TOP 3 – NFL Week 2
Podsumowujemy drugą kolejkę rozgrywek NFL w naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Las Vegas Raiders
Chyba nawet fani Raiders nie przypuszczali, że ich zespół zacznie sezon od dwóch wygranych, po tym jak z bilansem 3-14 byli najgorszą drużyną poprzedniego sezonu. Wygrana z Miami w pierwszej kolejce rozgrywek nie była może aż tak zaskakująca (ktoś musiał wygrać to spotkanie), ale pokonanie Chargers na ich boisku to bardzo duże osiągnięcie dla tego będącego w przebudowie zespołu. Zdesperowani rywale z dywizji AFC West bardzo potrzebowali wygrać to spotkanie po wpadce przeciwko Cardinals tydzień wcześniej, ale trafili na zmotywowany zespół z młodym, ambitnym trenerem. Raiders z bilansem 2-0 są w tym momencie na czele dywizji AFC West, i dotarli tam bez swojego najbardziej utalentowanego zawodnika – Brocka Bowersa. Nadchodzą dla nich lepsze czasy.
Igor Adamiec: Josh Allen w formie na MVP
Osobiście nie przepadam za Bills, ale staram się rozdzielić swoje postrzeganie drużyny od postrzegania pojedynczego zawodnika. I to nie byle jakiego zawodnika. W pierwszym tygodniu Allen poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w strzelaninie z Texans. Teraz pokonał Lions (a bliski wynik nie odzwierciedla tego, że Buffalo miało mecz cały czas pod kontrolą). I choć u Bills nie wszystko grało, tak Allen był najpewniejszym elementem drużyny. Jeżeli to się utrzyma, to widzimy MVP sezonu.
Michał Cichowski: Cody White
Adrian wyróżnił całą drużynę Las Vegas Raiders a ja pojadę trochę bardziej „homersko” i zwrócę uwagę na Cody’ego White’a, który 2,5 sezonu spędził w moich Seahawks. Do minionej niedzieli miał na koncie 1 TD w NFL gdyż zarówno w Seattle jak i wcześniej w Pittsburghu był zawodnikiem mocno rezerwowym i special teamerem. W drużynie mistrzów świata nie był w stanie wygrać rywalizacji z młodszymi skrzydłowymi i nie załapał się do 53-osobowego rosteru na start sezonu. Pamiętał o nim jednak człowiek, który był koordynatorem ofensywy w jak do tej pory najlepszym sezonie White’a w lidze. Klint Kubiak ściągnął go do Raiders i choć formalnie jest on tylko w practice squad, otrzymał elewację do składu meczowego w obu dotychczasowychkolejkach. W starciu z Chargers odpłacił się za zaufanie aż dwukrotnie meldując się w polu punktowym. W jednym meczu zdobył więcej TD niż całej wcześniejszej karierze.
Jakub Ciurkot: Święci z Nowego Orleanu
Saints nie tylko zaskoczyli resztę ligi, pokonując na wyjeździe wyżej notowanych Baltimore Ravens, ale też wykazali się ogromną determinacją i żądzą wygranej w czwartej kwarcie. Ostatnią odsłonę zaczynali ze stratą dziewięciu punktów. Niby niedużo, ale wciąż oznaczało to różnicę dwóch posiadań. W ostatnich 15 minutach zawodnicy z Nowego Orleanu zagrali jednak kapitalnie – zdobyli 15 punktów, nie pozwalając rywalom na odpowiedź. Decydujące o zwycięstwie przyłożenie zdobyli na niespełna dwie minuty przed końcem, a udana obrona w końcówce przypieczętowała wygraną. Moim zdaniem to wyróżnienie po prostu im się należy.
***
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Houston Texans
Drugi sezon z rzędu Texans zaczynają od falstartu. Poprzedni zaczęli od trzech porażek, i musieli gonić rywali do ostatniej kolejki, by awansować do playoffów. W drugiej połowie tamtego sezonu stali się jedną z najgroźniejszych drużyn ligi, wygrywając ostatnich dziewięć spotkań sezonu regularnego, i odpadając z playoffów głównie z powodu czterech interception popełnionych przez ich rozgrywającego.
Na początku tego sezonu Texans nie przypominają w ogóle dominatorów, którymi byli kilka miesięcy wcześniej. Ich dotychczasowi rywale byli wprawdzie z wysokiej półki (Bills i Bengals), ale oba mecze zostały rozegrane w Houston. Defensywa Texans gra dużo słabiej, w dwóch spotkaniach z rzędu nie zaliczyła przechwytu piłki, co nie zdarzyło im się przez cały sezon 2025. Drużyna musi szybko wrócić na zwycięskie tory, jeśli chce się liczyć w tym sezonie w konferencji AFC.
IA: Los Angeles Chargers
Rozumiem przegrać z Cardinals (i wyeliminować mnie z survivora). To w koncu week 1. Tam się dzieją dziwne rzeczy. Ale tydzień po tygodniu przegrać z jednym z kandydatów do pierwszego picku w draftcie i z aktualnym pierwszym pickiem? To już przesada. Gdzie tnę czarny koń? Gdzie wybitny QB – Justin Herbert? Gdzie ofensywny geniusz McDaniela? Mam nadzieję, że gdy w listopadzie zobaczę Chargers na żywo, to wszystko tam już będzie ładnie grało, a obecne potknięcia to tylko chwilowe bolączki.
MC: Caleb Williams drama queen
Sytuacja z meczu Bears mimo wczesnej fazy sezonu ma zagwarantowaną pozycję w „memicznym Top 3” całych rozgrywek. Miało być inaczej. Miało być więcej futbolu, więcej wąsów pod nosem a mniej kolorowych paznokci i „diva attitude”. Caleb Williams nie wytrwał długo w nowej odsłonie. Po jednej z akcji w meczu z Vikings przez kilka minut zwijał się na boisku z bólem a później został zwieziony meleksem. To wyglądało jak uraz z gatunku tych które definiują cały sezon. Internet zastanawiał się co zostało zerwane – Achilles czy mięsień dwugłowy? Jak długo Bears będą bez swojego QB 1? Tymczasem okazało się, że Williams zaledwie lekko uszkodził mięsień dwugłowy i ma duże szanse wrócić już w Week 4. Cóż, dobrze dla niego i dla ekipy z Chicago ale memy sypią się hurtowo. Wystarczy spojrzeć jak po dużo poważniejszej kontuzji (eliminującej go ostatecznie z gry do końca sezonu) zachowywał się wspomniany przez Adriana Jaxson Dart.
JC: Justin Herbert i jego drużyna
Chargers, chciałoby się zapytać: co wy właściwie robicie? Macie klasowego quarterbacka, ale chyba on sam nasiąknął już specyfiką tej organizacji. Ekipa z LA fatalnie rozpoczęła sezon – druga porażka stała się faktem, gdy u siebie przegrali z Las Vegas Raiders 14:26. Herbert rzucił dwa przechwyty, Omarion Hampton zaliczył fumble i ogólnie cały atak grał fatalnie. Defensywa wcale nie była lepsza, pozwalając rywalom na zdobycie wielu punktów. Kolejnym przeciwnikiem Chargers będą Buffalo Bills, więc widmo bilansu 0-3 jest jak najbardziej prawdopodobne.
***
Zdarzenie tygodnia:
AG: Kontuzje młodych rozgrywających
W drugiej kolejce sezonu niestety obrodziło kontuzjami, a tymi najbardziej pamiętnymi były te młodych rozgrywających. Najpierw Caleb Williams padł na boisko w Chicago bez kontaktu z rywalami, zwijając się z bólu; kilka godzin później nieudany snap na koniec pierwszej połowy uruchomił reakcję łańcuchową, w wyniku której odnowiła się kontuzja łokcia Jaydena Danielsa; a w poniedziałkowym spotkaniu Jaxson Dart znalazł się między dwoma atakującymi go defensorami, i doznał kontuzji kolana. Cała trójka powinna wrócić do gry w tym sezonie (chociaż z Nowego Jorku dobiegają coraz gorsze informacje co do urazu Darta), ale nawet kilkutygodniowa nieobecność “mózgów operacji” może skazać ich zespoły na stracone sezony, i to już we wrześniu.
IA: Plaga kontuzji
Pierwszy tydzień przetrzebil rostery. Ale to normalne – zawodnicy są nierozgrzani. Zaskoczeniem jest to, że w drugim tygodniu nie było lepiej. Trzech startujacych rozgrywajacych musiało zejść z boiska (i przynajmniej dla jednego może być to koniec sezonu). Nie mówiąc już o innych pozycjach. Czyżby nagle wszyscy zaczęli trenować tam gdzie 49ers?
MC: Chwyt Ja’Marra Chase’a na pierwszy TD w meczu z Texans
Sposób w jaki jeden z najlepszych skrzydłowych w lidze wpisał się na listę punktujących w starciu z Texans zasługuje na wyróżnienie. Szczerze mówiąc dziwię się trochę dlaczego ten chwyt nie krąży viralem po sieci w taki sposób jak choćby legendarny chwyt OBJ sprzed wielu lat.
JC: Pierwszy oficjalny mecz Bills na nowym stadionie
Fani z mroźnego Buffalo długo czekali na nowy stadion z prawdziwego zdarzenia i w końcu się doczekali. Obiekt ma wprawdzie kilka niedociągnięć, jak chociażby miejsca z ograniczoną widocznością, ale ogólnie robi ogromne wrażenie. Przemyślano na nim wiele detali: stworzono m.in. specjalną strefę do rozgrzewki dla kickera z nawierzchnią odpowiadającą głównej płycie (brzegi boiska wyłożono sztuczną trawą, podczas gdy pole gry jest naturalne), a w promenadę stadionu wkomponowano kultowe, połamane stoły. Debiut obiektu przypadł na Thursday Night Football, czyli w samym szczycie oglądalności. Bills nie zawiedli i pewnie pokonali Detroit Lions, a autorem pierwszego przyłożenia był, jakże by inaczej, Josh Allen.
***
Z tego miejsca zapraszamy też na naszego TikToka.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.