Skip to content

Zapowiedź NFL w Święto Dziękczynienia

Tradycyjnie w Święto Dziękczynienia czekają nas długi wieczór i noc z futbolem amerykańskim. Na boiska wybiegnie sześć zespołów, i wszystkie z nich nadal wierzą i walczą o awans do playoffów. Oprócz tradycyjnych gospodarzy świątecznych spotkań, Lions i Cowboys, w akcji zobaczymy Packers, Chiefs, Ravens oraz Bengals. Zapraszam na zapowiedź czwartkowych spotkań.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Green Bay Packers (7-3-1) @ Detroit Lions (7-4), g. 19:00

Zespoły te grały już przeciwko sobie na otwarcie sezonu. Green Bay wygrało pewnie, 27 do 13, dominując rywali defensywnie. Duet biegaczy Lions Gibbs-Montgomery zdobył zaledwie 44 jardy w 20 akcjach dołem, a Micah Parsons powalił Jareda Goffa w swoim debiucie w zielonych barwach. O powtórkę na wyjeździe może być ciężko, ale zwycięstwo dzisiaj jest dla Green Bay szczególnie ważne – nie tylko dałoby im dużą przewagę w dywizji nad Detroit, ale pozwoliłoby też zbliżyć się do przewodzących NFC North Bears.

Packers powrócili ostatnio na zwycięskie tory spotkaniami przeciwko Giants i Vikings, wymazując nieco pamięć o serii porażek z Panthers i Eagles. Nie ucichły jednak obawy o formę ofensywy, która w wielu spotkaniach schodzi do poziomu rywala, i przestaje produkować jardy i punkty. Jordan Love w żadnym z trzech ostatnich spotkań nie osiągnął granicy 180 jardów zdobytych podaniami, i gra bardziej jak “game menedżer” niż gwiazda na pozycji rozgrywającego. Przyczyny można z pewnością szukać w kontuzjach opcji podaniowych, chociażby Tuckera Krafta. Ale od Love’a, jednego z najlepiej opłacanych zawodników w lidze, oczekuje się dużo więcej niż brak interception i solidnej gry nogami.

Do składu Packers na to spotkanie powraca Josh Jacobs. Biegacz doznał kontuzji kolana w spotkaniu z Giants, i opuścił starcie z Vikings. Przeciwko Minnesocie świetnie spisał się Emanuel Wilson, zdobywając 107 jardów i dwa przyłożenia dołem, ale dzisiaj będzie musiał ustąpić miejsca starszemu koledze z drużyny. Jacobs zdobył cztery przyłożenia dołem w dwóch ostatnich pojedynkach Green Bay z Detroit, i będzie się starał dołożyć dzisiaj kolejne.

Tegoroczni Lions nie są tak silnym zespołem, jakim byli rok temu, kiedy zakończyli sezon regularny z bilansem 15-2. Po powrocie z bye weeku miesiąc temu zdążyli już przegrać z Vikings i Eagles, a w ostatnią niedzielę z trudem pokonali Giants. Drużyna z Nowego Jorku prowadziła przez całe spotkanie, dowodzona przez szalonego Jameisa Winstona. Detroit wygrało dopiero po dogrywce, a zdecydowanym bohaterem spotkania został Jahmyr Gibbs.

Biegacz zdobył 69-jardowe przyłożenie w pierwszej akcji dogrywki, stawiając rywali pod ścianą. Było to zwieńczenie najlepszego występu Gibbsa w karierze – wcześniej zdobył m.in. 49-jardowe przyłożenie w czwartej kwarcie, a całe spotkanie zakończył z dorobkiem 266 jardów i trzech przyłożeń. Ustanowił rekordy kariery w liczbie jardów zdobytych dołem (219) oraz liczbie złapanych podań (11), pokazując czemu jest uważany za jednego z najgroźniejszych zawodników w lidze.

Wczoraj kibice Detroit dostali bardzo dobrą informację – do gry powróci Frank Ragnow. Center w czerwcu zakończył karierę z przyczyn zdrowotnych, ale właśnie został ogłoszony jego powrót do gry. Nie zagra dzisiaj, jego debiut w tym sezonie jest przewidywany na rozgrywane 14 grudnia spotkanie przeciwko Rams.

W składzie Lions zabraknie G Grahama Glasgowa (kolano), DB Kerby’ego Josepha (kolano), DE Josha Paschala (plecy), WR Kalifa Raymonda (kostka), G Milesa Fraziera (kolano) i TE Brocka Wrighta (szyja). Do gry są za to gotowi DB Terrion Arnold (wstrząs mózgu), DE Marcus Davenport (bark), OT Taylor Decker (bark), OL Tate Ratledge (kolano), T Penei Sewell (kostka), WR Isaac TeSlaa (dłoń) oraz S Sione Vaki (kostka). Packers nie będą mogli skorzystać z DT Karla Brooksa (kostka), WR Jaydena Reeda (stopa), DL Lukasa Van Nessa (stopa), WR Matthew Goldena (nadgarstek), LB Quaya Walkera (szyja), CB Nate’a Hobbsa (kolano) i WR Saviona Williamsa (stopa). Zagra za to trenujący lekko CB Keisean Nixon (szyja).

Kansas City Chiefs (6-5) @ Dallas Cowboys (5-5-1), g. 22:30

Obie drużyny odzyskały w niedzielę nadzieję na awans do playoffów w tym sezonie. Chiefs odrobili 11 punktów straty w czwartej kwarcie, doprowadzając do dogrywki, w której pokonali faworyzowanych Colts. Po dwóch porażkach z rzędu, przeciwko Bills i Broncos, kolejna przypieczętowałaby brak rozgrywek posezonowych dla najlepszej drużyny ostatnich lat. Dzięki zwycięstwu drużyna może ruszyć w pogoń za zespołami znajdującymi się w tym momencie w strefie Wild Card, przede wszystkim za Chargers, z którymi czeka ich jeszcze w tym sezonie domowy pojedynek.

Kluczem do zwycięstwa przeciwko Indianapolis była gra Rashee Rice’a, który zdobył 141 jardów, w tym 47 w ważnej akcji w czwartej kwarcie. Skrzydłowy jest w stanie zmienić obraz spotkania swoimi akcjami, takiego zawodnika Chiefs bardzo brakowało na początku sezonu. Rice został w tym sezonie ograniczony tylko przez elitarną defensywę Broncos, inne drużyny nie były w stanie powstrzymać jego dynamiki.

Jeśli Chiefs mają awansować do playoffów, poprawie musi ulec gra defensywy. Formacja od trzech tygodni nie zaliczyła przechwytu, a przeciwko Colts nie miała nawet jednego sacka. Kansas ciężko będzie wygrać dzisiaj z ofensywą Cowboys, jeśli nie będą w stanie wywrzeć presji na rozgrywającym rywali.

Cowboys przystąpią do tego meczu świeżo po emocjonalnym rollercoasterze, jakim był pojedynek z Philadelphią. Eagles prowadzili 21 do 0 po 20 minutach spotkania, i zapowiadało się na ciężki wieczór dla fanów drużyny z Teksasu. Jednak od tego momentu na boisku rządziło już Dallas – zespół odrobił straty, i ostatecznie odniósł zwycięstwo po 42-jardowym field goalu Brandona Aubreya równo z końcem czasu w czwartej kwarcie. Dzięki tej wygranej Cowboys wrócili do bilansu .500 (5-5-1), i nadal mają szansę na awans do playffów.

W ostatnich tygodniach na największą gwiazdę Dallas zaczął wyrastać George Pickens. Skrzydłowy w dwóch zwycięstwach Cowboys złapał w sumie 18 z 20 podań, zdobywając 290 jardów i dwa przyłożenia. Przyćmiewa CeeDee Lamba, który powrócił po wyleczeniu kostki, ale ma spore problemy z łapaniem podań – zaskakująco często przelatują mu one przez ręce. Pickens wygląda przy nim bardzo pewnie, z dużą łatwością wychodzi na wolne pozycje, i powoduje prawdziwy ból głowy dla defensyw rywali, które muszą wybrać skrzydłowego, na którym skupią swoje starania.

Niedzielne zwycięstwo przeciwko Eagles nie byłoby możliwe bez elitarnego występu ich defensywy. Formacja, która w pierwszej połowie sezonu ścigała się z Bengals o tytuł najgorszej w lidze, powstrzymała obrońców tytułu od zdobycia punktów przez ostatnie 40 minut meczu. Odnowiona linia defensywna, z Kennym Clarkiem i Quinnenem Williamsem, wydaje się zdawać egzamin, i jest fundamentem nowej defensywy Cowboys. Dzisiaj ich zadanie jest proste – wywrzeć presję na Patricku Mahomesie, który był sackowany przynajmniej trzy razy w każdym z czterech ostatnich spotkań.

W składzie Cowboys zabraknie jedynie OL Tylera Guytona, który nie trenuje z powodu kontuzji kostki. Szansę na występ ma za to CB Caelen Carson, który trenuje pomimo urazu ścięgna udowego. Chiefs nie będą mogli dzisiaj skorzystać z TE Noah Graya (wstrząs mózgu), CB Christiana Roland-Wallace’a (plecy) i G Treya Smitha (kostka).

Cincinnati Bengals (3-8) @ Baltimore Ravens (6-5), g. 2:20

Joe Burrow powraca, by uratować sezon 2025 dla Bengals. Pod jego nieobecność spowodowaną kontuzją palca u stopy, Cincinnati przegrało osiem z dziewięciu spotkań. Nadzieja na playoffy nadal jednak się tli – trzeba jedynie wygrać dywizję AFC North. Na szczęście dla Bengals, czekają ich nadal dwa pojedynki z przewodzącymi dywizji Ravens, a pierwszy z nich ma miejsce już dzisiaj.

Od czasu bye weeku Cincinnati przegrało oba spotkania, ale widocznej poprawie uległa ich defensywa. Nie jest to jeszcze formacja gotowa wygrywać dla drużyny mecze, ale przynajmniej nie wyglądają na najgorszą defensywę w NFL. Steelers męczyli się z Bengals przez większość ich pojedynku, a końcowy wynik wygląda słabo (porażka 12 do 34) tylko dlatego, że ofensywa popełniła w drugiej połowie dwie straty zakończone przyłożeniami rywali. Przeciwko Patriots defensywa Cincinnati zaczęła świetnie, wymuszając dwa punty, a w trzecim posiadaniu przechwytując podanie Drake’a Maye’a, i wyprowadzając Bengals na dziesięciopunktowe prowadzenie. Formacja gra dużo lepiej pomimo braku ich najlepszego zawodnika w ostatnich tygodniach – kontuzjowanego Treya Hendricksona.

Burrow powraca do gry w idealnym momencie, bo eksperyment z Joe Flacco zaczął się wyczerpywać. Ofensywa wyglądała świetnie przed bye weekiem, w spotkaniach ze Steelers, Jets i Bears. Ale w ostatnich dwóch tygodniach spuściła nieco z tonu. Jedynym zawodnikiem, na którym można było ostatnio regularnie polegać, jest Chase Brown. Po kiepskim początku sezonu biegacz rozkręcił się, w każdym z ostatnich pięciu spotkań zdobywając przynajmniej 100 jardów. Jego dobra gra może być kluczem do pokonania Ravens, którzy nie radzą sobie z zatrzymywaniem akcji biegowych w tym sezonie.

Od czasu swojego bye weeku Baltimore Ravens mają bilans 5-0. Odpoczynek i czas na podleczenie urazów był kluczowy dla tego zespołu, który dzięki serii wygranych powrócił na czoło dywizji AFC North. Nie były to wprawdzie imponujące zwycięstwa – szczególnie ostatnie dwa przeciwko Browns i Jets były trudniejsze niż możnaby oczekiwać – ale najważniejsze dla drużyny było odrobienie strat do rywali w dywizji i konferencji, i powrót do realnej walki o playoffy.

W ostatnich czterech spotkaniach drużyna mogła już korzystać ze zdrowego Lamara Jacksona. Rozgrywający wyglądał świetnie w spotkaniu przeciwko Dolphins, ale od tego czasu gra jak cień samego siebie. Nie porywa się na akcje biegowe, obawiając się najpewniej ponownego urazu ścięgna udowego, nie zachwyca też swoimi podaniami. W ostatnich dwóch spotkaniach nie zdobył żadnego przyłożenia, co przytrafiło mu się po raz pierwszy w karierze. Jeśli Lamar nie wróci do poziomu gry, z którego jest znany, Baltimore daleko w tym sezonie nie zajdą.

Zawodnikiem, na którego w Baltimore zawsze mogą liczyć, jest za to Derrick Henry. Biegacz bierze w ostatnich tygodniach ofensywę na swoje barki, i prowadzi ją do sukcesów. Wspina się też w historycznych zestawieniach. Dzięki 64 jardom zdobytym dołem ma ich już w karierze 12 294, i awansował na dwunaste miejsce w historii pod tym względem, wyprzedzając Marcusa Allena, Edgerrina Jamesa i Marshalla Faulka. Jeśli dzisiaj zdobędzie ich więcej niż 18, wyprzedzi kolejną legendę – Jima Browna.

W składzie Bengals zabraknie RB Tahja Brooksa (wstrząs mózgu), WR Jermaine’a Burtona (kostka), WR Tee Higginsa (wstrząs mózgu) i DE Treya Hendricksona (biodro). Ravens nie będą mogli skorzystać z DT Tavena Bryana (kolano) i RB Justice’a Hilla (szyja).

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej