TOP 3 – week 3
Podsumowujemy week 2 naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia po pierwszej kolejce sezonu zasadniczego? Zapraszamy!
Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Jayden Daniels
Debiutant na pozycji rozgrywającego w efektowny sposób zadebiutował w NFL-owym “Prime Time”, prowadząc Commanders do zwycięstwa nad faworyzowanymi Bengals. Daniels musiał przezwyciężyć słabo spisującą się defensywę Waszyngtonu, i zrobił to w najlepszy możliwy sposób – każde posiadanie piłki Commanders kończyli zdobyciem punktów. Najbardziej imponuje fakt, że zespół dokonał tego już drugi tydzień z rzędu, jako pierwsza drużyna w erze Super Bowl. A podanie Danielsa do McLaurina, które w ostatecznym rozrachunku przypieczętowało zwycięstwo, było wisienką na torcie jego występu. Najpewniej jest za wcześnie na takie porównania, ale w tym momencie wygląda na to, że będziemy mieli déjà vu z poprzedniego sezonu – wybrany z jedynką draftu rozgrywający (wtedy Bryce Young, teraz Caleb Williams) znajdujący się w cieniu zawodnika wybranego z dwójką (wtedy C.J Stroud, teraz Jayden Daniels).
JAYDEN DANIELS. TERRY MCLAURIN. THE COMMANDERS.
📺: #WASvsCIN on ABC
📱: Stream on #NFLPlus and ESPN+ pic.twitter.com/bP5qrpGN8q— NFL (@NFL) September 24, 2024
Teresa Stróżyńska: Buffalo Bills
Josh Allen i spółka zafundowali świetny mecz podczas MNF. Zagrali na najwyższym poziomie, zarówno ofensywnie jak i defensywnie. 22 kompletne podania z 28 i 247 jardów, to statystyki rozgrywającego Bills i to tylko z pierwszej połowy (łącznie 23/30, 263 jardy). Do przerwy Bills naliczyli na swoim koncie 5 przyłożeń, zdobytych przez 5 różnych zawodników. Defensywa trzymała krótko drużynę z Jacksonville, pozwalając jej na zdobycie zaledwie 10 punktów: FG w drugiej kwarcie i przyłożenia w trzeciej. Pomimo głosów rozczarowania i zwątpienia w szanse ofensywy Bills bez Stefona Diggsa, okazuję się, że Josh potrafi świetnie operować swoimi skrzydłowymi i wyciągać z nich to, co najlepsze. Jego głównymi celami tego wieczoru byli Khalil Shakir i James Cook, który był bardzo trudny do zatrzymania dla defensywy Jaguars. Po trzeciej kolejce Allen jest jedynym rozgrywającym z dziewięcioma przyłożeniami na koncie i bez przechwytów. Jest to również pierwszy raz, kiedy lider Bills ma zero przechwytów na koncie po trzech pierwszych meczach. Lawrence natomiast nie mógł cieszyć się spokojem, a jego linia obrony nie popisała się tego wieczoru. Zresztą jak cała drużyna Jags
Ciekawostka: poniedziałkowe zwycięstwo Bills było drugim co do wielkości (37 punktów) zwycięstwem drużyny w ciągu ostatnich 30 sezonów (ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce w wygranej 40-0 nad Houston w 4. tygodniu 2021 r.) i drugim co do wielkości zwycięstwem w meczu w prime time w historii (38-0 w tygodniu 3, 1992 nad Indianapolis). MNF zapewnił Buffalo najwięcej punktów w pierwszej połowie od 12. tygodnia 1992 w meczu z Atlantą.
Monday Night Football was a movie… literally. 😎
Watch our Week 3 mini movie: https://t.co/jOOJVGANTt pic.twitter.com/iIqS3yfRwu
— Buffalo Bills (@BuffaloBills) September 25, 2024
***
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Jacksonville Jaguars
Sytuacja w zespole z Florydy wygląda dramatycznie. Zespół, który miał walczyć o wygranie dywizji, i powrót do playoffs, jest w trójce drużyn, które w tym sezonie nie odniosły jeszcze zwycięstwa. W poniedziałkowym starciu Buffalo obnażyło wszystkie problemy w grze Jaguars, a przede wszystkim – słabą grę Trevora Lawrence’a. Rozgrywający, który podpisał latem podpisał gigantyczny kontrakt, był bezradny przeciwko defensywie Bills, która nie mogła nawet skorzystać ze wszystkich swoich najlepszych zawodników. Ciężko w tym momencie szukać pozytywów w zespole z Jacksonville, a “zaorać” tego składu i zacząć budowy od nowa też nie mogą – kontrakt Lawrence’a kończy się dopiero w 2030 roku, pierwszy realistyczny moment na zerwanie go to 2027.
DAMAR HAMLIN PICKS OFF LAWRENCE.
