Patriotyczny Raport #23. Pierwsze koty za płoty
Pierwszy mecz przedsezonowy za nami, a więc wracamy do regularnych podsumowań tego, co dzieje się w New England Patriots. Wiem też, że jesteśmy w tej części sezonu, w której być może dla niektórych raporty są najciekawsze i znam tego powód – mało kto obejrzy wszystkie przedsezonowe spotkania Patriots i jeszcze do tego powtórki, żeby wyciągnąć jakieś wnioski, bo po co, a wielu pewnie chciałoby wiedzieć, co się tam działo.
***
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Dlatego robię to, żebyście wy nie musieli. I dlatego, że jestem dziwny i lubię oglądać po nocach zawodników, którzy i tak zaraz będą zwolnieni, ale to bez związku.
Oczywiście mecze przedsezonowe mają to do siebie, że nie świadczą o niczym konkretnym i wszystko, co się dzieje trzeba przepuszczać przez duże sito. A w zasadzie wszystko, co dobre, bo o ile złe rzeczy też nie muszą się ciągnąć w sezonie regularnym, o tyle zawsze martwi, jak nawet w preseasonie nic nie wychodzi. Wyniki nie mają znaczenia tym bardziej – jak co roku lubię przypomnieć, że przed sezonem z bilansem 0-16 Detroit Lions mieli bilans 4-0 w meczach przedsezonowych.
Odnotuję więc tylko, że Patriots z Texans przegrali 9:20, ale to co najważniejsze było na boisku, a nie na tablicy wyników. Generalnie był to mecz z mieszanymi uczuciami, bo sporo rzeczy można zaliczyć na plus i zacząć się nimi jarać, a niektóre martwią dość mocno. I to te, których można się było spodziewać. Przejdźmy więc do wniosków po pierwszym meczu w tym sezonie.
Ofensywa:
- Na początek trzeba zauważyć, że nie grali podstawowi i pewni swego gracze, więc nie będzie tu wniosków na temat Maca Jonesa czy Rhamondre Stevensona, bo być ich nie może. Może w kolejnych meczach dostaną serię czy dwie;
- Rozgrywających niebiegających (Bailey Zappe, Tracę McSorley) ocenić jest trudno, ponieważ grająca przed nimi linia była absolutnie beznadziejna. Na szczęście nie była to linia podstawowa, ale biorąc pod uwagę, że kontuzjowanych (bez daty powrotu) jest 3/5 starterów i pierwszy do wejścia z ławki swing tackle, to rezerwowi mogą być potrzebni w pierwszym tygodniu przeciwko przerażającej linii defensywnej Eagles. Ale o tym później. Zappe wpisał na swoje konto ładny rzut pod presją do Thorntona, poza tym nic nie zdołał zrobić;
- Co innego rozgrywający biegający. Jeśli oglądaliście mecz czy śledzicie media społecznościowe, to wiecie, że Malik Cunningham już jest nowym ulubieńcem kibiców Patriots. Wszedł dosłownie na jedną serię ofensywną i była to najlepsza seria w całym meczu, w którym oddał najlepszy tego dnia rzut (niezłapany przez Tre Nixona), kilkukrotnie biegał unikając presji i zaliczył przyłożenie, którego w wykonaniu QB Patriots nie widziano… nigdy? Bo Cam Newton nie był już do takich zdolny, a wcześniej to co najwyżej Steve Grogan coś biegał w latach 70.
.@MalikMalikc10 breaking ankles.
📺: @wbzsports pic.twitter.com/kIMDON1Pe8
— New England Patriots (@Patriots) August 11, 2023
- Ja też się jaram Malikiem i odkąd go podpisali to liczyłem, że coś takiego w preseasonie zobaczymy. Jednak o ile chciałbym, żeby trafił do składu jako QB3 i był używany w jakichś specjalnych akcjach, o tyle na razie muszę ostudzić zapały. Znając Belichicka długa droga przed tym, żeby uznał go za pełnoprawnego QB, skoro do tej pory cały camp grał jako skrzydłowy. Oby tylko dostawał kolejne szanse i w nich się sprawdzał, to wtedy Belichick nie będzie miał wyjścia. Szczególnie że musi go lubić, bo chłopak jako UDFA dostał większe gwarantowane pieniądze niż wybory z szóstej rundy draftu;
- Biegaczy tyczy się to samo, co niebiegających rozgrywających. Dla Pierre’a Stronga, Kevina Harrisa i JJ Taylora prawie wszystkie ścieżki były zamknięte. Mogli zrobić więcej w paru sytuacjach, ale generalnie trudno ich ocenić po czymś takim. Plus dla Harrisa za kilkukrotne dodawanie jardów po kontakcie z rywalem. Niemniej tu ostatecznie może się przydać jakiś weteran pokroju Zeke’a Elliotta, w zależności od kolejnych meczów;
- No to przejdźmy do tej linii. Mike Onwenu po operacji jeszcze nawet nie wrócił do treningów, Cole Strange złapał jakiś uraz na początku campu, Trent Brown jest, ale nie trenuje na 100 procent, a Calvin Anderson ma jakąś niezidentyfikowaną chorobę, która nie pozwala mu trenować, a która została zdiagnozowana chwilę przed początkiem campu. W teorii piątka Brown-Strange-Andrews-Onwenu-ktokolwiek (na RT dobrej opcji nie ma) nie wygląda tak źle, ale w praktyce możemy jej w tym tempie nie zobaczyć. To na OT problem jest największy, bo nie dość, że starterów brak, to jeszcze choćby przyzwoitej głębi także. Podpis Rileya Reiffa i liczenie, że będzie podstawowym graczem (tak zaczął camp, już stracił pozycję) było najdziwniejszym ruchem całkiem niezłego offseasonu Patriots i teraz ma to niestety swoje konsekwencje, bo Reiff ledwo się rusza, Andersona nie ma, McDermott jest dostateczny, ale wyłącznie z prawej strony, a Sidy Sow jako rookie dopiero się uczy pozycji po przejściu z guarda. Połączenie przeciętnego jak zawsze Jamesa Ferentza z McDermottem na nieswojej pozycji i grupą młodych skończyło się w meczu z Texans dramatycznie źle, i w grze biegowej, i podaniowej;
- Są jednak niewielkie pozytywy, bo młodzi mieli swoje momenty. Atonio Mafi zdecydowanie najlepiej prezentuje się z zaciągu młodych liniowych z draftów 2022-23 (Mafi, Sow, Jake Andrews, Chasen Hines, Andrew Stueber, Kody Russey). Na campie dostaje już szanse w podstawowym składzie pod nieobecność Onwenu i Strange’a, a w meczu z Texans został potraktowany jak rosterowy pewniak, czyli zagrał dosłownie dwie serie i pozwolono mu odpoczywać. Co więcej, w tych seriach był chyba najlepszym liniowym z całej piątki (co wiele nie mówi w tym meczu, ale i tak). Sow, mimo pewnych problemów wynikając z braku doświadczenia jako OT, też ma swoje przebłyski. Pięć razy w tym meczu dostał 1 na 1 z numerem 3 draftu, Willem Andersonem i nie oddał żadnej presji. Dobry początek. Russey był ponoć solidny na campie, ale teraz złapał kontuzję, za to Hines w końcówce nieźle wyglądał przy grze biegowej. Gorzej jak trzeba było ochronić QB. Andrews jak na razie zdecydowanie najsłabiej z tegorocznej klasy draftowej, czego trochę się spodziewałem, no ale trzeba mu oddać, że gra na nieswojej pozycji (guardzie zamiast centra);
- Belichick często wyznawał filozofię, że w przypadku OL musi grać „najlepszych pięciu”, niezależnie od pozycji. Zobaczymy, czy teraz tak będzie, bo może się okazać, że najlepszą piątką będą Brown-Strange-Andrews-Mafi-Onwenu, a on ostatnio wcale nie chciał Onwenu przesuwać. Niemniej lepszej opcji na naprawę linii nie widzę. Oczywiście kiedy już Onwenu wróci do grania;
- Jeśli chodzi o skrzydłowych, to najważniejszą historią jest zdecydowanie trójka młodych – Demario Douglas, Tyquan Thornton i Kayshon Boutte, którzy walczą o miejsce numer 4 za niegrającymi z Texans Devante Parkerem, JuJu Smith-Schusterem i Kendrickiem Bourne’em. Douglas jest największym pozytywnym zaskoczeniem campu, cholernie szybki, urywa się wszystkim, pasuje idealnie do systemu Billa O’Briena i trenuje już z grupą pierwszego QB. W meczu z Texans zagrał… dwa snapy, co jest fantastyczną informacją. Belichick pośrednio przyznał, że Douglas jest już w sumie pewniakiem, dlatego nie grał zbyt wiele. A gość jest z szóstej rundy draftu, więc naprawdę musiał całemu sztabowi zaimponować. Fakt, że Thornton grał więcej świadczy nie za dobrze dla Thorntona. Ma ponoć nienajlepszy camp, przez chwilę miał kolejny uraz, ale za to w meczu zaliczył być może najlepszą akcję niebędącą biegiem Cunninghama. Jest to o tyle istotne, że jedną z większych wad Thorntona było utrzymywanie piłki w rękach w trudniejszych sytuacjach. Tu zrobił to idealnie. Boutte miewa swoje momenty na campie i widać potencjał, ale na ten moment jest numerem sześć, a nie wiadomo, czy Patriots do składu wezmą aż tylu skrzydłowych;
Tyquan going 𝗨𝗣!@Humble_Ty19 | #ForeverNE
📺: @wbzsports pic.twitter.com/UAdXf5lRd4
— New England Patriots (@Patriots) August 10, 2023
- Wśród tight endów w zasadzie walka wyłącznie o pozycję tight enda numer 3 i w sumie wszystko rozbija się o to, kogo będą chcieli Belichick i BOB – blokującego (Matt Sokol, Johnny Lumpkin), łapiącego (Scotty Washington) czy wszechstronnego (Anthony Firkser). Na ten moment wygląda to na walkę między Sokolem a Firkserem;
Defensywa/formacje specjalne:
- A skoro już mówimy o imponujących rookies – Keion White miał pokazać pełnię umiejętności w meczu, bo ma mocno fizyczny styl. No i pokazał, był być może najlepszym zawodnikiem na boisku w pierwszych kilku seriach. Wydawało się, że będzie rotacyjnym zawodnikiem w pierwszym roku, ale jak tak dalej pójdzie, to nie będzie można go za długo na ławce trzymać;
38 seconds of #Patriots rookie Keion White being good at football. pic.twitter.com/MCtu4ZvdOe
— Evan Lazar (@ezlazar) August 11, 2023
- Obrona nr 1,5 (bez najważniejszych graczy, ale z kilkoma istotnymi pod względem sezonu) ogólnie pokazała się ze świetnej strony, biorąc pod uwagę, że w Texans w pierwszych seriach zagrało wielu starterów. Dopiero jak na boisko wyszli najdalsi rezerwowi, to atak Texans zaczął jakkolwiek funkcjonować. Linia, z White’em, Anfernee Jenningsem, Danielem Ekuale czy Samem Robertsem, była tego początkiem. Szczególnie cieszy dobry mecz Jenningsa, bo brakuje głębi za Matthew Judonem i Joshem Uche. A Ekuale coraz bardziej pokazuje, że w akcjach typowo podaniowych może zająć miejsce w środku linii obok Christiana Barmore’a;
- U linebackerów sprawa jest prosta – Ja’Whaun Bentley, Jahlani Tavai, Marte Mapu i Mack Wilson to prawie pewniacy, którzy będą uzupełniani przez pomagających im safeties. Poza nimi jest Chris Board, który jest pewniakiem do special teamów i cała reszta, w zasadzie bez szans na trafienie do składu. Powiedziałbym, że jest wręcz dość nudno, ale solidnie. Spośród rookies, na których jest hajp, Mapu nie zagrał, bo jeszcze nie jest dopuszczony przez lekarzy do walki w kontakcie;
- Kolejny ważny debiut to Christian Gonzalez, który nie był aż tak efektowny jak ten Keiona White’a, ale po prostu obiecujący. Pojawił się jeden błąd w czytaniu gry, co powinno się naprawić z czasem. Poza tym widać, że żaden inny CB w tym składzie nie rusza się po boisku tak płynnie i nie potrafi się tak przykleić do skrzydłowego. Będzie pociecha;
- Poza Gonzalezem pewniakami są z kolei Jon Jones i Marcus Jones (obaj nie grali), a Jack Jones nadal ma niejasną sytuację prawną, więc jest w roli rezerwowego. Co więcej, grał dość dużo. Może to kwestia tego, że w tym tygodniu ma przesłuchanie w sądzie i nie będzie dostępny na drugi mecz z Packers. Niemniej tu wszystko zależy od decyzji sądu, potem będziemy się zastanawiać, co z Jackiem na boisku;
- To też otwiera szansę dla dwóch rookies, z której na razie lepiej korzysta Isaiah Bolden, któremu zdarzyło się na treningach grać już ze starterami i który wygląda lepiej niż Ameer Speed. Ten drugi zresztą wyraźnie jest przymierzany głównie do special teamów. Chciałbym, żeby Bolden utrzymał się w rosterze – potencjał do rozwoju na CB i bycia returnerem kickoffów. Na uczelni był w tym świetny;
- Wśród safeties są oczywiście pewniacy Kyle Dugger, Adrian Phillips i Jabrill Peppers i prawie pewniak w postaci Jalena Millsa, który pokazał już na start, że czuje się na tej pozycji nieźle, bo pięknie przeczytał grę przy pierwszym w karierze przechwycie CJa Strouda. Pozostałe pytania to czy Joshua Bledsoe zmieści się w ostatecznym składzie i który z trójki cornerbacków (Myles Bryant/Shaun Wade/Ameer Speed) przejdzie pełnoprawną zmianę pozycji, bo wszyscy na safety w tym meczu zagrali. Jak miałbym stawiać, to z całej czwórki tylko Bryant wejdzie do 53ki we wrześniu, ale przed nami jeszcze sporo campu;
.@greengoblin on the moveeeeee!!
📺: @wbzsports pic.twitter.com/stlkdFB9eZ
— New England Patriots (@Patriots) August 10, 2023
- Mamy też oczywiście bardzo ważne bitwy rookies z weteranami w formacjach specjalnych. Wśród punterów sprawa jest dość jasna, bo Bryce Baringer jest świetny i pokazał to też w meczu z Texans. Ma kawał nogi i to nogi celnej. Trochę jak Jake Bailey, tylko w tych swoich lepszych sezonach;
- U kickerów jest ciekawiej, bo niby Chad Ryland jest wybrany w czwartej rundzie i grać powinien, ale Nick Folk nie daje za wygraną i to on jako pierwszy podszedł do kopnięcia na bramkę z Texans. Na campie obaj kopią z podobną skutecznością, co przy atutach Rylanda (mocniejsza noga, kopie z 50+ i kickoffy) powinno dać mu robotę;
Na plus:
- Demario Douglas – jeśli Belichick po wyborze w szóstej rundzie i dwóch tygodniach campu traktuje cię jak pewniaka, to robisz to naprawdę dobrze;
- Malik Cunningham – oby stał się czymś więcej niż efektowną przedsezonową ciekawostką;
- Keion White – bestia, ciekaw jestem bardzo starć z lepszymi liniowymi;
- Anfernee Jennings – pozycja za plecami Judona i Uche powoli staje się zaklepana;
- Jalen Mills – zmiana pozycji przechodzi dość gładko;
Na minus:
- Linia ofensywna w całości
- Jack Jones – jeśli sprawa z nim się rozwiąże, to pewnie będzie to wyglądało lepiej, ale przeciwko Texans miał momenty podobne do tamtego sezonu, gdzie za łatwo oddawał miejsce w graniu 1 na 1. Czasem wciąż zdarzają mu się błędy mentalne, który w drugim sezonie powinny zacząć zanikać;
Czekamy na wspólne treningi i mecz z Packers. One powinny dać odpowiedź na kolejne pytania co do całkiem obiecującego składu.
Autor: Jakub Kazula
***
Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
**
Zachęcamy też do odsłuchania naszego najnowszego podcastu, z zapowiedzią konferencji AFC:
Categories