a dwa sacki do kolekcji dorzucił Aidan Hutchinson. Po stronie Packers nie zagrało kilka rzeczy, między innymi straty. To właśnie w tym aspekcie okazali się zdecydowanie gorsi od rywali (2 do 0). Wiele czynników zadecydowało o takim zakończeniu spotkania, jednak uważam, że straty okazały się kluczowe, a forma Aarona Rodgersa (17/27, 205yds, TD, INT, 83.1 RTG) nie powalała na kolana. Packers mogli uratować sezon, jednak tak się nie stało. Na twarzach graczy Lions było widać niedosyt, gdyż czuli chrapkę na coś więcej.

Lions 9-8, Packers 8-9

A tak prezentuje się drabinka playoffs:

Sezon zasadniczy 2022/23 w NFL oficjalnie uważam za zamknięty!

Był to sezon piękny, z wieloma fantastycznymi spotkaniami i ogromem emocji do samego końca. Dziękuję, że byliście z nami! Nie żegnam się z Wami, gdyż przed nami FAZA PLAYOFFS BABYYYYY!!!  JADYMY DURŚ!!!

Autor: Jakub Ciurkot

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej