TOP3 – Divisional Round
Kto zasłużył na wyróżnienie, kto rozczarował, jakie jest nasze zdarzenie tygodnia? Zapraszamy na cotygodniowe, redakcyjne zestawienie TOP3!
Na wstępie przypominamy o naszej zapowiedzi weekendu, w składzie Karol Potaś, Maciej Zając i Hubert Gawroński.
A teraz przechodzimy do części właściwej:
***
Wyróżnienie tygodnia:
Adrian Glejzer: Philadelphia Eagles
Za bardzo przekonujące zwycięstwo nad Giants. Eagles odpoczęli dzięki najlepszemu bilansowi w NFC, i przejechali się walcem po zespole z Nowego Jorku. Wyglądali bardzo dobrze, i mają spore szanse na powrót do Super Bowl po pięciu latach. Do celu została im tylko jedna przeszkoda – San Francisco 49ers z niepokonanym Brockiem Purdym.
Dawid Pańczyszyn: Philadelphia Eagles
Wolny weekend nie spowodował, że Eagles wypadli z rytmu, a wydaje się, że wręcz nadał im rozpędu. Nie było lepszego przykładu w różnicach rosterowych NFL, niż spotkanie z Giants w Filadelfii. To co dotychczas zdawało egzamin i pomimo rostera niegodnego postseason, pozwalało Giants się tam znaleźć, to coaching. Są jednak momenty, w których czysty skill bierze górę. Ciężka praca pokonuje talent za każdym razem. Tym razem, talent Eagles także ciężko popracował, co całkiem prawdopodobnie, może zakończyć się wygraną w Super Bowl.
Kamil Kacperski: Cincinnati Bengals
Chociaż życzyłem im zwycięstwa, to nie spodziewałem się, że zrobią to w takim stylu. Bengals absolutnie zdominowali Bills, przechodząc do AFC Championship po raz drugi z rzędu. Ogląda ich się niezwykle przyjemnie i nie zdziwiłbym się, gdyby Cinci znowu zrobiło Chiefs psikusa w meczu o zwycięstwo konferencji.
Jakub Machowina: Jacksonville Jaguars
Postawa Jaguars przeciwko Chiefs i całościowo postawa Jaguars w tym sezonie. Buduje się tam coś pięknego, byle tego tylko nie zepsuli!
Karol Potaś: Cincinnati Bengals
Wiele problemów zdrowotnych w linii ofensywnej, nie okazało problemem dla Joe Burrowa i spółki, które nie są w stanie przeskoczyć. Na wyjeździe, przy zmotywowanych Bills, silnych Bills, Bengals wyglądali piekielnie mocno. Praktycznie bez słabych momentów. Wyglądają jak drużyna, która jeśli osłabiona linia ofensywna dalej będzie dawać minimum 2,5 sekundy Burrowowi na rzut, może wygrać Super Bowl.
**
Rozczarowanie tygodnia:
AG: Buffalo Bills
Kolejny przedwcześnie zakończony sezon dla tego bardzo utalentowanego zespołu. Najlepiej punktująca drużyna ostatnich trzech lat (29.4 punktu na mecz) zdobyła zaledwie dziesięć punktów przeciwko Cincinnati Bengals i marzenia o pierwszym wygranym Super Bowl musi odłożyć o kolejny rok. Buffalo miało pecha do kontuzji kluczowych zawodników w defensywie, co częściowo tłumaczy słabszy występ, ale nie w pełni. Być może będą potrzebne większe zmiany, by przełamać złą passę w playoffach.
DP: Dak Prescott
Tak jak tydzień temu to Prescott jojczył na Mahera, rzucając kaskiem i płacząc, żeby grać za dwa, tak teraz to Maher mógł tupać nogami i żądać od Prescotta, żeby nie rzucał do zawodników w czerwonych koszulkach. Rozgrywający Cowboys był w niechlubnej czołówce w liczbie interception, pomimo faktu opuszczenia kilku spotkań, a spotkania z Tampą i San Francisco idealnie pokazuję rozdwojenie jaźni, jakim obdarowują swoich fanów Cowboys od kilku lat. Łaska pańska na pstrym koniu jeździ, a może następnym razem zamiast denerwować się na kickera, Prescott skupi się na swoim zadaniu.
KK: Buffalo Bills
Rozumiem, że to trochę proste, że drużyny z tego samego meczu są po obu stronach tego zestawienia, ale nic na to nie poradzę – Bills mogli zagrać lepszy mecz, wtedy ich by tutaj nie było. Jeden z najlepszych ofensywnych składów całego sezonu został całkowicie zmiażdżony przez defensywę Buffalo, a przechwyt kończący mecz był idealnym podsumowaniem tego spotkania.
JM: postawa Daka Prescotta w meczu przeciwko San Francisco.
Możecie się śmiać z Cowboys, ale to był naprawdę dobry sezon w wykonaniu Dallas i odpadli z drużyną lepszą, być może faworytem do wygrania tegorocznego Super Bowl. Kowbojom trochę jednak zabrakło, a w szczególności zabrakło właśnie lepszej postawy Daka, którego straty były w tym sezonie bardzo irytujące.
KP: Buffalo Bills
Spodziewałem się, że po przeciętnym meczu z Miami Dolphins, ogarną się wewnętrznie, zmobilizują i będą znowu silnymi Bills ze startu sezonu. Natomiast na boisku zupełnie tego nie było widać. Pojawiała się frustracja i np. irytacja Stefona Diggsa na Josha Allena. Wyglądali, jakby momentami przestawali wierzyć, że są wstanie odwrócić wynik meczu. Nie takich Bills oczekiwali ich fani w tej fazie sezonu.
Stefon Diggs exchanging some words with Josh Allen on the sideline pic.twitter.com/J2heSTBMrc
— NFL on CBS 🏈 (@NFLonCBS) January 22, 2023
**
Zdarzenie tygodnia:
AG: Brock Purdy nadal niepokonany
Defensywa Cowboys była zdecydowanie najcięższym wyzwaniem w dotychczasowych występach Purdy’ego, któremu udało się ustrzec większych błędów i pomóc zespołowi w dotarciu do kolejnego finału konferencji. 49ers wygrali dwanaście ostatnich spotkań, w tym siedem z Brockiem jako starterem, i wydają się drużyną nie do złamania. Bez względu na to, jak skończy się dla zespołu z San Francisco ten sezon, czeka ich na pewno ciekawe lato. Kto będzie rozgrywającym w sezonie 2023 – Purdy, Jimmy Garoppolo czy Trey Lance? Naturalną odpowiedzią powinien być Purdy, który w zależności od najbliższych tygodni zakończy swój pierwszy sezon w NFL z bilansem 7-1, 8-1 albo 9-0. Czy wyląduje na ławce pomimo tak udanego startu, potencjalnie notując jedyną porażkę przeciwko uczestnikowi lub zwycięzcy Super Bowl, a może nawet będąc niepokonanym?
DP: Brett Maher
Cowboys, po incydencie w Tampie, zaprosili na tryout Tristana Vizcaino. Na czwartkowym treningu z mediami, trafił on jedynie ⅖ kopnięć, natomiast Maher był 6/6. Pokazuje to, jak łatwo pomyśleć, że kickerzy rosną na drzewach. Już w niedzielę, Maher trafił 14/18 kopnięć w rozgrzewce, ale pomimo tego musiał znieść rozmowę z Jerrym Jonesem na murawie. Trudno powiedzieć, czy była to bardzo mądra, czy bardzo głupia decyzja właściciela Cowboys. Faktem jest jednak, że po 4 nietrafionych PAT w Tampie, Maher trafił dwa field goale, a jedyny PAT był zablokowany. Ciekawe, czy tym razem to on jojczył na sideline Dallas na Prescotta, i darł się, żeby QB Cowboys trafiał do swoich receiverów.
KK: wpis Cowboys o Daku
Dak Prescott dwukrotnie oddał piłkę przeciwnikom w bliskim spotkaniu z 49ers, które Cowboys mogliby wygrać, gdyby nie zadali sobie znowu ran. Auć.
No nie są to specjalnie miłe słowa – zwłaszcza, kiedy własna drużyna kieruje je w stronę swojego rozgrywającego, któremu płaci 40 baniek rocznie. Pewnie, to co napisali, to jest prawda, ale z drugiej strony PR jest od tego, żeby budować pozytywne nastroje wokół drużyny, a nie zwalać winę na jednego ze swoich najlepszych zawodników.
JM: wygrana Bengals nad Bills
Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się tego i myślałem, że to będzie w końcu TEN sezon Bills. Cóż, nie wyszło, a my jesteśmy chyba świadkami narodzin wielkiej rywalizacji Bengals – Chiefs.
KP: Robbie Gould
40-latek z 49ers już wielokrotnie był wysyłany na emeryturę. W takich okolicznościach opuszczał też – że za moment koniec z NFL – Chicago Bears. Ci od tego momentu wciąż rotują kickerami, a Gould? Gould przeciwko Dallas Cowboys trafił 4 razy między słupy za trzy oczka (w tym z 47 i 50 jardów) oraz podwyższył kopnięciem po jednym z przyłożeń, zdobył 13 punktów i jego ekipa pokonała rywali 19:12. Klasa!
#49ers K Robbie Gould is 65/65 on kicks in his postseason career.
28/28 on FGs
37/37 on XPs. https://t.co/Cr2DOVHtUs— Ari Meirov (@MySportsUpdate) January 23, 2023
Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy