Skip to content

Niedziela z NFL – Week 10

Za name trade deadline. W ostatnich kilkunastu dniach doszło do kilku wymian pomiędzy ekipami. Czy drużynom, które zainwestowały kapitał by zwiększyć swoje szanse na wygrywanie tu i teraz opłaci się ta decyzja? Week 10 przynosi nam ostatni w tym sezonie mecz International Series i kilka pojedynków wewnątrz dywizji. Może być ciekawie.

15:30 New York Giants (2-7) @ Carolina Panthers (2-7)

Po raz czwarty w historii NFL zawita do Niemiec. Po zeszłorocznych meczach we Frankfurcie wracamy w miejsce gdzie po raz pierwszy najlepsza liga świata zagrała w kraju naszych sąsiadów – na Allianz Arenę w Monachium.

Poprzedni mecz w stolicy Bawarii cieszył się ogromnym zainteresowaniem kibiców. Mierzyli się w nim niezwykle popularni w Niemczech Seahawks oraz Buccaneers w których składzie był wówczas Tom Brady. Tym razem NFL nie rozpieszcza swoich europejskich fanów – zza oceanu przylecieli New York Giants i Carolina Panthers.

W przypadku nominalnych gospodarzy praktycznie co tydzień można zadawać sobie pytanie „kto będzie tym razem ich starterem na QB?”. W ostatnich dwóch kolejkach o odpowiedź było łatwiej bo Andy Dalton leczył kontuzję kciuka. Teraz doświadczony rozgrywający jest już gotowy do gry ale starterem pozostaje Bryce Young, w którego nadal wierzą w Charlotte. W Monachium zadebiutować może Jonathon Brooks – RB, którego Panthers wybrali w 2. rundzie draftu sezon rozpoczął na liście IR, lecząc kontuzję kolana, której doznał jeszcze na uczelni w Texasie.

Giants mają w Europie perfekcyjny bilans 3-0 i będą chcieli utrzymać ten status. Pomóc w tym ma kolejna zmiana w linii ofensywnej. Na pozycji RT pierwszy start w sezonie zaliczyć ma Evan Neal. Były gwiazdor Alabamy w pierwszych dwóch sezonach w lidze prezentował się tragicznie i zniknął w głębii składu. W aktualnych rozgrywkach zagrał jedynie kilka snapów ale teraz dostaje kolejną szansę – być może ostatnią by uratować swoją karierę i wreszcie pokazać swój talent. Mówimy przecież o zawodniku, który w 2022 został wybrany z #7 numerem w drafcie.

19:00 New England Patriots (2-7) @ Chicago Bears (4-4)

Na Soldier Field czeka nas starcie dwóch drużyn w których starterami są rookie QBs. Tydzień temu Drake Maye zapewnił sobie ekspozycję we wszystkich mediach za sprawą akcji z ostatnich sekund meczu z Titans, którą doprowadził do dogrywki. Tam jednak rzucił drugi w tym spotkaniu przechwyt i ogólnie z wyjątkiem tej jednej efektownej akcji nie może tego meczu zaliczyć do udanych. Wiadomo jednak, że tak właśnie będzie wyglądał ten sezon dla Patriots – liczne porażki przeplatane pojedynczymi momentami nadziei, związanej z rozwojem młodego rozgrywającego.

Rozwój to także słowo klucz w przypadku QB Bears Caleba Williamsa. #1 tegorocznego draftu prezentuje się w tym sezonie bardzo nierówno. Po trzech zwycięstwach, w których Williams zaliczył łącznie 7 TD przyszła pora na dwa słabsze mecze. W starciach z Commanders i Cardinals Bears zdobyli łącznie zaledwie 24 punkty a młody rozgrywający miał ogromne problemy z dystrybucją podań. Czy przeciwko defensywie Patriots, która nie należy do najmocniejszych Caleb znowu zagra na miarę swojego talentu?

19:00 Buffalo Bills (7-2) @ Indianapolis Colts (4-5)

Bills kontynuują serię zwycięstw, która wynosi już cztery spotkania ale wygraną z Dolphins okupili kontuzją Keona Colemana. Pierwszoroczny WR doznał urazu nadgarstka i czeka go kilkutygodniowa przerwa w grze. Nie wiadomo czy w niedzielnym starciu będzie w stanie wystąpić Amari Cooper więc Bills mogą być trochę przerzedzeni jeśli chodzi o korpus skrzydłowych. Wydaje się jednak, że Josh Allen jest sobie w stanie poradzić z taką niedogodnością – co prawda w drugim meczu z rzędu rzucił on INT ale rozgrywający rodem z Kalifornii prezentuje w tym sezonie stabilną, wysoką formę i powinien liczyć się w walce o miano MVP.

Choć przed upływem czasu przeznaczonego na wymiany pomiędzy drużynami do Colts zgłaszały się ekipy zainteresowane Anthonym Richardsonem, w Indy nie zamierzają pozbywać się swojego młodego QB. Nie zamierzają też jednak w najbliższym czasie wystawiać go w roli startera. Tą funkcję pełni obecnie 39-letni Joe Flacco. Stanu rzeczy nie zmienił nawet kiepski występ weterana w zeszłotygodniowym starciu z Vikings. Spotkanie z defensywą Bills także nie powinno należeć do łatwych, zwłaszcza że Colts będą musieli poradzić sobie bez kontuzjowanego Michaela Pittmana.

19:00 Denver Broncos (5-4) @ Kansas City Chiefs (8-0)

Futbol to taka gra, w której 22 mężczyzn biega po boisku a na końcu wygrywają Kansas City Chiefs. Tak można opisać ostatnie kilka lat w NFL ale w obecnych rozgrywkach jest to szczególnie prawdziwe. Chiefs pozostają niepokonani choć ani ich ofensywa ani defensywa nie należy do ścisłego topu ligi. Jeśli chodzi o ofensywę to ta kwestia może wkrótce ulec zmianie bo efektowne wejście do drużyny zaprezentował DeAndre Hopkins. Doświadczony WR w pierwszym meczu w nowych barwach, przeciwko Raiders zagrał tylko w 23 akcjach. Tydzień później, z Buccaneers jego rola była już znacznie większa i Hopkins skończył dzień z 2 przyłożeniami na koncie. Po latach gry w Texans, Cardinals i Titans skrzydłowy wreszcie trafił do drużyny, z którą może powalczyć o najwyższe cele.

Tydzień temu Broncos zostali zezłomowani przez Ravens a po tak wysokiej porażce jak 10-41 chciałoby się jak najszybciej odbić i zaliczyć zwycięstwo. O to ekipie z Kolorado nie będzie jednak łatwo. Ich defensywa jest co prawda na tyle mocna by powstrzymać Patricka Mahomesa i spółkę ale brakuje im mocy ognia w ataku. Kibicom z Denver może być szkoda, że Sean Payton i jego sztab nie byli aktywni na rynku wymian – Broncos mają solidną linię ofensywną i są o jednego, dwóch zawodników skill positions od bycia drużyną, która mogłaby namieszać w play-offach.

19:00 Atlanta Falcons (6-3) @ New Orleans Saints (2-7)

W długiej serii porażek Saints, wynoszącej już 7 meczów niewątpliwie swój udział mają liczne kontuzje kluczowych graczy. Przegrana z najsłabszymi do tej pory w lidze Panthers przelała jednak czarę goryczy i z pracą pożegnał się HC Dennis Allen. W sporcie dobrze znane jest zjawisko „efektu nowej miotły” – czy zadziała i w tym przypadku? Tymczasowym trenerem został dotychczasowy koordynator ST Darren Rizzi. Od pierwszego dnia w nowej roli zaczął wprowadzać zmiany – przeorganizował np. układ szafek w szatni. Czy poprawi to wyniki osiągane przez drużynę z Luizjany?

Nowy HC nie będzie mógł w najbliższym czasie skorzystać z usług swojego WR1 – Chris Olave doznał już drugiego wstrząśnienia mózgu w tym sezonie i prawdopodobnie wyląduje na liście Injured Reserve. Niestety jest to już 5. udokumentowane wstrząśnienie w karierze tego skrzydłowego.

Z problemów dywizyjnych rywali, nie tylko Saints ale także Panthers i Bucs korzystają Falcons. W meczach pomiędzy zespołami z NFC South mają bilans 4-0. Tydzień temu w starciu z Cowboys kolejne bardzo dobre zawody rozegrał Kirk Cousins i ekipa z Atlanty nie prezentując jakiegoś powalającego futbolu pewnie zmierza w kierunku play-offów.

19:00 San Francisco 49ers (4-4) @ Tampa Bay Buccaneers (4-5)

49ers nie wygrali jeszcze w tym sezonie dwóch meczów z rzędu. Nawet jeśli uda im się pokonać Bucs to i tak nie będą to zwycięstwa tydzień po tygodniu – ostatnio mieli oni bowiem BYE week. Dodatkowy czas na regenerację sprawił, że Deebo Samuel, który doznał urazu w meczu Cowboys być może nie opuści z jego powodu ani jednego meczu. Po dwóch straconych spotkaniach do składu wraca Jauan Jennings. Najważniejszą wiadomością jest jednak trenujący już z drużyną Christian McCaffrey, który za sprawą kontuzji ścięgna Achillesa stracił pierwszą połowę sezonu. Sporo wskazuje na to, że CMC pojawi się na boisku w meczu z Buccaneers. Walka o dywizję NFC West jest całkowicie otwarta więc 49ers na pewno cieszą się z powrotu jednego ze swoich liderów.

W dalekim od najsilniejszego składzie przystąpią do tego meczu gospodarze. Bucs przegrali ostatnie 3 spotkania, czyli od czasu gdy Chris Godwin i Mike Evans odnieśli kontuzje, drużyna z Florydy nie zaznała smaku zwycięstwa. Pod nieobecność obu skrzydłowych ciężar zdobywania jardów i TD wziął na siebie TE Cade Otton. Brak Godwina i Evansa jest na pewno utrudnieniem ale trzeba przyznać, że nawet bez nich Buccaneers wyglądają dobrze w ofensywie. Dużym problemem ekipy Todda Bowlesa jest jednak gra w obronie. A to właśnie Bowles jest odpowiedzialny za wywoływanie zagrywek w defensywie.

19:00 Pittsburgh Steelers (6-2) @ Washington Commanders (7-2)

Mecz dwóch drużyn, które ostatnio pokonały New York Giants. Commanders dokonali tego tydzień temu a Steelers przed BYE weekiem. Tak dobry bilans obu ekip w tym momencie sezonu może być dla wielu osób zaskoczeniem. W przypadku Commanders zaskoczenie jest mniejsze u tych osób które od samego początku wierzyły w Jaydena Danielsa. Rookie QB nie przestaje zachwycać i jeśli w Waszyngtonie odpowiednio zbudują wokół niego drużynę, będzie się to przez najbliższe lata bardzo dobrze oglądać.

A propos oglądania –w dzisiejszym meczu ponownie nie zobaczymy Briana Robinsona Jr-a, który zmaga się z kontuzją mięśnia dwugłowego. Na debiut w nowych barwach poczekać musi Marshon Lattimore, którego Commanders  ściągnęli w wymianie z Saints.

Terminarz ułożył się tak, że dawno nie gościliśmy w Niedzieli z NFL ekipy z Pittsburgha. BYE week a wcześniej dwa mecze w primetime sprawiły, że ostatni raz w tekście z tego cyklu Steelers wystąpili w Week 6. Od tego czasu pokonali kolejno Raiders, Jets i Giants. W drużynie Mike’a Tomlina sporo się w tym czasie wydarzyło – najważniejsza była zmiana rozgrywającego.

Przed startem sezonu trener Tomlin zapowiedział, że starterem będzie Russell Wilson. Weteran zmagał się jednak z kontuzją i ofensywę prowadził (z niezłym skutkiem) Justin Fields. Gdy Wilson wrócił do pełni zdrowia wskoczył do pierwszego składu i w dwóch dotychczasowych startach wyglądał bardzo dobrze. Oczywiście nie ma co oczekiwać, że będzie to Mr. Unlimited ze swoich najlepszych czasów w Seahawks ale jeśli ktoś po 2-letniej przygodzie w Denver myślał, że doświadczony QB już nic dobrego nie pokaże to się mylił.

Steelers wykazali się sporą aktywnością na rynku transferowym. Z Jets przyleciał WR Mike Williams, za którego do Nowego Jorku powędrował wybór w 5. rundzie draftu 2025 a za wybór z 7. Rundy sprowadzono z Green Bay Prestona Smitha.

19:00 Minnesota Vikings (6-2) @ Jacksonville Jaguars (2-7)

Na EverBank Stadium zmierzą się drużyny będące na dwóch przeciwnych biegunach jeśli chodzi o nadzieje na resztę sezonu. Vikings walczą z Lions o zwycięstwo w dywizji i jak najwyższe rozstawienie w play-offach. Jaguars dołączyli zaś do ekip, które rozpoczęły „wyprzedaż garażową”.

Podstawowy LT zespołu z Jacksonville powędrował… właśnie do Vikings. Cam Robinson, bo o nim mowa, ma w Minnesocie zastąpić kontuzjowanego Christiana Darrisawa. Do wymiany doszło kilka dni temu a już dzisiaj Robinson wraca na stadion gdzie spędził całą dotychczasową karierę.

Goście byliby faworytem tego spotkania nawet w normalnych okolicznościach a ich notowania zwiększa jeszcze fakt, że z powodu urazu barku nie wystąpi Trevor Lawrence i pierwszy start w sezonie zaliczy Mac Jones. Gospodarze zagrają w tym meczu w białych kaskach, po raz pierwszy w historii zespołu. Czy nowy „look” przyniesie im szczęście i da pierwsze zwycięstwo nad Vikings przed własną publicznością? Jaguars podejmowali u siebie Wikingów dwukrotnie i w obu przypadkach przegrali.

22:05 Tennessee Titans (2-6) @ Los Angeles Chargers (5-3)

Koneserzy defensywy mogą zacierać ręce na to starcie. Na SoFi Stadium spotkają się bowiem ofensywy, które plasują się w dolnej połowie ligi. Za to ich formacje obronne mogą budzić podziw.

Po stronie Titans do gry wraca Will Levis, który ostatnie 3 mecze musiał oglądać zza linii bocznej. Nie ma pewności, że będzie on w stanie zaoferować więcej niż jego zastępca Mason Rudolph ale wiadomo jak to działa – Levis jest młodszy i teoretycznie może jeszcze „odpalić” więc logiczne, że sztab będzie raczej stawiać na niego. Niestety bolesny cios otrzymała defensywa, gdy na IR wylądował Quandre Diggs.

Nie wiadomo czy na boisku zobaczymy dziś Khalila Macka. Jeden z czołowych pass rusherów ligi opuścił w tym tygodniu wszystkie treningi ale jego oficjalny status meczowy to „questionable”. Decyzja co do jego występu zapewne zostanie podjęta na przedmeczowej rozgrzewce. Podobny status ma Joey Bosa jednak on był w stanie w ostatnich dniach trenować, choć jedynie w ograniczonym zakresie.

22:25 Philadelphia Eagles (6-2) @ Dallas Cowboys (3-5)

Gdyby przed sezonem spojrzeć na rozkład meczów to te spotkanie zapowiadało się na hit kolejki. Po drodze jednak wydarzyło się kilka rzeczy, które mogły to zmienić. Pierwszą z nich jest na pewno słabsza niż oczekiwana postawa Cowboys w bieżących rozgrywkach. Drugą, najświeższą jest kontuzja Daka Prescotta. Uraz mięśnia dwugłowego eliminuje z gry Prescotta na kilka tygodni a jego miejsce w ofensywie zajmie Cooper Rush.

W sezonie 2022 Rush wystąpił jako starter w 5 meczach a Cowboys wygrali aż 4 z nich. Rezerwowy QB nie grał wtedy jakoś wybitnie, był po prostu dość skuteczny jako tzw. game manager. Teraz jednak Teksańczycy nie są tak mocni jako całość i taka gra już raczej nie wystarczy. Chyba, że powrót Micah Parsonsa po wielu tygodniach absencji sprawi, że defensywa Cowboys mocno się poprawi.

Eagles to obecnie jedyna drużyna w lidze, która statystycznie plasuje się w Top 6 zarówno w ofensywie jak i defensywie. Seria 4 zwycięstw z rzędu wygląda dobrze na papierze ale rywalami w tym okresie byli Browns, Giants czy Jaguars więc w Philly nie mogą traktować tego jak wyznacznik siły zespołu.

22:25 New York Jets (3-6) @ Arizona Cardinals (5-4)

W poprzedniej kolejce Jets sprawili niespodziankę wygrywając w TNF z Houston Texans. Kapitalne spotkanie rozegrał Aaron Rodgers który obsługiwał podaniami Garretta Wilsona i Davante Adamsa. Jeśli Rodgers zamierza na dłużej utrzymać tak dobrą formę, Jets mogą wrócić do żywych mimo niedawnej serii aż 5 porażek. Warto przypomnieć, że Jets prowadzeni są obecnie przez tymczasowego trenera Jeffa Ulbricha po tym jak z pracą pożegnał się Robert Saleh.

Cardinals bez większych problemów pokonali ostatnio Bears i utrzymują swoją pozycję na czele NFC West. Kyler Murray wykonał tylko 13 celnych podań ale swoje zrobili biegacze i defensywa.

Ten mecz przysparza największe problemy bukmacherom – w ostatnich dniach kilkukrotnie zmieniał się faworyt. Obecnie linia to -1.5 na korzyść Jets.

Przekroczyliśmy półmetek sezonu. Niestety – ani się obejrzymy a będą już play-offy a po nich znów długie miesiące posuchy. Chłońmy więc z każdego tygodnia to co najlepsze. Zapraszamy do wspólnego przeżywania emocji na naszej facebookowej grupie.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/


Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej