Skip to content

Zapowiedź TNF – Cincinnati Bengals @ Baltimore Ravens

Dziesiąty tydzień sezonu otwieramy prawdziwym hitem! Na boisko wybiegną Cincinnati Bengals (4-5) i Baltimore Ravens (6-3), których pojedynki w ostatnich latach są prawdziwymi klasykami. Czy podobnie będzie tym razem? Zapraszam na zapowiedź czwartkowego spotkania.

Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Pomimo kiepskiego startu do sezonu, Bengals nie składają broni w walce o playoffy. Cincinnati wygrało trzy z czterech ostatnich spotkań, i celuje w dziesięć wygranych w sezonie, które powinny być wystarczające, by dostać się do styczniowych rozgrywek o tytuł. Czy cel jest realny – to wyjaśni się w najbliższych tygodniach. Bengals czekają pojedynki z Ravens, Chargers i Steelers – bezpośrednimi rywalami w dywizji oraz w walce o miejsca w rozgrywkach posezonowych. Cincinnati musi wygrać przynajmniej dwa z nich, by zachować realne szanse. W Ohio na pewno nie rezygnują z walki. Na wieść o kończącej sezon kontuzji szyi Zacka Mossa błyskawicznie sprowadzili z Chicago Bears biegacza Khalila Herberta.

Zespół przegrał więcej niż wygrał do tej pory, ale nie można mieć o to pretensji do Joe Burrowa. Zawodnik rozgrywa świetny sezon, z 20 przyłożeniami i tylko czterema interception jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w lidze. Walczyłby pewnie o nagrodę MVP, gdyby nie bilans zespołu. Ofensywa ze zdrowym Burrowem to jedna z dziesięciu najlepszych formacji w lidze. Kolejny świetny sezon zalicza Ja’Marr Chase, aktualnie przewodząc lidze w przyłożeniach zdobytych po podaniach. Drużynie brakuje trochę Joe Mixona, ale Chase Brown rozkręca się z meczu na mecz. Do pełni szczęścia brakuje tylko zdrowego Tee Higginsa.

Jeśli Bengals mają zajść daleko w tym sezonie, defensywa musi się znacząco poprawić. Na starcie sezonu wyglądała ona tragicznie, szczególnie w Monday Night Football przeciwko Commanders, w którym pozwolili rywalom punktować w każdym posiadaniu. Niedzielne spotkanie było najlepsze w tym sezonie w wykonaniu defensywy – wymusiła dwie straty i pozwoliła na zaledwie 217 jardów ofensywy – ale miało to miejsce w pojedynku z Las Vegas Raiders dowodzonymi przez Gardnera Minshew i Desmonda Riddera. Prawdziwe wyzwanie stanie przed nimi dzisiaj. Miesiąc temu, kiedy Cincinnati poprzednio zmierzyło się z Baltimore, rywale zdobyli 41 punktów i aż 520 jardów. Kluczem do poprawy powinna być gra Treya Hendricksona, który w ostatnich czterech spotkaniach zdobył osiem sacków, w tym cztery przeciwko Ravens.

41 punktów to ulubiony wynik Ravens w tym sezonie – zdobyli ich tyle przeciwko Broncos, Bengals i Buccaneers. Ich ofensywa wygląda niesamowicie po dodaniu do niej Derricka Henry’ego. Gdyby liga nie była tak skoncentrowana na rozgrywających, “Król” byłby wymieniany w gronie faworytów do MVP. Aktualnie przewodzi lidze w siedmiu statystykach, w tym w jardach i przyłożeniach zdobytych dołem. Ma szansę jako pierwszy biegacz w historii zdobyć 2000 jardów w dwóch różnych sezonach. I to pomimo 30 lat na karku, kiedy większość zawodników z jego pozycji jest już na emeryturze. W tym momencie Henry ściga się tylko z historią. W ostatnią niedzielę został zaledwie dziesiątym biegaczem w historii NFL z setką przyłożeń zdobytych dołem.

Skoro Henry nie ma szans na MVP, to może chociaż pomóc je zdobyć koledze z drużyny. Lamar Jackson broni tego tytułu, a gra nawet lepiej niż w 2023. 20 przyłożeń i tylko dwa interception to świetny wynik tego zawodnika, który daje też bardzo dużo drużynie w grze dołem. Najbardziej imponujące w jego grze są najlepsze w karierze 264 jardy na mecz zdobyte podaniami. Głównym beneficjentem tego wyniku jest Zay Flowers, który powoli przeradza się w elitarnego skrzydłowego. W czterech z ostatnich pięciu spotkań zdobył przynajmniej 100 jardów, a przeciwko Broncos dołożył również wreszcie przyłożenia.

Pomimo udanej pierwszej połowy sezonu, w Baltimore wiedzą, że walka o tytuł w styczniu i lutym będzie zacięta. Nie zasypywali więc gruszek w popiele, wykorzystując końcówkę okna transferowego na sprowadzenie skrzydłowego Diontae Johnsona i cornerbacka Tre’Daviousa White’a. Obaj powinni pomóc z głębią składu, a White przynosi dodatkowo spore doświadczenie z playoffowego grania, kiedy był członkiem Buffalo Bills.

W barwach Ravens nie zobaczymy dzisiaj TE Isaiah Likely’ego (ścięgno udowe) oraz DE Brenta Urbana (wstrząs mózgu). Pod znakiem zapytania stoi występ CB Jalyna Armour-Davisa (kolano), RB Keatona Mitchella (kolano) i RB Rasheena Aliego (kostka). Bengals prawie na pewno nie będą mogli skorzystać ze skrzydłowych Tee Higginsa (mięsień czworogłowy) i Charliego Jonesa (pachwina), którzy w tym tygodniu nie trenowali. Jest za to szansa na występy OT Orlando Browna (kolano) oraz DT B.J.-a Hilla (żebra).

Pojedynki Joe Burrowa i Lamara Jacksona od lat dostarczają wiele emocji. W ich pojedynku w 2021 roku Cincinnati wygrało 41 do 17, a Ja’Marr Chase rozegrał jedno ze swoich najlepszych spotkań, pierwszy raz w karierze zdobywając 200 jardów.  Pozostałych pięć starć wygrał Lamar, w tym tegoroczne, 41 do 38. Na nic zdało się pięć podań na przyłożenie Burrowa oraz 193 jardy Chase’a – Baltimore odrobiło dziesięć punktów straty w ostatnich dziewięciu minutach regularnego czasu gry, a w dogrywce Derrick Henry jedną akcją rozstrzygnął wynik na korzyść swojej drużyny. Oby dzisiejsze spotkanie również było taką futbolową ucztą.

Autor: Adrian Glejzer

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej