Rookie Watch 2024 #3
Week 10 za nami i mamy coraz lepsze spojrzenie na to, jak radzą sobie zawodnicy w swoich debiutanckich sezonach w NFL. Jak to w sporcie bywa, są wzloty i upadki i tak też na przestrzeni ostatnich kolejek mogliśmy być świadkami, jak jedni zawodnicy, którzy przeżywali cięższe chwile zaczynają się pokazywać, a ci którym szło dobrze zaliczają dołek w formie. Zapraszam na podsumowanie występów debiutantów po week 10.
Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
KTO ZACHWYCA?
BROCK BOWERS (TE, Las Vegas Raiders) – (pick) #13, 1. runda
57 receptions; 73 targets; 580 jardów; 10.2 YPA; 2 TD
Dla niektórych zastanawiający był wybór Raiders w pierwszej rundzie. Tight end tak wysoko? Szczególnie wtedy, kiedy wybrali w zeszłym roku Michaela Mayera? A jednak zapowiada się na to, że Brock Bowers przełamie niechlubną passę Raiders w kategorii pierwszorundowych wyborów. O Bowersie przed draftem mówiono jako o topowym prospekcie bez podziału na pozycje. Jak się okazuje, nie mylono się – Bowers po odejściu Devante Adamsa stał się najlepszym celem do odbierania podań od Aidena O’Conne… znaczy się Gardnera Min… znaczy się Desmonda Riddera… chyba. No właśnie, wychowanka Georgii należy dodatkowo docenić za to, że robi takie liczby, mimo zamieszania na rozegraniu w Raiders. Gdyby Bowers grał gdzieś, gdzie sytuacja z QB jest w miarę stabilna, wówczas można by śmiało przypuszczać, że mógłby pobić rekord jardów zdobytych przez debiutanta ustanowiony przez Pukę Nacuę rok temu. Natomiast rekord jardów debiutanta tight enda (1076) wydaje się jak najbardziej w zasięgu. Bowers jest prawdopodobnie najlepszym zawodnikiem ofensywnym Raiders i przynajmniej na pozycji TE Raiders nie muszą się martwić na przyszłość.
BRIAN THOMAS JR. (WR, Jacksonville Jaguars ) – #23, 1. runda
37 receptions; 56 targets; 607 jardów; 16.4 YPA; 5 receiving TD
Spośród pierwszych czterech wybranych w pierwszej rundzie WRów, Thomas Jr. wydawał się największą niewiadomą. To że na uczelni wymiatał i popisywał się swoim atletyzmem nie było żadną tajemnicą, ale zastanawiano się czy będzie w stanie przenieść to na warunki NFL. Po dziesięciu kolejkach można chyba śmiało założyć, że w Jacksonville nie będą długo płakać po Calvinie Ridleyu, bo oto jest ich nowy WR1. Obecnie Brian Thomas Jr. prowadzi razie z Malikiem Nabersem w klasyfikacji jardów wśród debiutantów. Teraz liczby Thomasa prawdopodobnie spadną ze względu na kontuzję Trevora Lawrence’a i mus grania z Maciem Jonesem (prawdopodobnie) do końca sezonu. Nie zmienia to faktu, że Jags w końcu znaleźli choć jeden naprawdę dobry element, który wspomoże Lawrence’a w przyszłości.
TYRONE TRACY JR. (RB, New York Giants) – #166, 5. runda
107 biegów; 545 rushing yds; 117 receiving yds; 3 rush TD; 3 fumbles
Tracy już zacementował swoją pozycję jako RB1 Giants. Jest on w zasadzie jedną z niewielu pociach dla tej drużyny w ofensywie. Jego rola z tygodnia na tydzień coraz bardziej rośnie i zdążył już zaliczyć spotkania, w których pobiegł więcej niż 100 jardów. Teraz być może Giants będą chcieli nastawić się jeszcze bardziej na grę biegową w związku ze zmianą na Drew Locka na rozegraniu, więc należy się spodziewać jeszcze więcej snapów dla Tracy’ego. Tracy sprawdza się nie tylko w biegach, ale jest również dodatkową bronią w grze podaniowej, która co prawda leży, ale wyróżniają się w niej pojedyncze jednostki. Warto również zwrócić uwagę, że Tracy nie gra za jakąś wybitną linią ofensywną, a mimo to całkiem dobrze radzi sobie w biegach inside zone, gdzie jednak linia gra nie mniejszą rolę niż sam biegacz. Zatem fani Giants zapewne długo po Saquonie Barkleyu płakać nie będą.
QUINYON MITCHELL (CB, Philadelphia Eagles) – #22, 1. runda
24 tackles; 8 passes deflected
Wszyscy na murowanego kandydata do nagrody DROY wskazują Jareda Verse’a i nie będzie specjalnym zaskoczeniem, jeśli to on wygra. Wszakże pass rusher Los Angeles Rams ma na koncie 23 tackle, 4.5 sacka oraz 2 wymuszone fumble. Jednak trend w NFL jest taki, że to właśnie pass rush jest bardziej premiowany (bo nie ma co ukrywać – jest ważniejszy od secondary) i to zawodnicy z tych pozycji zwykle zgarniają DPOY i DROY, ale moim cichym kandydatem do tej nagrody byłby właśnie pierwszorundowy wybór Eagles. Mitchell nie ma zbyt imponujących statystyk, nie ma nawet przechwytu (dzięki CJ Gardner-Johnsonowi), ale to jak potrafi zamknąć czołowych skrzydłowych w NFL musi robić wrażenie. Przykłady? Proszę bardzo, oto statystyki poszczególnych skrzydłowych, kiedy grali przeciwko Mitchellowi:
- Christian Watson – 1 catch, 6 jardów
- Drake London – 1 catch, 5 jardów
- Chris Olave – 2 catches, 23 jardy
- Mike Evans – 2 catches – 19 jardów
- Amari Cooper – 1 catch, 10 jardów
- Malik Nabers – 1 catch, 9 jardów
- Ja’Marr Chase – 2 catches, 19 jardów
- każdy WR Jaguars – 1 catch, 11 jardów
- CeeDee Lamb – 1 catch, 5 jardów
- Terry McLaurin – 0 catches
Przeciwko takim nazwiskom te liczby muszą imponować i wychodzi na to, że przebudowa i odmłodzenie secondary Eagles, która była zardzewiała, wychodzi im całkiem dobrze, a Mitchell razem z Cooperem DeJeanem mogą stać się fundamentami tej formacji.
Quinyon Mitchell had Terry McLaurin in JAIL last night 🔒
When matching up against Mitchell, McLaurin had:
• 20 routes ran
• 0 targetsMcLaurin finished the game with 1 reception for 10 yards.
The Eagles rookie CB had the CLAMPS on one of the league’s best WR’s. pic.twitter.com/FPUsU0iL5k
— NFL Rookie Watch (@NFLRookieWatxh) November 15, 2024
MARVIN HARRISON JR. (WR, Arizona Cardinals) – #4, 1. runda
33 receptions; 60 targets; 499 jardów; 15.1 YPA; 6 TD
Przed sezonem miałem obawy, że ze względu na Kylera Murraya, MHJ nie będzie miał zbyt wielu okazji, aby się wykazać w tym sezonie. Jednak tak jak nie doceniałem samych Cardinals, jak i Kylera Murraya, bo pokazał, że nie tylko biegi ma na poziomie elitarnym. Murray szybko złapał chemię z jednym z najlepszych prospektów z tegorocznego draftu i z meczu na mecz liczby Harrisona Jr. wyglądają coraz bardziej imponująco. Co prawda miał do tej pory tylko dwa mecze gdzie przekroczył granicę 100 jardów, za to większość podań, kiedy jest targetowany trafia w jego ręce i już zdążył popisać się paroma efektownymi chwytami. Harrison Jr. szczególnie dobrze spisuje się przy dalszych piłkach, kiedy może popisać się swoją szybkością i atletyzmem. Jednak w dalszym ciągu jest pole do poprawy, ale MHJ pokazuje, że jak najbardziej może grać jeszcze lepiej i urosnąć na skrzydłowego zaliczającego się do ścisłego top 10.
86 seconds of Marvin Harrison Jr. cooking press cover corners https://t.co/jLlCtTLsBE pic.twitter.com/VcYG2gIMHT
— Jacob Gibbs (@jagibbs_23) November 9, 2024
KOGO OBSERWOWAĆ?
BO NIX (QB, Denver Broncos) – #12, 1. runda
1968 jardów; 206/324 (63.6% skuteczności podań); 6.1 YPA; 10 pass TD; 4 rush TD; 1 receiving TD; 6 INT; 54.4 QB rating
Rozwój – to chyba słowo klucz w kwestii 24-letniego rozgrywającego Broncos. Widać, że Nix wpasował się w system jaki przygotował pod niego Sean Payton i coraz lepiej się w nim porusza. Popełnia zdecydowanie mniej błędów niż na początku sezonu i robi to co się od niego wymaga. Praktycznie co tydzień zdobywa 2-3 przyłożenia po podaniach, podczas, gdy w pierwszych czterech spotkaniach zdobył tylko 1 przyłożenie górą. Nix radzi sobie również całkiem dobrze w kieszeni, z której potrafi uciec i zdobyć jardy (i przyłożenia) dołem. Oczywiście dalej zdarzają się pewne niedociągnięcia wynikające z braku w umiejętnościach, jednak system w jakim Nix się znalazł skutecznie je eliminuje. Niemniej w Denver na pewno cieszą się, że po tylu zawirowaniach na tej pozycji, być może w końcu znaleźli kogoś kto zapewni jej stabilność.
BO NIX WITH THE RECEIVING TD 🔥🤯
WHAT A CATCH. 😱
(via @NFL)
pic.twitter.com/DgVLVGUWH8— Bleacher Report (@BleacherReport) November 3, 2024
This is the year. Bo Nix has improved so much under this new offense. He's focused. He's having fun. I wouldn't be surprised if he's a dark horse for the Heisman. pic.twitter.com/KHZ8xoO5Wt
— Pardon My Take (@PardonMyTake) November 10, 2024
LADD McCONKEY (WR, Los Angeles Chargers) – #34, 2. runda
37 receptions; 54 targets; 492 jardy; 13.3 YPA; 4 TD
O młodym skrzydłowym Chargers jest ogólnie dość cicho i niezasłużenie bo nie generuje tak dużo przyłożeń, za to coraz bardziej zaczyna się lubić z Justinem Herbertem i dzięki temu, że drużyna Jima Harbaugh stawia coraz bardziej na grę górą, być może McConkey będzie zbierał lepsze statystyki. Przy niemal każdym zagraniu widać, że McConkey umie poruszać się po boisku, szuka wolnych ścieżek, zarówno z piłką jak i bez niej. Jednocześnie jego warunki fizyczne i atletyzm pozwalają na szybką zmianę kierunku biegu. Chargers z meczu na mecz rozkręcają się, a z nimi zapewne i sam McConkey, który może wyrosnąć na nową “jedynkę” w tym korpusie i płynnie przejąć tą rolę po Keenanie Allenie.
Ladd McConkey is a menace https://t.co/Zl3pYKzqFX pic.twitter.com/Qrx0LGyKnx
— Jacob Gibbs (@jagibbs_23) November 9, 2024
XAVIER LEGETTE (WR, Carolina Panthers) – #32, 1. runda
29 receptions; 45 targets; 284 jardów; 9.8 YPA; 4 TD
Początkowo Legette nie zwracał na siebie za bardzo uwagi (po części ze względu na Panthers), ale zaczyna być coraz częściej targetowany i jego statystki powoli rosną. Mimo, że Panthers dalej są jedną z najsłabszych drużyn w lidze i są kandydatem do picku w top 3, tak nie ma się już wrażenia, że cały czas jest tylko gorzej. Bryce Young wrócił jako nominalny rozgrywający i naprawdę wygląda lepiej niż to do czego nas przyzwyczaił. Jeśli jego dobra forma się utrzyma, może złapać naprawdę dobrą chemię z debiutantem, który wykazuje spory potencjał aby stać się WR1 w Charlotte, co nie jest specjalnie trudne, ale daje pewną nadzieję, że może tę drużynę czeka lepsza przyszłość.
People don't realize how big this play was from Bryce Young & Xavier Legette pic.twitter.com/1EabrCiHc3
— Two Growls One Roar (@2growls1roar) November 9, 2024
TYKEE SMITH (DB, Tampa Bay Buccaneers) – #89, 3. runda
30 tackles; 3 forced fumbles; 1 INT; 5 passes deflected
Buccaneers w ostatnich latach słynęli przede z silnej defensywy i wydaje się, że chcą dalej utrzymywać ten poziom po tej stronie piłki, a w tym roku w drafcie trafił im się defensive back, który zalicza lepsze występy niż niejeden wybrany przed nim z secondary. Smith wykazuje się ponadprzeciętną jak na swoją pozycję siłą i umiejętnie ją wykorzystuje co widać w statystyce wymuszonych fumbli. Tykee Smith naprawdę dobrze odnalazł się w schematach defensywnych Buccaneers i wyrasta na czołową jednostkę tej formacji.
KEON COLEMAN (WR, Buffalo Bills) – #33, 2. runda
22 receptions; 417 jardów; 19 YPA; 3 TD
Na początku wydawało się, że Coleman ze względu na słabość korpusu WRów w Bills może z miejsca stać się “jedynką”, jednak okazało się, że wejście do ligi miał dużo cięższe. Dostawał mało piłek, a co za tym idzie – nie robił imponujących liczb. Oczywiście dało się również wyhaczyć jego błędy, jak np. kiedy w spotkaniu z Texans nie śledził piłki, kiedy Josh Allen do niego podał i ta odbiła się Colemanowi od głowy. Jednak mimo takich wpadek, Keon zaczął w ostatnich meczach pokazywać, że uczy się na błędach i się rozwija. Już na uczelni pokazywał, że ma umiejętność łapania trudnych piłek w kontakcie z obrońcą i przekłada się to również na NFL. Dalej ma problemy z separacją, ale nadrabia to właśnie niezwykłymi warunkami fizycznymi i umiejętnością łapania piłek. Na pewno jest jeszcze nad czym pracować, ale z pewnością przy Joshu Allenie, Coleman może jak najbardziej wyrosnąć na bardzo dobrego skrzydłowego. Szkoda, że teraz wypada na parę tygodni z powodu kontuzji.
KTO ZAWODZI?
CALEB WILLIAMS (QB, Chicago Bears) – #1, 1. runda
1785 jardów; 178/294 (60.5% skuteczności podań); 6.1 YPA; 10 pass TD; 5 INT
Czy to już bust? Zanim odpowiemy sobie na to pytanie spójrzmy jak wygląda atak Bears. Korpus skrzydłowych, których da się obsłużyć? – jest. Linia ofensywna? – cóż, nie za bardzo. Koordynator ofensywy? – do tej pory Shane Waldron, prawdopodobnie najgorszy trener odpowiedzialny za atak w całej NFL, który na szczęście już nim nie jest. Ten talent i potencjał, o którym tak wiele mówiło się w przypadku Caleba dalej w nim jest, dalej ma szansę zostać topowym rozgrywającym w tej lidze. Tylko dwa kluczowe elementy w tej drużynie nie za bardzo się spinają – linia ofensywna, która przed sezonem wyglądała lepiej oraz sztab trenerski. To że Matt Eberflus zachował posadę po porażce z Patriots jest niewytłumaczalne i naprawdę nie wiem co by się musiało stać żeby stracił stołek. Tyle dobrze, że chociaż z Waldronem się pożegnali. Ta drużyna ma zdecydowanie większy potencjał nawet na granie w play offach. Ale przede wszystkim sztab ten grozi rozwojowi Williamsa. Już nie raz ta liga pokazała jak wielki wpływ na wprowadzenie młodego rozgrywającego do NFL mają właśnie trenerzy. Tak jak Sean Payton dostosował system pod Nixa, tak Waldron zrobił totalnie na odwrót i próbował dostosować Caleba pod system, który absolutnie do niego nie pasuje. W dodatku sam playcalling był dość dyskusyjny. W niemal każdym spotkaniu widać, że Williams ma ten potencjał i talent, których się mówiło, tylko że jest to w obrzydliwy sposób marnowane przez trenerów. Zatem Panie i Panowie, Caleb Williams nie jest bustem. Jeszcze.
DALLAS TURNER (DE/LB, Minnesota Vikings) – #17, 1. runda
8 tackles; 1 sack
Robiąc “risercz” do tego odcinka, zastanawiałem się kogo poza Calebem dać do sekcji “Kto zawodzi?” Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, bo zwykle o takich zawodnikach mało się pisze i mówi, przez co ciężko cokolwiek o nich znaleźć. Przejrzałem zatem zawodników wybranych w pierwszej rundzie i przypomniałem sobie o zawodniku, którego typowałem do nagrody defensywnego debiutanta roku. Tymczasem patrzę na te liczby i się zastanawiam, gdzie w defensywie Briana Floresa zginął Dallas Turner. Przecież w tym schemacie nastawionym na blitze Turner powinien czuć się jak ryba w wodzie, tymczasem te statystyki nie powalają. Aż sprawdziłem czy Dallas nie miał kontuzji przez jakiś czas, ale okazało się we wszystkich meczach był aktywny. Nie wiem z czego wynika jego tak niska produkcja. Bo dalej widać ten talent na jaki się zapowiadał, być może nastąpiło zderzenie z liniowymi w NFL i wrażenie szybko prysło? Jednak dalej wierzę, że stać go na lepszą grę, może jeszcze nie w tym sezonie, ale w ogóle tak. Mimo wszystko od pass rushera wybranego nad Laiatu Latu czy Jaredem Versem można wymagać więcej.
XAVIER WORTHY (WR, Kansas City Chiefs) – #28, 1. runda
20 receptions; 246 jardów; 12. 3 YPA; 3 TD
Sprawdza się w zasadzie to, o czym pisałem przed sezonem – daj Worthy’emu mniej miejsca do rozpędzenia się i zabierzesz mu jego największy atut. Gra podaniowa Chiefs w tym sezonie leży, na co mają wpływ kontuzje oraz słabsza forma Patricka Mahomesa, jednak nie ma co ukrywać, że Worthy spisuje się poniżej pewnych oczekiwań, a jego szybkość, która była jedynym argumentem za tym żeby wybrać go w pierwszej rundzie, okazała się na razie mocno przereklamowana. Do tej pory Worthy pokazał się tak naprawdę w dwóch meczach – w week 1 z Ravens gdzie zdobył 47 jardów i 2 TD i w week 4 z Chargers gdzie zdobył 73 jardy i 1 TD. Poza tym cisza. Defensywy dość szybko znalazły na niego sposób i poza tymi dwoma spotkaniami nie przekroczył 40 jardów w jednym meczu. Na razie zapowiada się na zwykłego busta, ale nigdy nie wiadomo, czy przy Andym Reidzie coś w nim nie zaskoczy i zacznie grać może nie na miarę oczekiwań, ale powyżej obecnego, słabego poziomu.
Autor: Igor Białecki
***
Z tego miejsca zapraszamy na naszego TikToka.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy