Skip to content

TOP 3 – week 14

Podsumowujemy week 14 naszym TOP3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy!

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. 

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Wyróżnienie tygodnia:

Teresa Stróżyńska: Dallas Cowboys w fenomenalnym stylu pokonują Philadelphia Eagles

W niedzielny wieczór w Dallas, drużyna Philadelphia Eagles drugi raz z rzędu odniosła porażkę z rywalem konferencji NFC. Tym razem ulegli Cowboys 33-13. To jednocześnie druga przegrana o 20 lub więcej punktów od 11.–12. tygodnia 2015 r., kiedy Eagles prowadził Chip Kelly. Natomiast dla ekipy Cowboys był to doskonały występ i kolejny, 15 już, wygrany mecz u siebie z rzędu. Dallas dominowało zarówno w biegach, jak i w podaniach. Statystyki Daka Prescotta nie były może spektakularne (271 podań, dwa przyłożenia i ani jednego przechwytu), ale wykonał kilka solidnych podań i przez większość wieczoru dobrze radził sobie na murawie. Za to obrona Cowboys utrzymała Eagles bez ofensywnego przyłożenia, a także wymusiła 3 straty piłki. Defensywa Eagles zdobyła 6 punktów, formacje specjalne 7 (2 x kopnięcie na bramkę i podwyższenie za 1 punkt), a ofensywa 0. Chyba, że zaliczymy im 3 wcześniej wymienione straty. Jalen Hurts nie zabłysnął w tym meczu, znalazł odbiorców 18 z 27 podań na 197 jardów, dołożył 30 jardów w biegu oraz zaliczył swój pierwszy mecz z zerową liczbą przyłożeń. Dla Eagles był to pierwszy mecz bez żadnego ofensywnego przyłożenia od meczu dzikiej karty w sezonie 2019. Wygrana Dallas pozwoliła drużynie awansować nie tylko na pierwsze miejsce dywizji wschodniej, ale i całej konferencji NFC.
Jedną z perełek Cowboys w niedzielnym spotkaniu był kopacz – Brandon Aubrey, który wyłania się na najlepszego kopacza w NFL. Otrzymał tytuł Gracza Tygodnia Zespołów Specjalnych NFC. W niedzielę Aubrey był bezbłędny, wykonując cztery celne kopnięcia na bramkę  (kolejno z 60, 59, 45 i 50 jardów) i trzy podwyższenia. Został pierwszym kopaczem, który trafił z odległości 60 i 59 jardów w tym samym meczu i pierwszym zawodnikiem pierwszego roku Cowboys z kopnięciem z 60 jardów.
Dallas Cowboys zostali pierwszą drużyną w historii NFL, która zdobyła 30 lub więcej w każdym z pierwszych siedmiu meczów u siebie w sezonie.

Adrian Glejzer: Jake Browning

Kontuzja Joe Burrowa w teorii kończyła sezon Cincinnati Bengals. Zastępujący go Jake Browning, 27-letni debiutant niewybrany w drafcie, nie wyglądał w swoich pierwszych spotkaniach na zawodnika gotowego na prowadzenie drużyny NFL do zwycięstw. Wszystko zmienił ostatni tydzień. Bengals pokonali Jaguars i Colts, w każdym spotkaniu zdobywając 34 punkty, a świetna gra Browninga była jednym z głównych powodów tych triumfów. Bilans Cincinnati poprawił się na 7-6, i drużyna nadal ma szansę na awans do playoffs.

Roxana Waszak: Tennessee Titans

Will Levis i Tytani zafundowali fanom niezapomniane emocje, pokonując Dolphins w dramatycznej czwartej kwarcie. Tennessee, będąc blisko klęski, zdołało powstrzymać Dolphins, dając im dwie szanse na zdobycie punktów. Jednak Tytani się nie poddali. Przy zegarze wskazującym 4:34 do końca meczu i potrzebie dwóch przyłożeń, Levis zainicjował niesamowitą serię, przemierzając 75 jardów w dziewięciu akcjach. Finiszował ją fenomenalnym podaniem do DeAndre Hopkinsa. Dwupunktowa podwyższenie zbliżyło wynik wynik meczu na zaledwie sześć punktów, a Tytani nie zwolnili tempa. Kluczowy moment nadszedł, gdy Levis i Tytani kolejny raz odzyskali piłkę i przebili się przez obronę Miami. DeAndre Hopkins zdobył 36 jardów, a Chigoziem Okonkwo dołożył kolejne 16. Derrick Henry zakończył serię przyłożeniem z trzech jardów. Ostatnią próba dla Dolphins zakończyła się powaleniem Tuy Tagovailoi w czwartej próbie i stratą piłki, kończąc tym samym szanse na odwrócenie losów meczu. Mimo że Tytani z bilansem 5-8 zdają się być daleko od play-off, ich determinacja była godna podziwu. Drużyna Mike’a Vrabela nie składała broni i walczyła do ostatniego gwizdka, zasługując na uznanie za niezłomność.

***

Rozczarowanie tygodnia:

TS: Mecz Kansas City Chiefs vs Buffalo Bills

Mecze pomiędzy tymi dwoma zespołami zawsze przynoszą sporo emocji. Jednak po niedzielnym spotkaniu zostało jedynie poczucie rozczarowania. Zarówno jeśli chodzi o grę defensywną, ofensywną jak i całokształt tej rywalizacji. Zepsutą wisienką na torcie był Kadarius Toney, który swoim ostatnim błędem zniszczył szansę Chiefs na wygranie tego meczu. Mecz był wyrównany, ale do tego jesteśmy przyzwyczajeni w przypadku Bills – Chiefs. Ci drudzy jednak często potrafili w końcówkach meczów odwracać losy gry i przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Tak też było i tym razem. Na nieco ponad minutę do końca spotkania, kiedy Chiefs przegrywali 3 punktami, Mahomes podał piłkę do Travisa Kelce, który po udanym złapaniu (które są na wagę złota w ostatnich tygodniach), podał ją dalej do Toney’a, który pobiegł lewą stroną boiska prosto w pole punktowe. Przyłożenie dla Chiefs. Coś wspaniałego. Właśnie takiej końcówki oczekiwano po rywalizacji tych dwóch drużyn. Emocji do samego końca. No i emocje były, ale niekoniecznie takie, jakie byśmy chcieli. Wszystko byłoby super, gdyby się  nie okazało się, że Toney ustawił się w strefie neutralnej, za co rzucono flagę i cofnięto zdobyte punkty.

https://x.com/NFLonFOX/status/1734009960214995040?s=20

Emocje wzięły górę. Główny trener Chiefs, Andy Reid, był rozczarowany sędziami, a Mahomes w ostatnich sekundach był gotowy eksplodować. Obaj uważali, że sędziowie powinni byli powiedzieć Toneyowi, że jego ustawienie było nieprawidłowe. Jednak sam skrzydłowy również powinien był się upewnić, że jego ustawienie jest odpowiednie. Ile ten błąd kosztował? Przekonamy się w najbliższych tygodniach. Na chwilę obecną kosztowało to zwycięstwo nad Bills, którzy walczyli o ostatnie szanse na fazę PO. Ta sama historia, inny dzień dla Patricka Mahomesa i ataku Chiefs. Jest to ewidentnie coraz bardziej frustrujący sezon dla Kansas City.
W niedzielę Bills wyszli na prowadzenie 14:0 i ostatecznie zwyciężyli wynikiem 20:17. To nie był mecz zdominowany przez Bills, ani pod kątem ofensywy ani defensywy, ale klub Seana McDermotta odniósł bardzo potrzebne zwycięstwo na wyjeździe, aby utrzymać się w walce o play-offy. Po niedzielnych wynikach Buffalo pozostaje na 11. miejscu w konferencji AFC, ale dzięki zwycięstwu, drużyna McDermotta dotrzymała kroku pięciu innym drużynom z bilansem 7-6 w konferencji.

AG: Pittsburgh Steelers

Bardziej rozczarowanie dwóch tygodni. Steelers z bilansem 7-4 i nadchodzącymi spotkaniami u siebie z Cardinals i Patriots wydawali się pewniakami do playoffów. Wystarczyło pokonać dwa zespoły z ligowych nizin, które do swoich starć z Pittsburghiem przystępowały z bilansem 2-10 każdy. Stało się jednak inaczej – Steelers przegrali oba spotkania, i zamiast bilansu 9-4 są teraz 7-6. Razem z pięcioma innymi zespołami z AFC zajmują szóste miejsce w dywizji, a czekają ich do końca sezonu głównie spotkania wyjazdowe, w tym m.in. z bezpośrednimi rywalami, Bengals i Colts. Zaskakujący sposób na zepsucie sobie udanego wcześniej sezonu.

RW: Miami Dolphins

Nie chcąc bagatelizować zasług Tennessee, trudno znaleźć usprawiedliwienie dla tego, jak Miami pozwoliło temu meczowi wymknąć się spod kontroli. Jest to szczególnie bolesne dla Delfinów, gdyż mają oni wyraźnie zarysowany cel – dotarcie do Super Bowl. Zespół o takich aspiracjach nie może akceptować takich porażek, zwłaszcza gdy gra z drużyną, która nie ma już szans na wyższe cele niż duma. Po utracie szansy na dotrzymanie kroku Baltimore Ravens w walce o czołowe miejsce w tabeli AFC, teraz przed Dolphins stoi zadanie monitorowania wyników kluczowych spotkań w nadchodzącym miesiącu. Plan ich gry obejmuje starcia z New York Jets, Dallas Cowboys, Baltimore Ravens i Buffalo Bills – żaden z tych meczów nie przyniesie łatwych wyzwań, nawet w przypadku spotkania z Jets zmagających się z poważnymi trudnościami, szczególnie w ofensywie. Jeśli Miami nie zdoła pokonać Baltimore i unikać kolejnych porażek, sezon zakończy się jako stracona okazja.

***

Zdarzenie tygodnia: 

TS: San Francisco 49ers meldują się w fazie play-off

14. tydzień był dla m.in takich drużyn jak 49ers, Eagles i Cowboys kolejnym potencjalnym scenariuszem decydującym o play-offach, ale to San Francisco (obecnie z bilansem 10-3) jako pierwsza drużyna z awansem po sezonie, może otwierać szampana. Niedzielne zwycięstwo Niners 28-16 nad Seattle Seahawks, w połączeniu z poniedziałkową porażką Green Bay Packers z New York Giants zapewniło im wejście do fazy PO, trzeci sezon z rzędu, co stanowi najdłuższą passę klubu od sezonu 2011–2013, wówczas pod wodzą Jima Harbaugha. Na celowniku jest jeszcze zdobycie, drugiego z rzędu, tytułu dywizji zachodniej i rozstawienie drużyny na pierwszym miejscu w konferencji  NFC.
49ers rozegrało kolejny bardzo dobry mecz. Świetne spotkanie ma za sobą Deebo Samuel, który złapał siedem podań na 149 jardów i zaliczył przyłożenie. Samuel jest jednym z najbardziej kompletnych graczy w NFL. Jedynym prawdziwym zmartwieniem 49ers jest stan zdrowotny, obecnie głównie defensywy. W niedzielnym zwycięstwie nad Seattle mieli wyłączonych kilku kluczowych zawodników.

https://x.com/NFL/status/1734671967343542372?s=20

AG: Comeback Titans

Kiedy Raheem Mostert zdobył dwa przyłożenia w odstępie 60 sekund, wyprowadzając Miami na 14-punktowe prowadzenie na 4,5 minuty do końca spotkania, wydawało się że wynik jest rozstrzygnięty. Zaawansowane statystyki dawały Tennessee 0.4% szans na odwrócenie losów spotkania. I Titans znaleźli ten sposób, zdobywając 15 punktów w ostatnich trzech minutach. Po wielu niespodziankach, które miały miejsce w niedzielę (m.in. porażki Detroit, Houston, Jacksonville) wydawało się, że limit zaskoczeń został wyczerpany. Tymczasem Tennessee przebiło swoim comebackiem inne wyniki.

RW: Justin Herbert kończy sezon

Los Angeles Chargers poinformowało o operacji prawego palca wskazującego ich rozgrywającego – Justina Herberta – kończącej dla niego sezon 2023 na niedzielnym meczu z Denver Broncos. Herbert zakończył swój czwarty sezon z wynikiem 3134 jardów, 20 przyłożeniami i 7 przechwytami. Zespół zmierzy się z Las Vegas Raiders, zastępując Herberta Eastonem Stickiem, a rezerwowym będzie debiutant Max Duggan. Stick, wybrany w 2019 roku, poprowadził Chargers do jednego przyłożenia w zastępstwie Herberta już w niedzielę. Zespół, mimo trudnej sytuacji nadal ma matematyczne szanse na playoffy.

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

NFL, Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej