TOP 3 – NFL Week 3
Podsumowujemy trzecią kolejkę rozgrywek NFL w naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Washington Commanders
Po dwóch porażkach z rywalami z dywizji i kontuzji Jaydena Danielsa, mało kto oczekiwał fajerwerków w wykonaniu Commanders, którzy w niedzielę mierzyli się z mającymi serię 12 wygranych z rzędu Seahawks. Po raz kolejny potwierdziło się, jak nieprzewidywalna jest NFL, oraz że każdy zespół jest pełen żądnych zwycięstwa profesjonalistów, którą od sukcesu dzieli czasem jedynie odrobina szczęścia. Kluczowe w meczu były straty Seattle – drużyna ze stolicy trzykrotnie przechwyciła piłkę, i po każdym z tych zdarzeń zdobyła przyłożenie. Gwożdziem do trumny Seahawks było podanie Sama Darnolda przechwycone przez Kaina Medrano, który dał Commanders dziewięciopunktowe prowadzenie na cztery minuty przed końcem spotkania.
Teresa Stróżyńska: Marcus Mariota
W tej kolejce Washington Commanders wytargali swoje pierwsze zwycięstwo, i to nie byle komu, bo pokonali Seattle Seahawks, obecnych mistrzów. Mecz do łatwych nie należał, ale Marcus Mariota udowodnił jak wartościowym jest rozgrywającym, nawet jako back up. Przez kontuzje Jaydena Danielsa wskoczył za stery, no i co tu dużo mówić, dowiózł. Może nie wyrobił obłędnych statów, ukończył 9 z 31 podań na 183 jardy, 3 przyłożenia, bez straty piłki. Co ciekawe, ostatni mecz w którym zaliczył 3 TD i żadnej straty zagrał w 2019 przeciwko Titans w 4 kolejce. Zagrał bardzo dobre spotkanie przeciwko świetnej defensywie Seahawks, a w najważniejszym momencie meczu sam zdobył ważne jardy uniemożliwiając powrót ofensywy Seattle na boisko, czym przypieczętował wygraną Commanders.
Igor Adamiec: Case Keenum
Prawie czterdziestka na karku i ponad tysiąc dni bez gry. Nie pierwszy, nawet nie drugi… Trzeci qb Bears zrobił to, co do niego należało i wraz z Benem Johnsonem i resztą drużyny przejechał się po mistrzach sprzed dwóch lat.
Jakub Ciurkot: Las Vegas Raiders
Nikt nie mógł przewidzieć tak fantastycznego startu sezonu w wykonaniu Las Vegas Raiders. Drużyna z Nevady ma na koncie bilans 3-0. Po zwycięstwach nad Miami Dolphins i Los Angeles Chargers przyszła pora na New Orleans Saints. Choć spotkanie było niezwykle wyrównane, Raiders ostatecznie zwyciężyli 35:27. W zespole widać ogromny głód wygranych, co najlepiej pokazuje czwarta kwarta, wygrana przez nich 13:0. Kirk Cousins (248 jardów, 3 przyłożenia) złapał świetne porozumienie z Brockiem Bowersem (10 chwytów na 116 jardów i przyłożenie). Do tego dochodzi defensywa, która zanotowała 4 przejęcia, oraz bezbłędny kicker. Fani Raiders mogą w tym sezonie liczyć na coś znacznie więcej niż tylko tankowanie od 1. tygodnia.
***
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Drake Maye
Kiedy Drake Maye w lutym minimalnie przegrał głosowanie o MVP sezonu regularnego, wielu uważało że został okradziony z nagrdoy na rzecz Matthew Stafforda. Po trzech meczach tego sezonu ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto równie wysoko ceni w tym momencie tego młodego rozgrywającego. Jego słabsza gra w styczniowych playoffach została przykryta zwycięstwami Patriots, ale teraz nie da się już jej ukryć. W ostatnich siedmiu spotkaniach (licząc playoffy) Maye zdobył 8 przyłożeń, rzucił 10 interception, i stracił fumble 5 razy. Te statystyki brzmią jak Jameis Winston w prime swojej kariery. Maye musi szybko się otrząsnąć, bo może bardzo szybko podążyć drogą C.J.-a Strouda czy Jordana Love, którzy również mieli obiecujące początki kariery, po czym zaczęli popadać w przeciętność, w której tkwią do dziś.
TS: Pats
Nie wygląda to dobrze. Gdzie są Patriots, którzy w zeszłym roku zaszli aż do Super Bowl? W meczu przeciwko Jags ofensywa NE wyglądała na totalnie pogubioną. Maye rzucił 2 INT-y, dodatkowo stracił piłkę. Linia ofensywna niemal nie istniała. Na ten moment Maye ma na koncie 7 strat, najwięcej odnotowanych przez zawodnika Pats w pierwszych trzech kolejkach w ciągu ostatnich 30 lat. Morale zdecydowanie opadły i Patriots muszą się szybko ogarnać, bo sezon nie będzie czekał.
IA: Los Angeles Chargers
Znowu… Zastanawiałem się czy nie wymienić kogoś innego. Przecież Ładowarki wymieniałem w tej kategorii już tydzień temu. Przecież Texans też mają zerowy bilans i grają poniżej oczekiwań. Może i tak, ale to drużyna z LA nie pokazuje żadnych perspektyw. Ja dalej wierzę, że już w kolejnym tygodniu zobaczę drużynę na miarę potencjału… Ale wiary we mnie jest już coraz mniej.
JC: Tennessee Titans
Jeśli grasz przeciwko drużynie, która straciła tydzień wcześniej swojego pierwszego rozgrywającego i w całym meczu nie zdobywa ani jednego przyłożenia, a mimo to wygrywa, to w twoim zespole dzieje się coś bardzo złego. Titans nie tylko ulegli Giants 7:12, ale w moich oczach po prostu się ośmieszyli. Wszystkie punkty dla NYG zdobył debiutujący kicker Dominic Zvada. Po Camie Wardzie oczekiwałem w tym sezonie zdecydowanie więcej – jak na razie mocno zawodzi, a jego Titans fatalnie weszli w rozgrywki, zaliczając trzy porażki z rzędu.
***
Zdarzenie tygodnia:
AG: Vikings oddają McCarthy’ego do Giants
Ostatni tydzień obfitował w większe wydarzenia niż to, ale ja jako fan Vikings nie mogę przejść obojętnie obok tego transferu. Kiedy Minnesota wybrała McCarthy’ego w drafcie, wierzyłem że drużyna wreszcie będzie miała lidera na lata, i przestanie rotować średnimi rozgrywającymi. Tak, uważałem że lepiej dać mu szansę na starty niż zatrzymywać Sama Darnolda. Eksperyment się nie udał – McCarthy może się jeszcze rozwinąć (ma zaledwie 23 lata), ale na ten moment nie było widać w jego grze nic, co sugerowałoby zawodnika zdolnego do wygrywania spotkań dla Vikings. Jego podaniom brakuje jakości, są siłowe i niedokładne, popełnia mnóstwo strat, i nie zachowuje się jak lider zespołu. Szkoda że nie udało się za niego wyciągnąć więcej niż wybór w piątej rundzie draftu, ale taka jest jego rzeczywista wartość dwa lata po tym, jak był wyborem numer 10 w drafcie 2024.
Przy okazji tej wymiany widziałem dużo komentarzy na forach fanów Vikings. “Dlaczego oddaliśmy go tak tanio”, “wcale nie był taki zły, mieliśmy z nim bilans 6-4 w zeszłym roku”, “w Giants się rozwinie i pewnie wyeliminuje nas kiedyś z playoffów”, “jest lepszy niż Kyler Murray” – jest to zawsze smutny moment, kiedy uświadamiasz sobie, że ludzie których komentarze czytasz, nie oglądają NFL, albo oglądają i nie wiedzą na co patrzą. Prawda jest jednak brutalna – w zeszłym roku Minnesota wygrywała dzięki defensywie, i wbrew grze swoich rozgrywających, czego najlepszym dowodem było zwycięstwo nad Lions z Maxem Brosmerem u steru. Justin Jefferson miał swój najgorszy sezon z McCarthym posyłającym podania wysoko ponad głową skrzydłowego. McCarthym, który jest nieprawdopodobnie kontuzjogenny – stracił pierwszy sezon gry przez kontuzję kolana, a w drugim sezonie doznał kontuzji w czterech różnych meczach, przez co nie dokańczał spotkań lub je opuszczał. O jego alter ego “Nine” nie warto nawet wspominać. Na szczęście w Minnesocie nie chcieli tkwić w “pułapce utopionych kosztów”, i zakończyli ten rozdział.
A w Giants się nie rozwinie, bo to organizacja która tłamsiła przez lata talenty m.in. Saquona Barkleya i Daniela Jonesa, którzy weszli na wyższy poziom zaraz po odejściu z Giants.
TS: Raiders w gronie niepokonanych w AFC
Las Vegas Raiders wygrali trzecie spotkanie z rzędu.. to tyle samo zwycięstw ile mieli w poprzednim.. całym sezonie. Według danych NFL, od 1990 r. 75% drużyn, które zaczynają z bilansem 3-0 lądują w fazie playoff. Kto wie, może Klint Kubiak dokona tego, co niekoniecznie brano pod uwagę w tym sezonie. Warto zaznaczyć, że łączny bilans drużyn, z którymi Raiders przyszło się mierzyć wynosi 1-8. Prawdziwy test czeka ich w następnej kolejce. Zobaczymy jak całość sprawdzi się podczas starcia z Kansas City Chiefs za tydzień.
IA: Sędziowie wchodzą do gry
W niedzielę oglądałem na żywo mecz Dolphins z Chiefs. I gdy sędziowie odgwizdali RTP na Robinsonie za najzwyklejszego sacka, coś we mnie pękło… I ja wiem, że nawet jakby decyzja sędziów była inna, to nic by nie dało, nie dało by nic dla Miami, ale wciąż nie mogę pogodzić się z taką niesprawiedliwością. Tym bardziej nie dziwię się fanom Rams, którym błędna decyzja sędziów zabrała zwycięstwo.
JC: Kicker zapewnia wygraną Ravens na Maracanie
Tego jeszcze nie grali – mecz NFL na słynnej Maracanie w Rio de Janeiro! Baltimore Ravens pokonali Dallas Cowboys 34:31, a punkty na wagę zwycięstwa padły w typowo piłkarski sposób, bo po kopnięciu z pola. Autorem game-winnera został Tyler Loop. Kicker Ravens w ostatniej akcji spotkania trafił między słupki z 56 jardów, po czym pobiegł w narożnik boiska, celebrując udane zagranie słynną cieszynką Cristiano Ronaldo: „SIUUUUU!”.
***
Z tego miejsca zapraszamy też na naszego TikToka.
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories