Skip to content

TOP 3 – week 13

Podsumowujemy week 13 naszym TOP3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy!

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. 

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Wyróżnienie tygodnia:

Teresa Stróżyńska: Houston Texans – Denver Broncos
Mecz defensyw
Texans mają obecnie tyle samo zwycięstw (siedem), co w latach 2021 i 2022 razem wziętych. Bardzo duża w tym zasługa ich wschodzącej rookie gwiazdy – C.J. Strouda. C.J. jest nie tylko najlepszym debiutantem ligi w 2023 roku – jest także playmakerem jednego z najlepszych debiutanckich sezonów dla dowolnego rozgrywającego w historii NFL. Pomógł Texans utrzymać się w play-offach bez niezawodnego ataku dołem i z odbiorcami, którzy są w większości jeszcze niezbyt znani. Liczba podań Strouda (3540 jardów, 20 przyłożeń i pięć przechwytów) opowiada tylko część historii. Debiutant potrafi bowiem wyciągać drużynę do zwycięstwa, gdy ta najbardziej go potrzebuje. Podczas niedzielnego spotkania Texans zdominowali Broncos po obu stronach piłki. Stroud i jego odbiorcy z trudem kończyli ataki przeciwko skąpej obronie Denver, ale rozgrywający  zachwycał kilkoma fantastycznymi rzutami, które pomogły Houston wyprzedzić Denver. W efekcie mimo problemów, wypracowali sobie w drugiej kwarcie prowadzenie 13-0, co zmusiło Denver do gonienia wyniku. Zwycięstwo Houston było wysiłkiem całego zespołu, ale to szczególnie defensywa zadecydowała o wygranej w kluczowym momencie sezonu. Obrona Texans uratowała sytuację trzema przechwytami, a najważniejszy z nich –  Jimmiego Warda, który miał miejsce w polu punktowym na dziewięć sekund przed końcem, zapewnił drużynie wygraną. Teksańczycy zdominowali czas posiadania piłki na początku meczu, wykorzystali przewagę w czwartej kwarcie i zrobili wystarczająco dużo, aby pokonać jedną z najgorętszych drużyn NFL. Dla Texans, którzy w niedawnej przeszłości nie zdobywali zwycięstw, niedzielny mecz był osiągnięciem, które nie byłoby możliwe bez wschodzącej gwiazdy zespołu. Stroud nadal prowadzi w statystykach NFL pod względem liczby podań na łączną sumę 3540 jardów, z celnością na poziomie  63%.
Denver również rozegrało świetne spotkanie. Ich powrót do rywalizacji był efektem konsekwentnego wysiłku, pracy defensywy i lepszej gry rozgrywającego. Wszystkie trzy elementy pojawiły się w niedzielę, ale ponieważ ofensywie dołączenie do gry zajęło trochę czasu, Broncos zmuszeni byli nadrabiać zaległości. Russellowi Wilsonowi nie udało się odnieść takiego sukcesu, jak w ostatnich tygodniach, notując trzy przechwyty, w tym dwa z jego winy. Jego ostatnia akcja zakończyła nadzieję na wygraną, ale Wilson zasługuje na uznanie za pomoc Broncos w powrocie do gry dzięki świetnemu podaniu do Courtlanda Suttona pod koniec trzeciej kwarty, które zakończyło się przyłożeniem i zbliżeniem wyniku do Texans. Na pochwałę zasługuje również obrona Denver, która poradziła sobie z biegaczami  Houston. Broncos mieli ogromną szansę na to, aby wygrać to spotkanie. Gwoździem do trumny było podanie Wilsona w ostatnich sekundach, które można nazwać desperackim błędem. Mimo tego, Denver pokazali, że wciąż są drużyną, której nie należy lekceważyć.

Roxana Waszak:  San Francisco 49ers

San Francisco 49ers przeszli przez emocjonalne wahania w ciągu ostatniego roku, ale ich triumfalny powrót na boisko Lincoln Financial Field w Filadelfii był jak spektakularne odradzanie się feniksa. Dla graczy i kibiców, zeszłoroczny styczniowy dzień, który zakończył się klęską 7-31 w finale NFC przeciwko Eagles, pozostał w pamięci jako gorzka lekcja. Jednak, jak się okazuje, to był tylko punkt zwrotny, a ostatni mecz stał się triumfem nad przeszłością. Gorączka zwycięstwa płonęła w sercach graczy, a przede wszystkim w Deebo Samuelu, który stał się nie tylko iskrą drużyny, ale również głosem i duchem zespołu w trudnych chwilach. Przerwa międzysezonowa była czasem na zregenerowanie sił, ale także na spisanie nowego rozdziału w historii 49ers. Zaczęło się od samego początku sezonu, gdy utalentowany rozgrywający Brock Purdy zaczął pokazywać pierwsze oznaki słabości. Niemniej jednak, zespół nie załamał się. Wręcz przeciwnie – z determinacją ruszył do przodu, szukając innych dróg do zwycięstwa. Deebo Samuel otwarcie przyznał, że brak zdrowego rozgrywającego w poprzednim finale praktycznie oznaczał grę z jednym zawodnikiem mniej. Wtedy zrodziła się chęć zrewanżowania się i udowodnienia, że są gotowi na największe wyzwania. Ostatni rewanż z Eagles przyniósł z sobą nie tylko zwycięstwo, ale także deklarację zespołu: są gotowi na wielkie rzeczy w tym sezonie. Wynik 42-19 był nie tylko odbiciem poprawy formy, ale także dowodem na to, że 49ers potrafią być niebezpieczni.  Kyle Shanahan, trener zespołu, udowodnił, że potrafi doskonale dostosować strategię do warunków i składu zespołu. Zwycięstwo przeniosło 49ers na zaledwie jedno zwycięstwo od liderów konferencji Eagles, co czyni ich realnymi pretendentami do pierwszego miejsca przed play-offami. Zmniejszenie dystansu między czołówką konferencji dodatkowo podgrzało walkę o wolną rundę, co stawia 49ers w zaciętym wyścigu z Cowboys i Lions. W rezultacie, San Francisco 49ers nie tylko pokazali, że potrafią się podnieść po klęsce, ale także, że są gotowi na wyzwania, jakie przyniesie im kolejna faza sezonu. Wszystkie oczy są teraz skierowane w stronę Super Bowl, a zwycięstwo nad Eagles było jakimś rodzajem przepustki do marzeń o wielkim finale. Wierząc w swoje umiejętności i siłę zespołu, 49ers stanowią groźnego przeciwnika dla każdej drużyny w drodze do mistrzostwa.

Adrian Glejzer: San Francisco 49ers

Po lekkiej czkawce, za jaką trzeba z dzisiejszej perspektywy uznać serię porażek z Browns, Vikings i Bengals, San Francisco powróciło na zwycięskie tory, i na szczyty ligi. Zwycięstwa nad Jaguars i Seahawks były przekonujące, ale najcięższy test miał przyjść w ostatnią niedzielę. Pojedynek z będącymi 10-1 Eagles miał zweryfikować, kto ma najlepszą drużynę w NFC, a może nawet w całej NFL. Philadelphia dobrze zaczęła mecz, ale od drugiej kwarty oglądaliśmy pełen pokaz możliwości 49ers. Sześć posiadań piłki z rzędu zakończonych przyłożeniem – nie da się wygrać przeciwko tak grającej maszynie. Wynik ten może się okazać kluczowy przy playoffowym rozstawieniu – jeśli oba zespoły zakończą sezon regularny z takim samym bilansem, kolejność rozstrzygnie bezpośredni pojedynek.

***

Rozczarowanie tygodnia:

TS: Los Angeles Chargers
W ciągu całych 60 minut tego spotkania zdobyto zaledwie 6 punktów. Nie zdobyto ani jednego przyłożenia, a drużyna Patriots nie zanotowała żadnych oczek podczas całego meczu. Jedynymi sytuacjami wzbudzającymi jakieś emocje były dwa kopnięcia na bramkę. Mimo że w tym sezonie Chargers nie grają na swoim najwyższym poziomie, a obecnie mają bilans 5-7, to byli faworytem w starciu z Patriots, którzy zaliczają swój najsłabszy sezon. Chargers wygrali to spotkanie, ale wynik i przebieg meczu  pozostawiał wiele do życzenia. Wygląda na to, że największym problemem Chargers jest zdobywanie punktów. Kalifornijczycy zdobyli 10 punktów w porażce z Baltimore Ravens w zeszłym tygodniu i 20 punktów tydzień wcześniej przeciwko Packers, a następnie raptem sześć punktów w niedzielnym meczu z New England Patriots.

RW: New England Patriots 

Mecz z drużyną Los Angeles Chargers zakończył się rezultatem 6-0, pozostawiając fanów Patriots z uczuciem rozczarowania. Bailey Zappe, quarterback, nie zdołał poprowadzić drużyny do zwycięstwa. Mimo rzutów na 141 jardów w deszczu, jego zespół spadł na 2-10 w bieżącym sezonie. Zappe, w trzecim występie karierze, miał skuteczność 13 z 25 podań, nie zdobywając punktów ani nie zapisując na swoim koncie przechwytów. Jednak jego skuteczność 48,7% nie była imponująca

Niedzielny mecz był pełen trudności dla Patriots. Już na początku spotkania pięć z sześciu posiadań drużyny kończyło się puntami, co skutkowało brakiem zdobytych punktów w pierwszej połowie i było to drugie z rzędu spotkanie, w którym New England nie zdołało zdobyć punktów przed przerwą. W trzeciej kwarcie Zappe próbował przebiec 16 jardów, jednak utrata piłki na czwartej próbie zakończyła nadzieje na odwrócenie losów spotkania. Malik Cunningham, niewybrany z draftu wolny agent, zastąpił go w roli quarterbacka, lecz nie był w stanie odmienić losów drużyny. Rhamondre Stevenson, który w listopadzie przekroczył 100 jardów w trzech kolejnych meczach, nie był w stanie powtórzyć tego sukcesu w niedzielę. Po dziewięciu próbach musiał opuścić boisko, a jego nieobecność była odczuwalna w grze Patriots. Porażka z Chargers, do zera, to kolejna lekcja dla New England Patriots w tym sezonie.

AG: New York Jets

Robert Saleh zbudował niesamowicie silną defensywę, ale ofensywa Jets, a dokładniej pozycja rozgrywającego, woła o pomstę do nieba. Z Aaronem Rodgersem wyglądałoby to lepiej, ale nie mieliśmy okazji się o tym przekonać. Od czasu jego kontuzji Zach Wilson był rozgrywającym, co w pewnym momencie zaczęło psuć atmosferę w szatni. Szczególnie zawodnicy z formacji defensywnej mieli domagać się zmian, widząc jak ich wysiłek jest niweczony przez drugą połowę zespołu. Po wielu tygodniach krytyki, Saleh wreszcie zrezygnował z Wilsona, wystawiając Tima Boyle’a. Minęły dwa tygodnie, i zespół ma znowu wrócić do Wilsona, bo z Boylem i Trevorem Siemianem Jets wyglądali jeszcze gorzej. Teraz łatwiej jest zrozumieć, dlaczego Saleh upierał się przy Wilsonie przez wiele tygodni – musiał wiedzieć, że lepiej nie będzie. Największym winowajcą tej sytuacji jest moim zdaniem generalny menedżer Joe Douglas. W ostatnich miesiącach wielu rozgrywających, którzy mogli wzmocnić zespół, podpisywało kontrakty z innymi drużynami, chociażby Carson Wentz z Los Angeles Rams. Ciężko jest uwierzyć, że żadnego nie udało się skusić posadą startera w Nowym Jorku.

***

Zdarzenie tygodnia: 

TS: Eagles lądują z drugą porażką w sezonie. Świetna gra 49ers
Cóż za spotkanie pomiędzy San Francisco 49ers a Philadelphią Eagles. Goście na początku meczu wyglądali dość niemrawo i potrzebowali chwili, aby dobrze wejść  w mecz. Ale jak już się rozkręcili, to na całego. Atmosfera była napięta. Czuć było niewyjaśniony temat od ostatniego spotkania tych drużyn, które miało miejsce sezon wcześniej, podczas mistrzostwa konferencji NFC. Wówczas  to 49ers bardzo osłabieni na pozycji rozgrywającego, stracili szansę na wejście do finału, przegrywając z Eagles 31:7. Do kulminacji doszło w trzeciej kwarcie, kiedy  Dre Greenlaw dostał karę za niepotrzebną brutalność oraz interakcję z szefem ds. bezpieczeństwa Eagles – Domem DiSandro, co skończyło się dyskwalifikacją zawodnika z meczu oraz opuszczeniem boiska przez DiSandro.
Tym razem Eagles punktowali w pierwszej kwarcie zaledwie dwoma kopnięciami za 3 punkty, a była to najsłabsza część meczu po stronie 49ers (zanotowali wtedy -6 jarda, przy 124  Eagles). Potem każda z 6 serii kończyła się w polu punktowym przeciwnika (47 zagrań, 450 jardów, średnio 9,6 jarda na próbę i łącznie 42 punkty). Eagles udało się jeszcze zdobyć 2 przyłożenia, ale nie zmieniło to znacząco ich sytuacji.
Wygrana w niedzielę była czwartym zwycięstwem 49ers z rzędu.
W październiku zaliczyli trzy kolejne porażki, kiedy zdobywali dokładnie 17 punktów tygodniowo i nie mieli swojego skrzydłowego Deebo Samuela ani OT Trenta Williamsa. Jednak odkąd ta dwójka wróciła na mecz w Jacksonville w 10. tygodniu, Niners wydają się być nie do zatrzymania.
Liczby Purdy’ego są imponujące. Jego skuteczność podań wynosi 70%, na odległość 3185 jardów, w tym 23 przyłożenia po podaniach i sześć przechwytów. Wielkie nazwiska, takie jak Patrick Mahomes, Lamar Jackson i Josh Allen, nie mają takich statystyk. Rozgrywający 49ers w sumie zanotował 11 przyłożeń i ani jednego przechwytu w zwycięstwach nad Cowboys, Jaguars i Eagles.
49ers mają obecnie bilans 9-3 i jest to tylko jedna przegrana więcej od Eagles. Trwa więc wyścig o rozstawienie w NFC. Niners będą walczyć, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce, a sposób w jaki grają, pozwala wierzyć, że im się to uda. Czy Eagles pomimo wciąż pierwszego miejsca w tabeli, stracili miano najlepszej drużyny w konferencji NFC?

RW: Indianapolis Colts 

W ekscytującym starciu między Indianapolis Colts a Tennessee Titans, Colts zdołali wyrwać zwycięstwo po dogrywce 31-28, utrzymując swoją imponującą passę zwycięstw. Mecz obfitował w niezwykłe zagrania specjalne, a  Michael Pittman Jr. (11 złapanych podań na 105 jardów i kluczowe przyłożenie na zwycięstwo) oraz Alec Pierce, odegrali kluczowe role w decydujących momentach. Kylen Granson, tight end, wreszcie znalazł się w centrum uwagi, prezentując jeden z najlepszych występów w sezonie. Z trzema złapanymi podaniami na 72 jardy, był najwyżej ocenionym graczem Colts w 13. tygodniu, osiągając imponującą ocenę 91,8. Jego eksplozywne akcje z pewnością przyczyniły się do sukcesu zespołu.

Samson Ebukam, po dwusakowym występie przeciwko Tampa Bay Buccaneers, kontynuował swoją dominację po drugiej stronie boiska. Z sześcioma tacklami, był kluczowym graczem w defensywie Colts i staje się coraz bardziej niebezpiecznym obrońcą w lidze. Kwity Paye, trzeci rok pass rushera, również odegrał kluczową rolę, notując dwa sacki i dwukrotnie wymuszając przewinienia. Jego wysoka ocena w grze przeciwko podaniom (90,5) potwierdza trudności jakie sprawiał linii ofensywnej przeciwnika. Tyquan Lewis, to kolejne nazwisko, które dołożyło się do sukcesu obrony Colts. Generalnie, Indy prezentują coraz lepszą formę, odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo i podtrzymują swoje aspiracje, by zameldować się w fazie play-off.

AG: Shaquille Leonard dołącza do Eagles

W poniedziałek czołowy linebacker ostatnich lat podpisał kontrakt na resztę sezonu z Philadelphią. Leonard przebojem wszedł do ligi jako zawodnik Indianapolis w 2018, zdobył nagrodę dla najlepszego defensywnego debiutanta, a przez następne trzy lata był wybierany do All-Pro. Przez problemy z plecami stracił sezon 2022, a w tym nie wygląda już jak dawny “Maniak”. Został zwolniony przez Colts po tym, jak krytykował sztab trenerski za swój zmniejszony czas gry. Z jego doświadczenia i umiejętności korzystać będą teraz walczący o tytuł Eagles.

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej