Skip to content

Buffalo Bill(an)s #6

Buffalo Bills przegrali pierwszy mecz w sezonie 2022/23, ale czy nie mogło być inaczej? W dzisiejszym raporcie przeczytacie nie tylko o samym meczu, ale również o całej pladze kontuzji oraz ruchach kadrowych w szeregach Bills. Zapraszam na Buffalo Bill(an)s!

Na wstępie oznajmiam, że jest to fanowski raport, więc w niektórych kwestiach mogę być nie obiektywny. Jeśli nie zgadzasz się z czymś, zapraszam do dyskusji w komentarzach na naszych mediach społecznościowych!

Musiało minąć kilka dni, bym z chłodną głową mógł siąść do pisania tego raportu. Do oglądania meczu przystępowałem pozytywnie nastawiony, lecz gdzieś z tyłu głowy miałem myśl, że Miami Dolphins są w stanie pokonać Bills. Przebieg meczu był, jaki był i to mnie najbardziej boli. Lepiej bym przyjął srogi łomot, ale nie tak minimalną porażkę. Podopieczni Seana McDermotta, pomimo masy kontuzji, mogli ten mecz bez większego problemu wygrać. I to mnie najbardziej boli. Delfiny nie były lepsze. Mieli w składzie Tyreeka Hilla i Jaylena Waddle. Ta dwójka powinna się bawić i w pierwszej połowie zamknąć mecz, grając na ludzi, którzy w normalnych warunkach nie wyszli by na boisko. Co zrobił ten „potężny” duet? A no zdobył łącznie 135 jardów i tyle… Dlatego ta porażka boli mnie jeszcze bardziej.

Kontuzje:

Przed spotkaniem:

S Micah Hyde– poważna kontuzja szyj. Niestety, ale być może nie zobaczymy już nigdy Micaha na boisku,

S Jordan Poyer– kontuzja stopy, która prawdopodobnie nie jest bardzo poważna. Nie było sensu ryzykować pogłębieniem się urazu na tak wczesnym etapie sezonu i postanowiono dać Poyer’owi wolne,

CB Dane Jackson– fatalna kontuzja szyj podczas meczu z Tennessee Titans. Powrót do gry prawdopodobnie potrwa dłuższy czas,

DT Ed Oliver– kontuzja kostki,

DT Jordan Phillips-kontuzja ścięgna udowego,

C Mitch Morse-kontuzja łokcia,

W trakcie spotkania:

CB Christian Benford– złamał rękę,

C Ryan Bates-uraz głowy,

OL Greg Van Roten-skurcze mięśni,

OL Spencer Brown i G David Quessenberry– choroba z powodu wysokiej temperatury powietrza,

OL Tommy Doyle– zerwał więzadła krzyżowe,

WR Jake Kumerow-podkręcił staw skokowy,

QB Josh Allen-w trakcie spotkania przyjął kilka mocnych uderzeń. Po meczu udał się na prześwietlenie rentgenowskie. Na całe szczęście  badania nie wykazały żadnego poważnego urazu,

Przed meczem wypadło pięciu starterów, z czego aż trzech z secondary. W trakcie meczu kolejni zawodnicy padali jak muchy. Bills kończyli mecz z dwoma starterami w linii ofensywnej oraz zaledwie jednym starterem w secondary! Ponadto na pozycji centra grał Greg Mancz, który jest  trzecim wyborem na tej pozycji. Na domiar złego strasznie wysoka temperatura powietrza  sprawiła, że zawodników łapały skurcze, a niektórzy wręcz wymiotowali poza linią boczną boiska. Szczerze mówiąc, modliłem się, aby ten mecz jak najszybciej się zakończył, nie ważne jakim wynikiem, ale żeby się zakończył.

Błędy, które zadecydowały o porażce:

ostatnia akcja przed zejściem do szatni– brak słów! To co zrobili Bills w tej akcji to skandal. Odległość do FG była odpowiednia, czasu brak, a Josh Allen nie wiadomo dlaczego postanowił posłać podanie do Stefona Diggsa. Czas się skończył, a trzy punkty poszły się…

wypuszczone przyłożenie z rąk Gabriela Davisa– w trzeciej kwarcie Bills mieli kilka szans, aby odskoczyć Dolphins na dobre. Pierwszą nie wykorzystaną okazją było podanie posłane w pole punktowe do Gabe Davisa. Receiver Bills miał piłkę na rękach, wydawało się, że ją złapał i miał pod kontrolą. Jednak na nasze nieszczęście w ostatniej chwili wypuścił futbolówkę z rąk,

niezłapany pick six Matta Milano-kolejną niewykorzystaną okazją w trzeciej kwarcie była akcja z Mattem Milano w roli głównej. Linebacker Bills dobrze przeczytał zamiar Tuy Tagovailoy, odpuścił krycie i przeciął linię lotu piłki. Wszyscy byli pewni, że z łatwością Matt złapie piłkę, a potem bez problemu zamelduje się z nią w polu punktowym. Niestety, ale tak się nie stało, ponieważ Milano nie złapał piłki,

spudłowany FG Tylera Bassa-na przełomie trzeciej i czwartej kwarty Bills przeprowadzili strasznie długą akcję, która trwała prawie 10 minut. Nie było szczęśliwego zakończenia, ponieważ Tyler Bass spudłował field goala z 38 jardów,

-bezsensowna strata czasu- w trzeciej kwarcie Bills wykonali długie podanie, które przesunęło ich spod własnej linii końcowej na połowę przeciwnika. Zegar oznaczający czas do rozpoczęcia akcji nie zatrzymał się, a gracze Bills zupełnie nie świadomi tego powoli przesuwali się do miejsca rozpoczęcia kolejnej akcji. Gdy się zorientowali, że nie mają czasu, wzięli czas, aby nie stracić pięciu jardów. Jak się później okazało tego czasu zabrakło w końcówce spotkania,

fumble Josha Allena– Bills świetnie rozpoczęli mecz od przyłożenia Devina Singletary’ego. Następnie obrona zatrzymała Dolphins, którzy byli zmuszeni wykonać punt. Bills mieli wszystko w swoich rękach, żeby powiększyć przewagę do dwóch posiadań. Nie wykorzystali swojej szansy. Na domiar złego zaliczyli fumble. Dolphins przejęli piłkę i dzięki temu zdobyli przyłożenie doprowadzając do remisu,

3&22– obrona pomimo wielu braków kadrowych radziła sobie w tym meczu całkiem nieźle. Aż to tego momentu. Trzecia próba, dwadzieścia dwa jardy do przejścia, co może pójść nie tak?  A no może. Tua wziął zamach i wypuścił rakietę w kierunku pola punktowego Bills. Jaylen Waddle zgubił krycie i złapał piłkę na piątym jardzie Bills,

kontrowersyjne decyzje sędziowskie w kluczowych akcjach spotkania– sytuacji było kilka, jednak skupię się na dwóch z nich, nie wspominając już o kilku nie gwizdniętych oczywistych przewinieniach, czy miękkich flagach przeciw Bills. Pierwsza to faul osobisty dla Josha Allena. Po jednej z akcji Allen zdarł kask Christiana Wilkinsa i za to otrzymał faul niesportowy. Jednak sędziowie nie zauważyli, że podczas tej akcji, gdy gracze już leżeli, jeden z zawodników Dolphins złapał Allena, prawdopodobnie za przyrodzenie. Niestosowny chwyt spowodował natychmiastową reakcją Allena. Kolejną w moim odczuciu „miękką” decyzją był holding w ostatnich sekundach meczu. Przez tą flagę, tak na prawdę Bills stracili szanse na zwycięstwo. Powiem tak, sędziowie mogli, ale nie musieli rzucać flagi w tej akcji.

za krótkie podanie Allena– w końcówce meczu (niecałe dwie minuty do końca meczu) Bills postanowili grać czwartą próbę, będąc zaledwie dwa jardy od pola punktowego rywali. Allen miał otwartego Isaiaha McKenzziego, jednak popełnił błąd i nie dorzucił piłki do receivera,

Uzupełnianie składu:

CB Xavier Rhodes32-letni weteran poprzednie dwa sezony spędził w Indianapolis Colts. Xavier może pochwalić się trzema występami w Pro Bowl. Bardzo ważny ruch transferowy, ponieważ w secondary Bills za jakiś czas nie będzie miał kto grać 🙁 

OL Justin Murray– 29-letni ofensywny liniowy poprzednie trzy lata spędził w Arizona Cardinals.

Czy Bills stracili szanse na Super Bowl?

Wiele osób cieszy taki obrót spraw, ponieważ drużyna, która była stawiana w roli faworyta do zdobycia SB zaczyna się sypać. Jednak pamiętajmy, że to dopiero początek rozgrywek. To prawda, Bills dostali potężny cios, ale nie upadli na deski. Sezon jest długi i wszystko może się wydarzyć. Ten mecz, jak i wszystkie wydarzenia z ostatniego tygodnia sprawiły, że drużyna, jak i Bills Mafia dostała kubeł zimnej wody na głowę. Trzeba się skupiać na każdym najbliższym meczu i czas pokaże, czy Bills będą w stanie powalczyć o Super Bowl. Na chwilę obecną cel jest jeden: zwycięstwo nad Baltimore Ravens!

Autor: Jakub Ciurkot

Z tego miejsca pozwolę sobie jeszcze zaprosić na mój fanpage Buffalo Bills Polska!

https://www.facebook.com/profile.php?id=100076942870526

*

Na koniec przypominamy o naszym podcaście, gdzie omawiamy week 3 i zapowiadamy week 4.

Tym razem nieco dłużej, bo przygotowaliśmy dla was blisko 1,5 godziny nagrania. Zachęcamy do nadrobienia zaległości.

*

Przypominamy też, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: