Skip to content

AFC Wild Card – Pittsburgh Steelers @ Baltimore Ravens

W drugim dzisiejszym spotkaniu, Baltimore Ravens (12-5) ugoszczą u siebie Pittsburgh Steelers (10-7). Czy zespół Mike’a Tomlina odnajdzie formę w najważniejszym momencie sezonu? A może będziemy świadkami początku marszu Lamara Jacksona do pierwszego Super Bowl w karierze? Zapraszam na zapowiedź spotkania.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Ostatni miesiąc był ciężki dla drużyny z Pittsburgha. Drużyna która rozpoczęła sezon od bilansu 10-3, przegrała cztery ostatnie spotkania sezonu regularnego, ulegając kolejno Eagles, Ravens, Chiefs i Bengals. Wszystkie te drużyny to albo kandydaci do tegorocznego Super Bowl, albo (w przypadku Cincinnati) drużyna w świetnej formie w końcówce sezonu. Podobnej klasy przeciwników dostaje się przez całe playoffy, nic więc dziwnego, że tegoroczne oczekiwania w Pittsburghu znacząco spadły. W ostatni weekend drużyna miała jeszcze szansę na wygranie dywizji i rozstawienie z trójką, po porażce z Bengals czeka ich teraz granie na wyjeździe z elitą konferencji AFC.

Nadzieję budzić może obecność Russella Wilsona. Rozgrywający opuścił rozgrywki posezonowe w ostatnich latach, ale teraz wraca do nich, a w przeszłości wiele razy zostawiał swoją najlepszą grę na playoffy. W niedawnej serii przegranych w jego grze nie było fajerwerków, ale też nie był on główną przyczyną porażek. Steelers mają nadzieję, że postawienie na niego przed sezonem się opłaci. Jeśli Pittsburgh dzisiaj przegra bez większej walki, wielu kibiców zacznie najpewniej kwestionować październikową decyzję o wstawieniu Wilsona do pierwszego składu w miejsce wygrywającego wtedy spotkania Justina Fieldsa.

Siłą Steelers na przestrzeni lat zawsze była defensywa. To właśnie dzięki niej oraz special teamom Pittsburgh pokonał Baltimore w jedenastej kolejce sezonu, i w niej pokładane będą dzisiaj największe nadzieje. Na szczęście dla Steelers doznana niedawno kontuzja kostki TJa Watta okazała się niegroźna, i będzie on gotów do gry w dzisiejszym spotkaniu. Defensor w przeszłości rozstrzygał już pojedynki z rywalami z dywizji na korzyść swojego zespołu.

Dla Mike’a Tomlina był to osiemnasty sezon z rzędu bez negatywnego bilansu. Osiągnięcie nie przestaje imponować, ale z drugiej strony zespół nie wygrał spotkania w playoffach od ośmiu lat. W Pittsburghu niektórzy są już zmęczeni ciągłym byciem „minimalnie powyżej przeciętnej”. Ostatecznie celem każdego zespołu powinno być wygranie Super Bowl, a w przypadku Steelers nie wygląda to na realistyczny cel, odkąd karierę skończył Ben Roethlisberger. Dzisiejsze spotkanie jest dla Tomlina szansą, by uciszyć krytyków, w przeciwnym razie zacznie ich przybywać.

Do trzech razy sztuka? Lamar Jackson wygrał już MVP dwukrotnie, w tym jednogłośnie w 2019 roku, a w tym sezonie miał nawet lepsze statystyki niż wtedy. Mimo bycia najlepszym zawodnikiem ligi, nie dotarł w żadnym z tamtych sezonów do Super Bowl. Być może wreszcie nastał jego rok, i oglądamy najlepszą możliwą wersję Jacksona. W poprzednich pięciu sezonach musiał on pełnić obowiązki najważniejszego biegacza zespołu, teraz odciążony po dołączeniu do zespołu Derricka Henry’ego rozgrywający wrócił do bycia elitarnym podającym. Przewodził w tym roku lidze m.in. w średniej jardów zdobytych podaniem oraz procencie podań zamienionych na przyłożenia. Nadal korzysta ze swoich umiejętności gry dołem, ale w tym sezonie jest to dodatek do tego, co robi podaniami.

Wspomniany Henry znalazł się nieco w cieniu Saquona Barkleya goniącego w ostatnich tygodniach za osiągnięciem granicy 2000 jardów, ale rozegrał nie mniej imponujący sezon. Jego licznik jardów dołem zatrzymał się ostatecznie na 1921, a sumaryczne 2114 jardów i 18 przyłożeń można nawet uznać za jego najlepszy sezon w karierze. W swoim najlepszym playoffowym roku, Henry zdobywał średnio prawie 150 jardów dołem na mecz – jeśli powtórzy to w tym sezonie, Ravens mogą być spokojni o zwycięstwa.

Ofensywa będzie musiała sobie radzić bez swojego najlepszego skrzydłowego, Zaya Flowersa. W Baltimore pełnił on kluczową rolę jako cel podań, kiedy Lamar znajdował się pod presją rywali. Doznana w ostatni weekend kontuzja kolana wyklucza go dzisiaj z gry, a jego obowiązki będą musieli przejąć inni zawodnicy. Może to być okazja dla Isaiah Likely’ego na przypomnienie o sobie. Tight end rozegrał świetne spotkanie na otwarcie sezonu przeciwko Chiefs, ale później już nie wspiął się na ten sam poziom. Playoffy to dla niego świetna szansa, by pozostać w pamięci ligi na dłużej, szczególnie że do końca debiutanckiego kontraktu został mu tylko rok.

W ostatnich tygodniach do elitarnej gru ofensywy zaczęła dołączać defensywa. Wypoczęta po późnym bye wieku formacja w ostatnich czterech spotkaniach sezonu regularnego traciła poniżej 11 punktów na mecz, i wymusiła sześć strat. Ravens podobnie jak Steelers są słynni ze swojej defensywy, która poprowadziła ich do pierwszego tytułu w historii organizacji w 2000 roku, kiedy zespół stracił tylko 23 punkty w czterech playoffowych spotkaniach. Powtórzenie tego wyniku w dzisiejszej, nastawionej na ofensywę NFL jest prawie nierealne, ale formację z pewnością stać na zatrzymanie niejednego rywala.

W składzie Ravens zabraknie jedynie Flowersa. Pod znakiem zapytania stoi występ skrzydłowego Deonte Harty’ego, który ma uraz kolana. Steelers nie będą mogli skorzystać z WR Romana Wilsona (ścięgno udowe), LB Cole’a Holcomba (kolano) oraz DT Logana Lee (łydka). Zagrać powinni za to G Mason McCormick (dłoń) i OT Calvin Anderson (pachwina).

Autor: Adrian Glejzer
*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Categories

Wpisy

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej