Niedziela z NFL – Week 1 2025
Za nami TNF w Filadelfii oraz piątkowe starcie w Brazylii. To znaczy, że sezon ruszył już na dobre. Żaden inny dzień nie ma w sobie aż tak silnego przekazu „NFL wróciło” jak niedziela. A pierwsza niedziela tegorocznego sezonu NFL od razu atakuje nas kilkoma starciami grubego kalibru – już na początek czeka nas kilka starć odwiecznych rywali wewnątrz dywizji.
*****
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
*****
19:00 Tampa Bay Buccaneers @ Atlanta Falcons
Zaczynamy pojedynkiem z dywizji NFC South. Buccaneers meldowali się w play-offach w każdym z trzech dotychczasowych sezonów Todda Bowlesa i to za każdym razem jako zwycięzca dywizji – choć tylko raz udało im się wygrać dwucyfrową liczbę spotkań w sezonie zasadniczym. Z kolei Falcons ostatni raz w postseason grali w styczniu 2018 roku. W ostatnich rozgrywkach do końca liczyli się w walce o awans ale porażki po dogrywce z Commanders i Panthers sprawiły, że po raz kolejny w Atlancie musieli obejść się smakiem.
Bucs w tym meczu będą musieli prawdopodobnie radzić sobie bez dwóch kluczowych zawodników ofensywy – Chris Godwin, który doznał poważnej kontuzji kostki w Week 7 poprzedniego sezonu ma przed sobą jeszcze kilka tygodni do powrotu na boisko. Trochę szybciej do składu powinien wrócić LT Tristan Wirfs, który w offseason przeszedł operację kolana. Pod nieobecność Godwina szansę wykazania się będzie miał Emeka Egbuka, po którego Bucs sięgnęli z #19 pickiem ostatniego draftu.
Po stronie Falcons wszystkie oczy będą skierowane na drugorocznego QB Michaela Penixa Jr. Młody rozgrywający wszedł w buty startera w końcówce poprzedniego sezonu a teraz przepracował cały okres przygotowawczy jako #1.
19:00 Cincinnati Bengals @ Cleveland Browns
Pozostając w temacie dywizyjnych rywalizacji przenosimy się do AFC North. Faworytem tego starcia są oczywiście Bengals choć należy pamiętać, że ta ekipa ma tendencję do bardzo wolnego wchodzenia w sezon. W zeszłym roku zaczęli od 0-3 a w 2023 i 2022 od 0-2. W ostatnich dwóch latach nie potrafili wejść do play-offów.
Drużyna Zaca Taylora chciałaby wreszcie zacząć sezon od zwycięstwa choć w trakcie offseason nie wszystko w Cincinnati szło gładko. Shemar Stewart, którego Bengals wybrali w 1. rundzie z #17 pickiem długo nie mógł dojść do porozumienia w kwestii kontraktu. Ostatecznie podpis pod umową złożył dopiero 26 lipca a więc ominął sporą część przygotowań do sezonu. Ciężko było także dojść do porozumienia z największą gwiazdą defensywy Bengals – Treyem Hendricksonem. Ostatecznie restrukturyzacja kontraktu zaskutkowała podwyżką dla zawodnika, który każdy z poprzednich dwóch sezonów kończył z liczbą 17.5 sacków co w zeszłym roku było najlepszym wynikiem w lidze.
Ciężko uwierzyć, że mając takiego gracza w defensywie plus Joe Burrowa i Ja’Marra Chase’a po drugiej stronie piłki można przegapić play-offy dwa lata z rzędu ale jest to po prostu podręcznikowy przykład tego, że mecze w futbolu wygrywa się lub przegrywa na linii wznowienia. O-line Bengals był w 2024 tragiczny a mimo to ekipa z Ohio nie sięgnęła po wzmocnienia tej pozycji w pierwszych dwóch rundach draftu. Bengals liczą, że dobrą inwestycją okaże się wybór w 3. rundzie Dylana Fairchilda, który powinien rozpocząć sezon jako starter na LG.
Dobrze wiemy jak specyficzną drużyną są Cleveland Browns. Dlatego nikt nie był raczej przesadnie zdziwiony gdy w ostatnim drafcie sięgnęli oni nie po jednego ale po aż dwóch rozgrywających. Typowani jako faworyci do wybrania Shedeura Sandersa pick po picku decydowali się na innych zawodników. Gdy w 3. rundzie z pulpitu sceny w Green Bay zostało wyczytane nazwisko Dillona Gabriela, QB z Oregonu wydawało się, że temat Sandersa w Cleveland jest ostatecznie zamknięty. Aż nadeszła 5. runda i pick #144, z którym Browns wybrali wreszcie problematycznego syna legendy NFL Deiona Sandersa.
Na chwilę obecną Gabriel i Sanders toczą rywalizację o miano backupa dla 40-letniego Joe Flacco, który udowadnia, że wiek to tylko liczba. Bilans Flacco w meczach przeciwko Bengals to 3-1 i w całości pochodzi on z czasów gry w Baltimore Ravens. Kto tym razem wyjdzie zwycięsko z pojedynku dwóch QB o imieniu Joe?
19:00 Miami Dolphins @ Indianapolis Colts
Pamiętamy jak w trakcie ubiegłego sezonu, Daniel Jones został zwolniony z Giants. Zawodnik, wokół którego miała być budowana drużyna nie sprostał wysokim oczekiwaniom. Sezon dokończył jako członek practice squadu Vikings. W marcu, w trakcie wolnej agentury podpisał roczny kontrakt z Colts… czyli ekipą, która wie coś nie coś o QBs nie spełniających oczekiwań. Jones został sprowadzony by rywalizować o pozycję startera z jeszcze niedawno „cudownym dzieckiem” Anthonym Richardsonem. I tą rywalizację wygrał. Bądźmy szczerzy – i ile „Danny Dimes” to momentami solidny QB, o tyle jego sufit jest zawieszony bardzo nisko i raczej nikt nie oczekuje, że Jones wprowadzi Colts do play-offów.
O play-offach myślą na pewno w Miami. W zeszłym roku Delfinom nie udało się awansować do tej fazy rozgrywek. Mając w składzie Tyreeka Hilla, czy Jaylena Waddle na pewno mają ku temu predyspozycje. Dużym problemem była linia ofensywna, która nie do końca dobrze chroniła Tuę Tagovailoę. I o ile wzmocniono jej środek podpisując Jamesa Danielsa i draftując perspektywicznego Jonah Savaiinaea o tyle dużym zmartwieniem jest z pewnością zakończenie kariery przez Terrona Armsteada, który w zeszłym (i nie tylko) sezonie był jednym z absolutnie topowych LT w lidze.
19:00 Las Vegas Raiders @ New England Patriots
Starcie Raiders z Patriots będzie pierwszym meczem o stawkę w nowych barwach dla dwóch doświadczonych trenerów. Co ciekawe obaj wracają do roli Head Coacha po roku przerwy. Pete Carroll, który prowadził Seahawks od 2010 do 2023, oficjalnie spędził 2024 jako „doradca” w tej organizacji choć jak sam przyznał jego rola była minimalna. Mike Vrabel, HC Titans w latach 2018-2023, w poprzednim sezonie był konsultantem w Cleveland Browns. W styczniu bieżącego roku obaj podpisali umowy ze swoimi nowymi pracodawcami.
Nowi trenerzy to nie jedyna rzecz, która łączy te dwie ekipy. Obie miały w poprzednim sezonie bilans 4-13 i obie nie grały w play-offach w trzech ostatnich latach. Czy zmiany na ławkach trenerskich mają oznaczać ostatni etap przebudowy i koniec (albo chociaż początek końca) chudych lat?
To Pete Carroll dał niejako drugie życie Geno Smithowi w Seattle. I to właśnie Smitha ściągnął Carroll do swojej nowej drużyny w wymianie z Seahawks. Kolejnym zawodnikiem na którego warto zwrócić uwagę w Raiders jest z pewnością Ashton Jeanty – najwyżej wybrany RB od czasu Saquona Barkleya w 2018. Nawet tak wielki talent jak Bijan Robinson zszedł z tablicy z #8 – Jeanty został wydraftowany z pickiem #6. Choć wspomniany Barkley w poprzednim sezonie udowodnił, że wybitny RB może zmienić oblicze drużyny o tyle poświęcanie tak wysokiego wyboru na zawodnika z tej pozycji jest nadal uważane za nieco szalony ruch. Dlatego oczekiwania wobec Jeanty’ego będą niemałe.
Patriots swój wysoki wybór w drafcie wykorzystali w dużo bardziej konserwatywny sposób – wybierając z #4 T Willa Campbella z LSU, który ma na lata ufortyfikować lewy skraj O-line i zapewnić bezpieczeństwo wciąż rozwijającemu się QB Drake’owi Maye. Nowych twarzy w linii ofensywnej jest więcej – miejsce w pierwszym składzie wywalczył także kolejny rookie, wybrany w 3. rundzie Jared Wilson, który w college’u grał jako center ale w Patriots rozpocznie w roli guarda gdyż środek obsadzony jest przez byłego zawodnika Vikings, Garretta Bradbury’ego.
Najgłośniejszym podpisem tego offseason w Bostonie był zdecydowanie Stefon Diggs. Doświadczony skrzydłowy ma wnieść jakość, której brakowało w WR roomie i być mentorem dla młodszych kolegów jak DeMario Douglas czy rookie Kyle Williams.
19:00 Arizona Cardinals @ New Orleans Saints
Tyrann Mathieu swoją karierę w NFL rozpoczynał w Cardinals a jego ostatnim przystankiem przed ogłoszoną w lipcu emeryturą byli New Orleans Saints. Teraz jego byłe drużyny, którym poświęcił 8 lat życia mierzą się ze sobą w Week 1. Za którą z nich będzie trzymał kciuki „Honeybadger”? Tego nie wiemy.
Wiemy za to, że faworytami tego starcia będą goście. QB to najważniejsza pozycja we współczesnym futbolu a różnica w tym aspekcie pomiędzy tymi drużynami jest spora. Kyler Murray ma za sobą kolejny bardzo solidny sezon zaś Saints mają Spencera Rattlera, którego bilans jako startera wynosi 0-6 oraz będącego kompletną niewiadomą rookie Tylera Shough. W dodatku gospodarze będą musieli radzić sobie bez Trevora Penninga i Chase’a Younga.
19:00 Pittsburgh Steelers @ New York Jets
Gdy w zeszłym sezonie Jets i Steelers mierzyli się na Acrisure Stadium, Aaron Rodgers był starterem Jets a Justin Fields zza linii bocznej przyglądał się jak Russell Wilson prowadzi Steelers do zwycięstwa. Dziś na boisko MetLife Stadium obaj wyjdą jako starterzy – Rodgers w barwach Steelers a Fields w Jets.
To pierwszy raz w historii NFL, kiedy w Week 1 spotykają się drużyny, których rozgrywający rok temu otwierali sezon jako starter w drużynie rywali. Obie ekipy podpisały w offseason kilka ciekawych nazwisk ale zdecydowanie więcej takowych znajdziemy po stronie Steelers – w drużynie z Pittsburgha zadebiutują dziś m.in. Jalen Ramsey i DK Metcalf. Jednak to właśnie pojedynek Rodgersa z Fieldsem jest motywem przewodnim tego spotkania.
19:00 New York Giants @ Washington Commanders
Kolejne z licznych w tym tygodniu starć dywizyjnych rywali. Ciężko jednak będzie temu spotkaniu przyciągnąć przed ekrany postronnych kibiców. Na papierze wyraźnym faworytem są Commanders, z ubiegłorocznym OROY Jaydenem Danielsem. Giants z nowym rozgrywającym Russellem Wilsonem nie będą jednak chcieli tanio sprzedać skóry. Podobno istnieje także szansa na zobaczenie na boisku Jaxsona Darta, który co prawda jest jeszcze daleko od zostania starterem ale ma brać udział w specjalnie zaprojektowanych pojedynczych zagrywkach. Warto będzie także przyglądać się Abdulowi Carterowi – wybrany z #3 ostatniego draftu zawodnik ma potencjał by bardzo szybko stać się jednym z czołowych pass rusherów ligi.
19:00 Carolina Panthers @ Jacksonville Jaguars
Po fatalnym debiutanckim sezonie, drugi rok Bryce’a Younga w Panthers wyglądał już nieco lepiej. Co prawda na kilka tygodni został posadzony na ławkę ale wyszło mu to na dobre bo po powrocie do roli startera zobaczyliśmy nieco odmienionego rozgrywającego. Zwłaszcza ostatnie trzy mecze poprzednich rozgrywek mogą napawać kibiców Panthers optymizmem. Young rzucił w nich 7 TD przy 0 INT i każdy z meczów kończył z Passer Rating powyżej 100. Wygląda więc na to, że „projekt Young” który bardzo wielu spisywało już na straty może jeszcze zakończyć się powodzeniem.
Nie można jednak opisu pierwszego w sezonie spotkania Jaguars poświęcić innej osobie niż Travis Hunter. Zawodnik, który w college’u z powodzeniem łączył grę jako receiver i cornerback jest pierwszym od dekad graczem mającym szansę pełnić podobną rolę na poziomie NFL. Oczywiście ze względu na to jak ogromnie wymagającą fizycznie ligą jest NFL nie ma co liczyć, że Hunter będzie rozgrywał całe spotkania po obu stronach piłki. Na chwilę obecną wygląda na to, że przede wszystkim będzie on starterem w ataku a CB ma być jego drugorzędną pozycją. Sytuacja może się jednak zmienić ze względu np. na urazy w drużynie albo po prostu tego jak rookie będzie sobie radził w poszczególnych rolach.
22:05 Tennessee Titans @ Denver Broncos
Debiuty rookies wybranych w 1. rundzie często są najbardziej ekscytującym elementem na który oczekuje się w Week 1. Ekscytacja przebija jednak sufit gdy czekamy na zobaczenie w akcji tego zawodnika, który został wybrany z #1. Szczególnie gdy mowa o rozgrywającym. A takiego, nowego rozgrywającego mają właśnie w Tennessee. Titans nie zameldowali się w play-offach w żadnym z ostatnich 3 sezonów a Cam Ward, do niedawna gwiazda uniwersytetu w Miami ma to zmienić.
Ward w preseason grał niewiele w związku z tym dzisiejszy mecz będzie nie tylko okazją do zobaczenia go po raz pierwszy w meczu o stawkę ale także po prostu do dokładniejszego przyjrzenia się temu QB. Na start profesjonalnej kariery czeka go niełatwy test – defensywa Broncos należy bowiem do ścisłej czołówki ligi. Zwłaszcza jeśli chodzi o pass rush bo obrońcy Broncos w 2024 sackowali QB rywali aż 63 razy co było najlepszym wynikiem w lidze. Nik Bonitto, który dołożył do tego swoją cegiełkę w postaci 13.5 sacków dostał w tym offseason nowy kontrakt opiewający na ponad 100 milionów. Czy będzie to udana inwestycja sztabu Broncos?
22:05 San Francisco 49ers @ Seattle Seahawks
Seahawks rozpoczynają drugi sezon po erze Pete’a Carrolla. Sztab Mike’a Macdonalda bardzo wyraźnie dał w tym offseason do zrozumienia, że chcą budować drużynę po swojemu. Ze Seattle pożegnali się Geno Smith, DK Metcalf i Tyler Lockett. W zamian pojawiły się nowe twarze – Sam Darnold, Cooper Kupp czy DeMarcus Lawrence. Od lat jednym z największych problemów Seahawks była gra linii ofensywnej – sytuację z miejsca ma poprawić wybrany w pierwszej rundzie LG Grey Zabel a w późniejszym czasie być może także inni – w Seattle wykorzystali sporo picków na wybranie liniowych.
Pierwszy raz od wielu lat, Seahawks wybrali w drafcie rozgrywającego – w dodatku dość wysoko bo w 3. rundzie. Jeśli ktoś liczył na powtórkę sytuacji z 2012 roku kiedy to Seahawks najpierw we free agency podpisali za duże pieniądze nowego QB (Matt Flynn) a potem wybrali mu w 3. rundzie rywala, który ostatecznie wygrał rywalizację o startera (Russell Wilson) to musi obejść się smakiem. Pozycja Sama Darnolda jako startera jest w tym sezonie niezagrożona a Jalen Milroe to bardzo utalentowany ale w przeciwieństwie do Wilsona z 2012 bardzo surowy prospekt, którego należy stopniowo wprowadzać w świat NFL by maksymalnie wykorzystać jego potencjał.
Darnold w swoim debiucie w nowych barwach będzie miał naprzeciwko siebie defensywę będącą sporą zagadką. W 53-osobowym rosterze 49ers jest aż 6 defensywnych rookie z czego nawet ok. 3 może wyjść na boisko jako starterzy. Jak sprawdzi się mieszanka młodości z doświadczeniem (Nick Bosa, Fred Warner) pod wodzą DC Roberta Saleha?
Skoro o koordynatorach mowa to warto wspomnieć, że ofensywnymi koordynatorami obu ekip są bracia – Klint Kubiak debiutuje jako OC Seahawks po roku spędzonym w tej samej roli w Saints, zaś OC 49ers jest od tego sezonu Klay Kubiak który od 2021 pełnił w tej drużynie mniejsze role jak np. asystent trenera QBs.
Kibice ekipy z San Francisco wstrzymali na chwilę oddech gdy w piątek pojawiła się informacja o opuszczeniu treningu przez mającego problem z łydką Christiana McCaffreya. Oficjalnie status gwiazdy 49ers to Questionable ale najświeższe doniesienia są takie, że biegacza raczej zobaczymy na boisku.
22:25 Detroit Lions @ Green Bay Packers
Przez lata gry Aarona Rodgersa w Packers często żartowano, że w Green Bay wszystko jest bardziej prawdopodobne niż wybór WRa w pierwszej rundzie. Rodgers miał do dyspozycji świetnych zawodników – Grega Jenningsa, Jordy’ego Nelsona czy Randalla Cobba – wszystko to jednak były wybory z drugiej rundy. Teraz wreszcie zrozumiano, że warto otoczyć Jordana Love’a odpowiednią dawką talentu i po raz pierwszy od 2002 w Packers sięgnięto po pierwszorundowego WRa. Matthew Golden zszedł z tablicy jako trzeci skrzydłowy w tegorocznej klasie draftu.
To mogłaby być główna historia otwarcia sezonu w Green Bay gdyby nie gigantyczna wymiana, która została dokonana pod koniec sierpnia. Packers wysłali do Teksasu dwie pierwsze rundy i DT Kenny’ego Clarka w zamian pozyskując z Cowboys absolutną gwiazdę defensywy, Micah Parsonsa. Niestety zapowiadający się ekscytująco debiut Parsonsa w nowych barwach został nieco przyćmiony przez jego problemy zdrowotne. W ostatnich dniach nie było wiadomo czy Micah znajdzie się w ogóle w składzie meczowym na Lions. Aktualnie mówi się o tym, że zagra on mocno ograniczoną liczbę snapów.
A co słychać w Detroit? Tam offseason przebiegł bez głośniejszych historii a Lions spokojnie pracują by trzeci rok z rzędu wygrać dywizję NFC North. Pewnym zaskoczeniem było jedynie niespodziewane zakończenie kariery przez 28-letniego Franka Ragnowa, który od lat pozostawał jednym z topowych centrów w NFL.
22:25 Houston Texans @ Los Angeles Rams
Texans i Rams mają za sobą bardzo podobny sezon 2024. Obie ekipy kończyły fazę zasadniczą z bilansem 10-7 i jako zwycięzcy swoich dywizji. Obie ekipy dość pewnie wygrały swoje mecze w fazie Wild Card… i obie przegrały w Divisional Round z późniejszymi mistrzami konferencji i uczestnikami Super Bowl.
To zespoły, które mają w swoich składach dwóch ostatnich zdobywców nagrody DROY – w 2024 po ten tytuł sięgnął Jared Verse z Rams a rok wcześniej Will Anderson z Texans. Obie drużyny w ciągu ostatnich miesięcy mocno zmieniły swoje korpusy skrzydłowych, dostarczając swoim QB nowych broni. Texans najpierw pozyskali z Jaguars Christiana Kirka w zamian za wybór w 7. rundzie draftu a następnie w rzeczonym drafcie wybrali Jaydena Higginsa w drugiej i Jaylina Noela w trzeciej rundzie.
Z kolei Rams pożegnali się z Cooperem Kuppem ale w jego miejsce podpisali na 2-letnim kontrakcie Davante Adamsa.
Na które ze spotkań najbardziej czekacie? Dajcie znać w komentarzach na stronie bądź na naszych mediach społecznościowych.
Klasycznie zapraszamy was także do naszej stale rozwijającej się grupy na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)