Przegląd Futbolowy #18 – Tytani Lublin
Za nami sezon 2025 w Polskiej Futbol Lidze. Mistrzem Polski ponownie zostali Warsaw Eagles, jednak nie tylko oni mogą obecny rok zaliczyć do udanych. Zapraszam serdecznie na wydanie specjalne Przeglądu Futbolowego, w którym znajdziecie wywiad Jakuba Ciurkota z prezesem LKFA Tytani Lublin – Karolem Sidorowskim oraz ofensywnym koordynatorem Wojciechem Andrzejczakiem!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Fot. Zbigniew Wójcik
Prezes LKFA Tytani Lublin – Karol Sidorowski
Jakub Ciurkot: Jak na przestrzeni lat zmienia się zainteresowanie futbolem amerykańskim w Lublinie?
Karol Sidorowski: Z roku na rok widzimy coraz większe zainteresowanie. Co ważne, to nie tylko nasze rodziny i przyjaciele – coraz częściej na trybunach pojawiają się kibice samego futbolu amerykańskiego. Uważam, że udaje nam się zaszczepić miłość do tego sportu nad Bystrzycą, nie tylko poprzez grę, ale również dzięki naszej działalności poza boiskiem.
W jaki sposób udany sezon 2025 wpłynie na plany klubu na następny rok i dalszą przyszłość?
Mimo braku awansu do play-offów zakończyliśmy sezon z bilansem 4-4, co jak na start w pierwszej lidze jest świetnym wynikiem. To fantastyczny sezon, który daje nam solidne podstawy i motywację do walki o więcej – więcej zawodników, kibiców i jeszcze lepsze wyniki w kolejnym roku.

fot. Zbigniew Wójcik
Jakie były największe wyzwania organizacyjne, przed którymi klub stanął po reformie rozgrywek?
W tym sezonie zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by zapewnić zawodnikom jak najlepsze warunki do trenowania i grania. Pozyskaliśmy kilku nowych sponsorów, co bardzo pomogło organizacyjnie, a także sprowadziliśmy dwóch świetnych zawodników z Australii. Urośliśmy do takiego poziomu, że to już nie jest zabawa – prowadzenie klubu to ogrom pracy. Każdy z nas ma swoją pracę i obowiązki poza drużyną, a klub to nasza pasja. To właśnie ona nas łączy i sprawia, że wszyscy gramy do jednej bramki. To była masa pracy, ale też ogromna satysfakcja.
Czy planowane są inwestycje w infrastrukturę, sprzęt lub szkolenie sztabu trenerskiego i zawodników?
Mamy wielkie szczęście, że gramy na znakomitym Stadionie Lekkoatletycznym w Lublinie – pod tym względem niczego nam nie brakuje. Myślimy jednak o bramkach z prawdziwego zdarzenia. Przydałby się też nowszy sprzęt treningowy – już nad tym pracujemy. Nasi trenerzy to w większości byli zawodnicy, i tu na pewno warto byłoby wzmocnić sztab kimś z dużym doświadczeniem i wiedzą stricte futbolową.
Jakie są plany marketingowe na przyszły sezon, aby wykorzystać udany sezon 2025 do zwiększenia rozpoznawalności i frekwencji na trybunach?
Zawsze mamy ambitne plany – marketing to nasza mocna strona. Brakuje nam jednak funduszy i czasu, by rozwinąć skrzydła jeszcze bardziej. Mecze reklamujemy głównie wśród naszych obecnych obserwatorów, a mimo to trybuny się zapełniają. Gdy tylko uda się pozyskać środki na rozwój działań promocyjnych, to z pewnością Stadion Lekkoatletyczny wypełni się do ostatniego miejsca.

fot. Zbigniew Wójcik
Czy sukces sportowy przełożył się na zwiększone zainteresowanie sponsorów?
W naszym przypadku było dokładnie odwrotnie – to sponsorzy pomogli nam zbudować ten sezon, który okazał się tak udany. Mamy nadzieję, że teraz, dzięki wynikom, przyciągniemy jeszcze więcej partnerów i będziemy mogli jeszcze mocniej skoncentrować się na sporcie, rozwoju i organizowaniu większego show podczas meczów i poza sezonem.
Jakie są plany dotyczące zaangażowania kibiców i lokalnej społeczności w życie klubu po tym sukcesie?
Mamy wyjątkowych kibiców – często słyszymy, że są zupełnie inni niż fani innych dyscyplin. To bardzo lojalna, zaangażowana społeczność, która wspiera nas bez względu na wynik. Są obecni na trybunach, aktywni w internecie, a także bardzo chętnie włączają się w nasze akcje.

fot. Zbigniew Wójcik
Czy są jakieś plany dotyczące powrotu Herosów, czyli sekcji juniorskiej?
Tak, to jeden z naszych priorytetów. Ze względu na ogrom pracy musieliśmy tymczasowo zawiesić działalność sekcji dziecięcej (Gigantów) i juniorskiej (Herosów), ale robimy wszystko, by jeszcze w te wakacje wrócić z treningami dla młodzieży. To właśnie z Herosów wyrosło nam wielu świetnych zawodników.
Ofensywny koordynator LKFA Tytani Lublin – Wojciech Andrzejczak

fot. Karol Sidorowski
Jakub Ciurkot: Jak znalazłeś się w Tytanach ?
Wojciech Andrzejczak: Kilka lat temu gościłem w Lublinie przy okazji campu szkoleniowego oraz meczu Reprezentacji ze Szwajcarią i miałem dobry kontakt z Tytanami. Przed obecnym sezonem miałem kilka ofert, ale nie zdecydowałem się na wyjazd za granicę. W lutym po rozmowie z GM Tytanów Wiktorem Bujnickim, oraz HC Marcinem Kicińskim, uzgodniliśmy, że przyjadę i pomogę podczas weekendowego obozu przedsezonowego. Dostrzegłem w nich pasję do futbolu, oraz skalę wyzwania jakim będą rozgrywki PFL 2025 i postanowiłem wspomóc ich w tym ambitnym przedsięwzięciu.
Za Wami udany sezon w Polskiej Futbol Lidze. Jak dużym wyzwaniem było przejście z futbolu 9-osobowego do 11-osobowego?
Z perspektywy kilku miesięcy to można powiedzieć, że była to futbolowa „Mission Impossible”. Należy pamiętać, że ostatni mecz w sezonie 2024 Tytani zagrali 17 listopada! W warstwie organizacyjnej, o czym szerzej wspominał Karol, wyzwaniem było pozyskanie sponsorów i partnerów tak aby spiąć budżet i zapewnić trenerom oraz graczom dobre warunki do trenowania i rozgrywania spotkań.
Od strony sportowej udział w PFL 2025 to wyzwanie związane z wzmocnieniem składu i dużo większym zaangażowaniem w trening nie tylko na boisku i siłowni, ale także w sesje teoretyczne i analizę wideo. Może zabrzmi to brutalnie, ale tackle futbol po reformie rozgrywek to sport wyczynowy i w mojej opinii obecnie nie ma w nim miejsca na rekreacyjne podejście.
Inną ciekawą różnicą między 9-tkami a 11-tkami jest wyczucie przestrzeni na boisku, szczególnie w konfrontacji z lepszymi drużynami, gdzie obrońcy wiedzą jak należy zamykać przestrzeń. Nie możesz swojej gry oprzeć na tym, że wybiegniesz na zewnątrz i na szybkości zdobędziesz jardy.

fot. Zbigniew Wójcik
Co zdaniem trenera było kluczowym czynnikiem udanego sezonu w tym roku?
Jak mówi przysłowie sukces ma wielu ojców – te zwycięstwa są rezultatem zaangażowania zarządu, trenerów, fizjoterapeutów, graczy i wolontariuszy oraz wsparciu sponsorów, partnerów i kibiców. Nasz okres przygotowawczy był bardzo krótki, skupiliśmy się na doskonaleniu podstaw cytując Vince’a Lombardiego: futbol to blokowanie i taklowanie! Zmodyfikowaliśmy schematy taktyczne we wszystkich trzech fazach gry oraz znacząco podnieśliśmy efektywność naszych sesji treningowych, tak abyśmy mogli rozegrać jak najwięcej akcji. Nasz terminarz składał się ze spotkań z drużynami z „wyższej kategorii wagowej” jak Eagles, Mets, Lowlanders oraz wzmocnionymi transferami Wilkami, które były dla nas możliwością sprawdzenia się na tle silnego przeciwnika, zarówno na poziomie indywidualnym jak i drużynowym. Skupiliśmy się na egzekucji zagrywek, ograniczeniu kar i błędów oraz ograniu jak największej liczbie graczy. Drugą grupę stanowiły mecze z ekipami o porównywalnym potencjale – Lwy, Wataha, Dukes i Lakers, z którymi odnieśliśmy komplet zwycięstw. W mojej opinii były one wynikiem dobrego przygotowania, organizacji gry oraz dyscypliny rozumianej jako mała ilość otrzymanych kar. Jeśli chodzi o warstwę taktyczną to kluczowa była koordynacja poczynań w ataku, obrony i formacji specjalnych oraz posiadanie piłki w ataku, wymuszanie strat w obronie i generowanie eksplozywnych zagrywek w ataku.
Czy były jakieś momenty zwrotne lub kluczowe mecze, które zdefiniowały ten sezon?
Pierwszym takim momentem było spotkanie w Gdańsku, to był dla nas krótki tydzień, w pierwszych dwóch meczach nie zdobyliśmy punktu, do tego już na początku poważnej kontuzji doznał nasz rozgrywający. To zwycięstwo wyszarpaliśmy, mimo że jeszcze nie wszystko funkcjonowało to były momenty dobrego dojrzałego futbolu, wynik pozwolił zawodnikom uwierzyć, że możemy rywalizować na tym poziomie rozgrywek.
W meczu z Dukes na początku trzeciej kwarty, nasi rywale przejęli piłkę po zablokowanym puncie, bardzo blisko naszego pola punktowego – z bardzo dobrej strony pokazała się nasza defensywa, która wymusiła stratę (T.O.D), w odpowiedzi nasz atak przeprowadził serię składającą się z 18 zagrywek, kontrolowaliśmy piłkę przez całą trzecią kwartę .
W spotkaniach z Eagles i Mets mimo porażek, mieliśmy dobre fragmenty jak choćby seria zakończona punktami przeciwko Orłom, czy pierwsza kwarta na Konwiktorskiej.
Ostatni mecz przeciwko Lakers to była prawdziwa „przejażdżka kolejką górską”, sporo emocji dla kibiców, udanych akcji z jednej strony, ale także błędy i niedokładności.

fot. Zbigniew Wójcik
Który aspekt gry drużyny poprawił się najbardziej w trakcie sezonu?
Chyba największym powodem do satysfakcji dla całego sztabu jest progres jaki zanotowaliśmy jako zespół w trakcie trwania sezonu. W warstwie technicznej poprawiliśmy egzekucję pozycyjnych technik futbolowych , taklowanie, blokowanie, ochronę piłki czy dobre bieganie ścieżek. Na płaszczyźnie taktycznej, w obronie całkiem udanie wywieraliśmy presje z linii defensywnej, w formacjach specjalnych dobre punty pozwalały oddalić grę od naszego pola punktowego. Nasze schematy gry w ataku ewoluowały, wprowadziliśmy kilka nieszablonowych ustawień, tak aby uwypuklić mocne strony naszych graczy i zmylić przeciwnika. W warstwie fizycznej, duże słowa uznania należą się naszemu sztabowi fizjoterapeutów, który dbał o zdrowie i kondycję naszych zawodników w trakcie sezonu. W sferze mentalnej sporo dała nam współpraca z Emilem Krukiem, zawodnicy byli bardziej świadomi, podnieśliśmy także poziom futbolowego IQ – rozumienie nietypowych sytuacji.
Jakie były największe wyzwania, z którymi mierzyła się drużyna, i jak udało się je pokonać?
Zmagaliśmy się z kontuzjami i absencjami spowodowanymi pracą czy obowiązkami rodzinnymi, wymuszało to na nas rotowanie składem i dostosowanie planu na trening czy mecz do personelu którym będziemy dysponować. Wprowadziliśmy regularne wirtualne odprawy taktyczne, gdzie omawialiśmy kluczowe akcje z rozegranego spotkania, lub najważniejsze aspekty gry najbliższego rywala, tak aby mimo nieobecności zawodnicy znali główne założenia. W połowie sezonu przejąłem obowiązki Koordynatora Ofensywy i z jednej strony była to szansa na spojrzenie na futbol z innej perspektywy, z drugiej były to dodatkowe obowiązki.
Czy jest jakiś zawodnik, którego postawa lub rozwój szczególnie zaskoczył trenera w tym sezonie i czy są jacyś młodzi zawodnicy, którzy, zdaniem trenera, mogą odegrać większą rolę w przyszłości?
Futbol to sport zespołowy i w mojej opinii słowa uznania należą się wszystkim zawodnikom, oczywiście straterzy na danych pozycjach mają większy wkład w wynik jaki osiągamy podczas dnia meczowego, ale to praca i rywalizacja podczas treningów sprawia, że podnosimy nasz poziom.

fot. Zbigniew Wójcik
Jakie lekcje trener wyciągnął z tego sezonu, które mogą być przydatne w przyszłości?
Z pewnością był to dla mnie wyjątkowy sezon, gdyż mogłem pracować z graczami ze wszystkich trzech formacji. Teraz jest czas aby na spokojnie obejrzeć nasze spotkania, dokonać rzetelnej analizy i nakreślić indywidualne plany dla graczy na najbliższy off-season.
Jakie są plany na okres poza sezonem, aby w następnym roku osiągnąć jeszcze lepszy wynik?
Tak jak wspomniałem wyżej jako sztab musimy obejrzeć nasze spotkania, dokonać ewaluacji co w naszej grze działało- jakie zagrywki, ustawienia należy dopracować lub porzucić, jakich korekt musimy dokonać na poziomie technik indywidualnych oraz przygotowania siłowo- motorycznego. Musimy także porozmawiać z zawodnikami o tym jakie oni mają plany i po wakacjach przeprowadzić sesje rekrutacyjne.
Jakie obszary gry drużyna będzie chciała poprawić w off-seasonie?
Dla graczy priorytetem jest regeneracja, zaleczenie mniejszych i większych urazów. W okresie letnim prowadzimy otwarte zajęcia z futbolu flagowego, które są formą aktywnej rekreacji. W najbliższym czasie musimy spotkać się z zarządem i nakreślić plany na kolejne miesiące .

Fot. Karol Sidorowski
Czy planujecie ściągać wychowanków Tytanów z powrotem do drużyny, w roli zawodników lub trenerów?
Dobre pytanie, w rozegranym niedawno Polish Bowl XX wystąpiło aż siedmiu zawodników, którzy swoją przygodę z futbolem rozpoczynali w Lublinie – gdyby udało się ich nakłonić do powrotu byliby sporym wzmocnieniem na boisku oraz mogliby podzielić się swoją wiedzą z młodszymi wiekiem i stażem zawodnikami. Na razie za wcześnie, aby o tym mówić, musimy wiedzieć jakimi możliwościami dysponujemy.
Jakie są cele na przyszły sezon i jak sztab szkoleniowy zamierza je osiągnąć?
Na razie jest chyba jeszcze za wcześnie, aby definiować cele na sezon 2026, musimy wiedzieć jaka będzie struktura rozgrywek ligowych, jakim budżetem i personelem będziemy dysponować . Osobiście chciałbym, aby praca którą włożyliśmy przez ostatnie kilka miesięcy, dobre praktyki jeśli idzie o organizację meczu i treningu były kontynuowane . Jeśli spojrzy się na kluby odnoszące sukcesy w innych silnych ligach europejskich to cechuje je ciągłość pracy na kluczowych stanowiskach.
Autor: Jakub Ciurkot
***
Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories