Niedziela z NFL – Week 9
Rozkład jazdy w Week 9 nie obfituje w hity ale wystarczy jedno zagranie by dane spotkanie stało się meczem, do którego wraca się przez lata. W kolejnej odsłonie Niedzieli z NFL jak zwykle staramy się dla Was wydobyć ciekawe smaczki z każdego niedzielnego starcia. Zapraszamy do lektury.
19:00 Dallas Cowboys (3-4) @ Atlanta Falcons (5-3)
Futbol to sport drużynowy i nie da się wygrać meczu w pojedynkę ale z pewnością są zawodnicy, których obecność (lub jej brak) na boisku w znaczącym stopniu wpływa na szanse danej ekipy. Takim graczem jest Micah Parsons, którego brak jest bardzo odczuwalny w defensywie Cowboys. Bez swojego najlepszego pass rushera Teksańczycy przegrali 2 z 3 ostatnich spotkań. Formacja obronna drużyny Mike’a McCarthy’ego nawet ze zdrowym Parsonsem ma swoje problemy. Zwłaszcza z powstrzymywaniem biegów a dziś czeka ich w tej kwestii nie lada wyzwanie – Bijan Robinson to obecnie jeden z topowych RB w lidze.
Ciekawym przypadkiem jest w tym sezonie Kirk Cousins. QB Falcons zaliczył w tym sezonie 14 podań na TD… z czego aż 8 w dwóch spotkaniach z Buccaneers. Z pozostałymi rywalami Cousins nie spisuje się już tak dobrze. Jak wspomniano wyżej, defensywa Cowboys nie należy jednak do najlepszych w lidze więc „Kapitan Kirk” powinien mieć okazję by poprawić swoje statystyki.
19:00 Miami Dolphins (2-5) @ Buffalo Bills (6-2)
Jak na zawodnika, któremu niektórzy doradzali koniec kariery po kolejnym, poważnym urazie głowy Tua Tagovailoa w swoim meczu powrotnym spisał się całkiem dobrze. To nie wystarczyło jednak by pokonać Cardinals i Dolphins przegrali kolejne spotkanie choć należy podkreślić, że po raz pierwszy w tym sezonie udało im się zdobyć więcej niż 20 punktów. W Week 9 będzie ciężko zarówno o powrót na zwycięską ścieżkę jak i o wysoką zdobycz punktową bo drużynę Mike’a McDaniela czeka podróż do Buffalo.
Bills można zdecydowanie zaliczyć do ścisłego grona kandydatów do mistrzostwa. Podopieczni Seana McDermotta już raz w tym sezonie rozprawili się z Dolphins, wygrywając w Week 2 31-10. Teraz grają u siebie, a na Highmark Stadium w obecnych rozgrywkach jeszcze nie przegrali. Tydzień temu Josh Allen zakończył co prawda swoją serię meczów bez przechwytu ale poza tą jedną akcją Bills totalnie zdominowali Seahawks. Do składu ekipy z Buffalo wraca po czterech meczach zawieszenia Von Miller. Doświadczony defensor w tym sezonie spędza na boisku o wiele mniej czasu niż przed laty ale jako rotacyjny pass rusher wciąż potrafi zasiać postrach w linii ofensywnej rywali.
Friendly Reminder Von Miller Is BACK Next Week.
Von Miller Stats Before Getting Suspended This Season:
– 3 Sacks
– 3 TFLS
– 6 QB PressuresLooking to continue to beat the washed allegations 🔥 pic.twitter.com/H1SVyINpY2
— BillsMuse (@BillsMusee) October 28, 2024
19:00 Las Vegas Raiders (2-6) @ Cincinnati Bengals (3-5)
Coraz częściej mówi się, że w ostatnich latach zanika w NFL instytucja “przewagi własnego boiska”. Bengals w bieżącym sezonie potwierdzają prawdziwość tej tezy – na Paycor Stadium ich bilans to 0-4. Ciężko wygrywać gdy ma się tak jednowymiarową ofensywę – Joe Burrow i jego receiverzy dbają o odpowiednią jakość gry podaniowej ale zdobywanie jardów dołem przychodzi Bengals z ogromnym trudem. Jeśli dołożymy do tego problemy w defensywie, o których wspominaliśmy już choćby tydzień temu naprawdę ciężko będzie drużynie Zaca Taylora osiągnąć w tym sezonie dobry wynik. Cała nadzieja w stosunkowo niezbyt wymagającym terminarzu i takich okazjach jak właśnie mecz z Raiders.
Antonio Pierce nie może zaliczyć swojego pierwszego sezonu jako HC w Las Vegas do udanych. Trzeba jednak szczerze przyznać, że ekipie Raiders brakuje po prostu odpowiedniej jakości w składzie. Tydzień temu Raiders postawili się aktualnym mistrzom NFL i byli całkiem blisko sprawienia dużej niespodzianki. Zabrakło jednak m.in. dobrej gry ze strony linii ofensywnej – Gardner Minshew został zsackowany aż 5 razy. Po dwóch meczach absencji do składu powinien wrócić Dylan Parham więc istnieje nadzieja na poprawę tego aspektu gry.
19:00 Los Angeles Chargers (4-3) @ Cleveland Browns (2-6)
Jameis Winston wrócił na boiska NFL. Kontuzja Deshauna Watsona sprawiła, że dotychczasowy backup ekipy z Cleveland pojawił się ponownie w światłach reflektorów. A Winston potrafi dostarczyć nie tylko tzw. „contentu” w trakcie przedmeczowej przemowy ale także dobrej gry. I tak było w meczu z Ravens, gdzie doświadczony QB zaliczył aż 3 podania na TD w tym jedno zwycięskie w samej końcówce spotkania. Za swój występ Winston został wyróżniony tytułem ofensywnego zawodnika tygodnia w AFC a trener Kevin Stefanski zapowiedział, że planuje wystawiać go w roli startera do końca sezonu.
Pierwsze od wielu tygodni zwycięstwo Browns zostało niestety okupione urazem jednego z liderów defensywy. Jeremiah Owusu-Koramoah doznał kontuzji szyi podczas zderzenia z Derrickiem Henrym. Linebacker trafił na IR ale w klubie nie zakładają by przerwa w grze miała potrwać dłużej niż regulaminowe 4 mecze.
Ciężko w to uwierzyć ale tydzień temu w meczu przeciwko Saints, Justin Herbert dopiero po raz pierwszy w tym sezonie przekroczył 20 punktów wg. standardowej punktacji fantasy football. Jak wspominaliśmy już w poprzedniej odsłonie Niedzieli z NFL, Chargers zmienili trochę ofensywne podejście i powierzają w ręce Herberta większy ciężar zdobywania jardów i punktów niż na początku sezonu. Słuszne podejście, biorąc pod uwagę nie podlegający wątpliwościom talent rozgrywającego.
Przed sezonem Chargers zainwestowali sporo w ochronę swojego QB, wybierając z 5. pickiem draftu Joe Alta. Młody OT wydaje się od samego początku profesjonalnej kariery w pełni spełniać pokładane w nim nadzieje. Do tej pory przyszło mu już mierzyć się m.in. z Maxxem Crosbym, Chrisem Jonesem czy TJ-em Wattem. Dziś do listy przeciwników, których przyszło mu blokować będzie mógł dopisać kolejne duże nazwisko. Kto wyjdzie zwycięsko z tego starcia – Myles Garrett czy Joe Alt?
Joe Alt’s rookie season through 8 weeks:
75.4 pass blocking grade
73.3 run blocking grade
6 pressures allowed
97.9 pass blocking efficiency ratingOnly 5 other rookie offensive tackles have hit similar marks through 8 weeks in the PFF era:
Rashawn Slater
Mike Onwenu
Braden Smith… pic.twitter.com/BA08jFUHSK— Steven Haglund (@StevenIHaglund) October 28, 2024
19:00 New England Patriots (2-6) @ Tennessee Titans (1-6)
W poprzedniej kolejce ostrzyliśmy sobie zęby na starcie młodego, obiecującego QB Drake’a Maye z mocną defensywą Jets ale los postanowił spłatać nam psikusa i Maye już we wczesnej fazie meczu opuścił boisko z wstrząśnieniem mózgu. Resztę spotkania dograł Jacoby Brissett i ostatecznie poprowadził Patriots do zaledwie drugiego zwycięstwa w sezonie. Na szczęście dla kibiców ekipy z Bostonu ale też chyba dla znacznej większości postronnych obserwatorów, młody rozgrywający szybko odhaczył wszystkie punkty w concussion protocol i został dopuszczony do występu w wyjazdowym starciu z Titans.
Na Nissan Stadium będziemy świadkami prawdziwego Tank Bowl bo Titans i Patriots są obecnie „wirtualnymi posiadaczami” picków #2 i #3 w najbliższym drafcie. W przypadku drużyny z Bostonu można mieć pewność, że nie wykorzystają swojego picku na wybór rozgrywającego. Natomiast w Tennessee wszystko zależy od tego czy Will Levis będzie wykazywał oznaki rozwoju. Najpierw musiałby jednak wrócić do zdrowia a wiele wskazuje na to, że dziś czeka nas kolejny start Masona Rudolpha. W mijającym tygodniu nie trenował Tony Pollard ale wygląda na to, że jeden z nielicznych jasnych punktów w ekipie Briana Callahana będzie w stanie wybiec na boisko.
19:00 Washington Commanders (6-2) @ New York Giants (2-6)
Zeszłotygodniowy mecz Commanders z Bears przypomniał nam dlaczego kochamy futbol. Drużyna Dana Quinna przeważała przez cały mecz ale nie była w stanie wykańczać serii ofensywnych i kończyła je jedynie kopnięciami z pola. W 4. kwarcie Bears wrócili do meczu i w samej końcówce objęli prowadzenie. Gospodarzom pozostało już tylko mieć nadzieję na udane Hail Mary. Jayden Daniels posłał 60-jardową bombę w okolice endzone, jeden z DB Bears podbił piłkę a ta wpadła prosto w ręce stojącego w polu punktowym Noah Browna. Tym szczęśliwym zagraniem Commanders udało się wygrać już 6. spotkanie w tym sezonie. Teraz w roli faworytów udają się do New Jersey.
Jako rywale z dywizji te dwie ekipy mierzą się w tym sezonie już po raz drugi. W pierwszym, wrześniowym starciu górą byli Commanders. Teraz również są faworytami. Wystarczy, że kilka razy przebiją się przez niezłą obronę Giants – nowojorczycy nie są bowiem w stanie zdobywać dużej liczby punktów. Podpisanie w marcu 2023 gigantycznego 4-letniego kontraktu z Danielem Jonesem zapisze się w historii jako jedna z najgorszych decyzji kontraktowych wszech czasów. Pytanie jak źle muszą wyglądać na treningach Drew Lock i Tommy DeVito skoro nie dostają szansy pokazania czy mogą zaoferować więcej niż „Danny Dimes”.
19:00 New Orleans Saints (2-6) @ Carolina Panthers (1-7)
Kolejny po Titans – Patriots mecz tej kolejki, który można by określić mianem Tank Bowl. Któraś z biorących w nim udział drużyn przerwie wreszcie długą serię porażek – Saints przegrali 6 ostatnich spotkań a Panthers 5. Tydzień temu wracający do roli startera Bryce Young po raz pierwszy w tym sezonie przekroczył 200 jardów oraz zaliczył pierwsze w tym roku podanie na TD. A nawet dwa podania. Ogólnie było to jedno z lepszych spotkań w jego karierze. Kilka tygodni spędzonych na ławce jako backup Andy’ego Daltona być może przyniosło odpowiednie skutki. Warto przyglądać się Youngowi by zobaczyć, czy będzie w stanie poprowadzić swoją karierę na właściwe tory.
Po odejściu Diontae Johnsona, który w ramach wymiany powędrował do Baltimore, lista zawodników do których Young ma posyłać piłki składa się z graczy jeszcze mniej doświadczonych niż sam QB. Do czasu powrotu Adama Thielena z listy IR starterami na pozycji WR są pierwszoroczniacy Xavier Legette i Jalen Coker a kolejnego rookie znajdziemy także na pozycji Tight Enda.
Po stronie Saints do gry wraca Derek Carr. Doświadczony QB opuścił ostatnie 3 spotkania a jego powrót nie mógł nastąpić w lepszym momencie. To właśnie przeciwko Panthers w Week 1 Carr i cała ofensywa Świętych wydawała się być maszyną nie do zatrzymania. Niestety ekipę z Nowego Orleanu wciąż prześladują kontuzje – po ostatnim meczu na jakiś czas wypadają dwaj RBs – Jamaal Williams i Kendre Miller oraz rookie WR Bub Means. Przeciwko Panthers nie zagra też CB Marshon Lattimore.
19:00 Denver Broncos (5-3) @ Baltimore Ravens (5-3)
Gdyby przed sezonem ktoś powiedział, że te dwie ekipy w Week 9 będą legitymować się identycznym bilansem zostałby pewnie uznany za szaleńca. Broncos swój wynik osiągnęli za sprawą bardzo korzystnego terminarza i silnej defensywy, która jest w stanie przykryć problemy ofensywy. Trzeba jednak przyznać, że po fatalnych dwóch meczach na starcie sezonu Bo Nix wrzucił wyższy bieg i wraz z resztą formacji ataku prezentuje się przyzwoicie. Tydzień temu rozegrał swój statystycznie najlepszy mecz w karierze ale podkreślmy, że rywalem w tym spotkaniu byli Panthers.
Ravens nie mieli tak łatwego terminarza jak Broncos ale paradoksalnie 2 z 3 ich porażek miały miejsce w starciach, które podopieczni Johna Harbaugha rozpoczynali jako wyraźni faworyci. Odwrotnie niż w przypadku ich dzisiejszych rywali, siła Ravens tkwi w ofensywie. Po drugiej stronie piłki ekipa z Baltimore w ogóle nie przypomina siebie z poprzednich sezonów. Wraz z odejściem Mike’a Macdonalda zniknęła tożsamość defensywy Kruków. Debiutujący w roli DC Zach Orr potrzebuje zapewne czasu by oswoić graczy ze swoimi pomysłami.
Co ciekawe Ravens zamiast szukać wzmocnień w defensywie postanowili jeszcze zwiększyć moc arsenału ofensywnego i sprowadzili do Baltimore skrzydłowego Diontae Johnsona. Jak były WR Steelers i Panthers wpisze się w drużynę Harbaugha?
22:05 Jacksonville Jaguars (2-6) @ Philadelphia Eagles (5-2)
Bilans 2-6 to obecnie w NFL bardzo popularny wynik. Na chwilę obecną może się nim pochwalić aż 6 drużyn co sprawia że „walka” o wysokie miejsca w drafcie jest bardzo pasjonująca. Jedną z tych ekip są Jaguars. Tydzień temu byli bliscy sprawienia niespodzianki ale udany FG w ostatnich sekundach spotkania zadecydował ostatecznie o zwycięstwie Packers. Co gorsza Jags kończyli to spotkanie mocno poobijani. Brian Thomas Jr. i Gabe Davis przez cały tydzień leczyli urazy i ich występ na Lincoln Financial Field stoi pod znakiem zapytania. Jeszcze mniej szczęścia miał Christian Kirk – skrzydłowy poważnie uszkodził sobie obojczyk i dla niego sezon 2024 już się skończył.
Eagles wydają się łapać odpowiedni rytm – tydzień temu pewnie pokonali Bengals po kolejnym 100-jardowym występie Saquona Barkleya i aż 3 TD biegowych Jalena Hurtsa. Teraz będą chcieli wygrać czwarty mecz z rzędu by w jeszcze lepszych nastrojach przystąpić do ważnego starcia z Cowboys. W dzisiejszym spotkaniu Eagles wystąpią w uwielbianych przez fanów strojach „Kelly Green” które wzorowane są na uniformach noszonych przez ekipę z Philly w latach 90.
TURN US UP.
It's Kelly Green Week! pic.twitter.com/7y0wDacGX6
— Philadelphia Eagles (@Eagles) October 29, 2024
22:05 Chicago Bears (4-3) @ Arizona Cardinals (4-4)
Po zwycięstwach nad Chargers i Dolphins, Cardinals dość niespodziewanie znaleźli się na czele NFC West. Brak wyraźnego lidera w tej dywizji powoduje, że każda wygrana jest na wagę złota, gospodarze będą więc chcieli wygrać trzeci mecz z rzędu. Imponująca jest w ostatnim czasie postawa linii ofensywnej zespołu z Arizony. Kyler Murray w ostatnich 3 meczach nie został zsackowany ani razu. Oczywiście wiadomo jak zwinny i nieuchwytny potrafi być ten QB ale nie umniejsza to w żadnym stopniu zasług jego O-line’u.
Po kilku tygodniach w cieniu, w starciu z Miami ponownie rozbłysła gwiazda Marvina Harrisona Jr-a. Pierwszoroczny skrzydłowy po raz drugi w karierze przekroczył granicę 100 jardów złapanych podań i zdobył swój 5. TD w sezonie. Jak spisze się przeciwko mocnej defensywie Bears?
W ekipie z Chicago muszą pozbierać się po dramatycznej końcówce spotkania z Commanders. Bears z pewnością potrzebują lepszej gry ze strony swojego QB. Caleb Williams przed BYE weekiem zaczynał wyglądać jak na #1 draftu przystało ale Panthers czy Jaguars to nie są zespoły, które wysoko stawiają poprzeczkę. Przeciwko Commanders Williams znowu wyglądał jak na początku sezonu i miał trudności ze znalezieniem odpowiedniego rytmu.
22:25 Detroit Lions (6-1) @ Green Bay Packers (6-2)
Niekwestionowany hit kolejki – starcie na szczycie NFC North. Kibice Packers najedli się w ostatnich dniach strachu bo spotkanie z Jaguars kończyli z kontuzjami Jordan Love i Josh Jacobs. Największe gwiazdy ofensywy Green Bay uniknęły jednak poważniejszych urazów i mają być gotowi do gry z dywizyjnym rywalem. Niepewny jest również status Jaire Alexandra. Jeden z czołowych CB w lidze ma problem z kolanem i nie wiadomo czy będzie w stanie pojawić się dzisiaj na boisku.
Choć defensywa Packers jako całość nie uchodzi za topową to nie znaczy, że brakuje w niej gwiazd. Kapitalny sezon rozgrywa Xavier McKinney, który w bieżących rozgrywkach już 6-krotnie przechwytywał rozgrywających rywali. To w dużej mierze dzięki niemu Packers mają bardzo korzystny bilans turnovers (+7) pomimo sporej liczby INT rzuconych przez Love’a.
MR. OCTOBER
Xavier McKinney is the NFC Defensive Player of the Month!
— Green Bay Packers (@packers) October 31, 2024
Lions w ubiegłym tygodniu dokonali nie lada sztuki – choć zdobyli aż 52 punkty to ich rozgrywający skończył mecz z zaledwie 85 jardami podaniowymi. I wcale nie chodzi o to, że w oldskulowy sposób zabiegali rywali na śmierć. Owszem Jahmyr Gibbs zdobył ponad 100 jardów ale już np. David Montgomery wybiegał ich tylko 33. Po prostu defensywa Lions niemiłosiernie wykorzystywała nieporadność Titans i sprawiała, że ofensywa zaczynała swoje posiadania w bardzo korzystnej pozycji na boisku. Siła ataku Lions jest doskonale znana a jeśli obrona będzie częściej spisywać się tak jak w meczu z Titans czy kilka tygodni temu z Cowboys, to Lions mają szansę na to by zajść w tym sezonie jeszcze dalej niż rok temu.
22:25 Los Angeles Rams (3-4) @ Seattle Seahawks (4-4)
Rozgrywający to podobno najważniejsza pozycja w futbolu ale czasem bardzo wiele zależy też od tych, do których podaje czyli skrzydłowych. Topowy WR naprawdę potrafi zrobić różnicę. I ostatnie mecze drużyn, które zmierzą się dziś na Lumen Field są na to świetnym przykładem.
Puka Nacua wrócił do składu Rams po raz pierwszy od Week 1 i od razu zdobył ponad 100 jardów. Cooper Kupp zagrał po raz pierwszy od Week 2 i zdobył TD a ich drużyna wygrała z Vikings. DK Metcalf opuścił mecz z Bills i ofensywa Seahawks bez niego była zagubiona jak dzieci we mgle. Niestety dla kibiców ze Seattle, skrzydłowy nie zdołał wykurować się na mecz z rywalem z dywizji. Gdy spojrzy się na skład ekipy Mike’a Macdonalda to nie brakuje im talentu po obu stronach piłki ale problemem może być brak doświadczenia sztabu szkoleniowego. W wielu momentach meczów wychodzi na wierzch fakt, że w Seattle mają zupełnie „zielonych” HC, OC, DC a nawet koordynatora formacji specjalnych. Kilka z przegranych w tym sezonie spotkań to po prostu starcia, w których zostali oni „outcouched” przez rywali. Czy podobnie będzie w przypadku pojedynku ze sztabem Seana McVaya?
Jak co tydzień zapraszamy Was na naszą grupę na Facebooku. Dzięki waszemu zaangażowaniu nasza społeczność rośnie w siłę a grupa staje się najlepszym miejscem w polskim Internecie do dyskutowania o futbolu, nie tylko w wydaniu NFL.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Autor: Michał Cichowski (@michal29shs)
Categories
Michał Cichowski View All
Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)