Skip to content

Zapowiedź MNF: Chicago Bears @ Seattle Seahawks

Na zakończenie ósmej kolejki NFL, Seattle Seahawks (4-3) podejmą u siebie Chicago Bears (5-2). Oba zespoły znajdują się w silnych dywizjach, i potrzebują dzisiaj zwycięstwa, by utrzymać się w walce o ich wygranie. Łączy je również to, że w ostatnim tygodniu dokonały transferu w celu zwiększenia swoich szans na końcowy triumf w sezonie. Kto wygra dzisiaj? Zapraszam na zapowiedź poniedziałkowego spotkania, które rozpocznie się o 2:15 w nocy!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

W poprzedniej kolejce Seahawks rozegrali perfekcyjne defensywnie spotkanie, zatrzymując niepokonanych do tamtego momentu Chiefs. Seattle wygrało 20 do 3, a ich rywale zostali pierwszym zespołem w ostatnich 60 latach, który nie miał w meczu 10-jardowej akcji dołem, 20-jardowej akcji górą, akcji w redzone ani przyłożenia – miał za to dwa spudłowane field goale. Mecz był ważny dla Seahawks z jednego dodatkowego powodu – wiosną ze Seattle do Kansas przeniósł się Kenneth Walker, MVP lutowego Super Bowl, który w nowym zespole wyrósł na czołowego biegacza ligi. Nie pokazał tego jednak przeciwko byłemu zespołowi, dając się zatrzymać na 57 zdobytych jardach.

Ważny triumf odniesiony w niedzielny wieczór nie przesłonił jednak Seahawks rzeczywistości. Drużyna poniosła już trzy porażki w tym sezonie (z Commanders, 49ers, i Broncos), i jeśli przegra dzisiaj, zrówna się bilansem z Los Angeles Rams – rywalem z dywizji, który w zgodnej opinii gra sezon wyraźnie poniżej oczekiwań. W Seattle postanowili więc wzmocnić zespół na dwa tygodnie przed trade deadline, i sprowadzili z Indianapolis Quentona Nelsona. Jeden z najlepszych ofensywnych liniowych ostatniej dekady ze względu na wygasający wiosną kontrakt był dosyć tanim nabytkiem (wybory w trzeciej i piątej rundzie draftu), ale ze względu na umiejętności, które posiada, może się okazać kluczowym ruchem do obrony przez Seattle tytułu.

Możliwe że Seahawks nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w kwestii transferów, bo niepewnie wygląda ich pozycja biegacza. Emanuel Wilson ma za sobą kilka bardzo solidnych występów, Zach Charbonnet ma dzisiaj wrócić do gry po ciężkiej kontuzji kolana, niedługo kontuzję ma też doleczyć debiutant Jadarian Price. Żaden z nich nie sprawia jednak wrażenia pierwszej opcji biegowej mistrzowskiego zespołu. Dlatego Seahawks są wymieniani jako kandydaci do sprowadzenia z Colts Jonathana Taylora.

Kibice drużyny ze Seattle mają dzisiaj nadzieję zobaczyć lepszą wersję Sama Darnolda. Zawodnik gra poniżej oczekiwań, być może nadal doskwiera mu kontuzja pośladka, przez którą opuścił pierwsze dwa mecze w sezonie. Odkąd wrócił, w pięciu spotkaniach rzucił aż osiem interception, w tym przynajmniej jedno w każdym z nich. Drużyna ma bardzo mocną defensywę, i stara się poprawić grę biegową, ale zdarzać się będą mecze, w których Darnold będzie musiał poprowadzić ofensywę do zwycięstwa. W dyspozycji z ostatnich tygodni nie można było na to liczyć, co najlepiej widać po tym, że zespół przegrał trzy z pięciu ostatnich meczów. Rozgrywającego stać na dużo lepszą grę, i dzisiaj może być najlepszy moment, by ją pokazać.

Chicago również poprzednie spotkanie rozegrało w Prime Time – pokonało Patriots 30 do 24 w czwartkowym starciu. Bears prowadzili od początku do końca, i po raz kolejny w tym sezonie potwierdzili, że stać ich na granie o najwyższą stawkę. Swój najlepszy mecz pod kątem gry podaniowej rozegrał Caleb Williams, zdobywając dwa przyłożenia i 308 jardów, nie popełniając straty, i obsługując świetnymi podaniami m.in. Luthera Burdena.

W Chicago są świadomi, jak dobry jest ich zespół, i nie chcą przegapić szansy na drugi tytuł w historii organizacji. Dlatego w czwartek dokonali największego transferu tej jesieni, sprowadzając z Tennessee Jeffery’ego Simmonsa. Kosztowało ich to aż dwa wybory w pierwszej rundzie draftu, ale w zamian dostali jednego z najlepszych defensive tackles w lidze, będącego w kwiecie wieku. Zawodnik ma zadebiutować w nowych barwach już dzisiaj, wzmacniając pass rush zespołu, który nawet bez niego znajdował się w czołowej dziesiątce w lidze pod względem liczby sacków.

Najlepsza w lidze dywizja NFC North nie zwalnia tempa. Wygrane w tej kolejce odniosły już Detroit i Green Bay, ewentualna porażka dzisiaj zepchnęłaby Chicago na ostatnie miejsce w dywizji z bilansem 5-3. Aby tego uniknąć, Bears muszą znaleźć sposób na defensywę Seahawks, szczególnie na ich obronę przeciwko akcjom dołem. Duża presja będzie tym samym spoczywać na D’Andre Swifcie, który po raz kolejny w tym sezonie nie będzie mógł liczyć na wsparcie swojego zmiennika Monangaia. Podstawowy biegacz Chicago ma za sobą serię trzech spotkań z przyłożeniem, jego zespół będzie potrzebował przedłużenia tej passy, by odnieść dzisiaj zwycięstwo.

W barwach Chicago nie zobaczymy dzisiaj biegacza Kyle’a Monangaia, który nie trenuje z powodu kontuzji kciuka oraz palca u stopy. Zagrać powinni za to linebacker D’Marco Jackson (uraz kostki) i DB Malik Muhammad (uraz palca u stopy). W składzie Seahawks zabraknie skrzydłowego Rashida Shaheeda (uraz kolana), biegacza Velusa Jonesa (uraz ścięgna udowego) oraz OT Charlesa Crossa (uraz kostki). Niepewne są również występy linebackera Uchenna’y Nwosu (uraz kostki), rozgrywającego Drew Locka (uraz łokcia), guarda Anthony’ego Bradforda (uraz kolana), linebackera Patricka O’Connella (uraz palca u stopy) i DT Brandona Piliego (uraz pleców).

Autor: Adrian Glejzer

***

Z tego miejsca zapraszamy też na naszego TikToka.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Dodaj komentarz