Zapowiedź TNF – Buffalo Bills @ Miami Dolphins
Na otwarcie drugiego tygodnia rozgrywek NFL serwuje nam pojedynek między dwójką faworytów dywizji AFC East. Cztery z pięciu ostatnich pojedynków między Bills a Dolphins były bardzo zacięte. Czy podobnie będzie dzisiaj? Zapraszam na zapowiedź czwartkowego spotkania.
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Otwarcie sezonu w wykonaniu Miami nie było zachwycające. Jacksonville kontrolowało spotkanie, prowadząc 14-0 w drugiej kwarcie, i 17-7 w połowie spotkania. Wszystko zmieniły dwie akcje pod koniec trzeciej kwarty. Najpierw Jevon Holland w genialny sposób doprowadził do straty piłki przez zmierzającego po kolejne przyłożenie Travisa Etienne’a, a chwilę później Tua Tagovailoa znalazł podaniem Tyreeka Hilla, który zdobył 80-jardowe przyłożenie. Jaguars nie odnaleźli już swojej gry do końca spotkania, i Miami wygrało po kopnięciu Jasona Sandersa.
That poor ball. Textbook Peanut Punch.
📺: #JAXvsMIA on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/NK8h9sJLHl— NFL (@NFL) September 8, 2024
Przeciwko Jaguars bardzo słabo wyglądała gra biegowa Dolphins, która zawsze była efektywna pod wodzą trenera Mike’a McDaniela. Efektywna nie tylko ze względu na eksplozje talentu De’Vona Achane’a, ale także świetną grę w tym aspekcie Raheema Mosterta i Jeffa Wilsona. Ale w niedzielę ani Achane, ani Mostert nie potrafili się rozpędzić startując z backfieldu Miami. A w dzisiejszym pojedynku może być jeszcze ciężej pod tym względem – Mostert na pewno nie zagra przez kontuzję klatki piersiowej, a występ Achane’a stoi pod dużym znakiem zapytania z powodu kontuzjowanej kostki. Dolphins będą musieli najpewniej polegać na Jeffie Wilsonie i debiutancie Jaylenie Wright’cie.
Na szczęście dla Miami, zespół jest zawsze o jedną udaną akcję Tyreeka Hilla od zdobycia przyłożenia. Gwiazda na pozycji skrzydłowego w ostatni weekend popisała się 80-jardowym przyłożeniem. Na grę Hilla nie wpłynęło negatywnie nawet zakucie w kajdanki przez policję za nieprzepisową jazdę samochodem w drodze na stadion. Wręcz przeciwnie, wyglądało na to, że incydent dał skrzydłowemu dodatkową motywację. A na pewno dał mu inspirację do tego, jak świętować zdobycie sześciu punktów.

Czy nadszedł sezon, w którym Josh Allen wywalczy statuetkę MVP? W tym roku od jego gry wyniki Bills będą zależały bardziej, niż w poprzednich sezonach. Latem Buffalo opuściło wielu ważnych zawodników z obu stron boiska – Stefon Diggs, Gabe Davis, Micah Hyde, Jordan Poyer, Tre’Davious White, Leonard Floyd. Dodatkowo cały sezon z powodu kontuzji bicepsa pauzować będzie Matt Milano. Bills stracili wiele z fundamentów, na których zbudowane były ich cztery ostatnie, zakończone wygraniem dywizji sezony.
Ale w Buffalo nadal mają Allena. W ostatnią niedzielę Cardinals zaczęli spotkanie przeciwko Bills świetnie, wychodząc na 14-punktowe prowadzenie, między innymi dzięki stracie popełnionej przez rozgrywającego Buffalo. Od tego momentu mecz został zdominowany przez Josha – zdobył cztery przyłożenia, dwa podaniami i dwa akcjami dołem, wyprowadzając Buffalo na prowadzenie, którego zespół już nie oddał. Sam Allen po raz kolejny zapisał się w annałach ligi – po raz czwarty w karierze zdobył przynajmniej dwa przyłożenia dołem i przynajmniej dwa przyłożenia podaniami, wcześniej to osiągnięcie należało jedynie do Steve’a Younga.
JOSH ALLEN YOU DOG.
📺: #AZvsBUF on CBS/Paramount+
📱: https://t.co/waVpO909ge pic.twitter.com/GP6h0Kzre3— NFL (@NFL) September 8, 2024
Allen zdecydowanie musi brać więcej odpowiedzialności za prowadzenie drużyny do zwycięstw, mając słabszy zespół wokół siebie, ale jeśli utrzyma poziom z pierwszego spotkania, Bills będą się liczyć w walce w konferencji AFC. A wraz z biegiem sezonu drużyna wokół niego powinna stawać się lepsza. W składzie jest wielu zawodników z potencjałem, a sztab szkoleniowy Seana McDermotta potrafi rozwijać zawodników. Największe nadzieje w tym momencie budzi z pewnością Keon Coleman, który został wybrany w kwietniowym drafcie, by w przyszłości zostać nowym Diggsem zespołu. W jego grze już widać duży potencjał, skrzydłowy potrzebuje jedynie ogrania na najwyższym poziomie.
W dzisiejszym składzie Bills zabraknie CB Tarona Johnsona (kontuzja przedramienia) oraz DE Dawuane’a Smoota (palec u stopy). Najpewniej nie zagra też DE Javon Solomon, który miał ograniczone treningi z powodu kontuzji mięśnia skośnego. W barwach Dolphins, oprócz wspomnianego Mosterta, zabraknie także skrzydłowego Malika Washingtona (mięsień czworogłowy). Na ten moment występy RB De’Vona Achane’a (kostka) i DB Elijah Campbella (mięsień Achillesa) stoją pod znakiem zapytania, decyzja zostanie podjęta półtorej godziny przed meczem.
W każdym dotychczasowym sezonie pod wodzą Mike’a McDaniela Miami miało pozytywny bilans na koniec sezonu, ale pojedynki z Buffalo im nie wychodziły. Z pięciu starć w ostatnich dwóch latach Miami udało się wygrać tylko pierwsze z nich. Porażki w bezpośrednich starciach wpływały nie tylko na wzajemną rywalizację, ale też na końcową klasyfikację w dywizji. Czy w tym sezonie Miami i Mike McDaniel znajdą wreszcie sposób na Bills i Seana McDermotta, i zaczną przełamywać hegemonię Buffalo w dywizji AFC East? Przekonamy się już za kilka godzin.
Autor: Adrian Glejzer
***
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/
Categories