📺: #JAXvsBUF on ESPN
📱: Stream on #NFLPlus pic.twitter.com/cSxknIWzDB— NFL (@NFL) September 24, 2024
TS: Cincinnati Bengals
No cóż, okazuje się, że Bengals mają jednak w nawyku przegrywać pierwsze mecze sezonu. Oczywiście bilans 0-3 nie jest błahostką, a raczej sytuacją, która pod koniec sezonu zasadniczego będzie poważnie ciążyć. Jednak Bengals mają w zwyczaju nadrabiać wynik w późniejszych tygodniach. Tego wieczoru defensywa była bardzo nieskuteczna i nie potrafiła zatrzymać Commanders. Joe Burrow rozegrał niezłe spotkanie i wygrana była w ich zasięgu, jednak potrzeba do tego kompletnie grającej drużyny, po obu stronach. Przez to Bengals muszą mierzyć się z kiepskim startem sezonu. Nadzieja w tym, że przed nimi potencjalnie łatwy terminarz.
***
Zdarzenie tygodnia:
AG: Comeback Rams przeciwko 49ers
W ostatnich latach rywalizacja między drużynami z Los Angeles i San Francisco, a przede wszystkim ich trenerami Seanem McVayem i Kylem Shanahanem, była jedną z najciekawszych w NFL. W pewnym momencie 49ers wygrali dziewięć spotkań sezonu regularnego z rzędu, ale to Rams wygrali najważniejsze w tamtym okresie spotkanie w finale konferencji. W tym roku między tymi dwiema drużynami miała się rozegrać walka o zwycięstwo w dywizji NFC West. San Francisco było wyraźnym faworytem niedzielnego spotkania, mimo kontuzji kilku czołowych zawodników. Rams byli dotknięci kontuzjami jeszcze bardziej niż rywale, zaczęli sezon od dwóch porażek, a kolejna byłaby gwoździem do trumny. Kiedy 49ers wyszli na szybkie 14-punktowe prowadzenie w pierwszej kwarcie, wydawało się, że jest już po meczu. Drużyna z Los Angeles nie dawała jednak za wygraną – w drugiej kwarcie ich udany fake punt pomógł w zdobyciu pierwszych punktów, i utrzymał wiarę w zwycięstwo. Nieustępliwość opłaciła się – w ostatnich siedmiu minutach spotkania Rams odrobili 10-punktową stratę, zdobywając 13 punktów i odnosząc niespodziewany triumf. Po raz kolejny potwierdziło się, że w NFL niczego nie można być pewnym, i zawsze warto walczyć do końca.
Rams dial the fake punt!
📺: #SFvsLAR on FOX
📱: https://t.co/waVpO8ZBqG pic.twitter.com/Fxpkv12aaD— NFL (@NFL) September 22, 2024
TS: Mecz jednej kwarty, czyli wygrana Eagles
Niektórzy powiedzą, że ten mecz był defensywnym pojedynkiem między dwoma drużynami. Ktoś inny powie, że równie dobrze można go było odpalić tylko na czwartą kwartę, by zobaczyć coś więcej niż usilne starania zdobywania jardów i przesuwania się po boisku. Przez pierwsze trzy kwarty wynik wynosił 0:3 dla Saints. I to tylko dlatego, że w pierwszej kwarcie ofensywie udało się dojść na tyle blisko, by móc kopnąć piłkę przez bramkę. Przez większość spotkania obie ofensywy nie mogły za wiele zrobić. Defensywa Eagles dobrze trzymała w ryzach Świętych, którzy tydzień wcześniej rozegrali świetne spotkanie z Cowboys. Dopiero kiedy rozpoczęło się ostatnie 15 min spotkania, drużyny rozpoczęły żywszą grę. Eagles się nieco rozbudzili i zdobyli przyłożenie, co dawało im całe 4 punkty przewagi nad rywalem. Saints kopnięciem na bramkę zmniejszyli tę przewagę do jednego punktu. Orły nie wykorzystały swojej szansy na zwiększenie przewagi (nie trafili FG). Saints swoim pierwszym, i jedynym, przyłożeniem w meczu wyszli ponownie na prowadzenie, ale Eagles na minutę przed końcem spotkania przypieczętowali swoją wygraną, zdobywając drugie przyłożenie z dwupunktowym podwyższeniem. O ile defensywa orłów starała się utrzymać mecz po stronie Eagles, tak ofensywa nie pomagała im w tym przedsięwzięciu. Choć można powiedzieć, że obie drużyny nie popisały się tego wieczoru. Ale to Philadelphia na koniec dnia mogła świętować. Win is a win.
GEAUX REED BLANKENSHIP GEAUX!@reedus99_reed | #FlyEaglesFly pic.twitter.com/97W0gQDLm0
— Philadelphia Eagles (@Eagles) September 22, 2024
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories