Celebryckie Superbowl LVIII
Superbowl LVIII startuje już za kilka chwil. W pogotowiu czekają przede wszystkim fani San Francisco 49ers, oraz Kansas City Chiefs. Przedstawicieli obu frakcji nie brakuję również między celebrytami. Z kim tego wieczoru będziecie dzielić radości i smutki? To sprawdził dla nas Paweł Sałata.
Na wstępie, zapraszamy na najnowszy odcinek naszego podcastu. Gdzie również jest zapowiedź meczu Super Bowl!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Nawet jeśli przewracamy oczami słysząc przy zapowiedziach Superbowl kolejny rok z rzędu o tym ile kosztują reklamy, ile jakich potraw skonsumują Amerykanie, oraz ile razy nie będziemy wzdychać, kiedy w telewizyjnej zajawce wszystko skupi się na half time show, a nazwy zespołów padną na sam koniec, to nie zmienimy niczego w fakcie, że Superbowl to wydarzenie kulturowe. Każdy z elementów tego wydarzenia i każda z jego tradycji sprawia, że jest to chwila na którą czeka każdy fan tego sportu i każdy Amerykanin. Liczby nie kłamią. Mecz finałowy w samych Stanach Zjednoczonych ogląda dużo ponad 100 milionów obywateli, a poza jego granicami statystyki mówią o kolejnych ponad 50 milionach. Przy takiej audiencji nie może zatem dziwić, że finał NFL przyciąga jak magnes również tych znanych i lubianych. Dla wielu celebrytów to wydarzenie jest niemal obowiązkiem w kalendarzu. Na Superbowl można się pokazać całemu światu, można spotkać cała śmietankę branży rozgrywkowej, filmowej, sportowej, muzycznej, czy nawet polityków. Są jednak wśród tego grona również tacy, których interesuje coś więcej. Interesuje Ich przede wszystkim mecz. A to dlatego, że sami są kibicami drużyn, które wybiegają na boisko. Oto mały przegląd dobrze wszystkim znanych fanów Kansas City Chiefs, oraz San Francisco 49ers
Królowa jest tylko jedna – Taylor Swift

Jeśli mówimy o rozpoznawalności, to jako pierwsza do głowy może przyjść tylko jedna osoba. Ikona, idolka, wyprzedająca koncerty na całym świecie, mająca miliony oddanych fanek i fanów, fenomen socjologiczny, Gwiazda z której pozycją muszą się liczyć nawet kandydujący w zbliżających się wyborach na prezydenta Stanów Zjednoczonych. A od kończącego się właśnie sezonu, również nieodłączny element National Football League – Taylor Swift. Wdarla się do świadomości fanów futbolu i zadomowiła na dobre, dając cześć swojego blasku nie tylko drużynie jej nowego partnera – Travisa Kelce, ale również całej lidze. Tysiące sledzacych jej każdy krok fanów często po raz pierwszy zetknęło się z tym sportem. Cześć z nich zaczęła oglądać go regularnie i nie mówimy tu jedynie o amerykańskim rynku. Nawet my w Polsce zanotowaliśmy wzmożony ruch na social mediach community futbolowego. Bardzo wiele nowych osób chciało się dowiedzieć czegoś o tym sporcie, a jesteśmy przecież zaledwie kilkutysieczną garstką osób z oddalonego geograficznie i kulturowo kraju. W NFL odnotowano wzrosty również pod względem biznesowym. Sama sprzedaż koszulek z nazwiskiem Travisa Kelce wystrzeliła w górę o ponad 400% w pierwszych dniach po ujawnieniu jego związku z Taylor. Swift była pokazywana regularnie na każdym meczu Chiefs od tamtego czasu. Kamery na stadionie śledziły każdy jej ruch. Fenomen wpływu jaki wywarła jedna gwiazda muzyki pop na całą społeczność zgromadzoną wokół dyscypliny sportowej jest wręcz nie do uwierzenia. Nic więc dziwnego, że od kiedy wiadome stało się, że Kansas City Chiefs zagrają w Superbowl, dosłownie nikt nie wyobrażał sobie, że Taylor miałoby na nim zabraknąć. Spekulowano nawet, że być może będzie gwiazdą tegorocznego Half Time Show, jednak jak sama przyznawała, uważa że ma na taką promocję jeszcze czas. Podczas dzisiejszego meczu, będzie zatem obecna na trybunach “jedynie” prywatnie – w charakterze partnerki jednego z zawodników. Mało by jednak brakowało, a Swift mogłoby zabraknąć. Gwiazda bowiem dzień wcześniej wystąpiła ze swoim koncertem w stolicy Japonii i istniała obawa, że może ona nie zdążyć na początek meczu. W tej sprawie jednak głos zabrała nawet ambasada Japonii w USA, uspokajając zaniepokojonych fanów i dając kolejny dowód na pozycję kulturową jaką posiada obecnie Taylor Swift.
Jako, że jest to kolejny rok z rzędu z Kansas City w finale, jeśli chcecie poznać więcej celebrytów, którzy będą dzisiaj ściskali kciuki za Wodzów, polecam odświeżyć mój tekst z poprzedniego roku:
I got a 49 problems, but a fans ain’t one
Po drugiej stronie barykady również nie brakuję znanych osobistości. Co więcej, jest ich na tyle dużo, że oniesmieliliby większość drużyn w całej lidze. Być może nikt z nich indywidualnie nie może się równać popularnością ze wsparciem jakie mają dzisiejsi rywale, ale zespół z San Francisco od lat przyciąga bardzo wiele znanych twarzy. Co więcej, jest z tego faktu bardzo dumny i wielokrotnie we własnych mediach pokazywał ekskluzywne materialy ukazujące różne osobistości na Levis Stadium, czy też przeprowadzając rozmowy z celebrytami którzy wspierają franczyzę często od wczesnego dzieciństwa.
Bayley:
Jedną z takich osób jest jedna z najlepszych wrestlerek w WWE, zwyciężczyni tegorocznego Royal Rumble matchu kobiet, wielokrotna mistrzyni kobiet WWE, zarówno solowo jak i w tag teamach, oraz zawodniczka, która ma duże szanse wystąpić w main evencie pierwszego dnia tegorocznej Wrestlemanii – Bayley, a właściwie Pamela Rose Martinez, która urodziła się w mieście Newark po drugiej stronie zatoki nad którą rozpościera się San Francisco. Jest więc od urodzenia związana z tym rejonem, a kultura zatoki (ang. Bay) towarzyszy jej od najmłodszych lat. Stąd też, jak sama przyznaje w wywiadach, pochodzi jej przydomek ringowy. Początkowo bowiem zespół kreatywny WWE proponował jej nazwę Beyley, jednak zawodniczka zauważyła możliwość zabawy słowem i jednocześnie złożenia holdu miejscu swojego urodzenia, poprosiła więc o zmianę litery e na a. Bayley kiedy tylko pozwala jej na to napięty grafik zobowiązań wrestlingowych pojawia się na Levis Stadium i dopinguje swoją regionalną drużynę podczas sezonów. Wśród zawodników 49ers, są również fani wrestlingu, a największym z nich jest TE George Kittle, o którym Bayley mówi, że sprawia on, że jej profesja wygląda na jeszcze bardziej “cool”. Ciekawe, czy po zakończeniu furbolowej kariery George pojawi się, choćby jako gość w WWE?
E40
Raper i przedstawiciel zachodniego wybrzeża jest oddany zespołówi 49ers z tego samego powodu co wrestlerka. Urodził się w rejonie zatoki, a to u ludzi pochodzących stamtąd cementuje przywiązanie na całe życie. E40, a właściwie Earl Stevens, regularnie jest gościem na stadionie w Santa Clara, a jego profil Instagramowy wypełniony jest zdjęciami i filmikami z tych wizyt. Raper, który w przeszłości współpracował z takimi ikonami hip-hopu jak Tupac, The Game, Snoop Dog, czy Ice-T nagrał nawet utwór na cześć swojego ukochanego zespołu zatytulowany “Niners Gang”, którego możne posłuchać m.in na Spotify:
Jeremy Renner
Malo wsparcia dla Niners? To co powiecie na jednego z Avengersow? Jeremy Renner urodził się co prawda nieco dalej niż wyżej wspomnianą dwójka. Nie nad samą zatoką, ale również nieopodal – w Modesto. Oddanie słynnego aktora zespołówi jest jednak całkowite. Nie ma dla niego żadnych polsrodkow. Kiedy pytany był czy będzie obecny na Superbowl LVIII, odpowiedział, że co prawda nagrywa właśnie film w Pittsburghu, ale na szczęście mecz jest rozgrywanym w weekend, więc nie ma możliwości, żeby zabrakło go na Allegiant Stadium. “Jeśli Niners gdzieś idą, to ja zdecydowanie muszę podążać za nimi” – uciął wszelkie spekulacje, podobnie jak w przypadku gdy jeszcze przed play offami pytano go, czy będzie wspierał jakiś inny zespół w przypadku gdy 49era odpadną. Odpowiedział wtedy: “Nie mam żadnego planu B. Plan B oznacza zazwyczaj że planujesz porażkę. Podobne nastawienie mam do mojej kariery. Nigdy nie planowałem robić czegokolwiek innego”
Julia Roberts
“Jestem kompletną fanatyczką futbolową. Niewielu ludzi to o mnie wie” – wypaliła gwiazda w niedawnym odcinku programu The View. Jak się okazało jest ona wielką fanką właśnie zespołu z San Francisco. W przeciwieństwie to wymienionych powyżej nie ma to jednak konotacji z pochodzeniem, gdyż aktorka urodziła się w miejscowości Smyrna w Georgii. Nie przeszkadza to jednak Julii śledzić rozgrywek nawet podczas planu filmowego. Jak opowiadała, podczas kręcenia jednego z filmów, pomiędzy kolejnymi ujęciami pytała głośno ludzi z planu, czy ktoś wie jaki jest wynik meczu, który właśnie trwał i zawsze ktoś jej odkrzykiwal aktualną sytuację na boisku. Co jednak zaskakujące, Roberts nigdy nie była na meczu finałowy ligi NFL, a gdy ta informacja wyszła na jaw, prowadząca wówczas wspomniany odcinek The View – Whoopi Goldberg, zaprosiła Julię na tegoroczną edycję.
Olivia Culpo
Nie tylko Kansas City Chiefs mają swoją ‘power couple’. Największą gwiazda San Francisco 49ers – Christian McCaffrey spotyka się bowiem ze slynną modelką, oraz Miss Universe 2012 – Olivią Culpo. Okazuje się, że modelka, współpracujące m. In z takimi markami jak L’Oreal, czy Kipling, oraz mająca za sobą sesje m.in dla Sports Ilustrated, pomimo wciąż rozpedzajacej się kariery znajduje mnóstwo czasu na to by wspierać drużynę z zatoki, a przede wszystkim swojego partnera. Świadczą o tym najlepiej słowa samego Christiana: “Ona ma teraz swój czas, odnosi olbrzymie sukcesy w swojej karierze i widzieć ja wspierającą mnie w takim stopniu jak ona to robi, znaczy dla mnie wszystko. Na szczęście, ja też mogę odwdzięczyć się tym samym”
Kamala Harris
Nie mogło zabraknąć również wątku politycznego. I to nie byle jakiego! 49 (co za zbieg okoliczności) wiceprezydentka Stanów Zjednoczonych, oraz pierwsza kobieta na tym stanowisku w całej historii, a wcześniej również senatorska, oraz długoletnia prokuratorka generalna stanu Kalifornia. Również ktoś na takim stanowisku pokusił się, by przyznać swoją sympatię do reprezentantów tego stanu w lidze NFL. Jak przystało na polityczkę i prawniczkę jest też bardzo konkretna w wyrażaniu opinii na temat swojego zespołu. Kiedy pytano ją o to czy będzie komuś kibicowała w Superbowl jeśli Niners do finału nie awansują, zażartowała jedynie: “Och, dajcie spokój. Awansują. Poproszę następne pytanie”
Autor: Paweł Sałata
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na Facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
https://www.facebook.com/groups/464888500937826
Categories