Skip to content

Niedziela z NFL – Week 1 2026

Po długich miesiącach oczekiwania wróciła najlepsza liga świata. NFL przywitało się ze stęsknionymi kibicami meczami w Seattle i Melbourne. Za nami już pierwsza niespodzianka jaką była porażka potężnie hajpowanych przez sezonem Rams. Czas na NFL-owy dzień święty czyli niedzielę – dzień, w którym rozegrane zostanie aż kilkanaście meczów. A w nich? Wyczekiwane debiuty, emocjonalne powroty i nowe rozdziały futbolowej historii. I to właśnie te spotkania zapowiadamy dla Was w najnowszej odsłonie cyklu „Niedziela z NFL”.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

19:00 Tampa Bay Buccaneers @ Cincinnati Bengals

W zeszłym sezonie Bengals mieli jedną z najgorszych defensyw w lidze. Tracąc średnio 28.9 pkt/mecz (gorsi byli tylko Jets i Cowboys) nie da się wygrywać zbyt dużo meczów, nawet dysponując takim potencjałem w ofensywie. W Cincinnati to zrozumieli i w offseason skupiono się praktycznie wyłącznie na wzmocnieniu formacji obronnej.

Zamiast liczyć na to, że z #10 w drafcie uda im się trafić odpowiedni talent postawili na sprawdzone rozwiązanie i oddali ten pick do Giants w zamian za Dextera Lawrence’a II. I gdyby taka wymiana miała miejsce rok wcześniej mówilibyśmy o promocyjnej cenie. „Sexy Dexy” ma jednak za sobą fatalny sezon 2025. Połączenie problemów zdrowotnych (Lawrence zagrał co prawda we wszystkich meczach ale nie był w 100% w pełni sił), późnego dołączenia do treningów po holdoucie i braku jakiegokolwiek wsparcia wokół (co sprawiało, że OL rywali mógł praktycznie w każdej akcji desygnować dwóch liniowych do blokowania Dextera) sprawiło, że zawodnik, który w latach 2019-2024 notował średnio 5.5 sacka na sezon, w minionych rozgrywkach zaliczył zaledwie 0.5 sacka.

Żeby sytuacja z NYG gdzie Lawrence był jedynym zagrożeniem w linii defensywnej nie powtórzyła się, Bengals dokonali także kilku innych wzmocnień. Do Cincy trafili zdobywca mistrzowskiego pierścienia z Seahawks, Boye Mafe oraz weteran Jonathan Allen, który po zaledwie roku spędzonym w Minnesocie pożegnał się z Vikings. W drafcie także celowano w defensorów – z #41 wybrany został DE Cashius Howell a z #72 CB Tacario Davis.

Przy wszystkich wzmocnieniach nie można jednak zapomnieć o poważnym osłabieniu. W drużynie ze stanu Ohio nie ma juz Treya Hendricksona, który w offseason podpisał kontrakt z dywizyjnym rywalem Baltimore Ravens.

Duże nazwiska opuściły także szatnię ich dzisiejszych rywali czyli Buccaneers. Pierwszy raz od jego debiutu w NFL w 2014 nie ma w niej Mike’a Evansa. Doświadczony skrzydłowy sezon rozpoczął kilka dni wcześniej niż dawni koledzy – ma już na koncie pierwszy TD i pierwsze zwycięstwo w barwach 49ers. Jeszcze dłuższy staż w ekipie z Florydy miał doświadczony linebacker Lavonte David. Po 14 latach w lidze, w całości spędzonych w Bucs, zakończył on niedawno swoją karierę. Sztab Todda Bowlesa liczy, że udało im się znaleźć następce Davida – w drugiej rundzie draftu zdecydowali się wybrać Josiah Trottera.

19:00  New Orleans Saints @ Detroit Lions

W meczu otwarcia Detroit Lions będą zdecydowanymi faworytami, podejmując u siebie New Orleans Saints. Drużyna z Nowego Orleanu zakończyła poprzedni sezon z mizernym wynikiem 6-11, chociaż jego końcówka tchnęła trochę nadziei w ich przyszłość, a zwłaszcza w fanów Tylera Shougha. Drugoroczny rozgrywający z Louisville ostatnich pięć meczów poprzedniego sezonu zakończył z bilansem 4-1, rzucając średnio 263 jardy na mecz. Na pozycji skrzydłowych planował mieć weterana Chrisa Olave oraz wybranego z numerem 8. w tegorocznym drafcie Jordyna Tysona, który w połowie sierpnia doznał jednak kontuzji i obecnie znajduje się na IR. Czy ze skromnym zapleczem receiverów Shoughowi uda się podtrzymać dobrą passę również w nowym sezonie 2026?

 

Po drugiej stronie boiska ustawi się prawdziwy ofensywny zespół supergwiazd, którego roster wygląda niczym wyjęty z Pro Bowl. Jared Goff będzie miał do dyspozycji wielkie nazwiska na każdej pozycji określanej jako “skill player” – dość wymienić takich zawodników jak Gibbs, St. Brown czy LaPorta. Warto obserwować również pojedynek running backów. Jahmyr Gibbs nie musi już dzielić się pracą z Davidem Montgomerym, który odszedł przed sezonem do Texans. Z kolei nowy nabytek Saints, Travis Etienne Jr., ma okazję udowodnić, że warto było zapłacić za niego 52 miliony dolarów, zwłaszcza że prawdopodobnie wielkim nieobecnym będzie Alvin Kamara przez kontuzję kolana. 

 

Obecność gwiazd w zespole to nie wszystko. W zeszłym sezonie Lions, pomimo największej liczby zawodników wybranych do Pro Bowl z całego NFC, zajęli ostatnie miejsce w wyjątkowo silnej dywizji NFC North. W Detroit już od kilku lat mówi się o Super Bowlowym “okienku”, które zdaje się jednak powoli zamykać. Czy Lions zdołają udowodnić swoją wartość i po raz pierwszy w historii pojawić się w Super Bowl? A może defensywa Saints pod przewodnictwem Cama Jordana już na starcie sezonu utrudni im to zadanie?

19:00 New York Jets @ Tennessee Titans

Kwiecień, maj i czerwiec to ten moment offseason w którym każdy kibic zaczyna już mocno tęsknić za jesiennym powrotem NFL. Niejeden z nich zapewne powiedział lub napisał w tym czasie coś w stylu „obejrzałbym nawet Jets z Titans byle tylko futbol wrócił”. Cóż, futbol wrócił i już w pierwszej kolejce „marzenie” o starciu tych zespołów zamienia się w rzeczywistość.

Jets na udział w play-offach czekają tak długo, że dzieci urodzone po ich ostatnim meczu w postseason zbliżają się już niebezpiecznie do 18. urodzin. W przypadku Titans ta niechlubna seria trwa dużo krócej ale i tak jest jedną z najdłuższych w NFL.

Na czym nadzieję na zmianę stanu rzeczy mogą opierać kibice z zielonej części Nowego Jorku? Oczywiście na zdolnej młodzieży. Jets w ostatnim drafcie dokonali aż trzech wyborów w 1. rundzie. Wybrany z #2 David Bailey pokazał w preseason, że od pierwszych snapów sezonu regularnego powinien być ważnym ogniwem defensywy nowojorczan. Mniej spektakularny sierpień ma za sobą WR Omar Cooper Jr który do drużyny trafił z pickiem #30. Kontuzja uniemożliwiła z kolei dokładniejsze przyjrzenie się Kenyonowi Sadiqowi. Podobnie sprawa ma się z wybranym w 2. rundzie D’Angelo Pondsem. Sadiq trenuje już w pełnym zakresie, więc jego występ w Week 1 nie jest raczej zagrożony. W przypadku Pondsa sprawa jest bardziej otwarta.

Titans w stosunku do poprzedniego sezonu wymienili połowę drużyny. I to nie jest wyolbrzymienie a stwierdzenie faktu. W ich obecnym 53-osobowym składzie znajduje się aż 26 zawodników, którzy dołączyli do ekipy w ciągu ostatnich miesięcy. Siedmiu z nich to rookies, gdzie najwięcej uwagi zwraca na siebie oczywiście Carnell Tate. Skrzydłowy z Ohio State ma być celem podań drugorocznego QB Cama Warda, który swoim debiutanckim sezonie nie bardzo miał do kogo rzucać, zwłaszcza gdy w połowie sezonu wypadł Calvin Ridley.

19:00 Baltimore Ravens @ Indianapolis Colts

Po raz pierwszy od sezonu 2007 Baltimore Ravens poprowadzi ktoś inny niż John Harbaugh. Mało kto pamięta Baltimore bez Harbaugha więc ten sezon będzie dla kibiców z Maryland wyjątkowym przeżyciem. Wyjątkowo nieprzyjemnym przeżyciem był z kolei ostatni rok pracy doświadczonego HC. Na skutek licznych kontuzji drużyna o której mówiło się w kontekście walki o mistrzowski tytuł nie znalazła się nawet w play-offach. Kontuzji nie da się przewidzieć i niewiele można zrobić by im zaradzić. Można jednak próbować sprawić by szanowana jeszcze niedawno defensywa odzyskała swój blask. Nowym HC został Jesse Minter. Będzie to dla niego debiut w roli głównego trenera ale w Baltimore pracował już w latach 2017-2020 jako asystent w różnych rolach powiązanych z formacją obronną. Później m.in. zdobył mistrzostwo kraju z Uniwersytetem Michigan jako koordynator defensywy i w tej samej roli świetnie spisywał się ostatnio w Chargers.

Jak długo w Ravens grają Lamar Jackson i Derrick Henry tak długo okienko na zdobycie mistrzostwa pozostaje otwarte. Obrona została z kolei potężnie wzmocniona Treyem Hendricksonem o czym wspomnieliśmy już wyżej przy okazji zapowiedzi meczu Bengals. Pass rusher podpisał czteroletni kontrakt na ponad 100 milionów dolarów.

Rok temu Colts byli największą rewelacją pierwszej połowy sezonu. W pewnym momencie mieli bilans 8-2 więc niektórzy widzieli ich już w Super Bowl. Oni sam też się tam chyba widzieli dlatego oddali spory kapitał w drafcie w zamian za Sauce’a Gardnera. Wszystko pokrzyżowała jednak kontuzja Daniela Jonesa. Pod jego nieobecność Colts nie wygrali ani jednego meczu (ale przynajmniej dostarczyli memiczny content wyciągając Philipa Riversa z emerytury). Z Achillesem Jonesa jest już wszystko w porządku i w Indianapolis liczą na to, że będzie on w stanie powtórzyć to co prezentował w ubiegłym sezonie. Rozgrywający będzie miał do dyspozycji nowego WRa – Michaela Pittmana zastąpił doświadczony Keenan Allen.

19:00 Atlanta Falcons @ Pittsburgh Steelers

Na Acrisure Stadium w Pittsburghu będziemy świadkami starcia dwóch drużyn, które w minionym offseason zatrudniły nowych trenerów głównych. Stery w Falcons przejął Kevin Stefanski, który w trakcie swojej pracy w Cleveland dwukrotnie zdobył nagrodę AP dla trenera roku. W nowej pracy czeka go niełatwe zadanie. Dobrze wiemy, że najważniejszą pozycją w futbolu jest rozgrywający. Tymczasem QB room w Atlancie nie wygląda imponująco. W marcu roczny kontrakt podpisał Tua Tagovailoa i to on miał rozpocząć rozgrywki jako starter. Za Tuą fatalny sezon ale być może zmiana środowiska wskrzesi jego karierę – wszak przypadki Bakera Mayfielda i Sama Darnolda pokazują, że czasami wystarczy po prostu znaleźć swoje miejsce na ziemi. Obaj wymienieni to zawodnicy, którzy zanim wylądowali odpowiednio w Tampie i Seattle przeszli przez kilka klubów – Tagoivaloa rozpoczyna dopiero swoją pierwszą przygodę poza Miami. Problem w tym, że na czwartkowym treningu Tua poczuł dyskomfort w mięśniu skośnym tułowia i nie dokończył ćwiczeń. Michael Penix, który zmaga się z urazem kolana na pewno nie zagra w niedzielę. A to znaczy, że starterem w dzisiejszym meczu prawdopodobnie będzie Cooper Rush.

Steelers podobnie jak dywizyjni rywale Ravens po wielu latach dokonali zmiany trenera. Mike Tomlin pracował w Pittsburghu jeszcze dłużej niż John Harbaugh w Baltimore. Jednego Mike’a zamieniono na drugiego gdyż stery objął Mike McCarthy. 62-letni trener w młodości mieszkał tuż przy bazie treningowej Steelers więc po latach pracy dla innych zespołów doświadczony szkoleniowiec może spełnić marzenie z dzieciństwa i decydować o przyszłości ekipy z Pittsburgha.

Poza zmianami w sztabie szkoleniowym szkielet drużyny pozostaje raczej bez zmian. Aaron Rodgers nadal ma rzucać do DK Metcalfa (choć teraz dostał do dyspozycji także Michaela Pittmana) a w obronie postrach mają siać TJ Watt i Cameron Heyward.

19:00 Chicago Bears @ Carolina Panthers

W sezonie 2025 zarówno Bears jak i Panthers dość niespodziewanie wygrali swoje dywizje. Przygoda Panter w play-offach skończyła się już na pierwszym przystanku gdyż lepsi okazali się Rams. Niedźwiadki z kolei udowodniły swoją wyższość nad rywalem z dywizji Packers ale w kolejnej rundzie także musieli skapitulować w starciu z Rams. Obie ekipy będą chciały pokazać, że poprzedni rok nie był przypadkiem i w obecnych rozgrywkach zajść jeszcze dalej.

W obu dotychczasowych sezonach w NFL Caleb Williams zaprezentował podobną statystycznie dyspozycję. Passer rating, procent kompletnych podań, liczba jardów na mecz – większość rubryk wyglądała podobnie w 2024 i 2025. Z wyjątkiem dwóch. W debiutanckim roku Williams był zsackowany aż 68 razy a jego bilans wyniósł 5-12. Drastyczne ograniczenie liczby sacków (do 24) pomogło w poprawie bilansu do 11-6. W Chicago liczą, że #1 draftu 2024 swój najlepszy futbol ma jeszcze przed sobą.

Bears w poprzednim sezonie przewodzili w ligowej klasyfikacji przechwytów – zanotowali ich aż 23. Znacznie mniej imponująco wygląda z kolei ich pass rush – 35 sacków plasowało ich w dolnej połowie zestawienia. W Chicago widocznie nie uznają tego za problem gdyż ten element nie został przez nich wzmocniony ani w drafcie ani w ramach free agency.

Panthers również mają w swoich szeregach rozgrywającego, wybranego z #1 draftu. Bryce Young w pierwszych dwóch sezonach wypadał jednak blado w porównaniu z Calebem. Dopiero miniony rok wreszcie przyniósł taką grę Younga na jaką liczyli w Północnej Karolinie. Być może to zasługa Tetairoy McMillana, którego Panthers wybrali rok temu w pierwszej rundzie. Wybrany z #8 skrzydłowy w debiutanckim sezonie przekroczył granicę 1000 jardów złapanych podań i sięgnął po nagrodę Offensive Rookie of the Year. Przeglądając roster Panter warto zwrócić uwagę jeszcze na jednego zawodnika. Jonathon Brooks trafił do Charlotte w drugiej rundzie draftu w 2024. Był po kontuzji ACL odniesionej w college’u więc wiadomo było, że na jego debiut trzeba będzie chwilę poczekać. Brooks wszedł do akcji w drugiej połowie sezonu i już w trzecim występie ponownie zerwał ACL w tym samym kolanie. Rehabilitacja kosztowała go cały sezon 2025. Teraz z jego zdrowiem jest wszystko w porządku ale rozpoczynając swój trzeci sezon w lidze, utalentowany biegacz ma na koncie tylko dziewięć biegów z piłką. Czy po zawodniku, który w barwach Texas Longhorns wykręcał w NCAA bardzo dobre liczby pozostał jeszcze jakiś ślad?

19:00 Cleveland Browns @ Jacksonville Jaguars

Browns w okresie międzysezonowym byli uczestnikami jednej z najważniejszych wymian ostatnich lat. 1 czerwca Myles Garrett spakował swój dobytek i przeniósł się do Los Angeles. W zamian Rams wysłali do Cleveland jego młodszą wersję czyli Jareda Verse oraz paczkę picków – w tym 1. rundę 2027. Czy oddanie największej gwiazdy oznacza, że w Browns trwa przebudowa?

Przebudowa trwa na pewno na stadionie Jaguars. Z tego powodu maksymalna liczba widzów która z bliska obejrzy dzisiejsze starcie wynosi 45 tysięcy. Gospodarze są wyraźnym faworytem tego spotkania ale ostatnie trzy mecze pomiędzy tymi drużynami wygrali Browns. Na Florydzie liczą, że ta passa zostanie przerwana. Mają ku temu solidne podstawy bo skład z poprzedniego, niezłego sezonu pozostał w większości niezmieniony. Sztab Liama Coena do tego stopnia wierzy w zawodników których ma do dyspozycji, że ze swoim pierwszym wyborem w drafcie, w drugiej rundzie wybrali TE, którego nazwisko mało kto spodziewał się usłyszeć tak wcześnie. W Week 1 jedynym starterem, który nie miał swojej szafki w szatni Jaguars w 2025 roku będzie prawdopodobnie rookie LG Emmanuel Pregnon.

Po stronie Browns najważniejszym wydarzeniem niedzieli będzie z pewnością pierwszy od października 2024 występ Deshauna Watsona, wracającego po poważnej kontuzji Achillesa. W poprzednim akapicie wspomnieliśmy, że Browns wygrali trzy ostatnie starcia z Jaguars. Spotkania z tym rywalem jeszcze bardziej upodobał sobie Watson, który w barwach Texans i Browns grał z Jaguarami siedmiokrotnie… i wszystkie te mecze wygrał. Odbiorcami jego podań mają być wybrani w pierwszej i drugiej rundzie draftu KC Concepcion i Denzel Boston oraz drugoroczniak TE Harold Fannin Jr., który w ubiegłym sezonie był jednym z kandydatów do nagrody OROY.

19:00 Buffalo Bills @ Houston Texans

Wiara w Bills jest duża zarówno u bukmacherów (obok Ravens to główny faworyt do udziału w Super Bowl po stronie AFC) jak i wśród kibiców. Tak przed sezonem wypowiada się nasz redakcyjny ekspert od ekipy z Buffalo, Kuba Ciurkot:

„Josh Allen jest w najlepszym wieku dla sportowca i liczę, że to będzie w końcu ten sezon. Latem dostał nową broń w postaci WR1 DJ’a Moore’a, co tylko doda animuszu ofensywie. Zastanawia mnie tylko, jak zespół poprowadzi nowy trener, Joe Brady. Jest kilka znaków zapytania, ale nie ma co się oszukiwać: mając w składzie takiego gracza jak Josh Allen, musisz celować w Super Bowl.”

Josh Allen jest nie tylko w najlepszym wieku dla sportowca ale też w ogóle przeżywa najlepszy czas w swoim życiu. W kwietniu urodziła mu się pierwsza córka, którą wychowuje wspólnie ze swoją słynną małżonką Hailee Steinfeld. Do pełni szczęścia faktycznie brakuje tylko mistrzowskiego pierścienia. Ofensywnie wszystko w Bills jest na właściwym miejscu. Jest topowy QB Allen, jest solidny korpus skrzydłowych ze wspomnianym Moore’m i jest fenomenalny biegacz James Cook. Zdecydowanie więcej niewiadomych jest po stronie defensywy. Podpisano co prawda 3-letni kontrakt z Bradleyem Chubbem, który powinien wnieść sporo jakości w pass rushu a w secondary jest sporo młodego talentu jak Cole Bishop, Maxwell Hairston czy rookie Davison Igbinosun. Problemem pozostaje obrona przeciwko biegom. W 2025 Bills tracili średnio 5.1 jardów na każdy bieg rywali – gorzej w tym aspekcie wypadli tylko Bengals i Giants. Nowych zawodników którzy mieliby pomóc odwrócić nie stwierdzono – w Buffalo wierzą więc, że błędy z poprzedniego sezonu uda się naprawić szkoleniem.

O ile Josh Allen to rokrocznie jeden z głównych faworytów do nagrody MVP o tyle Texans stanowią jego kryptonit. Z drużyną z Houston Allen mierzył się do tej pory czterokrotnie i za każdym razem schodził z boiska pokonany. Ostatnio, w listopadzie 2025 Bills ulegli Texans choć ci grali bez swojego QB1 CJ Strouda. Kapitalny popis dała wtedy defensywa, która zsackowała Allena aż 8-krotnie. Do tego dwa razy przechwycili jego rzuty.

W sezon 2026 Texans także wchodzą z jedną z teoretycznie najlepszych defensyw w lidze. Secondary zostało jeszcze wzmocnione Blankenshipem z Eagles a odejście Dereka Barnetta ma zostać zniwelowane powrotem do Houston Jadeveona Clowneya. Pytanie czy ofensywa dotrzyma kroku kolegom z formacji obronnej. Poprzedni sezon w wykonaniu Strouda był co najwyżej przeciętny. Teraz pomóc ma mu lepsza gra biegowa – do drużyny dołączył David Montgomery.

22:25 Miami Dolphins  @ Las Vegas Raiders

Spotkanie Dolphins z Raiders w Las Vegas raczej nie znajdzie się w czołówce najbardziej wyczekiwanych meczów pierwszego tygodnia nowego sezonu. Obie drużyny poprzedni sezon skończyły w dolnej połowie tabeli, a ostatni raz przez playoffową rundę wild card którakolwiek z tych drużyn przeszła… w 2002 roku. Mimo to jest w tym meczu kilka rzeczy, których prawdziwy fan NFL nie może przeoczyć.

Przede wszystkim zmiany zaszły na pozycji rozgrywającego w obu zespołach. Mimo że jeszcze kilka sezonów temu Tua Tagovailoa wydawał się “franczyzowym zawodnikiem” na lata, w niedzielę snapy w uniformie Dolphins będzie odbierał Malik Willis. Rozgrywający wybrany w drafcie w 2022 roku pierwsze dwa sezony spędził w Tennessee, gdzie zdecydowanie nie sprostał oczekiwaniom. Ostatnie dwa lata spędził jako zapasowy rozgrywający Packers, gdzie miał okazję kilka razy wykazać się pod nieobecność Jordana Love’a – i to jak! W barwach Green Bay zagrał w ledwie 11 meczach (z czego w 3 jako starter), ale ze średnim ratingiem aż 135.2. Fani z Wisconsin pokochali tę historię skromnego odkupienia, jednak wiedzieli, że po sezonie 2025 dostanie on szansę jako podstawowy rozgrywający w innym zespole.

To zresztą nie jedyny wątek z Green Bay – jako nowy head coach w Miami zawitał bowiem Jeff Hafley, który obejmował wcześniej stanowisko koordynatora defensywy u Packers. Przejął on tam pozycję po skompromitowanym Joe Barrym i odmienił ją nie do poznania. Tutaj również kwestią czasu była propozycja objęcia przywództwa nad całą drużyną. Zdaje się jednak, że w Dolphins to nie defensywa, lecz ofensywa będzie wymagała najwięcej uwagi. Posypał się bowiem jej trzon oparty na Tyreeku Hillu oraz Jaylenie Waddle’u, a na horyzoncie nie widać perspektyw na nowego WR1.

Po stronie gospodarzy najwięcej uwagi poświęca się oczywiście tandemowi rozgrywających, łączącemu 14 sezonów doświadczenia w NFL wraz z jednym z najlepszych występów w collegowej historii ostatnich lat. Kirk Cousins i Fernando Mendoza, bo o nich oczywiście mowa, nawiązali przed sezonem wyjątkową więź, z chemią porównywalną bardziej do kujonów z pierwszej ławki niż gwiazd jednej z największych lig sportowych świata. Starszy z nich, Cousins, został wybrany na początku września jako podstawowy rozgrywający. Nie jest to jednak sygnał zwątpienia organizacji w wybranego z pierwszym numerem tegorocznego draftu Mendozę, lecz okazja dla niego do dostosowania się do kompletnie innej natury gry w NFL, co niewątpliwie zaowocuje w przyszłości. Czy 38-letniemu Cousinsowi uda się udowodnić, że organizacja dokonała właściwego wyboru, stawiając na doświadczenie zamiast młodości?

