Patriotyczny Raport #24. W cieniu kontuzji
Mecz New England Patriots i Green Bay Packers był mocno nietypowy, ponieważ zakończył się przed czasem przez poważną kontuzję Isaiah Boldena. Na szczęście wydaje się, że jest z nim już lepiej, a dzięki temu możemy skupić się na tym, co powiedziały nam te nieco ponad trzy kwarty spotkania.
***
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Kontuzja Boldena jest oczywiście największym newsem z tego meczu – w końcu przez to został przerwany. Wyglądało to bardzo źle, kiedy nieruchomo upadł na ziemię (nie będę wrzucał tu takich rzeczy, ale możecie sprawdzić sami np. na Twitterze), ale ostatecznie wygląda na to, że to tylko i aż bardzo mocny wstrząs mózgu. Nie wiem co to oznacza dla jego sezonu – z jednej strony mógłby wrócić pewnie w ciągu kilku tygodni (jak Tua Tagovailoa rok temu), a z drugiej znane są przypadki, gdzie Bill Belichick takiego zawodnika „kasuje” na cały rok dla jego dobra. Tak było chociażby rok temu z Kristianem Wilkersonem. Fakt, że Bolden walczy o miejsce w składzie jako rezerwowy cornerback i podstawowy returner na kickoffie też swoje robi – jeśli już nie będzie trenował do końca campu (a byłbym w szoku, gdyby wrócił), to trudno będzie znaleźć dla niego miejsce i w ten sposób (przesunięcie na listę kontuzjowanych już teraz) zostałby w drużynie, wyzdrowiał i wrócił na kolejny sezon. Ciekaw jestem, co dalej.
A teraz wnioski meczowe, których jest sporo i mam wrażenie tym razem nieco mniej pozytywnych:
Ofensywa:
- Jestem zadowolony z tego, jak wyglądał Mac Jones w swoim pierwszym meczu tego sezonu. Niestety linia ofensywna dalej nie pozwalała na zbyt wiele (o tym za moment), ale to był najlepszy Mac pod presją od rookie sezonu. Kilka celnych rzutów z presją na twarzy, jeden bardzo dobry i daleki do Devante Parkera, który powinien być złapany. Generalnie nie było niczego szczególnego, ale pojedyncze akcje w porównaniu do poprzedniego roku już wyglądają na sporo lepsze. Jest szansa, że Mac faktycznie wróci co najmniej do tego, co grał w pierwszym sezonie. Nie wiem tylko dlaczego w meczu z Packers kazano mu w pewnym momencie grać z rezerwową linią – to było proszenie się o kłopoty, co skończyło się na szczęście tylko fumblem, nie kontuzją;
Calm in the pocket. Good footwork. #Patriots pic.twitter.com/gN3Y6PjJAD
— Mike Giardi (@MikeGiardi) August 22, 2023
- Wiele z tych pozytywów jest zasługą m.in. nowego/starego koordynatora, Billa O’Briena. W ciągu kilkunastu snapów podstawowy atak zagrał dwa razy RPO (run-pass option), jedno play-action (podanie po zmyłce do biegacza), a motion (przesunięcia zawodników przed snapem) pojawiło się w połowie akcji. Dzięki temu ten atak ma szanse być trudniejszy do rozszyfrowania, a zawodnicy, z Jonesem na czele, będą mieli łatwiej. Rok temu nic z tego nie można się było doprosić. Pomijając już, że schematy były beznadziejnie rozplanowane, a teraz wszystko jest grane w przyzwoitym tempie;
- Będzie to bardziej widoczne, kiedy linia ofensywna będzie zdrowa i lepsza. Pytanie jak zdrowa może się jeszcze stać. Do pierwszego meczu sezonu zostało 2,5 tygodnia, a Mike Onwenu, Cole Strange i Calvin Anderson nadal nie trenują. Nie trenuje też Conor McDermott, przez co brakuje głębi. Wśród rezerwowych było z Packers tak biednie, że na prawym tackle’u z backupami grał Bill Murray – pierwszy raz w życiu. Co więcej, młodzi tym razem zaprezentowali się nieco gorzej – i Atonio Mafi, i Sidy Sow mieli gorsze momenty przy ruchach rywali, które pokazały ich niedoświadczenie. Sow jest jednak na ten moment najlepszą opcją na RT, szczególnie że jako jedyny ma szansę się rozwinąć. Obaj z Mafim są fajnymi opcjami rozwojowymi, ale jak będą musieli grać od razu, to nie będzie zbyt dobrze;
- Są też jednak dobre informacje – Riley Reiff zmienił pozycję z tackle’a na guarda i całkiem nieźle tam wyglądał. Na OT brakuje mu już szybkości i każdy dynamiczniejszy rusher mija go jak chce, ale na guardzie aż tak tego nie widać i robotę robi jego doświadczenie. Chcę też wierzyć, że przestawienie go oznacza szansę na spróbowanie Onwenu na OT po powrocie. Piątka Brown-Strange-Andrews-Reiff-Onwenu naprawdę nie wyglądałaby źle z opcjami typu Mafi, Sow czy Anderson na ławce. Muszą tylko wszyscy wyzdrowieć, a nie wiadomo kiedy do tego dojdzie. Opcję z Onwenu i Sowem na prawej stronie też chętnie zobaczę. Sow powinien być lepszy z meczu na mecz, a obecność Onwenu by mu w tym pomogła;
- Kendrick Bourne także wygląda jak Bourne z sezonu 2021, a to ogromny dodatek do tego ataku. Parker i JuJu Smith-Schuster też będą wartościami dodanymi. Ta trójka to absolutni pewniacy na tej pozycji;
- Wygląda też na to, że absolutnym pewniakiem jest Demario Douglas, co nadal jest dla mnie dużym szokiem. Rookie z szóstej rundy, który zagrał dwa snapy w pierwszym meczu, trzy w drugim, w tym złapał dwie piłki. To wygląda, jak gdyby Patriots chowali go przed innymi przed pierwszymi meczami sezonu. Dawno żaden rookie nie był tak potraktowany, w dobrym tego słowa znaczeniu;
- Swoje pierwsze przyłożenie zdobył też Kayshon Boutte i obaj rookies z szóstej rundy wyglądają aktualnie lepiej niż drugorundowiec z 2022, Tyquan Thornton, który pewnie zostałby zwolniony, gdyby nie jego status draftowy. Belichick powinien w tym sezonie zostawić w składzie sześciu skrzydłowych, inaczej Boutte na sto procent pójdzie gdzie indziej. Inne drużyny znają go bardzo dobrze i jak zobaczą, że wygląda nieźle, a nie się rozpadł, jak przewidywali, to kupią jego potencjał w sekundę;
- Mam wrażenie, że Bailey Zappe trochę cofnął się w rozwoju. Zaczął w tym offseasonie próbować jakichś dziwnych bocznych rzutów, ponoć żeby zmniejszyć szansę na bloki na linii ze względu na jego wzrost. Średnio wychodzi, bo dalej jest ich bardzo dużo, a dodatkowo ma więcej problemów z celnością i jest nieregularny. Oczywiście nadal jest solidnym backupem, ale jeśli komuś jeszcze przychodzi do głowy, że może rywalizować z Jonesem, to radzę odłożyć takie pomysły na bok;
- Niezbyt dobrze dla młodych biegaczy świadczy fakt, że w preseasonie z grupy walczącej o skład jak na razie najlepiej wygląda J.J. Taylor. Taylor pewnie i tak się nie złapie do składu, tylko będzie bardzo przydatny z practice squadu, ale niestety Pierre Strong i Kevin Harris jak na razie nie wyglądają aż tak dobrze, jak się można było spodziewać. Swoje robi też linia ofensywna oczywiście, ale i tak nieprzypadkowo Zeke Elliott został podpisany;
#Patriots HC Bill Belichick had positives things to say about RB J.J. Taylor this morning. Taylor had a good all-around showing on Saturday night.
Scanning for a blitzer here. Sees the LT getting beat instead and helps out. Then makes himself available to Zappe. pic.twitter.com/RoB7HU9411
— Evan Lazar (@ezlazar) August 21, 2023
- Jeśli któryś tight end zbliżył się tym meczem do bycia numerem trzy na pozycji, to Matt Sokol, który miał naprawdę ciekawe bloki, w tym jeden na przyłożenie Rhamondre Stevensona. Najlepszą opcją pewnie będzie też wzięcie go do practice squadu i branie na poszczególne mecze, póki miejsce w składzie się nie zwolni, ale w razie co to on jest chyba pierwszy w kolejce na pozycji. Za nim Anthony Firkser, a młodzi nawet za mocno w tym meczu nie pograli przez to jak się skończył;
Defensywa:
- Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia pierwszego meczu i preseasonu, ale podstawowa linia defensywna weteranów, bardzo mocna rok temu, nie zrobiła przeciwko Packers absolutnie nic poza jedną czy dwoma presjami Deatricha Wise’a. Linia ofensywna przeciwnika przesuwała ich jak chciała i przy biegach, i podaniach, więc miejmy nadzieję, że to tylko kwestia potraktowania tego meczu treningowo. Inaczej pierwszy mecz z Eagles może boleć znacznie bardziej niż na teraz się wydaje, że będzie bolał (i tak mocno);
- W grze biegowej bolał też fakt, że nie zagrał Ja’Whaun Bentley, a Mack Wilson to jednak nigdy nie będzie linebacker na granie przeciwko biegom;
- Defensywa w całości wyglądała jednak przyzwoicie, a Jordan Love i atak Packers zaczęli grać dopiero, jak Patriots zaczęli mieszać starterów z rezerwowymi. Każda najlepsza akcja Love’a to atak przeciwko backupom – dalekie podanie przy kryciu Boldena czy przyłożenie w kryciu Shauna Wade’a;
- Defensywa wyglądała dobrze też dlatego, że secondary całkiem nieźle się zaprezentowało przeciwko młodym zdolnym z Packers. Jack Jones, któremu przesunęli datę przesłuchania i dalej nie wiadomo, czy się wywinie, zagrał na poziomie podstawowego zawodnika, a ze starszych i Myles Bryant się nieźle zaprezentował. Fanbaza Patriots go nie lubi, ale on akurat jako wszechstronny backup jest bardzo przydatny;
- Najważniejszy jest jednak, jako pierwszorundowy wybór, Christian Gonzalez. Jeśli ktoś się spodziewa, że Gonzalez wejdzie do ligi jak Sauce Gardner czy Patrick Surtain i od razu będzie topowy na swojej pozycji, to raczej się rozczaruje, ale generalnie ja jestem o Gonzaleza bardzo spokojny. Wszystko to, co było jego atutami w drafcie, potwierdza się na boisku – bardzo dobry w kryciu 1 na 1, świetny atleta, bardzo dobrze porusza się po boisku. Nawet zaliczył świetnego tackle’a w grze biegowej, o co niektórzy się przed draftem martwili. Jedyne, z czym ma na razie problem, to krycie strefowe, ale to jest akurat do nauczenia z czasem, bo to kwestia lepszego czytania gry, a nie umiejętności, o które mogłoby być trudno. O jego karze za DPI nie wspominam, bo dla mnie jej tam w ogóle nie było. Gonzalez i trzech Jonesów (Jonathan, Marcus, Jack) to wciąż bardzo dobrze wyglądająca grupa na ten sezon;
- Jest jeden problem w secondary, którego należało się spodziewać. O ile safeties są bardzo mocni, o tyle na razie trudno któremuś z nich wejść w rolę Devina McCourty’ego. Jabrill Peppers, Adrian Phillips i Jalen Mills grają bardzo dobrze w swoich tradycyjnych rolach, ale nie czytają gry tak jak DMac, kiedy ktoś z nich musi zagrać jako ten ostatni. Ale może to przyjdzie z czasem. Zobaczymy też, na ile będzie to istotne przy całkowicie podstawowej obronie, grającej na 100 procent;
Special Teams:
- Chcecie dwa nazwiska, o których w kontekście ostatecznego rosteru nie mówi się wcale, a mogą być zaskakującymi opcjami? Calvin Munson i Ameer Speed. Obaj nie grają za dużo na swoich nominalnych pozycjach, co nie wróży im roli w obronie, ale obaj są podstawowymi zawodnikami w każdej (!) z czterech formacji specjalnych. Jeśli nie byłoby planów na ich użycie w sezonie, to nikt by im takich ról nie dawał. Przy czym Munson może być też opcją do practice squadu, która dołączy do reszty jak się zwolni miejsce;
- Bryce Baringer jest najpiękniejszy i jeśli będzie tak puntował w sezonie, to problemy ze special teamami będą w sporej części rozwiązane. Chłop wali takie bomby, że głowa mała. W meczu z Packers gubił nawet operatorów kamery;
- Nierozwiązana jest nadal kwestia kopacza, bo Chad Ryland nawet nie dostał w tym sezonie jeszcze field goala do kopnięcia, a jako pierwszy podchodzi do tego Nick Folk. Jeśliby się okazało, że Ryland nie wygra tej rywalizacji, to wywalenie na to czwartej rundy draftu będzie wyglądało co najmniej beznadziejnie;
Na plus:
- Mac Jones – widać potencjał na powrót do tego, co w 2021 roku;
- Chasen Hines – jako jedyny z młodych OL zaliczył ten mecz na plus, ciekawe czy dostanie w tym tygodniu szansę z pierwszą linią, jeśli Strange nie wróci;
- J.J. Taylor – jak ktoś czyta moje podsumowania dłużej, to wie, że uwielbiam tego chłopaka i cieszy mnie, że dalej się rozwija. Nie obrażę się, gdyby trafił do ostatecznego składu, choć to by oznaczało, że Strong z Harrisem się nie sprawdzają;
- Kendrick Bourne I Kayshon Boutte – o obu się mówiło, że mogą z różnych przyczyn nie trafić do ostatecznego składu. I obaj w tym meczu pokazali, że mądre by to nie było;
- Jeremiah Pharms – chłopak z practice squadu i USFL, który powoli robi w tej drużynie coraz więcej. Do ostatecznego składu raczej nie trafi, ale może znaleźć sobie rolę w tym sezonie;
Na minus:
- Młodzi liniowi poza Hinesem – ale miejmy nadzieję, że to tylko etap rozwoju;
- James Ferentz – jedyny doświadczony w rezerwowej OL, który ma być zazwyczaj tym kimś „w razie czego”. No to w tym meczu był najgorszy ze wszystkich liniowych. Nad młodszymi przeważa na ten moment jedynie doświadczeniem, ale co z tego;
- Bailey Zappe – za dużo niedokładności i brak regularności;
- Sam Roberts – ogólnie gra nieźle i nawet dostał szansę grania obok pewniaków do składu, ale dwie flagi, w tym jedna dość głupia, nie pomogą mu na pewno;
Został mecz z Titans, bez wspólnych treningów, odwołanych po sprawie z Boldenem. Po nim kolejna część podsumowań, choć tym razem zrobię to w formie przewidywania ostatecznego składu na sezon.
Autor: Jakub Kazula
***
Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
**
Zachęcamy też do odsłuchania naszych przedsezonowych zapowiedzi:
AFC
NFC
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy