Niedziela z NFL – Week 3
Drugi tydzień rozgrywek umocnił niektóre przedsezonowe przypuszczenia ale też postawił kilka rzeczy na głowie. Ciężko coś osiągnąć zaczynając od 0-3 więc ekipy pozostające bez zwycięstwa mają dzisiaj być może ostatnią szansę by uratować swój sezon. Week 3 powinien dostarczyć nam kolejnych odpowiedzi ale też zapewne zrodzi kolejne pytania. Jedno jest pewne – emocji w niedzielny wieczór nie zabraknie.
19:00 New York Giants (0-2) @ Cleveland Browns (1-1)
W poprzednim sezonie był taki okres, trwający kilka tygodni, w którym dało się oglądać New York Giants. Było to po kontuzji Daniela Jonesa, gdy lejce w ofensywie przejął UDFA Tommy „Cutlets” DeVito. W tym roku chyba potrzebna jest podobna historia by o ekipie z Nowego Jorku mówiono w innym kontekście niż jako o pośmiewisku ligi. DeVito jest w Giants obecnie QB3 gdyż nad nim w hierarchii jest jeszcze Drew Lock ale zarówno DeVito (3 zwycięstwa jako starter w 2023) jak i Lock (który w zeszłym sezonie poprowadził w jednym meczu Seahawks do zwycięstwa nad Eagles) przyglądają się z linii bocznej „wyczynom” Daniela Jonesa któremu Giants zapłacili ogromne pieniądze a już wiemy, że była to kompletnie nietrafiona inwestycja.
Na miarę swojego kontraktu nie gra również Deshaun Watson. Na jego obronę należy jednak przypomnieć, że w obu dotychczasowych meczach Browns grali bez swoich starterów na LT i RT. Teraz sytuacja wygląda już trochę lepiej i jest szansa że zarówno Jedrick Wills jak i Jack Conklin wybiegną dzisiaj na boisko. Czy ich powrót sprawi, że gra podaniowa ekipy z Cleveland wreszcie ożyje? 5 złapanych piłek na 27 jardów. Czyje to liczby? Nie, to nie są statystyki jakiegoś rookie TE – to dotychczasowe osiągnięcia Amari Coopera. Co więcej Cooper nie może zrzucić całości winy na gorszą postawę Watsona czy linii ofensywnej – WR ma na swoim koncie kilka upuszczonych piłek.
19:00 Green Bay Packers (1-1) @ Tennessee Titans (0-2)
W swoim trzecim sezonie w NFL Malik Willis doczekał się wreszcie pierwszego TD podaniowego. Ogólnie jego występ przeciwko Colts można ocenić jako poprawny. Dla młodego QB był to 4. start w karierze a należy pamiętać, że w Green Bay jest on zaledwie od kilku tygodni. Nikt nie oczekiwał więc fajerwerków i takowych w wykonaniu Packers nie oglądaliśmy. Willis uniknął błędów, swoje w grze biegowej zrobił Josh Jacobs a solidna defensywa utrzymała korzystny wynik.
Na chwilę obecną nie wiadomo czy Willisa czeka kolejny start (przeciwko swojej byłej drużynie) czy też do gry wróci już dzisiaj Jordan Love. Matt LaFleur powstrzymuje się od deklaracji w tym temacie.
Można rozpocząć sezon od 0-2 a skończyć z dodatnim bilansem. W ostatnich dwóch latach Bengals rozpoczynali rozgrywki w ten sposób a kończyli je kolejno 12-4 i 9-8. Ofensywnym koordynatorem ekipy z Cincy był w tym czasie Brian Callahan. Teraz jako Head Coach Titans mierzy się z tym samym problemem. Śmiem jednak wątpić by drużynę z Tennessee miało być stać na dokonanie podobnej rzeczy. Bengals mają Joe Burrowa (w 2023 zabrakło go w drugiej połowie sezonu) a Titans – Willa Levisa. Drugoroczny rozgrywający ma potencjał by co tydzień trafiać do kompilacji najgorszych zagrań kolejki.
19:00 Chicago Bears (1-1) @ Indianapolis Colts (0-2)
Po efektownym comebacku w meczu z Titans, Bears nie mieli już tyle szczęścia w Week 2. Trzeba jednak przyznać, że postawili się Texans, pozwalając im zaledwie na 1 TD. Defensywa Miśków trzyma solidny poziom a indywidualnie można wyróżnić z pewnością Jaylona Johnsona. Rok temu CB został wybrany do Pro Bowl a w tym sezonie ponownie plasuje się w czołówce zawodników na swojej pozycji. Gorzej wygląda sytuacja w ataku. W Chicago dalej mają podstawy wierzyć że duet Caleb Williams – Rome Odunze będzie w kolejnych latach prowadził Bears do zwycięstw ale jak na razie początek profesjonalnej kariery jest dla obu rookies trudny.
#Bears CB Jaylon Johnson through 2 weeks:
• 9.4 passer rating allowed (5th)
• 37.5% completion allowed (T-8th)
• 81.0 PFF coverage grade (9th)
• 25.7 snaps per catch allowed (12th)
• One of 12 players with multiple PBUsH1M. pic.twitter.com/Mef0ZKMexL
— Jacob Infante (@jacobinfante24) September 18, 2024
Trudny jest też początek sezonu dla Colts choć u nich odwrotnie niż w Bears to właśnie defensywa dostarcza sporo powodów do zmartwień. Szczególny problem mają z obroną biegów. Zarówno Joe Mixon jak i Josh Jacobs kończyli mecze z Colts z wynikiem 150+ jardów. Czy D’Andre Swift dołączy do tej listy? Sytuacji na pewno nie poprawia fakt, że Colts stracili w ostatnim meczu jednego ze swoich najważniejszych defensorów – na listę IR trafił bowiem DeForest Buckner.
19:00 Houston Texans (2-0) @ Minnesota Vikings (2-0)
Pierwszy w tej zapowiedzi i jeden z zaledwie dwóch niedzielnych meczów pomiędzy niepokonanymi drużynami. Texans wygrywali do tej pory z Colts i Bears więc dzisiejszy mecz będzie pierwszym, trudniejszym sprawdzianem. CJ Stroud po świetnym debiutanckim sezonie nie zwalnia tempa i prezentuje się kapitalnie. Dobrze wygląda także defensywa – 9 sacków plasuje Texans na 2. miejscu w klasyfikacji po dwóch kolejkach. Co ciekawe, wyżej – z 11 sackami – są tylko Vikings.
Do ekipy z Houston dołączył wiosną weteran Danielle Hunter ale ważne role w defensywie odgrywa młodzież. Derek Stingley Jr. i Jalen Pitre rozgrywają swój trzeci sezon w NFL, Will Anderson i Henry To’o To’o są drugoroczniakami a Kamari Lassiter i Calen Bullock zaznaczają swoją obecność już jako rookies. W kilku ostatnich draftach sprowadzono do Houston całą masę utalentowanych zawodników. Czas zbierać tego owoce.
Wygląda na to, że NFL zamierza co roku serwować nam nową odsłonę historii pt. „skreślony QB pokazuje wszystkim, że ma w sobie jeszcze ogień”. W 2022 był to Geno Smith. W poprzednim roku Baker Mayfield. A 2024 może należeć do Sama Darnolda. Po dwóch kolejkach były QB Jets, Panthers i 49ers ma piąty najwyższy QB rating w lidze. Przez chwilę kibice Vikings mogli obawiać się że w tym tygodniu Darnold nie będzie miał do kogo podawać bo meczu z 49ers nie dokończył Justin Jefferson a poza grą wciąż pozostaje Jordan Addison. Na szczęście uraz Jeffersona okazał się niegroźny i „Jets” wyjdzie na boisko jako starter.
Jak wspomniano, Vikings przewodzą lidze w liczbie sacków. Indywidualnie zaś najwięcej powaleń QB niespodziewanie ma na koncie Patrick Jones II. Zawodnik ten rozgrywa swój 4. sezon w Vikings ale przez cały ten czas jest graczem głębi składu i w dotychczasowych trzech sezonach zanotował 5 sacków. W bieżących rozgrywkach ma ich już 4.
19:00 Philadelphia Eagles (1-1) @ New Orleans Saints (2-0)
Jeżeli po dwóch kolejkach miałoby się wskazać drużynę, która wygląda na niemożliwą do zatrzymania to najwięcej osób odpowiedziało by chyba New Orleans Saints. O ile wysokie zwycięstwo 47-10 nad Panthers nie było raczej niespodzianką o tyle podobnych rozmiarów wygraną 44-19 z Cowboys można nazwać sensacją. Zwłaszcza, że działo się to na AT&T Stadium.
Zapewne przyjdzie moment, w którym defensywy rywali rozgryzą wreszcie pomysły Klinta Kubiaka i Saints przestaną zdobywać po 40+ punktów w każdym meczu. Na razie pod jego skrzydłami Derek Carr i Alvin Kamara przeżywają drugą młodość.
Dla Eagles będzie to pierwszy w tym sezonie mecz poza primetime. W pierwszej kolejce mierzyli się oni z Packers w dalekim Sao Paulo a w Week 2 grali na zakończenie tygodnia rozgrywek w MNF z Atlantą Falcons. Tym samym to ich pierwsza „wizyta” w Niedzieli z NFL.
Omawiając dotychczasowe poczynania Eagles nie możemy zacząć od nikogo innego jak tylko od rozgrywającego. Jalen Hurts gra strasznie nierówno. Gracze Fantasy Football, którzy posiadają go w składzie raczej nie mają powodów do narzekań – Hurts wykręca bowiem dobre liczby samemu biegając z piłką. Gorzej wygląda kwestia tego co u QB najważniejsze czyli gry podaniami. W porównaniu do standardu, który były gwiazdor Alabamy sam wyznaczył sobie w ostatnich sezonach, ten rok zaczął się dla niego kiepsko.
Jalen Hurts has turned over the football 24 times since the beginning of last season. That is the most in the NFL. The #Eagles are 2-9 in their last 11 games.
Nobody wants to talk about that? Can Eagle fans explain this to me? pic.twitter.com/Pf3OIF6kib
— Ernie The Cowboys Fan (@es3_09) September 17, 2024
Niezbyt dobrze Eagles wyglądają także w defensywie. Rok temu Jalen Carter zajął 2. miejsce w głosowaniu na Defensive Rookie of the Year. W tych rozgrywkach jest jak na razie niewidoczny. Nakobe Dean, który po dwóch sezonach jako zmiennik został w tym roku starterem jest przez PFF klasyfikowany na 70. miejscu spośród 71 kwalifikujących się linebackerów. Na miarę okołodraftowych oczekiwań nie gra też Nolan Smith. Jak na razie strategia wybierania w 1. i 2. rundzie draftu defensorów Georgia Bulldogs nie przynosi pożądanych efektów.
19:00 Los Angeles Chargers (2-0) @ Pittsburgh Steelers (2-0)
Drugi z meczów, który z pewnością (chyba, że padnie remis) wyłoni ekipę z bilansem 3-0. Co więcej raczej mało kto typował, że w momencie spotkania w Week 3 obie drużyny będą niepokonane.
Chargers prezentują w tym sezonie trochę „oldskulowy” futbol. Wystarczy powiedzieć, że JK Dobbins w dwóch dotychczasowych meczach ma prawie tyle samo jardów biegiem (266) co Justin Herbert jardów podaniowych (274). Ofensywa drużyny Jima Harbaugha nie musi zresztą zbytnio się wysilać dzięki temu jak dobrze gra ich formacja obronna. Joey Bosa i Khalil Mack jak co roku sieją postrach w szeregach rywali a swoje najlepsze lata z początku kariery zdaje się sobie przypominać Poona Ford.
Bilans 2-0 u Steelers to chyba jedna z większych niespodzianek tego sezonu. Kapitalnie prezentuje się defensywa, która od razu budzi skojarzenia ze „Stalową Kurtyną” z lat 70. Zaledwie 16 punktów straconych w 2 meczach wygląda imponująca ale pytanie na ile to zasługa TJ Watta, Minkah Fitzpatricka i reszty a na ile słabość dotychczasowych rywali.
Justin Fields podobnie jak Justin Herbert nie pokazał w tym sezonie zbyt wiele bo nie musiał tego robić. Jak będzie wyglądało starcie dwóch tak silnych defensyw? Czy czeka nas wynik w stylu 10-7? A może któraś z drużyn (lub obie) zaskoczy i zagra w stylu, którego jeszcze w tym roku nie widzieliśmy?
19:00 Denver Broncos (0-2) @ Tampa Bay Buccaneers (2-0)
Buccaneers są 2-0 i to między innymi po zwycięstwie w Detroit ale ich defensywa jest daleka od tego by zaliczać ją do czołówki ligi. Na papierze jest to najsłabsza formacja obronna spośród tych, z którymi mierzył się do tej pory raczkujący w NFL Bo Nix. Młody QB wciąż czeka na swój pierwszy TD podaniowy w karierze. Sporo wskazuje na to, że ten historyczny moment powinien nastąpić dzisiaj.
Oczywiście Broncos nadal nie są faworytem tego meczu. Nawet jeśli Nix rzeczywiście rozegra swoje najlepsze spotkanie to Bucs powinni odpowiedzieć jeszcze większą liczbą punktów. Chris Godwin i Mike Evans mają w tym sezonie już po 2 TD.
22:05 Carolina Panthers (0-2) @ Las Vegas Raiders (1-1)
Tydzień temu Raiders zaskoczyli wielu ekspertów, pokonując na wyjeździe Baltimore Ravens a teraz mają świetną okazję do tego by pozostać na zwycięskiej ścieżce. Na Allegiant Stadium przyjeżdżają bowiem Panthers, czyli drużyna, która jak do tej pory prezentuje się tak, że gdyby zastąpić ją losową ekipą z ELF (np. ich imiennikami z Wrocławia) to nie byłoby większej różnicy.
Panthers poświęcili dużo by w zeszłorocznym drafcie przesunąć się z #9 na #1 i wybrać swojego wymarzonego QB. Bryce Young w swoim debiutanckim sezonie wyglądał kiepsko ale historia zna mnóstwo przypadków, w których rozgrywający rozwijają skrzydła w drugim i kolejnych sezonach. W przypadku Younga wygląda na to, że skrzydła nie tylko nie zostały rozwinięte ale wręcz ktoś mu je uciął. Zaledwie po dwóch meczach skończyła się cierpliwość sztabu szkoleniowego i młody QB wylądował na ławce rezerwowych. Jego miejsce w pierwszym składzie zajmie weteran Andy Dalton. Kibicom Panthers pozostaje mieć nadzieję, że pobyt na sideline dobrze zrobi Youngowi i wróci on silniejszy. Bo jeśli nie, to ekipę z Charlotte czekają kolejne chude lata.
BREAKING: Panthers name Andy Dalton as starting QB. (via @TomPelissero) pic.twitter.com/eCZbucMOhM
— NFL (@NFL) September 16, 2024
Potrzeba jeszcze trochę czasu by móc typować na co stać Raiders w tym sezonie. Po dwóch meczach wiadomo naprawdę niewiele a ze względu na „klasę” rywala, mecz z Panthers także nie dostarczy zbyt wielu odpowiedzi. Na razie ekipa z Las Vegas zapowiada się raczej na typowego średniaka ale czego oczekiwać od drużyny z Gardnerem Minshewem jako QB i pozbawionej gwiazd (z wyjątkiem Maxxa Crosby’ego) w defensywie?
22:05 Miami Dolphins (1-1) @ Seattle Seahawks (2-0)
Kto wyjdzie górą ze starcia dwóch Mike’ów M.? Prowadzący Dolphins Mike McDaniel czy zbierający pierwsze szlify jako HC Seahawks Mike Macdonald? Oczywiście nie możemy zacząć tej zapowiedzi od innej kwestii niż problemy Tuy Tagovailoy. Chyba wszyscy kibice NFL widzieli co stało się z rozgrywającym Dolphins w meczu przeciwko Bills. Historia wcześniejszych urazów głowy u Tuy stawia duży znak zapytania na jego dalszej karierze ale na razie pewne jest tylko to, że QB Miami nie zobaczymy w 4 następnych spotkaniach, które spędzi na IR.
Sztab Dolphins szybko zareagował na problemy w pokoju QB. Z practice squadu Ravens ściągnięto Tylera Huntleya (który jakby nie patrzeć został kiedyś nawet wybrany do Pro Bowl) ale to Skylar Thompson, który w Miami jest od 2022 przejmie obowiązki Tuy jako starter. Trener McDaniel twierdzi, że dwa lata spędzone jako backup odpowiednio przygotowały Thompsona do przejęcia sterów gdy nadejdzie taka potrzeba ale dotychczasowe występy jako zmiennik nie napawają zbytnio optymizmem. Należy spodziewać się, że Dolphins będą dzisiaj opierać swoją grę w ofensywie głównie na biegach i prostych akcjach podaniowych.
Jaki defensywny gameplay na ograniczonych brakiem podstawowego QB rywali przygotuje Macdonald? Najmłodszy HC w lidze notuje wymarzony początek kariery. Jego drużyna jest niepokonana po dwóch kolejkach a będąca od zawsze oczkiem w głowie defensywa (Macdonald sam wywołuje zagrywki w obronie) plasuje się w czołówce różnorakich zestawień.
W Seattle mają trochę problemów z kontuzjami. Na IR trafił podstawowy RT George Fant, na swój debiut w sezonie wciąż czeka Uchenna Nwosu a mecz z Dolphins opuszczą prawdopodobnie także Kenneth Walker III i Jerome Baker. Jednak Seahawks w przeciwieństwie do swoich dzisiejszych rywali mogą liczyć na swojego podstawowego QB. A Geno Smith prezentuje się w tym sezonie naprawdę dobrze.
22:25 Baltimore Ravens (0-2) @ Dallas Cowboys (1-1)
Konia z rzędem temu, kto typował że po dwóch kolejkach Ravens będą mieli bilans 0-2. Od roku 2000 tylko raz zdarzyło się, że zespół po rozpoczęciu sezonu od 0-3 znalazł się w play-offach. Podrażnieni Ravens zrobią więc wszystko by tego uniknąć. Problem w tym, że ich rywale także czują krew w ustach po katastrofie w meczu z Saints. Czeka nas więc starcie rannych, wściekłych zwierząt.
Ravens byli o centymetry od remisu z Chiefs a z Raiders przegrali zaledwie jednym FG. Nie jest więc tak, jak w przypadku wielu ekip o bilansie 0-2 gdzie nie działa prawie nic. Ekipie z Baltimore brakuje szczęścia oraz defensywy, którą straszyli rywali w ubiegłych latach a która wydaje się być przygaszona po odejściu koordynatora Mike Macdonalda, który objął stery jako HC w Seahawks.
Swoje zarobki za grę, zawodnicy NFL otrzymują na konto ale można odnieść wrażenie że Cowboys zapłacili Dakowi Prescottowi w gotówce i te ogromne worki z pieniędzmi QB przez cały dzień nosi na własnych barkach bo gra tak jakby był czymś przeciążony. W America’s Team oczekiwania kibiców są zawsze gigantyczne więc jeśli Prescott wkrótce nie włączy wyższego biegu to w Dallas może zrobić się bardzo gorąco.
22:25 San Francisco 49ers (1-1) @ Los Angeles Rams (0-2)
Christian McCaffrey, Deebo Samuel, George Kittle. To wielkie gwiazdy 49ers. To też zawodnicy, których nie obejrzymy w dzisiejszym spotkaniu. Do braku CMC mogliśmy się już trochę przyzwyczaić, gdyż nie gra on od początku sezonu ale kontuzje Kittle’a i Samuela to świeża sprawa. Nie da się ukryć że pod ich nieobecność Niners tracą wiele ze swojego potencjału ofensywnego.
Podobne problemy mają gospodarze. Rams będą musieli radzić sobie bez dwóch najlepszych WRów. Puka Nacua wylądował na IR już po Week 1 a Cooper Kupp uszkodził sobie kostkę w ostatnim meczu z Cardinals. Meczu dodajmy, wysoko przegranym. W Los Angeles ciężko o optymizm – w ofensywie szpital a w defensywie zdecydowanie widać brak Aarona Donalda. W dodatku tutaj także kontuzje nie oszczędzają zawodników McVaya. Wg. PFF po dwóch tygodniach najlepszych zawodnikiem formacji obronnej Rams jest John Johnson III. Zgadnijcie kto właśnie trafił na listę Injured Reserve.
22:25 Detroit Lions (1-1) @ Arizona Cardinals (1-1)
Zeszłotygodniowa porażka na własnym stadionie z Buccanneers była chyba najgorszym meczem Jareda Goffa w barwach Lions. Rozgrywający rzucił w tym spotkaniu dwa przechwyty a liczba ta mogła być dwukrotnie większa gdyby defensorzy Bucs nie mieli rąk posmarowanych masłem. Jeśli dodamy do tego także daleki od optymalnego występ w Week 1 zaczynają pojawiać się pytania czy słabsza dyspozycja Goffa potrwa dłużej czy był to jednak tylko wypadek przy pracy.
Słabsza postawa ofensywy zniweczyła starania formacji obronnej w której mecz życia rozegrał Aidan Hutchinson. W staciu z Bucs zaliczył on aż 4.5 sacków. Dzisiaj o powtórzenie tego wyniku będzie ciężko bo Kylera Murraya jest dopaść o wiele trudniej niż Bakera Mayfielda.
Aidan Hutchinson has been unstoppable this season 😳 pic.twitter.com/8opGwN9Gme
— PFF (@PFF) September 19, 2024
Cardinals długo trzymali się w meczu z Bills a przeciwko Rams wyglądali jak drużyna kompletna. Wygląda więc na to, że ekipa Jonathana Gannona napsuje trochę krwi rywalom w tym sezonie. Po subtelnym debiucie, talent Marvina Harrisona Jr-a eksplodował w Week 2. Lions nie słyną z wybitnej defensywy więc rookie WR ma dzisiaj okazję po raz kolejny pokazać, że jego wybór z #4 był dobrym posunięciem.
Przed nami kolejny futbolowy wieczór. Sezon się rozkręca i ani się obejrzymy a będzie grudzień. Planujcie więc swój dzień tak by złapać jak największą dawkę NFL-owych emocji.
Przypominamy o facebookowej grupie, na której możecie dyskutować na wszelkie tematy związane z futbolem, w tym także komentować na bieżąco wydarzenia z niedzielnych meczów.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)