22:25 Green Bay Packers @ Minnesota Vikings

Pojedynek Packers z Vikings jest bez wątpienia jednym z ciekawszych spotkań tej kolejki, zwłaszcza że jest to jedno z pięciu spotkań wewnątrzdywizyjnych w tym tygodniu. Goszcząca na U.S. Bank Stadium w Minneapolis drużyna z Green Bay w zeszłym sezonie wydawała się jednym z kandydatów do powalczenia o Super Bowl, jednak kontuzje ich kluczowych zawodników spowodowały, że Packers w fatalnym stylu ulegli w pierwszej rundzie playoffów swoim arcyrywalom, czyli Chicago Bears. Offseason spędzili skupiając się przede wszystkim na przedłużeniu kontraktów trzonu swojego zespołu – w Wisconsin pozostanie m.in. Christian Watson, Tucker Kraft czy Devonte Wyatt. Postawili też na poprawę bodaj najsłabszego ogniwa w poprzednim sezonie, czyli special teams, zatem jako kopacza nie zobaczymy już Brandona McManusa, którego zastąpił rookie Trey Smack (warto dodać, że w preseasonie nie spudłował ani razu, wywołując nie lada euforię wśród fanów). Wielkim nieobecnym niedzielnego meczu będzie niewątpliwie Micah Parsons. Defensywny liniowy, pozyskany w zeszłym roku przez Packers w jednej z największych transakcji ostatnich lat, nowy sezon zacznie na PUP, dalej rehabilitując zerwane więzadło krzyżowe. Z Green Bay przed sezonem odeszli też Rashan Gary oraz Quay Walker – czy ich nowemu koordynatorowi defensywy, Jonathanowi Gannonowi, uda się przezwyciężyć pierwsze trudności?

Vikings na boisku powitają za to nowego rozgrywającego. Przed sezonem pozyskali oni z szeregów Arizona Cardinals wybranego z pierwszym numerem w drafcie 2019 Kylera Murraya. Był on niewątpliwie wielką nadzieją drużyny z Arizony, jednak pomimo niezłych wyników na papierze, w ostatnich siedmiu sezonach jedynie raz uzyskał ze swoją drużyną dodatni bilans sezonu (i było to w odległym 2021 roku). Vikings nie ryzykują jednak wiele, bo kontrakt został podpisany na jeden rok, a zdecydowaną większość jego pensji dalej będą płacić Cardinals. Murray dysponować będzie nie lada ofensywą – poza legendarnym Justinem Jeffersonem podania będą również łapać T.J. Hockenson, Jordan Addison oraz nowy nabytek z San Francisco, Jauan Jennings.

Jak zatem widać, obie drużyny między sezonami dokonały raczej drobnych korekt niż całkowitych remontów. W poprzednim sezonie ich spotkania zakończyły się bilansem 1-1, choć w drugim meczu Packers nie wystawili podstawowego składu, mając już zagwarantowane miejsce w playoffach. Czy i tym razem powtórzy się scenariusz z pierwszego ich spotkania rok temu, kiedy to jedna drużyna wygrała różnicą 17 punktów? A może w niedzielny wieczór zadecydują detale?

22:25 Washington Commanders @ Philadelphia Eagles

W 2025 Commanders stracili najwięcej jardów ze wszystkich drużyn w lidze. 6533 jardy to więcej niż oddali rywalom Cowboys i Bengals o których mówiło się, że przepuszczają wszystko niczym drzwi obrotowe. Nic więc dziwnego, że w bieżących rozgrywkach będziemy oglądać mocno zmienioną defensywę ekipy ze stolicy. W Week 1 na boisko wybiegnie prawdopodobnie ok. 6 nowych starterów w formacji obronnej. Największą uwagę przykuwać powinien Sonny Styles wybrany przez Commanders z #7 tegorocznego draftu. Linebacker wchodzi w naprawdę duże buty bo zajmuje w drużynie pozycję Bobby’ego Wagnera, ma jednak wystarczająco duży talent by poradzić sobie z oczekiwaniami.

Mniej zmian zaszło w ofensywie – w drużynie nie ma już doświadczonego TE Zacha Ertza a Deebo Samuel wrócił do San Francisco. Sukces Commanders zależy od dyspozycji Jaydena Danielsa. Po fenomenalnym debiutanckim sezonie 2024 były QB LSU zderzył się z rzeczywistością – na skutek różnych urazów zagrał w jedynie siedmiu meczach a nawet gdy był na boisku nie prezentował się aż tak dobrze jak wcześniej. Wciąż ma do dyspozycji Terry’ego McLaurina a w sierpniu Commanders podpisali roczny kontrakt ze Stefonem Diggsem.

Eagles to jeden z głównych faworytów do reprezentowania konferencji NFC w najbliższym Super Bowl – wyżej notowane są tylko… 3 ekipy z NFC West. Ciężko się temu dziwić bo Orły są napakowane talentem na każdej pozycji. Co prawda w Filadelfii nie ma już AJ Browna ale w ostatnim sezonie jego współpraca z Jalenem Hurtsem i tak nie wyglądała za dobrze. Skrzydłowego mają zastąpić wybrany w pierwszej rundzie draftu Makai Lemon i Dontayvion Wicks, za którego Eagles oddali do Green Bay picki z dalszych rund draftu.

Picki z trochę wyższych rund powędrowały z kolei do Minnesoty w zamian za Jonathana Greenarda który ma wzmocnić i tak już niezły pass rush. Secondary Eagles straciło co prawda w tym offseason S Reeda Blankenshipa ale podpisano za to CB Riqa Woolena. Woolen ma wystarczająco talentu żeby być jednym z lepszych cornerbacków w lidze ale miewa problemy z mentalnym aspektem gry co sprawiło, że aktualni mistrzowie NFL Seattle Seahawks nie przedłużyli z nim umowy.

22:25 Arizona Cardinals @ Los Angeles Chargers

Wspomnieliśmy wyżej, że trzy drużyny z NFC West zajmują w tej chwili 3 pierwsze miejsca w notowaniach bukmacherów. Tymczasem czwarta z ekip tej dywizji, Cardinals w ostatnich czterech sezonach tylko raz przekroczyła liczbę 5 zwycięstw. W Phoenix skończyła się cierpliwość wobec Jonathana Gannona. Zwolnionego po trzech sezonach HC zastąpił Mike LaFleur dla którego będzie to debiut w roli głównego trenera. LaFleur dobrze zna realia NFC West – w latach 2017-2020 pracował jako koordynator gry podaniowej w 49ers a ostatnie trzy sezony spędził jako ofensywny koordynator w Rams.

Z tak ofensywnie nastawionym trenerem można by oczekiwać poprawy w liczbie zdobywanych punktów jednak jest jeden problem – w Cardinals nie bardzo ma je kto zdobywać. W drużynie nie ma już Kylera Murraya, który i tak stracił rolę startera. Pozostaje ona w rękach Jacoby’ego Brissetta, który choć solidny nie daje większych szans na osiąganie topowych wyników. W trzeciej rundzie draftu do Arizony trafił Carson Beck i myślę, że w którymś momencie sezonu na pewno zobaczymy go na boisku. Wiele wskazuje na to, że Cardinals będą w tym sezonie „tankować” po wysoki pick w przyszłorocznej, zapowiadającej się na bardzo silną, klasie draftu.

Chargers w ubiegłym roku co prawda weszli do play-offów ale ta przygoda potrwała bardzo krótko i sezon zakończył się dla nich porażką z Patriots 3-16. W tamtym meczu Justin Herbert został zsackowany aż 6 razy co nie było wielkim zaskoczeniem po tym jak w sezonie zasadniczym rywale powalili go aż 54 razy. Ogromny wpływ na to miał fakt utraty w trakcie rozgrywek obu starterów na pozycji tackle. Zarówno Rashawn Slater jak i Joe Alt spędzili sporo czasu na liście Injured Reserve. W Los Angeles wszyscy liczą, że tym razem uda im się pozostać przy zdrowiu przez cały sezon i jak najlepiej chronić swojego rozgrywającego. Pomóc ma w tym też wybrany w drugiej rundzie draftu C Jake Slaughter.

Kontuzje torpedowały nie tylko ofensywne ale też defensywne plany Chargers. Po kilka meczów opuścili m.in. Khalil Mack czy Denzel Perryman. Ten drugi rozpocznie zresztą sezon na IR i do drużyny dołączy najwcześniej za kilka tygodni. Mack ma już swoje lata w związku z czym do Los Angeles ściągnięto w drafcie Akheema Mesidora, który ma się od niego uczyć i w przyszłości (być może niedalekiej) zastąpić 9-krotnego Pro Bowlera jako czołowy pass rusher.

Na który mecz ten napakowanej jak kabanos niedzieli czekacie najbardziej? Dajcie znać w komentarzach i jak zawsze zapraszamy do aktywności na naszej facebookowej grupie – https://www.facebook.com/groups/464888500937826/


Autorzy: Michał Cichowski, Bazyli Polednia

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

One thought on “Niedziela z NFL – Week 1 2026 Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej