Skip to content

Zapowiedź NCAA week 10: Alabama Crimson Tide @ LSU Tigers

Zapraszamy na obiecaną drugą cześć zapowiedzi kolejki NCAA. Tym razem nad starciem Alabamy z LSU pochylili się Grzegorz Kowalski i Paweł Sałata. Mecz rozpoczyna się już za godzinę. Polecamy!

(#6) Alabama Crimson Tide @ (#15) Louisiana State University (LSU) Tigers

godz. 00:00; ESPN

Mecz w dywizji SEC West

Tygrysy, w pierwszym sezonie Briana Kelly’ego za sterami zespołu kręcą się trochę „pod radarem” wszystkich dziennikarzy i ekspertów, oraz fanów. Głównym powodem są oczywiście dwie porażki w tym sezonie – porażka z Florida State i później z Tennessee. Trzeba jednak tej drużynie oddać fakt, że wygrali z wysoko rozstawionym Ole Miss, dzięki czemu wrócili do AP Poll. LSU mają rekord 4-1 w konferencji i 6-2 ogółem,

Alabama po porażce z Tennessee rozbiło Miss State 30-6 (stracili TD dopiero w garbage time), a teraz czekają ich dwa ciężkie wyjazdy – LSU w Death Valley („where opponents dreams comes to die”) i wyjazd do Ole Miss na spotkanie z byłym OC Alabamy – Lanem Kiffinem

Mecz w Louisianie da się w tym sezonie wygrać, co pokazało już Tennessee, które dość mocno skarciło tygrysy kilka tygodni temu wynikiem 40-13 Podczas tego spotkania LSU na boisku nie istniało. Z drugiej jednak strony, Ci sami zawodnicy Briana Kellyego zatrzymali wówczas jeszcze niepokonane Ole Miss trenera Lane’a Kiffina

LSU w pierwszym sezonie Kellyego buduje kulturę i źle póki co to nie wychodzi, gdyż zaraz mogą liczyć na występ w Bowl Game. Wygrali kilka spotkań w ciężkiej konferencji, a teraz czeka ich klasyk z Alabamą. Do tego spotkania oba zespoły przystąpią po bye weeku tydzień temu. Alabama wizytuje Luizjanę mając świetny rekord przeciwko ekipie z Baton Rouge. Z ostatnich 11 meczów, ich łupem padło aż 10. Nie dali się również pokonać gospodarzom dzisiejszego meczu na tym stadionie od 2010 roku. Od tamtego czasu odnieśli na tym obiekcie 5 zwycięstw. Przed dzisiejszym meczem również są zdecydowanymi faworytami w oczach ekspertów i bukmacherów.

W dzisiejszym starciu największym zmartwieniem Nicka Sabana powinna być gra biegowa Crimson Tide. W ostatnim meczu przed bye weekiem jego podopieczni rozegrali bowiem najgorszy mecz pod tym względem od bardzo dawna. We wszystkich wcześniejszych meczach tego sezonu Jahmyr Gibbs i koledzy radzili sobie albo bardzo dobrze, albo przynajmniej wystarczająco. Tymczasem podczas ostatniego meczu przeciwko Mississippi State uzbierali w sumie zaledwie 29 jardów w 27 próbach. Szokująco mało. W tamtym meczu sytuację uratował QB Bryce Young, na którym bardzo mocno polegał OC Bill O’Brien. Rozgrywający skompletował 21 z 35 prób rzutowych i zdobył 249 jardów. Należy jednak pamiętać, że LSU jest w defensywie dużo lepszą ekipą od Mississippi. W imponującym zwycięstwie nad Ole Miss, zatrzymali przeciwników na ziemi pozwalając im na zdobycie zaledwie 117 jardów w tym aspekcie gry, a faworyzowani przeciwnicy przed tamtym meczem legitymowali się drugą najlepsza średnią jardów zdobytych biegiem w całej lidze. Jeśli więc niemoc biegaczy Alabamy będzie trwała również dzisiaj, może to zwiastować olbrzymie kłopoty dla ofensywy Crimson Tide.Dodatkowym kłopotem dla formacji ataku gości może się okazać freshman Tygrysów LB Harold Perkins, który we wspomnianym meczu przeciwko Ole Miss, w samej drugiej połowie skompletował 5 tackli, 1 sack, 1 odbitą piłkę i 2 dodatkowe presje na rozgrywającym. Według niektórych ekspertów młody zawodnik został okrzyknięty być może najlepszym, a na pewno najbardziej obiecującym LB w lidze. Warto obserwować tego zawodnika w dzisiejszym meczu.

Po drugiej stronie piłki LSU będzie straszyć gości przede wszystkim pozyskanym w portalu transferowym nowym QB Jaydenem Danielsem. Kolejny raz wracając do wyjątkowego zwycięstwa nad Ole Miss – to właśnie postawa rozgrywającego pozwoliła Tygrysom najpierw wrócić do meczu, a następnie zwyciężyć cały mecz. Po falstarcie w pierwszej odsłonie meczu, w trzech pozostałych kwartach LSU zdobyli 420 jardów i 42 punkty, a Daniels podawał na 258 jardów i biegał na kolejne 121. Bieganie jest zresztą jego olbrzymim atutem, bowiem jak dotąd zdobył w tym sezonie już 9 przyłożeń tym sposobem, co już teraz jest rekordem szkoły jeśli chodzi o pojedynczy sezon rozgrywającego. Sen z powiek fanom LSU spędza jednak postawa WR Kayshona Boutte. Atletyczny i szybki skrzydłowy zdobył w tegorocznej kampanii zaledwie 1 przyłożenie, w dodatku zaliczone w garbage time przeciwko Tennessee. Jego najlepszym (i tak naprawdę jedynym dobrym) występem, było jak dotąd to przeciwko Florydzie, w którym złapał 6 piłek na łącznie 115 jardów. W tym przypadku również warto zwrócić uwagę na tego zawodnika, bowiem wielu ekspertów pozycjonowało go do topowych picków przyszłorocznego draftu. Potencjał fizyczny drzemie w tym zawodniku ogromny. Pytanie pozostaje jedno – czy jego forma eksploduje jeszcze w tym sezonie?

Podsumowując, mecz zapowiada się na dużo bliższy niż wskazywałyby przedsezonowe przewidywania, oraz typowania ekspertów. Alabama jest w tym roku nieco słabsza niż w poprzednich, LSU jest w przebudowie, jednak widać już pierwsze oznaki tego, że drużyna zaczyna łapać większa pewność siebie i zaczyna grać na miarę swoich możliwości. Po stronie Alabamy cały czas zostaje doświadczenie, bardzo korzystny rekord dotychczasowych spotkań z rywalami z Luizjany, jednak warto mieć w pamięci, że Crimson Tide grają w tym sezonie nie najlepiej na wyjazdach, a stadion w Baton Rouge jest bardzo ciężkim terenem dla przeciwników. Żeby jednak LSU mogło poważnie myśleć o odniesieniu zwycięstwa, nie mogą sobie pozwolić na tak nierozważne i powolne wchodzenie w mecze, jak robili to dotychczas. W pierwszych połowach meczów jakie rozegrali w tym sezonie oddali przeciwnikom 101 z możliwych 169 punktów i czesto musieli gonić wyniki w drugiej połowie. Alabama może im na to nie pozwolić.

*

Autorzy: Grzegorz Kowalski i Paweł Sałata

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: