Skip to content

Meldunek z Syreniego Grodu #4

Czwarty mecz Warsaw Sirens w sezonie 2022 już dzisiaj! Zapraszamy na  jego zapowiedź oraz wywiady z jedną z kapitanek polskiego zespołu – Katarzyną Bożeną Malarek i z menagerką Prague Black Cats – Sentą Martynenko Vitkovą. Tekst przygotował Paweł Sałata.

Zeszłotygodniowy wyjazd do Jicina nie poszedł naszym reprezentantkom w czeskiej lidze CAAF tak jak tego oczekiwały. Starcie z jak dotąd najsłabszą z czeskich ekip zakończyło się wynikiem 40:14 dla gospodyń tamtego meczu. Powrót do Warszawy z pewnością nie należał do najprzyjemniejszych doświadczeń tego sezonu, ponieważ oczekiwania Sirens przed tym meczem były wyższe. Chciały przełamać serię złych rezultatów i powrócić do Warszawy z pierwszym zwycięstwem w sezonie. Nie udało się, lecz dwa przyłożenia zdobyte w tym spotkaniu pokazały, że drużyna cały czas pracuje i rozwija się z tygodnia na tydzień. Przed warszawiankami jednak duże wyzwanie. Już dzisiaj o godzinie 15:00 na stadionie Świtu na warszawskim Bemowie pojawią się ubiegłoroczne mistrzynie, które w obecnym sezonie również krocza od zwycięstwa do zwycięstwa i liderują w tabeli z perfekcyjnym bilansem. Zdobyły w dotychczasowych meczach 66 punktów i straciły zaledwie 14, a na rozkładzie mają już rozegrane mecze z Prague Harpies, oraz Brno Amazons, czyli najpoważniejszymi konkurentkami do tytułu mistrzowskiego w tym sezonie. Teraz przyjeżdżają do Warszawy i z pewnością nie będą odpuszczać w starciu z Polską drużyną. W mijającym tygodniu skontaktowałem się i porozmawiałem o meczu z Jincin Windstorms, oraz o przygotowaniach do podjęcia aktualnych mistrzyń, z kapitanką ofensywy, grającą na pozycji RB, oraz QB – Katarzyną Bożeną Malarek:

Jakie nastroje panują w drużynie po ostatnim wyjeździe do Jicina?

Na początku było rozczarowanie i frustracja, bo nie takiego wyniku oczekiwałyśmy. Jednak kiedy emocje opadły, przanalizowałyśmy błędy, wiemy co poprawic i skupiamy sie na nastepnym meczu z Black Cats, oraz rewaznu z Jicinem za 3 tygodnie. 

Co możecie powiedzieć na chłodno o meczu z Windstorms? Czego zabrakło do osiągnięcia lepszego rezultatu?

Po ofensywnej stronie na pewno zabrakło naszego OC trenera – Dimosa. Nie mogl pojechać z nami z powodów zdrowotnych. W tym sezonie wdrażamy nowy playbook i nasza gra ofensywna diametralnie różni się od tego jak grałyśmy w poprzednich latach. Wciąż uczymy się nowych schematów blokowania oraz timinigu gry podaniowej i to głównie było wynikiem zdobycia tylko dwóch touchdownów. 

Defenswynie zabrakło po prostu doświadczonych zawodniczek z pierwszego składu. 

Czego spodziewacie się po meczu z Black Cats?

Na pewno poprawimy błędy z poprzednich meczów. Wiemy że dziewczyny z Pragi grają mocno fizycznie i są świetnie przygotowane . To bedzie cieżki mecz z obecnymi mistrzyniami ligi, ale jestesmy gotowe i nie oddamy skóry łatwo.

Jak wspominacie poprzednie mecze z tą drużyną? 

Z Black Cats wygrałyśmy swój pierwszy ligowy mecz 4 lata temu. Dziewczyny grają bardzo mocny, fizyczny futbol – ich gra skupia się na power runach. W obronie też nie odpuszczają – lubią blitzować, bardzo dobrze tackluja. Więc szykujemy się na mecz pełen mocnych hitów. 

Co sądzicie o fakcie, że z niektórymi zespołami w tym sezonie rozegracie dwa spotkania, a z niektórymi (jak z Black Cats) tylko jedno?

Myślę że dziewczyny są rozczarowane że nie gramy dwóch meczów z kazda druzyna, bo było by poprostu wiecej grania. Jednak poprzednie sezony pokazały nam, że kontuzje i inne losowe zdarzenia sprawiają, że mamy braki kadrowe pod koniec sezonu i po prostu przy 8 meczach mogłybyśmy mieć duży kłopot z zebraniem składu.  

Czy macie informacje co było powodem takiej decyzji ze strony ligi?

(Dopowiada członkini zarządu, oraz DB Agnieszka Tomczyk): Niestety nie mamy takiej informacji, ale podejrzewam, że to z dbałości o jakość spotkań i meczy. W naszych drużynach często skład jest okrojony, poza tym zdarzają się kontuzje. Mogłoby się okazać, że przy większej ilości meczów nie miałby kto grać.

PRAGUE BLACK CATS

Czeski zespół powstał w 2013 roku. Jest ściśle powiązany z męską drużyną Prague Black Panthers, którzy działają na czeskiej ziemi aż od 1991 roku. Kocice są częścią całego zespołu Panter i korzystają ze wsparcia ich zarządu, oraz trenerów. W zeszłym sezonie męska drużyna Panthers występowała w lidze austriackiej, gdzie konkurowała z takimi ekipami jak mistrzowie ELF – Vienna Vikings, Raiders Tirol, czy Danube Dragons, ostatecznie zajmując trzecie miejsce w całych rozgrywkach. Panthers są wielokrotnymi mistrzami ligi czeskiej, do czego z powodzeniem nawiązują również dziewczyny z drużyny Black Cats. Kobieca drużyna rozpoczęła zmagania w kobiecej dywizji CAAF w 2015 roku i już w pierwszym sezonie odebrały złote medale. Od tamtego czasu regularnie meldują się w finale rozgrywek. W Rose Bowl nie zagrały tylko raz od początku swoich występów – w 2019 roku, kiedy to zostały wyprzedzone na finiszu rozgrywek przez… Warsaw Sirens. W sumie mają na swoim koncie dwa mistrzostwa (w tym jedno przed rokiem) i pięć występów w meczu finałowym. W obecnym sezonie legitymują się rekordem 3-0, a po drodze pokonały: Prague Harpies (21:14), Brno Amazons (9:0), oraz Jicin Windstorms (42:0). Przed tygodniem odpoczywały w wolnym tygodniu. 

Podobnie jak z innymi zespołami, również z Kocicami udało mi się skontaktować przed sezonem i zadać im kilka pytań, na które odpowiedzi zebrała menadżerka zespołu – Senta Martynenko Vitkova:

Co jest największa poprawą w grze waszego zespołu, w stosunku do poprzednich lat? Co czyni Was w tym sezonie silniejszymi?

Praktycznie podwoiłyśmy liczbę zawodniczek w naszej drużynie. Jesteśmy nową drużyną, mamy całkowicie nowy zespół trenerski, a także podejście do naszego zespołu. Nie możemy się doczekać na spotkania z każda z drużyn, aby móc sprawdzić co udało nam się zbudować przez 5 ostatnich miesięcy.

Co czyni Was silniejszymi w tym sezonie?

W szczególności duch zespołu. Jest tutaj mnóstwo osób, które ciężko pracują i walczą we wszystkich elementach, aby poukładać drużynę najlepiej jak się da. Zarówno w ofensywnych jak i defensywnych playbookach.

Co było najtrudniejszym wyzwaniem w tegorocznym offseason?

Najtrudniejsze było wypracować pewność, że wszystkie zawodniczki są na takim samym poziomie wiedzy futbolowej, ponieważ mamy bardzo dużo nowych twarzy w zespole.

Czego spodziewacie się po nowym sezonie? Jakie są Wasze cele? 

Bardzo chciałybyśmy powtórzyć wynik z zeszłego roku🙂

Kto jest dla Was największym rywalem w stawce lub – jeśli nie postrzegacie nikogo w ten sposób – z jakim zespołem najbardziej lubicie grać?

Nie patrzymy na konkurencję w lidze jak na jakąś prawdziwą rywalizację na śmierć i życie. Nie mniej jednak bardzo lubimy grać z Warsaw Sirens. Zawsze udaje się nam stworzyć bardzo fajne widowisko.

Jaka jest wasza opinia o rywalizacji w jednej lidze z polską drużyną? Czy cięzko jest zorganizować mecze wyjazdowe?

Oj tak. Nie ma nic fajnego w podróżowaniu tak daleko na mecz, jednak przez lata udało nam się zdobyć świetnego partnera do organizacji tych podróży, który pomaga nam bardzo w tej kwestii. To bardzo pomocne móc na kimś polegać w tej kwestii.

Jaka jest Wasza opinia o polskich zawodniczkach i ich konkurencyjności?

Jak wspomniałam wyżej, naprawdę świetnie wspominamy mecze z Sirens. Mają świetnego ducha w zespole, są waleczne, ale zawsze grają fair.

Mecz z Prague Black Cats z pewnością nie będzie dla Warsaw Sirens łatwy. Praski zespół to aktualne mistrzynie, a w dodatku pomimo wielu zmian w drużynie zachowały wysoki poziom i również w obecnej kampanii są jednym z najsilniejszych. Zachęcamy jednak do uczestnictwa w wydarzeniu i gorącego kibicowania naszym dziewczynom w dzisiejszym meczu! Link do wydarzenia: 

https://www.facebook.com/events/2269715973187335?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A%5B%5D%7D

Autor tekstu: Paweł Sałata

Autorka zdjęć polskiego zespołu: Magdalena Jaworska Photography

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej