Podsumowanie week 14 w ELF
No i wszystko jasne – koniec sezonu zasadniczego 2024 ELF, a to oznacza, że wiemy już ostatecznie kto zagra rundzie Dzikich Kart. Jak wyglądał ten tydzień? Zapraszamy do podsumowania ostatniego, czternastego tygodnia sezonu zasadniczego ELF. Tekst Igor Białecki.
W naszych mediach podcastowych jest też nasz podcast – zapraszamy do nadrobienia.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Fehervar Enthroners 28 – 51 Cologne Centurions
Węgrzy kończą sezon z bilansem 2-10 i można taki rezultat rozpatrywać w kategoriach rozczarowania, bo mimo że nikt nie zakładał walki o play offy, to jednak patrząc na wzmocnienia, można było oczekiwać przynajmniej lepszego bilansu, a nie walki o tytuł “nienajgorszej ekipy ELF”. Teraz prawdopodobnie będzie wyjaśniać się kwestia przyszłości Enthroners w ELF, jako że już w trakcie sezonu pojawiły się plotki o możliwym przejściu Węgrów do AFL. W spotkaniu z Centurions udało się zdobyć aż 28 punktów, co jak na tą drużynę to bardzo dobry wynik, jednak obrona totalnie nie dojechała, a kolejne świetne spotkanie rozegrał QB zespołu z Kolonii Isaiah Weed. Dla Centurions była to z kolei piąta wygrana w siedmiu ostatnich meczach i pierwszy raz w historii swoich występów w ELF nie kończą sezonu z bilansem na minusie. To pokazuje, że jeśli Kolonia mądrze będzie zarządzać w tym off seasonie mogą wyrosnąć na kolejną siłę w Konferencji Zachodniej.
Hamburg Sea Devils 13 – 63 Madrid Bravos
Koniec sezonu żenady dla Sea Devils, którzy głośno deklarowali walkę o play offy zakończyli sezon z takim samym bilansem jak Enthroners czy Dragons. Wydawało się, że tygodnia na tydzień było coraz gorzej i obecnie widoki na przyszłość nie są zbyt kolorowe, chyba że dojdzie do zmiany w gabinetach. Tymczasem w Madrycie przed sezonem zapowiadało się na to, że Bravos mogą zostać czarnymi końmi tego sezonu (chociaż lepiej byłoby chyba napisać “czarnymi bykami”) patrząc na to jak ten zespół został zbudowany na zawodnikach którzy w chwili dołączenia do Bravos mieli mnóstwo doświadczenia w ELF oraz GFL. Potwierdziło się to w wyniku pierwszego rozegranego w historii ELF meczu międzynarodowego w chorwackim Szybeniku i dzięki tej wygranej Bravos zapewnili sobie udział w rundzie Dzikich Kart, gdzie na wyjeździe zmierzą się z broniącymi mistrzostwa Rhein Fire.
Helvetic Mercenaries 7 – 61 Stuttgart Surge
Wynik, którego należało się spodziewać – dzięki tej wysokiej wygranej Surge gwarantują sobie bye week w play offach i zagrają bezpośrednio w półfinale. Zespół ze Stuttgartu przegrał tylko jedno spotkanie w całym sezonie i potwierdził, że jest kolejnym power housem w Europie. Mercenaries natomiast, cóż… dla kontrastu jedno jedyne zwycięstwo, a gdyby nie Carlton Aiken, prawdopodobnie byłoby ich 0.
Seamen Milano 57 – 36 Barcelona Dragons
Zdecydowanie najciekawsze spotkanie tej kolejki, szkoda tylko, że oba zespoły grały o pietruszkę. Zdecydowanie jednym z najciekawszych wątków do śledzenia w off seasonie będzie przyszłość Dragons w ELF, bo to jaki kataklizm przeszedł przez Barcelonę tego lata, to ciężko opisać w paru zdaniach. Nie było wiadomo czy drużyna w ogóle dogra sezon i czy nie skończy jak Leipzig Kings rok temu. Na szczęście sezon udało się dokończyć, ale to jak wyglądały mecze Dragons dobrze widać po wynikach – dramatycznie to mało powiedziane.
Frankfurt Galaxy 10 – 44 Paris Musketeers
Cel dla Muszkieterów był prosty i jasny – wygrać mecz z jednym z największych sezonowych rozczarowań i zapewnić sobie mecz domowy w play offach. Galaxy po kolejnej w tym sezonie kontuzji rozgrywającego tydzień temu we Wrocławiu, praktycznie nie istnieli ofensywnie. Teraz musieli zmierzyć się z jedną z najlepszych defensyw w lidze, która po prostu nie dała im szans. Jednak tak kiepski wynik chyba najlepsze podsumowanie sezonu Galaxy jako dużego rozczarowania. Miała być walka o mistrzostwo z dużymi wzmocnieniami, a skończyło się na bilansie 4-8. Musketeers tymczasem są wręcz wzorowym przykładem na to, jak budować drużynę, awansowali do play offów już w drugim roku w lidze i w starciu w Dzikich Kartach z Ravens będą faworytami. Rozgrywający paryżan zakończył sezon z 3060 jardów podaniowych co jest drugim najlepszym wynikiem w tym roku zaraz bo Jakebie Sullivanie z Berlin Thunder (3223 jardy).
Prague Lions 7 – 17 Wrocław Panthers
Mam dziwne wrażenie, że Panthers niezależnie od tego czy grali lepiej czy gorzej, zawsze mieli ciężary w starciach z Lions. Były to mecze zwykle nisko punktowane albo na styku. Tak było i tym razem, gdzie w pierwszej kwarcie Panthers nie potrafili wyjść z własnej połowy, a Lions jako pierwsi zdobyli punkty, mimo że panthers udało zablokować się kopnięcie za trzy. W pierwszej połowie Panthers nie zdobyli żadnych punktów, ale już w drugiej udało zdobyć się 17, a przy tym nie dopuścić do straty punktów.
Munich Ravens 30 – 3 Tirol Raiders
Miało być wielkie widowisko, a wyszło… no cóż. Jedyny w tej kolejce bezpośredni mecz o udział w play offach, a Raiders totalnie się załamali. To jak absurdalnie Austriacy tracili piłki, to głowa mała. Widać, że zjadła ich presja i przytłoczyła waga spotkania. Ravens w całym sezonie nie pokonali żadnej drużyny z dodatnim bilansem, aż do teraz i to właśnie oni zagrają w Paryżu z Musketeers.
WILD CARD ROUND:
31.08 (sobota)
Paris Musketeers – Munich Ravens
Muszkieterzy pokazali, że nie mają problemów z pokonywaniem silnych rywali i to oni będą faworytem sobotniego starcia z Krukami, które na przestrzeni całego sezonu pokonały tylko jedeną drużynę z dodatnim bilansem. Jeśli Monachijczycy wyjadą z Paryża zwycięzcy, będzie to spora niespodzianka.
1.09 (niedziela)
Rhein Fire – Madrid Bravos
Rywale z konferencji zmierzą się ze sobą po raz trzeci w tym sezonie. Do tej pory raz sensacyjnie wygrali Bravos, a następnie Fire się zrewanżowali. Czy w tym starciu Dawida z Goliatem, Dawid znów wyjdzie jako zwycięzca? Szanse na to są, ale patrząc na to co prezentuje w ostatnich tygodniach Fire, będzie bardzo ciężko, a na dodatek Niemcy mieli w ostatnim tygodniu bye week, więc podejdą do tego spotkania wypoczęci.
Tekst: Igor Białecki
***
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Categories