Top 3 – week 14
Podsumowujemy week 14 naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia po pierwszej kolejce sezonu zasadniczego? Zapraszamy!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Sam Darnold
Darnold spisywał się lepiej w tym sezonie niż w poprzednich latach, mimo że nadal nie ustrzegał się błędów. Najniższym punktem sezonu było zdecydowanie spotkanie z Jaguars, w którym rzucił trzy interception, a Vikings wygrali tylko dzięki świetnie spisującej się tamtego dnia defensywie. Od tego czasu Darnold nie popełnił straty podaniem, a w niedzielę rozegrał najlepsze spotkanie swojej kariery, zdobywając pięć przyłożeń i 347 jardów bez straty przeciwko Falcons. Pomogła mu na pewno niemoc defensorów Atlanty w tym spotkaniu, ale Darnold rozdawał świetne podania i przedłużał akcje nogami. Nie przestaje być uznawany za słaby punkt Minnesoty, ale występami takimi jak ten pokazuje, że ma umiejętności na granie na wysokim poziomie. Nadciągający debiut w playoffach będzie dla niego dużym testem, ale ofensywny zawodnik tygodnia w konferencji NFC właśnie pokazał, na co go stać.
Teresa Stróżyńska: fenomenalny mecz Bills – Rams
Niesamowicie wyrównany mecz. Los Angeles Rams grali świetnie po obu stronach piłki. A na specjalne wyróżnienie zasługuje Puka Nacua. Gość był nie do zatrzymania. Nawet przy ciasnym kryciu, łapał piłki, lub gdy od bocznej linii dzieliły go centymetry. Stafford bardzo rozważnie operował piłką. Rams byli w posiadaniu piłki przez ponad 38 minut, a Bills przez 21. To więcej o ponad całą kwartę. Ofensywa czuła się świetnie, zarówno w grze biegowej, jak i podaniowej. Linia ofensywa stanęła w pełni na wysokości zadania, chroniąc rozgrywającego przez cały mecz. W czwartą kwartę weszli z 17 punktową przewagą. Wtedy też do Bills powróciło życie. Gra biegowa niestety nie przedzierała się tak skutecznie przez obronę gospodarzy, a przez momentami nieszczelną linię ofensywną, Allen pod presją rzucił kilka niecelnych podań. Kilka celnych też nie zostało złapanych. Jednak sam rozgrywający zrobił kawał dobrej roboty, niemal samemu próbując wygrać to spotkanie. Ale jak wiemy na przykładzie Bengals, jedna osoba nie doprowadzi do zwycięstwa. Bills w czwartej kwarcie zdobyli 21 punktów, czyli tyle samo co przez poprzednie trzy kwarty. Odpalili się na maksa, jednak zabrakło jednej skutecznej akcji defensywnej. Na trzy minuty do końca spotkania, mając stratę ‘zaledwie’ trzech punktów, nie zatrzymali Rams w czwartej próbie. Duet Stafford i Atwell zrobili swoje i Rams ponownie, szósty raz tego wieczoru, zameldowali się w polu punktowym. Bills byli bardzo blisko przypieczętowania wygranej, jednak Rams okazali się lepsi.
De puntitas 📸#VamosRams | #ProBowlVote x @AsapPuka pic.twitter.com/UlHaMtdoBU
— Rams en Español (@VamosRams) December 10, 2024
Slept well before + after that performance. 😌 pic.twitter.com/L3oBP25mjy
— Los Angeles Rams (@RamsNFL) December 11, 2024
***
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Arizona Cardinals
Kiedy miesiąc temu dla Cardinals nadszedł ich bye week, zespół był na czele dywizji NFC West z bilansem 6-4, i miał za sobą dwa najlepsze defensywnie występy w sezonie, przeciwko Bears i Jets. Drużyna miała zebrać siły przed końcówką sezonu, i wydawała się faworytem do miejsca w playoffach. Po przerwie Arizona przegrała wszystkie trzy spotkania, w tym dwukrotnie uległa Seattle Seahawks, bezpośredniemu rywalowi z dywizji. Najbardziej bolesna była zdecydowanie ostatnia, niedzielna porażka, na własnym stadionie i po bardzo słabym występie defensywy Cardinals. W efekcie Cardinals spadli na dno dywizji, i potrzebują cudu, by wrócić na jej czoło przed końcem sezonu.
TS: Najgorszy sezon dla Nowego Jorku
Zdarzały się kiepskie sezony dla Giants i Jets, jednak obecny jest dobitnie przygnębiający. Biorąc pod uwagę procent zwycięstw obu drużyn, jest to najgorszy sezon od 1960 r., kiedy obok Giants stanęli Jets by wspólnie reprezentować Nowy Jork.
Kiedy w poprzednim sezonie do zespołu dołączył Aaron Rodgers, miał być niemal jak zbawienie dla New York Jets. Bajka niespodziewanie bardzo szybko się skończyła, kiedy po kilku minutach pierwszego meczu Rodgers doznał kontuzji, która zakończyła – jeszcze nawet nie rozkręcony – sezon. Mija rok, mamy podejście drugie, jedyne czego brakowało drużynie to zdrowy Aaron Rodgers, prawda? Kibice zielonej części Nowego Jorku liczyli, że to TERAZ, to ich moment. O ile kiepski sezon można było zrzucić na brak zdrowego Rodgersa i ekscesy Zacha Wilsona, to co poszło nie tak w tym roku? Magia, którą Aaron miał roztoczyć nad drużyną nie zadziałała. Oficjalnie wypadają z walki o udział w fazie play-off, z bilansem 3-10. Co nawet zabawne, Zach Wilson wykręcił lepszy bilans, wygrywając 7 meczów w poprzednim sezonie..
Przynajmniej już teraz mają lepszy bilans niż w roku 2020, w którym zakończyli sezon z zaledwie dwoma wygranymi na koncie. To 14 sezon, w którym podróż drużyny kończy się na sezonie zasadniczym. Ich ostatni udział w PO był w 2010 r., w którym walczyli o tytuł mistrza konferencji AFC z Pittsburgh Steelers.
Z resztą, niebieska część NY również nie ma powodów do radości. Giants jeszcze wcześniej wypadli z postseason, z bilansem 2-11, będąc obecnie na samym końcu konferencji NFC. Jednak poziom rozczarowania może być mniejszy, adekwatny do oczekiwań. W przeciwieństwie do Jets, gdzie powstała bańka drogi do Super Bowl.
Te kilka tygodni sezonu zasadniczego, jakie zostały, są szansą na wyjście z bramki ‘najgorszy sezon w NY ever’.
Zdarzenie tygodnia:
AG: Josh Allen z historycznym występem
Pomimo porażki, Allen przybliżył się do statuetki MVP sezonu regularnego, kompletnie dominując defensywę Rams. Został pierwszym zawodnikiem w historii NFL, który w jednym spotkaniu zdobył trzy przyłożenia podaniami i trzy dołem. Dołożył do tego ponad 400 jardów podaniami i akcjami dołem, a do tego nie popełnił żadnej straty. Legendarny występ, który zostanie zapamiętany nawet pomimo zwycięstwa Rams 44 do 42. Allen rozgrywa swój najlepszy sezon w karierze, popełnia wyjątkowo mało strat, porównując z jego poprzednimi sezonami, a w ten weekend dostanie szansę na postawienie kropki nad i w dyskusji o MVP sezonu. Buffalo zagra na wyjeździe z Detroit, w starciu które może się powtórzyć w lutowym Super Bowl.
TS: Cincinnati Bengals wygrywają
W końcu się udało. Bengals meldują się z kolejnym zwycięstwem na koncie. Co prawda nie ma fajerwerków, bo bilans wciąż wygląda dramatycznie. Było im to potrzebne, na pewno mentalnie. Defensywa, choć miała kilka dobrych momentów (brawo panie Hendrickson), to niestety utrzymuje poziom z poprzednich spotkań, nie kryjąc środka pola. Burrow po raz kolejny wielokrotnie musiał walczyć o życie, raz zakończyło się to fumble (zabezpieczonym przez Bengals), a kolejnym przechwytem przez Cowboys. Gospodarze wyglądali też lepiej w grze biegowej. Udało im się też wyjść na 3 punktowe prowadzenie w czwartej kwarcie. Jednak po zablokowanym puncie, Bengals odzyskali piłkę i przekuli tą szansę na zwycięskie przyłożenie. To nie był wybitny mecz w ich wydaniu. Oczywiście Burrow wciąż prowadzi w tabeli zdobytych jardów i przyłożeń, ale cała drużyna prezentuję się nadal słabo. O zwycięstwie zadecydowała ta jedna skuteczna akcja.
.@the_maema !!!!!
Watch on ESPN/Disney+pic.twitter.com/ixQfZw8ETM
— Cincinnati Bengals (@Bengals) December 10, 2024
Joe Burrow:
– 3,706 passing yards (1st in NFL)
– 33 passing TDs (1st in NFL)
– 285.1 yards/game (1st in NFL)Ja'Marr Chase:
– 1,319 receiving yards (1st in NFL)
– 15 receiving TDs (1st in NFL)
– 93 catches (1st in NFL)Best duo in the league right now? 👀 pic.twitter.com/b9Ga3gwOv4
— NFL (@NFL) December 10, 2024
Elite.
Presented by @miamiuniversity pic.twitter.com/AGb4nVrNcI
— Cincinnati Bengals (@Bengals) December 11, 2024
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy