Skip to content

TOP 3 – week 10

Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe redakcyjne zestawienie TOP3!

Na wstępie zapraszamy na cieplutki podcast NFLplRadio.:

A jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Wyróżnienie tygodnia:

Roxana Waszak: Minnesota Vikings 

Wikingowie przeżywają nietypowy sezon, zaczynając od trzech porażek i utraty kluczowych graczy. Mimo to, wygrali pięć spotkań z rzędu. Josh Dobbs (zaledwie 12 dni w drużynie), zdobył 312 all-purpose yards i dwa przyłożenia, prowadząc ich do zwycięstwa 27-19 nad New Orleans Saints. Jego 7-yardowy bieg po TD, w drugiej kwarcie, był kluczowy. Dobbs stał się pierwszym graczem w historii NFL, z co najmniej 400 jardami po rzutach, 100 jardami po biegach i bez przechwytów w dwóch pierwszych meczach z drużyną. Ponadto znakomity występ, z 11 złapanymi piłkami, na 134 jardy i zdobytym touchdownem miał T.J. Hockenson. Po powrocie do gry Justina Jeffersona (a ten już za chwilę), Wikingowie (6-4) mogą naciskać na Detroit Lions (7-2) w walce o tytuł w dywizji, zwłaszcza przed kluczowymi meczami z Broncos i Bears.

Teresa Stróżyńska: Buffalo Bills

Przegrać w takim stylu, w jakim zrobili to Buffalo Bills, zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie. Mecz może nie należał do najwybitniejszych, ale Bills mogli go wygrać. I tak też myśleli, po nieudanym kopnięciu za 3 pkt przez Broncos. Przez 59 minut i 36 sekund drużyna Buffalo Bills grała z Denver próbując ratować swoje potknięcia. Mimo to zdołała zapewnić sobie raptem jednopunktowe prowadzenie w końcówce.
Broncos mieli w tym meczu mnóstwo okazji do zdobycia znaczącej przewagi. Defensywa Bills spełniała swoje zadanie przez większość czasu, mimo że atak powoli zbierał się do roboty. Do czego zaczynamy się powoli przyzwyczajać. Wyglądało na to, że Denver jest skazane na porażkę. Aż do końcówki czwartej kwarty, a w zasadzie do tych kilku ostatnich jej sekund. Podobno od przybytku głowa nie boli, ale Bills mogą mieć odmienne zdanie na ten temat… Po tym jak okazało się, że podczas kopnięcia na bramkę zawodników, zawodników Bills było o jednego za dużo na boisku, rywale dostali jeszcze jedną szansę… którą wykorzystali w pełni. Kara za obecność dodatkowego zawodnika otworzyła drużynie Broncos drzwi do opuszczenia Buffalo ze zwycięstwem 24-22.
W Broncos nagle zrobiło się gorąco. Przez sześć tygodni wyglądało na to, że Denver w 2023 roku zmierza donikąd, tym bardziej po szóstym tygodniu i bilansie 1-5. Trzy zwycięstwa później okazuje się, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Może na wyrost byłoby powiedzenie, że walczą o play-offy, ale jest to ciekawy zwrot akcji w ich sezonie.
Z kolei Bills  zaliczyli w tym meczu sporo błędów. Głównie po stronie rozgrywającego. W poniedziałkowym spotkaniu  drużyna zaliczyła 4 straty piłki, z czego trzykrotnie robił to Allen. Dwa razy rzucił podanie na przechwyt i raz stracił piłkę. Rozgrywający Bills nigdy w swojej karierze nie był najlepszy w chronieniu piłki, ale ratował się spektakularnymi zagraniami, które je przyćmiewały. Do czasu. Obecnie prowadzi NFL pod względem przechwytów (11) i strat (14), a liczba ta szybko zmienia się z irytującej w niepokojącą. Rzucił również przynajmniej  jeden przechwyt w sześciu meczach z rzędu, stając się pierwszym rozgrywającym Bills, który dokonał tego od czasu Ryana Fitzpatricka w 2011 roku.
Jeśli Buffalo wierzy, że uda im się zakwalifikować do Super Bowl – a szansa na to z tygodnia na tydzień wydaje się coraz mniej prawdopodobna – muszą zminimalizować błędy do zera. Zwłaszcza biorąc pod uwagę bilans 5-5 i trudny harmonogram w wymagającej konferencji AFC.

Adrian Glejzer: Houston Texans

Rozwój tego zespołu na przestrzeni ostatniego roku pięknie się ogląda. Zaczęło się pod koniec 2022, kiedy w ostatnich pięciu kolejkach Houston odniosło dwa zwycięstwa, przegrało też dwa bardzo zacięte starcia z Chiefs i Cowboys. Pomimo zmiany trenera i rozgrywającego-debiutanta, Texans szybko się odnaleźli w tym sezonie, a ukoronowaniem postępu jest ich niedzielne zwycięstwo nad jednymi z faworytów konferencji AFC, Cincinnati Bengals. C.J. Stroud przychodził do NFL z opinią rozgrywającego najbardziej gotowego do gry (na tle Younga, Richardsona, Levisa czy Hookera), ale jego występy przerastają oczekiwania. Przeciwko Bengals drugi tydzień z rzędu poprowadził zwycięski drive. W pozostałych do rozegrania spotkaniach najcięższym przeciwnikiem będą Jaguars, więc szansa na zobaczenie Houston w playoffach jest bardzo duża. Dla zespołu, który w poprzednich trzech sezonach wygrał łącznie 11 spotkań to wielki postęp.

***

Rozczarowanie tygodnia:

RW: New England Patriots 

Bill Belichick, obecny w Nowej Anglii od 2000 roku, nieprzerwanie cieszył się stabilną pozycją bez większych zmartwień o swoją pracę. To zasługa sześciu mistrzowskich tytułów i dwudziestoletniego okresu niebywałych sukcesów. Jednak po niedzielnym, bolesnym i przegranym 6-10 meczu z Colts w Niemczech, pytania o przyszłość jednego z najwybitniejszych trenerów zaczynają się pojawiać niemal codziennie. Belichick, wyrażając swoje rozczarowanie sezonem, odzwierciedla ogólną atmosferę niepewności.
Zespołowi, który wygrał dwa spotkania i osiem przegrał, z najgorszym bilansem od czasów debiutu Belichicka, grozi tytuł najgorszej drużyny w lidze i w konsekwencji pierwszy wybór w pierwszej piątce draftu od 1994 roku. Choć zdarzają się wyjątki, jak weteran specjalizujący się w grze w specjalnych formacjach Matthew Slater, który wyraża niezmienne zaufanie do Belichicka, to wyniki na boisku nie odpowiadają oczekiwaniom. Patriots plasują się wśród najsłabszych drużyn ligi, osiągając średnio jedynie 14,1 punktów na mecz – drugi najgorszy wynik w lidze. Do tego brak zdobytych touchdownów w trzech meczach, w tym w ostatnim, podkreśla trudności.
Niepokojące jest także, że wiara w młodego rozgrywającego, Maca Jonesa, zaczyna słabnąć. Jego niezrozumiałe rzuty, a szczególnie rzut w ręce rywali w redzone, w czwartej kwarcie, przyczyniło się do decyzji Belichicka o zastąpieniu go przez Baileya Zappe’a, który równie błędnie rzucił przechwyt w ostatniej serii, przypieczętowując tym samym porażkę Patriots. Cała sytuacja z ostatnich tygodni, na wielu szczeblach, budzi wątpliwości co do przyszłości zespołu oraz samego trenera.

TS: Jacksonville Jaguars

W swoim niedzielnym spotkaniu drużyna Jaguars zdobyła zaledwie trzy punkty…
To najmniej od przegranej 20:0 w Tennessee, 12 grudnia 2021 r.
Była to również najgorsza porażka Jacksonville u siebie od czasu porażki 45-10 z Los Angeles Chargers w 2019 roku.
Jednocześnie Jaguars  zdobyli zaledwie 221 jardów, najmniej od 4. tygodnia poprzedniego sezonu i po raz drugi w tym sezonie nie zdobyli przyłożenia u siebie. Lawrence rozegrał prawdopodobnie swój najgorszy mecz w sezonie, 17/29 udanych podań, 185 jardów, 2 rzucone przechwyty i jeden fumble. Linia ofensywna kompletnie go nie chroniła, 49ers dopadli Trevora aż pięć razy. To było trudne spotkanie dla Jaguars, mają sporo do zrobienia przed nadchodzącymi tygodniami. 

AG: Buffalo Bills

Pod ostatnią minutę spotkania Broncos-Bills możnaby spokojnie podłożyć muzykę z Benny Hilla. Pierwszym błędem Buffalo była kara za pass interference Tarona Johnsona na Jerrym Jeudym. Johnson był skupiony na kryciu zawodnika, ale niewystarczająco, bo wpadł z rozpędem w skrzydłowego próbującego złapać lecącą po bardzo nietypowym łuku piłkę. Denver zbliżyło się dzięki temu o 28 jardów bliżej pola punktowego Buffalo, i miało szansę wygrać mecz 41-jardowym kopnięciem. Wil Lutz spudłował minimalnie, ale w tym samym momencie okazało się, że po zmianie składu na boisku z defensywy na special teamy Bills miało 12 zawodników.

Ostatecznie Lutz trafił z 36 jardów, a Buffalo przegrało piąty mecz w sezonie. Denver samo nie urzekło się błędów w końcówce (pudło Lutza z 41 jardów; Wilson dający się powalić, co kosztowało Broncos 6 jardów i ostatni timeout; trzy kneeldowny przed kopnięciem wydłużające field goala o aż 6 jardów), ale są one mniej rażące, bo nie kosztowały ich zwycięstwa. Tymczasem Buffalo kolejny raz w tym sezonie przegrało na własne życzenie spotkanie, które powinno wygrać. Koordynator ofensywy Ken Dorsey został zwolniony następnego dnia, ale na takie zmiany może być za późno. Następne cztery spotkania Buffalo to starcia z Jets, Eagles, Chiefs i Cowboys.

***

Zdarzenie tygodnia: 

RW: Tom Brady 

Tom Brady odda swój mistrzowski pierścień?
Coroczna rywalizacja między Ohio State a Michigan, w futbolu akademickim, przyciąga uwagę absolwentów NFL, takich jak m.in. siedmiokrotny mistrz Super Bowl Tom Brady i debiutant C.J. Stroud. Brady, były gracz Michigan, zawarł w swoim podcaście żartobliwy zakład z debiutującym w tym roku w NFL quarterbackiem Ohio State – jeśli Ohio State wygra, Stroud dostanie jeden z pierścieni Super Bowl, a jeśli Michigan zwycięży, Stroud musi oddać młodość, zwinność i przyszłe lata w NFL. Choć zakład nie jest zbyt poważny, atmosfera napięcia wokół niego wskazuje na zaciętość obecnej rywalizacji między obiema drużynami, zwłaszcza po ostatnich zwycięstwach Michigan. Dodatkowo, Michigan stoi w obliczu kontrowersji związanej z kradzieżą sygnałów, co doprowadziło do zawieszenia ich trenera, Jima Harbaugha.
Mecz odbędzie się 25 listopada, o godzinie 18:00

TS: San Francisco 49ers

Dziesiąta kolejka miała być trudnym sprawdzianem dla drużyny z San Francisco. W końcu po 3 przegranych z rzędu meczach, mogliśmy oglądać 49ers w  świetnej formie, a liderem drużyny był Brock Purdy. Rozgromili Jaguars, pozwalając im na zdobycie jedynie 3 punktów. Co było najniższym wynikiem w całej kolejce. Nikt nie potrzebował dobrego występu bardziej niż Purdy, który rozegrał jeden ze swoich najlepszych meczów w sezonie. Wykonał 19 z 26 podań na 296 jardów i trzy przyłożenia. Nie stracił ani razu piłki, co było problemem w ostatnich trzech przegranych spotkaniach. Wszystkie trzy podania zwieńczone przyłożeniem były rzucone na ponad 10 jardów, a średni czas ich podania wynosił ponad 2,5 sekundy. Defensywa aż pięć razy powaliła Lawrence’a i przejęła piłkę dwa razy.
Christian McCaffrey nie zdobył przyłożenia po raz pierwszy od 11. tygodnia poprzedniego sezonu, kończąc tym samym swoją passę (wliczając play-offy) obejmującą 17 meczów z rzędu z przyłożeniem. Zrównał się z najdłuższą serią  w historii ligi z Lennym Moore’em, który ustanowił pierwotny rekord w sezonach 1963 i 1964. Można powiedzieć, że brak zdobytego przez McCaffreya przyłożenia to jedyne co nie wyszło 49ers w tym spotkaniu.

AG: Comeback Cleveland Browns

Starcie dwóch czołowych defensyw ligi obfitowało w emocje, i w zaskakująco dużo punktów. Kiedy na 11 minut przed końcem spotkania Gus Edwards wyprowadził Ravens na 14-punktowe prowadzenie, wydawało się że mecz właśnie się rozstrzygnął. Browns nie dali tak łatwo za wygraną, i już trzy minuty później odrobili straty. Wprawdzie nie całe, bo Dustin Hopkins spudłował podwyższenie, i Cleveland nadal przegrywało jednym punktem, ale kopacz zrehabilitował się, trafiając z 40 jardów w ostatniej akcji spotkania, zapewniając Browns zwycięstwo. Zaciętych i emocjonujących spotkań było w sobotę wiele (m.in. Lions-Chargers, Bengals-Texans), ale to starcie dwóch rywali z AFC North może mieć największe konsekwencje na koniec sezonu.

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej