Skip to content

TOP 3 – week 1

Jedna z ostatnich nowości, a już od dzisiaj stałych pozycji na stronie, to rubryka TOP 3. Tutaj co środę znajdziecie naszą ocenę co do wyróżnienia, rozczarowania i zdarzenia tygodnia.  Zapraszamy na podsumowanie!

Wyróżnienie tygodnia:

Dariusz Grzybowski: Washington Football Team
Typowałem ekipę ze stolicy USA do walki o pierwszy numer w drafcie, a tymczasem zespół ten wygrał swój mecz otwarcia z Philadelphią Eagles. Jakby tego było mało, odrobili 17 punktów straty i wygrali 27:17. Na szczególną pochwałę zasługuje defensywa, która zaliczyła 8 sacków, 2 FF i 2 przechwyty.

Jakub Ciurkot: Jacksonville Jaguars

Przed startem kolejki, jak mam w zwyczaju, wchodzę na jedną ze stron bukmacherskich i sprawdzam kursy na każdą z drużyn. Mając swoje typy i przypuszczenia analizuje, które mecze zaliczają się do tzw. pewniaczków. Patrząc na spotkanie Jacksonville Jaguars vs Indianapolis Colts baz wahania wiedziałem, że Colts są faworytem i raczej wysoko zwyciężą. Jednak okazało się inaczej. Duch sportu zwyciężył i Jaguars udowodnili mi – oraz wielu innym – że nie można skreślać żadnej z drużyn przed spotkaniem. Boisko weryfikuje. Uważam, że Jaguars zrobili sensację i zasługują na wyróżnienie.

Miłosz Marek: Russell Wilson 

31/35, 322 jardy. 4 TD, 0 INT przeciwko Atlanta Falcons. Takie liczby robią wrażenie. Kibice w Seattle rozpoczęli akcję „Let Russ Cook” i Pete Carroll dostosował się do ich prośby. Efektowny początek rozgrywającego na miarę wyczekiwanego tytułu MVP ligi? Starcie Wilson vs Newton w Sunday Night Football zapowiada się arcyciekawie.

Kamil Kacperski: Washington Football Team/DwayneHaskins

Wow. Chyba nikt się nie spodziewał, że Haskins i drużyna z Waszyngtonu będą w stanie odrobić 17-punktową stratę i wygrać spotkanie z Eagles. Oni nie tylko „wyszli z dołka” – zwyciężyli 10 punktami. Oprócz tego pojawiła się informacja, że przemową w przerwie zajął się wspomniany Haskins, ponieważ trener Riviera był pod kroplówką ze względu na walkę z nowotworem. Niezwykła historia, niezwykła (i zasłużona) wygrana.

Miejsce honorowe: Clyde Helaire-Edwards za świetny debiut dla Chiefs, Gardner Minshew za genialny mecz przeciwko Colts.

Maciej Zając: L’Jarius Sneed

Zabrzmię bardzo homersko, ale nie szkodzi. Sneed to człowiek od którego w zasadzie nikt z kibiców nic (albo niewiele) oczekiwał, a on wszedł z drzwiami i futryną. Kryci przez niego zawodnicy byli obierani za cel 7 razy, piłkę udało im się złapać zaledwie dwa razyi i zdobyli łącznie 19 jardów. Te statystyki wyglądałyby dobrze u weterana, a co dopiero wybranego w 4 rundzie rookie. Jakby tego było mało, dorzucił on jeszcze Interception którym odzyskał 39 jardów. Fantastyczny występ. Żeby jednak dołożyć nieco dziegciu do tej beczki miodu jaką wylewam na Sneeda – nie zdołał powalić Davida Johnsona gdy ten biegł po przyłożenie. Mimo, że już trzymał na nim ręce. Szkoda.

Jakub Kazula: Gardner Minshew

Ten moment, kiedy cała liga ogłasza już Trevora Lawrence’a na twojego następcę, a ty wychodzisz, masz 95% skuteczności (19/20), trzy touchdowny i wygrywasz mecz z Colts. Pan z wąsem na start pokazał nam, że niekoniecznie musi być w tej lidze tylko ciekawostką. Jeśli nadal będzie tak grał to Jaguars może przestaną myśleć o nowym rozgrywającym.

***

Rozczarowanie tygodnia

DG: Detroit Lions
Nie uważam bynajmniej Lions za faworytów do mistrzostwa, ale jako fan Adriana Petersona liczyłem, że AP zaliczy wygraną w pierwszym meczu sezonu. Do trzeciej kwarty wszystko szło zgodnie z planem, Lions wygrywali 23:6, ale jak mawia klasyk „it’s not over till it’s over”. Bears nie tylko odrobili stratę, ale zdołali jeszcze wygrać 23:27. Przykro mi Detroit, ale to zasługuje na miano rozczarowania tygodnia.

JC: Tom Brady

Największym rozczarowaniem w moim odczuciu jest pierwszy występ Toma Brady’ego w barwach Tampa Bay Buccaneers. Tak wiem, grali być może z przyszłym mistrzem i to na dodatek na ich terenie, ale 2 interceptions, 3 sacki i 13 niecelnych rzutów daje do myślenia. Pierwsze koty za płoty, lecz od legendy oczekuje się lepszej postawy w każdym spotkaniu.

MM: Indianapolis Colts

Dyskutuje się, że mają najlepszą linię ofensywną w lidze, gwiazd nie brakuje, a do składu dołączył Philip Rivers, który miał być ostatnim brakującym elementem w układance. Fani Colts srogo zawiedli się na inauguracje. Porażka z skazywanym na #1 w drafcie Jaguars, rywalem w dywizji to wielki sygnał ostrzegawczy dla Franka Reich’a. Jedyny pozytyw dla zespołu to fakt, iż na poprawę nadal mają 15 meczów w rozpoczynających się rozgrywkach.

KK: Cleveland Browns

Ech, Browns. W zeszłym roku czarny koń niemalże wszystkich. Drużyna z Cleveland zakończyła jednak sezon z bilansem 6-10. Rozczarowujący rok przyniósł zmianę GM-a oraz head coacha, więc miały przyjść zmiany nie tylko w kulturze franczyzy, ale też w stylu grania Mayfielda. Trener Stefanski w pierwszym meczu się nie popisał i Browns przegrali aż 6:37 z Baltimore Ravens. I chociaż myślę, że fani zakładali porażkę Cleveland w tym spotkaniu, to chyba nikt nie spodziewał się aż tak druzgocącego zmiażdżenia Browns przez Lamara Jacksona i jego towarzyszy. Tragedia.

Miejsce „honorowe” – niemalże wszyscy kopacze, którzy łącznie nie trafili field goali aż 19 razy i byli niecelni 5-krotnie podczas próby za jeden punkt

MZ: Philadelphia Eagles

Wyjazdowa porażka z uważaną za jedna z najsłabszych drużyn w tym sezonie Washington Football Team, tradycyjny już niemal szpital na wszystkich pozycjach, a jako wisienka na torcie słabiutka gra Carsona Wentza i całej linii ofensywnej. Na plus Dallas Goedert któremu udało się zamienić 8 złapanych podań na ponad 100 jardów i przyłożenie. Jeśli linia Eagles szybko nie wróci do swojego optymalnego zestawienia, i dobrej formy Eagles mogą szybko wrócić do tej rubryki, bo na horyzoncie już pojawia się Aaron Donald!

JK: Dallas Cowboys

Klasycznie – duże nadzieje, mocny roster i ciężary od samego początku. Rams może nie są drużyną z dołu tabeli, jednak Cowboys powinni mieć lepszy plan na ten mecz niż oddać piłkę do Zeke’a Elliotta i liczyć na to, że coś zrobi. Szczególnie że linia defensywna Rams to jeden z ich najmocniejszych punktów. Nie najlepiej się też oglądało jak zawsze mocna (albo już nie) linia ofensywna Cowboys jest rozrzucana po całym boisku przez Aarona Donalda.

***

Zdarzenie tygodnia

DG: Colin Kaepernick w Madden NFL 21
Jestem wielkim fanem NFL od EA sports, kupuję tę grę co roku i spędzam w niej wiele godzin. Tegoroczna edycja przebiła się do wielu mediów związanych z grami, niestety z niechlubnego powodu. Fani symulatora futbolu od kanadyjskiego studia mają dość powolnego rozwoju gry i zbojkotowali tegoroczną edycję na metacritic. Co zrobiło EA w odpowiedzi? Dodali do gry, jako wolnego agenta, Colina Kaepernicka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że został oceniony na 81 oceny ogólnej, dzięki czemu stał się lepszy od między innymi Cama Newtona, Josha Allena, Bakera Mayfielda, Kylera Murray, Dereka Carra czy Ryana Tannehilla. Wygląda na to, że wystarczy czekać, aż Colin zajmie pozycję QB1 w jednym z klubów NFL. Przypadek? Nie sądzę.

JC: SoFi Stadium

Oficjalne otwarcie SoFi Stadium w Los Angeles zasługuje na uwagę. Pierwsze oficjalne spotkanie na boisku Los Angeles Rams i Los Angeles Chargers rozegrali Ci pierwsi z Dallas Cowboys. Nowy obiekt pomieści 70 tysięcy fanów. Miejmy nadzieję, że szybko zobaczymy tą arenę wypełnioną po brzegi, gdyż nawet w weekend bez kibiców robiła niesamowite wrażenie.

MM: SoFi Stadium

Kolejna architektoniczna perła w NFL. Połączenie doskonałej użytkowości i charakterystyczne dla klubów w USA maksymalne wykorzystanie obiektu również w kategoriach biznesowych. Los Angeles ma w końcu obiekt na miarę oczekiwań. Teraz przed Rams i Chargers ogromne wyzwanie – wypełnić piękny obiekt kibicami aż po brzegi. To nie będzie łatwe.

KK: Aaron Rodgers dołączający do The Pat McAfee Show jako gość specjalny na czas trwania całego sezonu NFL

Codzienny sportowy program Pata McAfee, czyli legendarnego puntera Indianapolis Colts, to prawdopodobnie jedno z najbardziej elektrycznych show emitowanych obecnie w internecie. Pat, jego Boys i AJ Hawk (były linebacker Green Bay) zaskoczyli fanów w zeszłym tygodniu, gdy ogłosili, iż przez cały sezon w roli gościa specjalnego będzie dołączał do nich sam Aaron Rodgers. QB Packers będzie odwiedzał The Show we wtorki przez cały sezon NFL. Sam program jest natomiast emitowany codziennie od 18:00 czasu polskiego, więc jest idealny do kolacji, czy przed snem. Cytując samego McAfee’ego: „LET’S FUCKING GO!”.

MZ: „Wide receiverowy” bałagan.

A konkretniej coraz intensywniejsze plotki o odejściu OBJa i czyszczenie social media Allena Robinsona z wszelakich Bearsowych motywów. Oczywiście, temat odejścia Odella został błyskawicznie zdementowany, ale nie raz już przekonywaliśmy się (i to nie tylko w NFL), że błyskawiczne dementi często nie ma nic wspólnego z prawdziwym stanem rzeczy. A co do Allena, wiele mówi się o jego ‘pechu’ do rozgrywających (jego asystentami byli/są Bortles i Trubisky). Mniej natomiast poświęca uwagi temu, że drugiego QB wybrał sam gdy jako free agent odchodził do Bears. Czy jeszcze w tym sezonie zobaczymy ich w innych barwach? Zapewne nie, histeria dookoła Beckhama skończy się  zapewne niczym, a Allen podpisze nowy, grubszy kontrakt i będzie bardzo bogatym człowiekiem, ale kto wie…

JK: To, że w ogóle gramy!

Miałem nieco wątpliwości co do tego, czy liga w ogóle wystartuje, a co dopiero o czasie. Roger Goodell zdawał się nie ogarniać sytuacji i wydawało się, że mogą być grube problemy, jak w przypadku MLB. Tymczasem gramy, testy wirusowe są niemal w całości negatywne i wygląda na to, że NFL odrobiło pracę domową. Oby do lutego!

Źródło zdjęcia: instagram @ washingtonnfl

Leave a Reply

%d bloggers like this: