Przegląd Futbolowy #1
Po 125 dniach (dokładnie tyle dni minęło od finału PFL-9, czyli ostatniego spotkania w polskiej lidze) powracamy do rywalizacji na polskich boiskach. Osobiście już odliczam godziny, gdyż liga w nowym formacie zapowiada się niezwykle ekscytująco. Trudno powiedzieć na co będzie stać drużyny. Dla zespołów, które rywalizowały w PFL-9, czy nawet PFL2, starcia z takimi ekipami jak Warsaw Eagles czy Kraków Kings mogą być ogromnym wyzwaniem, jednak nie zamierzam wróżyć z fusów, tylko chcę ekscytować się dosłownie każdym spotkaniem sezonu 2025. Dlatego też bez zbędnego przedłużania, zapraszam na pierwsze w historii wydanie Przeglądu Futbolowego!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
POLSKA FUTBOL LIGA 2025
🏈 Polska Futbol Liga 2025 – Zasady i struktura Rozgrywek! 🏈
— Polska Futbol Liga (@PFL_liga) January 26, 2025
Już jest! Szczegółowy opis struktury rozgrywek oraz rozpiski rywalizacji pomiędzy poszczególnymi drużynami w ramach sezonu zasadniczego Polskiej Futbol Ligi 2025! 🔥
📰 https://t.co/3cp4Q5vYM8
Podział na grupy
Grupa Północna:
Warsaw Eagles, Warsaw Mets, Lowlanders Białystok, Olsztyn Lakers, Wilki Łódzkie, Tytani Lublin, Białe Lwy Gdańsk, Dukes Ząbki
Grupa Południowa:
Kraków Kings, Silesia Rebels Katowice, Panthers Wrocław, Jaguars Kąty Wrocławskie, Tychy Falcons, Armia Poznań, Wataha Zielona Góra
Struktura sezonu zasadniczego
Każda drużyna w sezonie zasadniczym rozegra:
- 7 spotkań z drużynami z własnej grupy, co pozwala na regularne i intensywne rywalizacje w regionie.
- 1 spotkanie międzygrupowe z drużyną z przeciwnej grupy, dobrane na podstawie rankingu, lokalizacji i czasu dojazdu.
Dla drużyn z grupy Południowej dodatkowym aspektem jest rozgrywanie siódmego meczu jako rewanżu z drużyną z ich własnej grupy. Wyjątkiem jest Armia Poznań, która zamiast meczu rewanżowego w grupie Południowej, rozegra dodatkowe spotkanie międzygrupowe z drużyną z Północy.
Faza play-off
Do fazy play-off awansują po cztery najlepsze drużyny z każdej grupy. Rozgrywki te rozpoczynają się od ćwierćfinałów, które odbędą się w dniach 5–6 lipca 2025 roku. Układ ćwierćfinałów przedstawia się następująco:
Ćwierćfinały (QF)
- QF1: 1. miejsce z grupy Północnej vs. 4. miejsce z grupy Południowej (mecz domowy dla drużyny z Północy).
- QF2: 1. miejsce z grupy Południowej vs. 4. miejsce z grupy Północnej (mecz domowy dla drużyny z Południa).
- QF3: 2. miejsce z grupy Północnej vs. 3. miejsce z grupy Południowej (mecz domowy dla drużyny z Północy).
- QF4: 2. miejsce z grupy Południowej vs. 3. miejsce z grupy Północnej (mecz domowy dla drużyny z Południa).
Półfinały
Półfinały odbędą się w dniach 12–13 lipca 2025 roku:
Zwycięzca QF1 zmierzy się ze zwycięzcą QF4 (gospodarzem będzie drużyna wyżej sklasyfikowana).
Zwycięzca QF2 zmierzy się ze zwycięzcą QF3.
Finał
Wielki finał, czyli Polish Bowl XX, odbędzie się 26 lipca 2025 roku. To najważniejsze wydarzenie sezonu i wielka okazja, aby wyłonić najlepszą drużynę w Polsce.
Źródło: Biuro Prasowe Lowlanders Białystok
IGRZYSKA CZAS ZACZĄĆ!!!
Sobotnie starcia rozpoczniemy o godz.13.00. Na stadionie Olimpijskim we Wrocławiu, Panthers zagrają z Tychy Falcons, natomiast w Olsztynie – Lakers z Białymi Lwami Gdańsk. Sobotnie zmagania zakończymy w Łodzi, gdzie o godz.17:00 Wilki zagrają z Tytanami Lublin.

Następnie w niedzielę o godz.14:00 obecni mistrzowie Polski zagrają u siebie z Dukes Ząbki, o godz.14:30 Kraków Kings z Silesia Rebels Katowice, o godz.15:00 Jaguars Kąty Wrocławskie z Watahą Zielona Góra i o godz.15:30 Lowlanders Białystok z Warsaw Mets. EMOCJE GWARANTOWANE!

Panthers Wrocław vs Tychy Falcons
Panthers Wrocław powracają do polskiej ligi po czterech latach, gdyż od 2021 roku występują jedynie w lidze European League of Football. Przez lata Panthers wiedli prym w polskiej lidze, jednak trzeba sobie uświadomić, że w PFL nie będzie występował ich pierwszy garnitur. Organizacja z Wrocławia postanowiła powołać do życia drugi zespół, aby ogrywać w nim młodych zawodników oraz tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z futbolem amerykańskim. Jednak dzięki renomie klubu oraz sporym zasobom finansowym, udało się ściągnąć kilku ciekawych zawodników, w tym dwóch importów – QB Joshue Cartwright’a oraz DL/LB Adriana Jacksona. Ten pierwszy w poprzednim sezonie grał w Niemczech, natomiast Jackson reprezentował barwy renomowanej drużyny Oregon Ducks w dywizji pierwszej College Football. Do tego warto wspomnieć o niezwykle doświadczonym sztabie trenerskim ekipy z Wrocławia, na którego czele stoi Jakub Samel, czyli człowiek bez którego nie wyobrażam sobie organizacji z Wrocławia.
Powrót do Polskiej Futbol Ligi to dla nas przede wszystkim szansa na rozwój zawodników. Chcemy stworzyć środowisko, w którym mogą doskonalić swoje umiejętności i zdobywać cenne doświadczenie meczowe. Rywalizacja na krajowym poziomie to doskonała okazja, by lepiej przygotować młodych graczy – zarówno tych kończących wiek juniorski, jak i nowych zawodników stawiających pierwsze kroki w futbolu amerykańskim – do dalszych wyzwań. Kluczowe jest dla nas szkolenie fundamentalnych technik, które pozwolą zawodnikom wypracować właściwe nawyki i solidne podstawy do dalszego rozwoju. – powiedział główny trener Panthers Wrocław – Jakub Samel na łamach Biura Prasowego Panthers Wrocław
W poprzednich latach Jakub Samel był m.in. w sztabie trenerskim Raiders Tirol (ELF) oraz odbył staż w Cleveland Browns (NFL) i New England Patriots (NFL). Co ciekawe w tym roku prócz przygotowań drużyny do zmagań w PFL, trener Samel udał się do Stanów Zjednoczonych na NFL Combine. Miał tam okazję obserwować testy i kluczowe elementy rekrutacji do NFL, wziąć udział w rozmowach rekrutacyjnych i spotkaniach sztabu ofensywy Cleveland Browns oraz jak sam wspomina zdobyć bezcenne doświadczenie, które pozwala spojrzeć na futbol oczami najlepszych trenerów świata. Z całą pewnością mieszanka młodzieży z importami zza oceanu oraz doświadczoną kadrą trenerską może zaskoczyć w zbliżającym się sezonie.
Przygotowania do sezonu były bardzo intensywne i dały nam dużo satysfakcji. Ciężka drużynowa praca przyniosła wielkie efekty od początku sezonu przygotowawczego. Czuję, że drużyna jest w świetnej formie i jesteśmy gotowi na każde wyzwanie. Nastroje w drużynie są nastawione tylko na sukces, aczkolwiek jesteśmy skupieni i nikogo nie lekceważymy. Po każdym widać, że jest głodny gry. Niektórzy będą dopiero debiutować na futbolowych boiskach, a niektórzy kontynuują swoją przygodę. Jako, że jest to pierwsza kolejka nowej odsłony PFL, to jedyne czego możemy spodziewać się ze strony Tychów to na pewno zawziętość i chęć zwycięstwa za wszelką cenę. Jednakże jak wspomniałem wyżej, jesteśmy bardzo pewni siebie i chcemy wrócić do ligi z hukiem. Naszym celem na ten sezon, jak i na każdy inny jest mistrzostwo. Jako zawodnicy chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i zwycięstwami okazać wdzięczność organizacji, trenerom i kibicom, oraz wszystkim ludziom związanym z Panthers. – powiedział Tomasz Osmański, zawodnik Panthers Wrocław
Pierwszym przeciwnikiem wrocławskich Panter będą Tychy Falcons, czyli drużyna ze Śląska, która w poprzednim sezonie zdobyła mistrzostwo PFL2. W wielkim finale Tyszanie pokonali Rhinos Wyszków 38:7. Natomiast przed zbliżającym się sezonem ekipa z Tychów poczyniła kilka znaczących wzmocnień. Do drużyny powróciło kilku doświadczonych Polaków, w tym ofensywny liniowy Adrian Gierczak, który grał m.in. w lidze hiszpańskiej, czy w poprzednim sezonie w Panthers Wrocław (ELF). Natomiast co ważniejsze szeregi Falcons zasiliło trzech zawodników importowanych. Na pozycji quaterbacka zobaczymy Franco De Luca’e (USA), na pozycji safety Elliotta Jeffcoat’a (USA), natomiast na pozycji tight enda Włocha Tommaso Gianesini’ego. Osobiście jestem ciekawy na co będzie stać ekipę ze Śląska w zbliżającym się sezonie. Pierwszy mecz choć bardzo trudny, pokaże nam w jakim kierunku będą podążać Falcons w sezonie 2025.
Nie byłem zdecydowany czy zagram w sezonie 2025, więc robiłem treningi na własną rękę. Ostatecznie po namowach dołączyłem do Falcons i wróciłem do trenowania z drużyną. Offseason był długi. Wszyscy czekali co będzie z ligą. Ostatecznie 15 zespołów w pierwszej lidze pewnie namieszało plany niektórym drużynom. W Tychach, jak i pewnie w innych drużynach głód gry jest wielki i każdy nie może się doczekać pierwszego gwizdka. Spodziewam się dobrze przygotowanej drużyny Panthers. Zapewne zobaczymy w niej dużo nowych graczy, jak i tych przechodzących z drużyny juniorskiej na seniorskie boiska. Fajnie będzie wrócić do Wrocławia i zobaczyć znajome twarze czy to na boisku czy na trybunach. Przed pierwszym meczem jednak ciężko określić jak jaka drużyna zagra. Naszym celem z mojej perspektywy będzie zagrać dobry sezon, ograć młodych zawodników i wejść do fazy play-off. Myślę, że to plan minimum. -powiedział Adrian Gierczak, zawodnik Tychy Falcons
AZS UWM Olsztyn Lakers vs Białe Lwy Gdańsk
Jestem pewny, że w tym spotkaniu emocji nie zabraknie. Gospodarze w poprzednim sezonie byli o krok od zagrania w finale PFL2 (w półfinale przegrali minimalnie z Tychy Falcons 0:3), a jeszcze dwa lata temu rywalizowali z najlepszymi w Polsce, w PFL1. Co ciekawe od 2015 roku Lakers współpracują z Akademickim Zespołem Sportowym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Dzięki temu co roku szeregi Lakers zasila kilku młodych zawodników. W zbliżającym się sezonie prawdopodobnie zobaczymy na boisku w pomarańczowych barwach nawet kilku juniorów z rocznika 2007, a nawet jednego chłopaka z roku 2008 (16 lat!). Doświadczenie zdobyte w pierwszej lidze, jak i solidny sezon 2024 na drugim szczeblu rozgrywkowym z całą pewnością będzie przewagą nad gośćmi z Gdańska. Co więcej warto dodać, że w poprzednim sezonie w bezpośrednim spotkaniu Lakers wygrali z Białymi Lwami 34:6.
Przygotowania do sezonu minęły bardzo szybko. Przez nowy terminarz ligi wstępne treningi zaczęliśmy już w październiku, więc czuję, że jesteśmy dobrze przygotowani na ten sezon i możemy zaskoczyć wiele drużyn. Nastroje w drużynie są niezmienne od kilku sezonów. Każdy z zawodników wychodzi z bojowym nastawieniem i chęcią gry o trofeum. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, dawać dobre widowisko w każdym meczu i walczyć o każdy jard. Chłopaki z Gdańska na pewno będą chcieli mocno wejść w sezon, dlatego bardzo ważne będzie dla nas odpowiednie nastawienie psychiczne. Będzie to jeden z meczy “otwarcia” nowej ligi, więc myślę, że każdy będzie chciał się zaprezentować z jak najlepszej strony! Cel zawsze ten sam, zwyciężyć! – powiedział Rafał Rutowicz, zawodnik AZS UWM Olsztyn Lakers
Białe Lwy Gdańsk w poprzednim sezonie rywalizowały na drugim szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Sezon zakończyli na fazie grupowej z rekordem 2-4. Jednak w zbliżającym się sezonie personalnie będą wyglądać zdecydowanie lepiej, bowiem szeregi Białych Lwów zasiliło m.in. kilku zawodników Barbarians Koszalin, czy CB Maciej Hałabiś (poprzednio Jaguars Kąty Wrocławskie). W zbliżającym się spotkaniu w mojej opinii faworytem będą Lakers, jednak myślę, że Białe Lwy mają kilka asów w rękawie, aby utrzeć nosa gospodarzom tego spotkania.
Przygotowania do sezonu były zaplanowane w taki sposób, aby były wyzwaniem dla naszych zawodników, co mam nadzieję przyniesie dobre efekty. Staraliśmy się przygotować na sezon w każdym aspekcie, tym bardziej, że połowa drużyny jest nowa. Zasiliło nas sporo nowych zawodników, a także doświadczeni zawodnicy z Koszalina. Mamy ludzi ponad roster, dlatego myślę, że jesteśmy przygotowani do sezonu. Nadszedł w końcu czas na sezon, to na co każdy czeka, więc nastroje są wyśmienite. Zaczęliśmy przygotowania szybko także apetyt na grę jest ogromny. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Myślimy już tylko o naszym przeciwniku i o tym co mamy do zrobienia w sobotę. Czego się spodziewamy po Olsztynie? Na pewno ciężkiej walki i emocjonującego meczu. Lakers są bardziej doświadczoną drużyną od nas, więc tym bardziej chcemy pokazać dobry futbol. Już nie wspominając, że chcemy się zrewanżować za poprzedni sezon i pokazać, że była to tylko pomyłka przy pracy. Dlatego sądzę, że będzie to twardy i zacięty mecz, ale na naszą korzyść. Jaki jest nasz cel na nowy sezon? Ciężkie pytanie patrząc na ligę, która powstała. Naszym najważniejszym celem na ten sezon to stworzyć prawdziwą drużynę z Trójmiasta, która z roku na rok będzie coraz lepsza, aż stanie się drużyną, która znajdzie się na szczycie tabeli. Oczywiście, chcemy również wygrać wszystkie mecze z drużynami z 2 ligi. Co do drużyn z pierwszej ligi wolę się na ten temat nie wypowiadać. – powiedział Hubert Chudy, główny trener oraz zawodnik Białych Lwów Gdańsk
Wilki Łódzkie vs Tytani Lublin
Wilki Łódzkie to mistrzowie PFL2 sprzed dwóch lat. W poprzednim sezonie nie zdołali obronić tytułu na drugim szczeblu rozgrywkowym w Polsce, gdyż w półfinale musieli uznać wyższość Rhinos Wyszków (przegrali nieznacznie 6:7). Jednak zdobyte doświadczenie z ostatnich lat z całą pewnością zaprocentuje w zbliżającym się sezonie, ponieważ Wilki to bardzo zgrany zespół. Na pozycji QB trzeci rok z rzędu zobaczymy Dextera Russella Jr’a, który będzie również głównym trenerem. Natomiast na pozycji CB Tone’a Hurda. Dla Amerykanina będzie to pierwszy sezon w Europie. Wcześniej reprezentował barwy Culver Stockton College Wildcats oraz Anderson University Ravens w Stanach Zjednoczonych.
Przygotowania minęły nam bardzo dobrze, spełniliśmy nasze założenia, czyli wcześniejszy przylot trenera głównego Dextera Russella Jra oraz naszego nowego zawodnika z USA, Tonea Hurda. Do tego udało się poszerzyć skład trenerski o wychowanka łódzkich drużyn Mikołaja Pawlaczyka. Co również ważne odbyliśmy pięciodniowy camp, który pomógł nam wyeliminować wiele błędów. Wszyscy są bardzo zmotywowani, to nasz powrót do walki o Mistrzostwo Polski i chcemy pokazać, że Wilki potrafią mocno gryźć. Otwieramy meczem domowym i chcemy dostarczyć kibicom jak najlepsze widowisko zwieńczone pewnym zwycięstwem. Uważam, że Tytani to zupełnie inna drużyna, niż ta z ostatniego starcia z nami. Jak zawsze nie lekceważmy przeciwnika i spodziewamy się chęci zaskoczenia naszej defensywy przez zespół z Lublina. Nasi trenerzy pracują jednak nad wykluczeniem wszystkich niespodzianek i jestem pewien, że wyjdziemy dobrze przygotowani na przeciwników. Naszym założeniem na sezon 2025 jest zaskoczyć jak największą ilość drużyn i dotrzeć jak najdalej w fazie play-off. Mamy zgrany skład, zawodnicy wspierają się nawzajem i są głodni walki o jak najwyższe cele. – powiedział Darek Grzybowski, prezes oraz zawodnik Wilków Łódzkich
Patrząc na social media Tytanów uświadomiłem sobie, że w tym sporcie grając nawet w lidze dziewiątek można porządnie promować klub. Organizacyjnie Tytani powinni sobie poradzić, ale jak będzie ze stroną sportową? Ciężko powiedzieć. Z całą pewnością różnice może zrobić wszechstronny import z Australii Kalistiane Lotulelei, którego zobaczymy na pozycji RB/LB/S. Do tego warto wspomnieć, że do zespołu dołączyło m.in. kilku zawodników z Rzeszów Rockets oraz były gracz Silesii Rebels Katowice – DL Artur Pacocha. Prócz tego ciekawy jestem dyspozycji rozgrywającego Huberta Tażbireka. W poprzednim sezonie został wybrany najlepszym zawodnikiem Tytanów Lublin. Z całą pewnością to właśnie na tym graczu będzie spoczywać cała odpowiedzialność za poprowadzenie ofensywy po jak największą ilość punktów w spotkaniu z Wilkami Łódzkimi. W mojej opinii czeka nas bardzo wyrównane spotkanie, jednak faworytem na papierze są gospodarze.
Przygotowania do sezonu były intensywne i wymagające. Każdy z nas dał z siebie wszystko, żeby wejść w rozgrywki w jak najlepszej formie. Sporo czasu poświęciliśmy na siłownię, poprawiając siłę i dynamikę, ale też mocno skupiliśmy się na taktyce i zgraniu, żeby każdy element naszej gry był na najwyższym poziomie. Nie obyło się bez trudnych momentów, bólu i zmęczenia, ale to wszystko jest częścią procesu, który ma nas doprowadzić do sukcesu. Jeśli chodzi o nastroje w drużynie, to widać ogromną determinację i chęć rywalizacji. Każdy wie, jak ważne jest pierwsze spotkanie, bo może nadać ton całemu sezonowi. Jesteśmy gotowi, głodni gry i zmotywowani do tego, żeby pokazać, na co nas stać. Atmosfera jest bojowa, ale też pełna skupienia – wiemy, że przed nami trudne zadanie i nie możemy sobie pozwolić na żadne błędy. Wilki Łódzkie to drużyna, której nie można lekceważyć. Są fizyczni, dobrze przygotowani i mają kilku naprawdę solidnych zawodników. Spodziewamy się twardej gry, ale też jesteśmy przekonani, że jeśli zrealizujemy nasz plan i narzucimy im swoje tempo, to wyjdziemy z tego meczu zwycięsko. Kluczowe będzie kontrolowanie tempa gry i minimalizowanie własnych błędów, bo Wilki potrafią to wykorzystać. Nasz cel na ten sezon jest prosty – walczyć o najwyższe cele i udowodnić, że mimo wszelkich przeciwności jesteśmy w stanie rywalizować z najlepszymi. Chcemy wygrywać, dominować i pokazać, że jesteśmy drużyną, z którą każdy musi się liczyć. – powiedział Hubert Tażbirek, zawodnik Tytanów Lublin
Warsaw Eagles vs Dukes Ząbki
Gospodarze tego spotkania to obecni mistrzowie Polski, a zarazem w mojej opinii najlepsza na papierze drużyna sezonu 2025. Włodarze Eagles nie próżnowali na rynku transferowym, gdyż m.in. z Panthers Wrocław sprowadzili dwóch utalentowanych defensywnych liniowych – Eryka Paszkiewicza oraz Adama Dobkowkskiego (wychowanek Warsaw Sharks, wieloletni kapitan Warsaw Mets), z Lowlanders Białystok weterana Konrada Paszkiewicza, z Kraków Kings Bartosza Gnoze oraz z Berlin Rebels Wojciecha Perza. Co ciekawe powyższe transfery to nie jedyne ruchy kadrowe na linii Wrocław-Warszawa, gdyż do sztabu Eagles dołączyły trzy legendy wrocławskiego, jak i polskiego futbolu – Kamil Ruta (trener linebackerów), Robert Rosołek (trener linii defensywnej) oraz Mateusz Szefler (Quality Control Coach). Prócz tego Eagles zakontraktowali trzech importów. QB Jake’a Schimenza (USA), DB Kevina Shermana (USA) oraz OL Murilo Machado (Brazylia). Do tego bogaci o nowe europejskie doświadczenia z wypożyczenia do Panthers Wrocław (ELF) powrócili: DL Mateusz Szczęk, DL Tomasz Sętkiewicz, LB Przemysław Odzimek, WR Krzysztof Nosow, RB Jędrzej Śmigielski oraz CB Wojciech Simka. Co ciekawe prócz występów w PFL, Eagles będą reprezentować nasz kraj również w lidze CEFL – Central European Football League. Pierwsze spotkanie już 26 kwietnia w Sztokholmie z Mean Machines!
Przygotowania minęły bardzo dobrze, ciężko pracowaliśmy wraz z trenerami na to by mocno wejść w sezon o obronę tytułu Mistrza Polski. Każdy jest Bardzo zmotywowany mimo tego, że pierwszy mecz jest rozgrywany z teoretycznie „dużo niżej notowaną drużyną” skupiamy się zawsze jakby miał to być mecz o mistrzostwo. Rok temu się nie udało wygrać meczu otwarcia przed własną publicznością, więc w tym roku robimy wszystko by to zmienić i to powoduje super nastroje. Każdy się motywuje do jeszcze cięższej pracy. Spodziewamy się tego, że Dukes zrobią wszystko żeby „napsuć nam trochę krwi „ i będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Naszym celem jest oczywiście obrona tytułu co jest bardzo możliwe z takim składem jaki aktualnie jest. Mamy bardzo doświadczonych i ciężko pracujących graczy także obrona mistrzostwa Polski to nawet bym powiedział obowiązek. Zapraszam serdecznie na mecz otwarcia 23 marca godzina 14 do zobaczenia! – powiedział Wojciech Simka, zawodnik Warsaw Eagles
Pierwszym przeciwnikiem Eagles w marszu po obronę tytułu Mistrza Polski będą Dukes Ząbki. Poprzedni sezon był fatalny w wykonaniu podwarszawskiej drużyny, gdyż w PFL2 Dukes przegrali wszystkie swoje spotkania. Zbliżający się sezon będzie bardzo trudny dla tej drużyny. Światełkiem w tunelu na lepszą przyszłość miał być amerykański rozgrywający Trevon Wilkenson. No właśnie miał być, gdyż pomimo ogłoszenia transferu 21 lutego w kuluarach mówi się, że w pierwszym spotkaniu tego zawodnika jednak nie zobaczymy. Jeśli tak się stanie to Dukes przyjadą na boisko Mistrza Polski bez importa, a zarazem najważniejszego zawodnika swojej drużyny. Jednak nawet z nim w składzie faworyt tego meczu może być tylko jeden i są nim Warsaw Eagles.
Przygotowania do sezonu przebiegły bardzo intensywnie i wszechstronnie. Widząc jak wyzwaniowy szykuje się sezon bardzo skupiliśmy się na wzmocnieniu fizycznym i wydolnościowym pod okiem Jarosława Gdaka. Poszerzyliśmy również sztab trenerski- dołączyli do nas Kuba Zduń oraz Adrian Malesza, co dało trenerowi Dillonowi większą swobodę w pracy nad formacją obrony. Poza aspektem sportowym mocno zaangażowaliśmy się również w działania marketingowe i pozyskiwanie sponsorów, co zaowocowało sprowadzeniem do zespołu rozgrywającego ze Stanów Zjednoczonych – Trevona Wilkensona. Dodatkowe udało nam się wzmocnić skład, pozyskując kilku doświadczonych weteranów, a także nowych i młodych zawodników, którzy wnoszą do drużyny świeżą energię. Nastroje w drużynie są świetne! Jesteśmy bardzo zdeterminowani, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Wiemy , że czeka nas wymagające wyzwanie, ale wierzymy, że możemy rywalizować na równi z klubami, które grały do tej pory w wyższej klasie rozgrywkowej. Cały zespół jest głodny punktów i zwycięstwa, a nasza ciężka praca w okresie przygotowawczym dodała nam pewności siebie. Na pewno pokażemy to na boisku i damy z siebie wszystko już od pierwszej kwarty. Jesteśmy świadomi, jak mocnym przeciwnikiem jest ekipa aktualnych mistrzów Polski. Warsaw Eagles to drużyna z ogromnym doświadczeniem i wysoką jakością gry, więc spodziewamy się, że podejdą do meczu w pełni skoncentrowani i zmotywowani, niezależnie od tego, kto stoi po drugiej stronie boiska. Wiemy, że będą chcieli udowodnić, że ich mistrzostwo nie było dziełem przypadku, i że nie można liczyć na taryfę ulgową. My jednak również mamy swoje cele i ambicje, dlatego zamierzamy pokazać, że potrafimy rywalizować na najwyższym poziomie. Podchodzimy do nadchodzącego sezonu bardzo realistycznie. Naszym celem jest awans przynajmniej do fazy play-off, co byłoby potwierdzeniem, że idziemy w dobrym kierunku. Jednocześnie chcemy dać szansę na ogranie się nowym i młodym zawodnikom, aby rozwijać ich potencjał i budować mocne fundamenty na przyszłość. Wierzymy, że mamy skład, który może naprawdę namieszać w tabeli i sprawić kilka niespodzianek. Zamierzamy w pełni wykorzystać potencjał tej drużyny i pokazać, że stać nas na wiele. – powiedział Paweł Gajc, zawodnik Dukes Ząbki
Kraków Kings vs Sielsia Rebels Katowice
Z Krakowa do Katowic jest niecałe 100km, jednak patrząc na zażartą rywalizację tych drużyn w ostatnich latach można śmiało rzec, że obydwa zespoły dzieli zaledwie kilka kilometrów, a starcie śmiało można nazwać derbami. Co ciekawe z Katowic odeszło kilku kluczowych zawodników, w tym aż pięciu do Krakowa. Mowa o RB Janku Szweju, RB Bartoszu Wochu, WR Robercie Szmielaku, WR Tomaszu Nowaku oraz WR Tomaszu Partyce. Władze ligi wiedziały co robią ogłaszając starcie Kings z Rebels już w pierwszej kolejce sezonu. Z całą pewnością dolały oliwy do ognia, jednak na takie starcia fani zacierają sobie ręce i ostrzą zęby. Ekipa z Krakowa na papierze wygląda bardzo dobrze. W mojej opinii są tuż za Warsaw Eagles w klasyfikacji generalnej. A to nie tylko dzięki świetnej klasie naszych rodaków, ale również dzięki importom. Słychać głosy, że obydwaj gracze prezentują się fantastycznie. Na pozycji rozgrywającego zobaczymy gracza typu dual-threat Louie Barriosa, na pozycji strong safety/linebackera Amerykanina Dustina Huseinovicia (podobno gość jest maszyną), natomiast na pozycji ofensywnego liniowego Brazylijczyka Luan’a Rocha’e. Warto również wspomnieć, że „Królowie” mecz z Rebels rozegrają na nowym stadionie, na Kampusie 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
Przygotowania były intensywne i dobrze przepracowane. Zaczęliśmy już w listopadzie. Skupiliśmy się na poprawie kondycji, zgrania i szlifowaniu podstaw naszego playboka. Mieliśmy wartościowy sparing, który pozwolił nam przetestować różne ustawienia i pokazał w jakim miejscu się znajdujemy. W drużynie panuje świetna atmosfera szczególnie po ostatnim wyjeździe integracyjnym, wszyscy są zmotywowani i głodni gry. Nie możemy się doczekać, żeby wyjść na nasze nowe boisko i pokazać, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie miesiące. Jest trochę emocji, ale to pozytywne napięcie, które dodaje nam energii. Z Rebels mecze zawsze były fajne. Teraz po odzyskaniu Tomka, Janka i sprowadzeniu Bartka, Dominika i Robercika doda to jeszcze większej pikanterii. Spodziewamy się zaciętego meczu, ale jesteśmy przygotowani na wyzwanie i zamierzamy narzucić swój styl i tempo gry od samego początku nie dając za bardzo rebeliantom nic do powiedzenia
Ustabilizowaliśmy się organizacyjnie jako Kings. Teraz mamy działające dosłownie wszystkie możliwe sekcję. Od flagówki, przez juniorów po futbol seniorski. Cel na sezon to walczyć o najwyższy stopień w każdej sekcji. – powiedział Mateusz Wiecheć, zawodnik oraz trener ofensywy Kraków Kings
Tak jak wcześniej wspomniałem z Rebels odeszło kilku podstawowych zawodników. Będzie to zdecydowanie inny zespół, niż ten z poprzednich lat, kiedy to śmiało walczył o mistrzostwo Polski. Dyspozycja Rebels w zbliżającym się sezonie w dużej mierze będzie zależała od trzech importów. Rozgrywającego Jeremiaha Tuckera (USA), wide receivera Ryan’a Wakelinga (Wielka Brytania) oraz linebackera Sione Taufalele (USA). Ofensywny koordynator Michał Kołek to bardzo doświadczony trener. W poprzednim roku po zakończonym sezonie w polskiej lidze, został OC Helvetic Mercenaries (ELF). Zdobyte doświadczenie w lidze European League of Football z całą pewnością zaprocentuje w Polskiej Futbol Lidze. Patrząc na mecz z Kings spodziewam się spotkania z dużą ilością punktów. Faworytem są Kings, jednak Rebels na pewno tanio skóry nie sprzedadzą.
Na szczęście w tym roku ominęły nas poważne kontuzje, które w poprzednim nie pozwoliły nam osiągnąć wszystkiego co zakładaliśmy. Mam nadzieję, że ten „trend” się utrzyma(życzę tego wszystkim). W każdym jest już chęć wyjścia na boisko. Wszystkie super rankingi ustawiają nas w pozycji underdogs, a jak wiadomo z takiej gra się dużo lepiej. Kings na pewno są dobrze przygotowani i szykują dla nas twardy futbol. Bardzo wzmocnili grę biegową pozyskując chłopaków grających wcześniej w Rebels, więc ja tu widzę ich największą siłę ofensywną, Bartek i Janek na pewno będą chcieli pokazać, że to był dobry wybór. Z mojej strony życzę całej piątce zdrowia, dobrze będzie Was zobaczyć. Cel jak to u większości, niezmienny. Tylko my skupimy się na powolnym posilaniu, po pierwsze play-offy, a później już wszystko może się wydarzyć. – powiedział Mateusz Szurpicki, zawodnik Silesii Rebels Katowice
Jaguars Kąty Wrocławskie vs Wataha Zielona Góra
Przed „Kotami” z Kątów Wrocławskich nie lada wyzwanie. Pod koniec poprzedniego roku oficjalnie zakończyli współprace z Panthers Wrocław, w konsekwencji czego w mocno okrojonym składzie rozpoczną sezon 2025. Z Jags do Panthers odeszli m.in. LB Jakub Frysztak, S Kacper Jazienicki, DL Stanisław Idziak, TE Hubert Frej, WR Mikołaj Dziedzic, K Kacper Kowalski, S Marcel Łach, OL Bartosz Małek, CB Tomasz Osmański, LB Mikołaj Pastucha, TE Patryk Strzelecki, czy WR Igor Wiktorowski. Do tego warto dodać, że Jaguars przystąpią do pierwszego meczu z Watahą bez zawodników importowanych, a na pozycji rozgrywającego zobaczymy polskiego weterana – Mariusza Góreckiego. Przed Jaguars bardzo trudny sezon, jednak w sporcie wszystko jest możliwe. Rozmawiając z zawodnikami Jaguars doszedłem do wniosku, że ambicja w tym zespole jest ogromna, aby udowodnić co niektórym na co ich stać. Dlatego też już na samym starcie nie skreślałbym tego zespołu, gdyż mogą nie jednej drużynie napsuć sporo krwi.
Przygotowania do sezonu były naprawdę intensywne i owocne. Skupiliśmy się na formie, taktyce i zgraniu zespołu, żeby od początku być w topowej dyspozycji. Każdy dał z siebie maksa i teraz widać efekty tej pracy. Nastroje w drużynie są bojowe, nie możemy się już doczekać pierwszego meczu. Energia jest, motywacja też – jesteśmy gotowi, żeby wyjść na boisko i pokazać, na co nas stać. Zielona Góra to zespół, który gra twardo i lubi mocno biegać z piłką. Spodziewamy się fizycznego, wyrównanego meczu, który będzie trwał do ostatniego gwizdka. Jeśli chodzi o cele – zawsze mierzymy wysoko. Playoffs to absolutne minimum, ale mamy większe ambicje i chcemy walczyć o najwyższe cele. – powiedział Konrad Stępień, zawodnik Jaguars Kąty Wrocławskie
Pierwszym przeciwnikiem Jaguars będzie Wataha Zielona Góra. Ekipa z Kątów Wrocławskich dobrze zna się z tym zespołem, gdyż w poprzednim sezonie rywalizowali w lidze dziewiątek (w Kątach Wrocławskich zwyciężyli Jaguars 28:22). Pomimo dużych starań i ambicji Wataha zakończyła sezon 2024 na półfinale, w którym to musiała uznać wyższość Tytanów Lublin (porażka 18:41). Przed zbliżającym się sezonem ekipa z Zielonej Góry utrzymała skład z poprzedniego sezonu oraz ściągnęła m.in. pięciu zawodników Grizzlies Gorzów Wielkopolski. Włodarze Watahy postanowili nie sprowadzać zawodników importowanych, więc przed nami bardzo wyrównana rywalizacja z Jaguars Kąty Wrocławskie o zwycięstwo na inauguracje sezonu.
Dla nas to były bardzo krótkie przygotowania do sezonu, gdyż zakończyliśmy sezon w listopadzie. Chwila odpoczynku i od 1 grudnia byliśmy z powrotem w trybie treningowym. Było mało czasu na regenerację i tak na prawdę cały offseason musieliśmy zwęzić do trzech miesięcy. W tym czasie musieliśmy przeprowadzić rekrutacje oraz wdrożyć nowych zawodników do zespołu. Grafik był bardzo napięty, trochę robiliśmy kilka rzeczy na wariata patrząc jak to wyglądało w innych drużynach, ale podjęliśmy rękawice, gdyż wiedzieliśmy, że jest to jedyna właściwa droga. Mocnym wyzwaniem było dla nas przygotowanie drużyny do futbolu 11-osobowego, gdyż ostatni raz w takim formacie graliśmy w 2022 roku. Chcemy, aby obecny sezon dał możliwość rozwoju naszym zawodnikom i to jest nasz cel na ten rok. Nastroje w drużynie są bardzo dobre. Pierwsze spotkanie to zawsze wielka niewiadoma. Przypuszczamy, że Jaguars to będzie miks tego co prezentowali w PFL1, a następnie w PFL-9. Będzie to fizyczne spotkanie, a na końcu zobaczymy, który zespół miał przygotowany lepszy pakiet niespodzianek. Tak jak wspominałem wcześniej naszym celem jest ogranie zawodników, złapanie doświadczenia boiskowego, zobaczenie co musimy jeszcze poprawić w klubie, nad jakimi aspektami musimy popracować, aby „ekstraklasa” nie stanowiła dla nas tak dużego wyzwania. Zaplecze organizacyjne mamy dość spore, logistyczne tak samo, mamy świetny obiekt w Zielonej Górze, który jest całkowicie do naszej dyspozycji. To daje duży komfort, gdyż możemy trenować w każdej chwili. Nie musimy być zależni od innych podmiotów, więc to z całą pewnością jest naszą mocną stroną. Jeśli chodzi o aspekt sportowy to podchodzimy na spokojnie do tematu, z chłodną głową, zimną krwią, nie wyznaczamy sobie żadnych celów sportowych, bo najważniejszy jest rozwój i ogranie w futbolu 11-osobowym. Jeśli to zrobimy to na przyszłe lata możemy sobie wyznaczać targety sportowe. Jeśli uda nam się pojawić w fazie playoffs, to oczywiście będzie to bardzo miła niespodzianka, ale to nie jest w tym roku dla nas wiodące. – powiedział Sebastian Domański, prezes oraz zawodnik Watahy Zielona Góra
Lowlanders Białystok vs Warsaw Mets
Ostatnim spotkaniem pierwszej serii gier będzie pojedynek Lowlanders Białystok z Warsaw Mets. Ludzie z Nizin fatalnie rozpoczęli poprzedni sezon (od rekordu 0-3), jednak w dalszej części sezonu pokazali, że ten zespół ma ogromny charakter. Nikt nie dawał im nawet najmniejszych szans w dalszej części sezonu. A jednak podnieśli się, awansowali do play-offów, a następnie zdobyli srebrny medal Mistrzostw Polski. W mojej opinii Lowlanders Białystok to jedna z lepiej zarządzanych organizacji w tym kraju. Prezes Piotr Morko wie co robi, a prężnie działająca sekcja juniorska pokazuje, że co roku można budować solidny zespół w głównej mierze na młodych chłopakach.
To już nasz 8. sezon kiedy z Tomkiem Zubryckim prowadzimy drużynę i podchodzimy do tego dużo dojrzalej niż w poprzednich latach. Co mogliśmy zrobić, to zrobiliśmy jak zarząd, aby najoptymalniej przygotować drużynę do rozgrywek. Najwięcej czasu poświęciliśmy na skompletowanie sztabu trenerskiego i znalezienie odpowiedniej klasy zawodników importowanych. To zawsze jest najdłuższy proces i nie ukrywam, że odczułem ulgę, jak już cała siódemka zagranicznych wzmocnień pojawiła się w Białymstoku. Jestem bardzo ciekawy, jak się drużyna pokaże w tym pierwszym spotkaniu, bo dopiero gra z przeciwnikiem daje prawdziwy obraz i poziom zespołu, szczególnie, że mamy wielu utalentowanych zawodników, którzy od lat czekali na swoją szansę na grę. Trener Pippin jest bardzo doświadczonym szkoleniowcem i na pewno ma przygotowany optymalny plan gry, dzięki któremu dopiszemy sobie dziesiąte zwycięstwo w naszej rywalizacji z Warsaw Mets. – powiedział prezes Lowlanders Białystok – Piotr Morko na łamach Biura Prasowego Lowlanders Białystok
Przed zbliżającym się sezonem włodarze Lowlanders poczynili kilka ważnych ruchów. Głównym trenerem został doświadczony szkoleniowiec Dan Pippin. Jego asystentami w formacji ofensywnej zostali Luca Orlandi oraz Dantre Taylor. Koordynatorem defensywy został Ray Portu, natomiast trenerami pozycyjnymi Tomasz Żukowski i Damian Wesołowski. Warto również wspomnieć, że Lowlanders zakontraktowali trzech importów. Rozgrywającego Bretta Pullmana (absolwenta Bentley University), wszechstronnego linebackera Alajuwona Bella (William Paterson University) oraz utalentowanego wide receivera z Australii Matthew Major’a. Osobiście jestem ciekawy pierwszego starcia z Mets. Solidni imporci wraz kilkoma polskimi weteranami i zdolną młodzieżą mogą mocno namieszać.
Przygotowania rozpoczęliśmy już na przełomie listopada i grudnia. Na początku był to trening wytrzymałościowo-wydolnościowy oraz siłownia. Od stycznia zaczęliśmy trenować w sprzęcie, natomiast już od lutego wraz z przylotem głównego trenera zaczęliśmy trenować trzy razy w tygodniu na boisku. Mieliśmy kilka campów, na których trener Dan Pippin narzucił mordercze tempo, co w mojej opinii było bardzo dobre, gdyż odzwierciedlało sytuacje meczowe. Nastroje w drużynie są pozytywne, bardzo szybko zgraliśmy się z chłopakami z rekrutacji. Jesteśmy zmotywowani, wszystko idzie po naszej myśli, więc chyba będzie to lepszy początek sezonu, niż w poprzednim sezonie. Ciężko powiedzieć czego spodziewać się po Mets w zbliżającym się starciu. Co prawda znamy dobrze ich QB Claytona Ueckera, jednak dopóki nie wybrzmi pierwszy gwizdek możemy spodziewać się wszystkiego. Będzie to pierwszy mecz w sezonie, więc spodziewamy się wszystkiego, ale jesteśmy przygotowani, aby stoczyć wyrównany pojedynek. Naszym celem jest wygranie każdego kolejnego spotkania. Chcemy wyjść z chłodną głową jak faceci w czerni i żółci, po prostu pokazać kto jest lepszy na boisku, a co przyniesie sezon nikt tego nie wie. W poprzednim sezonie już na początku zostaliśmy skreśleni i tak na prawdę nikt nam nie dawał większych szans na wejście do play-offów, jednak sport przynosi różne scenariusze i nie można nic brać za pewnik. Mamy zamiar dać z siebie wszystko, sukcesywnie dążyć z każdym meczem do wygranej i to jest nasz cel. – powiedział Damian Wesołowski, zawodnik oraz trener pozycyjny Lowlanders Białystok
W 2023 roku reprezentował barwy Lowlanders Białystok, a już za dwa dni stanie po drugiej stronie barykady. Mowa oczywiście o nowym rozgrywającym Warsaw Mets – Claytonie Ueckerze. Z całą pewnością udział tego zawodnika w tym starciu tylko i wyłącznie dodaje kolorytu temu spotkaniu. Przed sezonem ekipa z Warszawy gruntownie przebudowała swój sztab trenerski. Głównym trenerem został Klaudiusz Cholewiński, ofensywnym koordynatorem Jason Abney, defensywnym koordynatorem Lonnie Hursey, trenerem linii ofensywnej Keith Uecker, koordynatorem zespołów specjalnych oraz trenerem defensive backów Michael Nones, trenerem defensive backów TJ Richardson, asystentem pierwszego trenera Jakub Łach, asystentem defensywy Maks Szyszko, trenerem fullbacków i tight endów Tomasz Brzostowski, asystentem linii ofensywnej Rafał Rutkowski, team managerem i trenerem running backów Paweł Pankau.
Przygotowania do sezonu 2025 przebiegły bardzo pomyślnie. Już od stycznia byliśmy w stanie wejść w pełny rytm treningowy. Skład został skompletowany również wcześnie co pozwoliło zgrać się wszystkim zawodnikom. W okresie przedsezonowym przeprowadziliśmy dużo zmian, od gruntownej przebudowy sztabu trenerskiego po wzmocnienie drużyny nowymi zawodnikami importowanymi. Krajowe wzmocnienia to zawodnicy głodni rozwoju, często bardzo młodzi, których przywitaliśmy w drużynie i od pierwszych dni zaczęliśmy przygotowywać do gry o najwyższe cele. Nowy sztab trenerski to również nowe pomysły na grę, zmiany w przygotowaniach i zmiany taktyczne. Kibice mogą spodziewać się odmienionej wersji Mets, wzmocnionej transferami oraz zawodnikami z mistrzowskiej drużyny juniorów. Do Białegostoku jedziemy pełni energii i wiary w zwycięstwo, na mecz z wysokiej jakości rywalem, który przeszedł spore zmiany, ale jeszcze niedawno zameldował się w finale PFL. Spodziewam się świetnego spotkania, widowiskowych akcji po obu stronach piłki, gratka dla każdego kibica futbolu amerykańskiego w Polsce. – powiedział trener pozycyjny Warsaw Mets – Tomasz Brzostowski na łamach Biura Prasowego Lowlanders Białystok
Ponadto Mets zakontraktowali nowych importów. Na pozycji rozgrywającego zobaczymy wcześniej wspomnianego Claytona Ueckera, natomiast w defensywie na pozycji linebackera Jovana Baylessa. Do tego „Stołeczni” ściągnęli kilku młodych, głodnych gry zawodników.
Przygotowania były intensywne i wymagające, ale czujemy, że wykonaliśmy kawał solidnej roboty. Sztab szkoleniowy zadbał o to, by każdy element naszej gry był na jak najwyższym poziomie. Teraz jesteśmy gotowi, by wyjść na boisko i pokazać efekty tej pracy. Atmosfera jest świetna! Wszyscy są już głodni futbolu i przede wszystkim zmotywowani do walki. Wiemy również, że wzmocniliśmy nasz skład, także czujemy się pewnie. Oczywiście jest też ta sportowa ekscytacja, która cały czas napędza nas do działania, a im jest bliżej sezonu tym jest ona większa. Zdecydowanie nie możemy się doczekać, aż wybrzmi pierwszy gwizdek. Lowlanders to zawsze wymagający przeciwnik. Mają doświadczonych zawodników i dobrze poukładaną grę. Wiemy, że musimy być gotowi na mocno fizyczną, ale i taktyczną rywalizację. Lecz my też mamy swoje atuty i zamierzamy je wykorzystać. Jesteśmy bardzo zmotywowani i gotowi do walki. Chcemy walczyć o mistrzostwo – to jest nasz główny cel. Wiemy, że droga do tego jest długa, ale skupiamy się na każdym meczu po kolei. Chcemy budować swoją pozycję oraz udowodnić, że Warsaw Mets to drużyna, z którą trzeba się liczyć i krok po kroku dążyć do finału. – powiedział Kosma Pijagin, zawodnik Warsaw Mets
W spotkaniu Lowlanders z Mets ciężko wskazać faworyta. W mojej opinii to najlepiej zapowiadające się starcie pierwszej serii gier. Niech wygra lepszy!
***
Już na sam koniec chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom oraz działaczom klubowym za pomoc w wypowiedziach. Udało się temat zamknąć w niespełna 24 godziny, a to tylko pokazuje, że wspólnymi siłami możemy uczynić tę ligę wyjątkową!
***
Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści PFL ! Miłego dnia brygada i powodzenia w nowym sezonie!
Autor: Jakub Ciurkot
***
Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
PFL
Dzięki za Przegląd, czekam na następne, „PFL” 😉