Skip to content

TOP 3 – week 6

Podsumowujemy szósty tydzień rozgrywek NFL w naszym TOP 3. Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia po pierwszej kolejce sezonu zasadniczego? Zapraszamy!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Wyróżnienie tygodnia:

Adrian Glejzer: Baker Mayfield

Kto by pomyślał, że zawodnik, który trzy lata temu stracił rolę startera w Panthers, stanie się faworytem w wyścigu po nagrodę MVP? Mayfield odnalazł się w Tampie, i zaczął grać jak przystało na pierwszy wybór w drafcie. Z sezonu na sezon jego gra wchodzi na coraz wyższy poziom. W zeszłym sezonie ustanowił swój rekord kariery z 41-ma przyłożeniami, poprzedni wynik wynosił 28. Wydawało się, że to szczyt jego możliwości, tymczasem Baker gra jeszcze lepiej w tym roku. Na przeszkodzie nie stoją mu nawet kontuzje elitarnych skrzydłowych Buccaneers. Mayfield powinien posyłać podania do Evansa, Godwina i Egbuki, ale z powodu ich kontuzji posyła je do Sterlinga Sheparda, Teza Johnsona i Kamerona Johnsona. I nadal prowadzi Tampę do zwycięstw, tak jak w niedzielę przeciwko 49ers. Dzięki jego świetnej grze Buccaneers przewodzą konferencji NFC, a Mayfield wygląda jak godny następca Toma Brady’ego, poprzedniego rozgrywającego Tampy.

Teresa Stróżyńska: Atlanta Falcons

W poniedziałkowym starciu Falcons mierzyli się na własnym boisku, z jedną z mocniejszych obecnie drużyn w lidze – Buffalo Bills. Jednak to gospodarze pokazali się w tym spotkaniu ze znacznie lepszej strony. Atlanta grała dynamicznie, konsekwentnie, dominując po obu stronach boiska. Gwiazdą wieczoru zdecydowanie był biegacz Falcons – Bijan Robinson. Zdobył łącznie 238 jardów (rekord jardów zdobytych przez biegacza Falcons w jednym meczu), w tym 170 wybieganych i 68 w odbiorach. Do niego należy również akcja spotkania – przyłożenie po biegu na 81 jardów. Uznanie należy się jednak całej drużynie, która  jako całość zaprezentowała się tego wieczora wyśmienicie. Defensywa dwukrotnie przejęła piłkę, a rozgrywający Bills był pod ciągłą presją. Momentami wyglądając, jak zaganiania owca. Falcons pozwolili na najmniejszą liczbę zdobytych jardów w podaniach i ogółem na mecz w tym sezonie. Cztery razy udało im się dopaść i powalić Josha Allena. Wyglądali tego dnia po prostu lepiej, nie zwolnili nawet na moment i zasłużenie wygrali to spotkanie.

***

Rozczarowanie tygodnia: 

AG: Jets – Broncos w Londynie

Najgorsze spotkanie sezonu – wystarczyłoby napisać pewnie tyle. Jets są najgorszą drużyną w lidze, jako jedyni pozostają bez zwycięstwa, a jeśli dalej będą grać tak jak w niedzielę, mają szansę zostać pierwszą w historii drużyną z bilansem 0-17. Ich grę najlepiej zobrazował ostatni drive pierwszej połowy, w którym nawet nie podjęli próby Hail Mary, zamiast tego pozwalając zegarowi zejść do 0:00 i udając się do szatni. Justin Fields skończył z 45 jardami zdobytymi podaniami – było więc ich mniej niż jardów, które Fields stracił na byciu powalanym (Broncos mieli 9 sacków, które kosztowały Jets 55 jardów). 

Niestety do tego poziomu dostosowało się Denver, grając niewiele lepiej, i ratując zwycięstwo późnym field goalem. A to wszystko na oczach fanów NFL w Londynie, dla których mógł to być pierwsza wizyta na meczu. Pozostaje im tylko współczuć.

TS: Bills + Eagles

Dwie drużyny, które jeszcze dwie kolejki temu pozostawały jako jedyne bez żadnej porażki, przegrywają dwa mecze z rzędu, do tego z potencjalnie “słabszymi” przeciwnikami. W czwartkowym starciu Eagles ulegli Giants, którzy zaczynają wyglądać coraz lepiej (czyżby nowa, świeża energia w niebieskiej części NY?). Dla obecnych mistrzów ten mecz powinien być formalnością.
Natomiast Bills w poniedziałkowym zostali pokonani przez Falcons, którzy tego wieczora wyglądali jakby przejęli większość mocy przeciwników. Zdominowali ich defensywnie, a w ofensywie wszystko klikało, jak trzeba. Zresztą grę Falcons opisałam w sekcji wyżej. To “dopiero” druga porażka Bills w tym sezonie, ale jeśli chcą realizować wielkie plany, muszą odrobić kilka zadań domowych.
Szósta kolejka nieźle przetasowała rozstawienie w tabelach.

***

Zdarzenie tygodnia:

AG: Chiefs pokonują Lions w hicie kolejki

Detroit przyjechało do Kansas po serii czterech przekonujących wygranych, gotowi by dołożyć kolejne przeciwko najlepszej drużynie tej dekady. Ale Lions to drużyna dopiero aspirująca do bycia mistrzem, Chiefs byli nim już kilka razy. I w niedzielny wieczór pokazali, dlaczego nigdy nie należy ich skreślać. Nic sobie nie zrobili z nakładanej na nich presji (już od kilku dni rozpisywano się o tym, że Kansas najpewniej zaczną sezon od bilansu 2-4), i pewnie pokonali gości. W ofensywie mieli cztery przyłożenia i tylko jednego punta, a w defensywie zatrzymali elitarną ofensywę Detroit, tracąc punkty tylko w jednym z sześciu ostatnich drive’ów rywali. To był pokaz siły i doświadczenia, i sygnał dla reszty ligi – Chiefs będą się liczyć w walce o tytuł w tym roku.

TS: ruchy w Titans

Za nami już 1/3 sezonu, a w Titans dzieją się ważne ruchy. Podczas drugiego sezonu pod wodzą Briana Callahana, włodarze drużyny podjęli decyzję o zakończeniu tej, niestety nie owocnej, współpracy. Jego bilans jako trenera głównego wynosi 4-19, z czego obecnie Titans są w sytuacji 1-5. Na miejsce HC tymczasowo wskakuje asystent ofensywny Mike McCoy. Roszady sztabowe ciągną się w Tennessee już od dłuższego czasu, a to czego ta drużyna potrzebuje w szczególności to stabilności i konkretnego planu. To trudny moment dla rookie QB Cama Warda, który sam próbuje się jeszcze odnaleźć w drużynie. Ofensywa Titans, mówiąc najprościej, jest po prostu nieefektywna. W tym sezonie zdobyła zaledwie 83 punkty, to najmniej w pierwszych sześciu meczach od 1985 r.. Linia ofensywna, którą budują od kilku lat, wciąż nie spełnia swojego zadania. Może i gra biegowa nie istnieje, ale za to podaniowa też nie działa za dobrze. Ward też dokłada swoje trzy grosze do tego worka nieszczęść. Zbyt długo zostaje z piłką, chcąc zagrać super akcję, zamiast czasami po prostu uzyskać prostą zdobycz jardową. Mimo tego, jest tam sporo potencjału, który musi być odpowiednio pokierowany i rozwinięty. Zobaczymy, czy dla Titans w końcu nadejdzie czas, który tchnie nieco nowego życia w drużynę.

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej