Skip to content

Dominacja Eagles! Poznaliśmy nowych mistrzów NFL

Super Bowl LIX już za nami, a w związku z tym sezon 2024/2025 niestety też. Na Ceasars Superdome w Nowym Orleanie, przy obecności ponad 65 tysięcy kibiców, Philadelphia Eagles pokonała Kansas City Chiefs 40:22. Najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania został wybrany quarterback zwycięskiej drużyny, Jalen Hurts.

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Pojedynek pomiędzy Eagles i Chiefs wywoływał emocje jeszcze przed startem Super Bowl. Wygrywając w Nowym Orleanie, Mahomes i spółka zapisaliby się w historii NFL jako pierwsza drużyna, która sięgnęła po Trofeum im. Vince’a Lombardiego trzy razy z rzędu. Z kolei podopieczni Nicka Sirianniego chcieli zrewanżować się ekipie z Missouri za porażkę w Super Bowl LVII (wówczas zawodnicy Kansas City zwyciężyli 38:35).

Finał rozgrywek National Football League od lat przyciąga na trybuny największe gwiazdy show biznesu / popkultury. Nie inaczej było i tym razem. Zmagania Eagles i Chiefs z lóż VIP oglądali m.in. Leo Messi, Taylor Swift, Paul McCartney, Anne Hathaway, Bradley Cooper. Bez wątpienia jednak najważniejszą postacią, która pojawiła się w Ceasars Superdome był Donald Trump. Po raz pierwszy urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych był obecny na Super Bowl.

Przed rozpoczęciem meczu oddano hołd ofiarom ataku terrorystycznego, do którego w Nowym Orleanie w noc sylwestrową. Zamachowiec wjechał samochodem w tłum ludzi, zabijając czternaście osób i raniąc kilkadziesiąt. Członkowie rodzin zmarłych pojawili się na murawie Ceasars Superdome. W rękach trzymali zdjęcia swoich bliskich. Wcześniej, na Bourbon Street, czyli miejscu tragedii, piosenkę „Hold My Hand” wykonała Lady Gaga.

Defensywa wygrywa trofea

Oglądając poczynania ofensywne Chiefs w pierwszej połowie, można było poczuć się tak jak przy oglądaniu „Kosmicznego Meczu”. Mahomes, Kelce, Hopkins i pozostali zawodnicy z ekipy mistrzów stracili wszystkie swoje umiejętności i byli tylko tłem dla rywali. Eagles w defensywie rozegrali kapitalne zawody – oczywiście, nie biorąc pod uwagę końcówki czwartej kwarty, kiedy rywalizacja była rozstrzygnięta. Posiadania Chiefs były krótkie. Linia ofensywna Kansas City nie radziła sobie z presją, którą narzucali defensorzy z Miasta Braterskiej Miłości. Mahomes nie miał dużo czasu z piłką w dłoniach. Rzucał niedokładnie, a w przeciwieństwie do swojego vis-a-vis.

Podopieczni Andy’ego Reida byli dobrze przygotowani na grę biegową Eagles. Neutralizowali starania Saquona Barkleya, któremu mimo wszystko udało się pobić rekord w ilości przebiegniętych jardów w sezonie, włączając w to play offy. Gwiazda 28-letniego running backa nie rozbłysła w Luizjanie, za to świetny był Hurts. Skoro biegowo nie udało się zdobywać dużej przestrzeni, rozgrywając Eagles rozrzucał piłkę na skrzydła i to przynosiło efekt.

Philadelphia objęła prowadzenie na 6:15 przed końcem pierwszej kwarty. I miała przy tym dużo szczęścia. Na 27. jardzie przed polem punktowym Kansas City znaleźli się dzięki przewinieniu Trenta McDuffiego. Sędziowie uznali, że cornerback potraktował swojego rywala z niepotrzebną agresją. Hurts precyzyjnie dograł do Dotsona, a ten został zatrzymany tuż przed polem punktowym. Następnie Eagles zrobili to z czego są znani, czyli przepchnęli piłkę. Przyłożenie zapisał na swoim koncie Hurts. Podwyższenie trafił Elliott i było 7:0 dla pretendentów.

Bezlitosne Orły

Wydawało się, że początek drugiej kwarty będzie przebudzeniem Kansas City. Będący pod presją Hurts zdecydował się na długie podanie. Piłkę tuż przed swoim polem punktowym przechwycił Ryan Cook. Chiefs – tak jak w poprzednim kwadransie – byli nieobecni. Swoje posiadanie szybko stracili. Nie zdobyli pierwszej próby i oddali futbolówkę rywalom. W tym momencie rozpoczął się dramat Mahomesa i spółki.

Eagles powiększyli swoją przewagę. Jake Elliott trafił field goal z 48. jardów. Potem na boisku pojawiła się defensywa Eagles, która postanowiła zabić wszelkie nadzieje rywali na końcowy triumf. Sack na Mahomesie zanotował George Sweat. Chwilę później w ślady swojego kolegi z zespołu poszedł Jalyx Hunt. Kapitalną grę formacji obronnej Eagles przypieczętował Cooper DeJean, który przechwycił piłkę i pobiegł z nią w pole punktowe Chiefs. Pierwszoroczniak sprawił sobie najpiękniejszy prezent urodzinowy. Elliott zrobił swoje i siedem minut przed Half Time Show podopieczni Nicka Sirianniego prowadzili 17:0.

Podsumowaniem gry Chiefs w pierwszych dwóch kwartach była strata w końcówce. Na 1:45 przed końcem drugiej kwarty ofensywa mistrzów pojawiła się na boisku. Mahomes rzucał ze swojego pola punktowego. Nie miał stabilnej pozycji, bo został popchnięty, ale efekt końcowy był najgorszy z możliwych. Piłkę przejął Zack Baun, linebacker Eagles. Jego koledzy z ofensywy nie zmarnowali takiego prezentu. Hurts podał do A.J. Browna, a doświadczony wide receiver zaliczył touchdown. Oczywiście, Elliot trafił podwyższenie. Ekipy zeszły na przerwę przy wyniku 24:0 dla Orłów.

W przerwie wystąpił Kendrick Lamar. Tak, zagrał „Not Like Us ”. 22-krotnemu laureatowi Nagrody Grammy towarzyszyła SZA. Wśród gości specjalnych znaleźli się m.in. Serena Williams i Samuel L. Jackson.

Dogorywanie…

6/14 celnych podań i 33 zdobyte jardy, a do tego jeszcze interception – statystyki Mahomesa po pierwszej połowie były tragiczne. Fatalny występ zanotował również Travis Kelce.

Niespodziewanie, Chiefs zaczęli trzecią kwartę od zdobycia pierwszej próby. To tyle z pozytywów, bo chwilę później Mahomes znów został powalony, a potem po raz kolejny. Defensywa Filadelfii na tym etapie rywalizacji miała już na koncie pięć sacków na rozgrywającym Kansas City. Hurts takich problemów nie miał. Przeprowadził dwie, kapitalne akcje biegowe. W kolejnej próbie quarterback Eagles rzucił do Barkleya, który złapał piłkę „na raty”. Mistrzowie NFC byli już bardzo blisko pola punktowego rywali. Przyłożenia nie zdobyli, ale field goal z 29. jardów wykorzystał Jake Elliott. Na 5:18 do końca trzeciej kwarty Orły prowadzili 27:0. Na domiar złego dla zespołu Andy’ego Reida, urazu nabawił się Chris Jones.

Kolejne posiadanie Chiefs, które wyglądało niemal identycznie. First down udało się zaliczyć, a potem… Mahomes biegał, robił co mógł, ale jego kolega z drużyny popełnił faul. Sędziowie cofnęli mistrzów. Tym razem w czwartej próbie nie odkopnęli piłki, ale innej opcji nie mięli. Mahomes rzucił niedokładnie, obrońca zbił futbolówkę i plac gry mogła wrócić ofensywa Eagles. W odpowiedzi… Hurts wykonał genialne, długie podanie do wbiegającego w pole punktowe Smitha. DeVonta wygrał walkę ze swoim defensorem i zaliczył touchdown. Elliott trafił podwyższenie. 34:0! 34:0 to najwyższe prowadzenie w Super Bowl od czasu pojedynku Seahawks i Broncos (ostatecznie zawodnicy ze Seattle wygrali 43:8, ale w pewnym momencie prowadzili różnicą 35. punktów).

W tym momencie nikt już nie myślał o three-peacie. Teraz zastanawiano się z jak dużą przewagą wygrają ten mecz Eagles. Mistrzowie nie mieli jednak zamiaru skończyć jako pierwsza drużyna w historii Super Bowl, która nie zdobędzie żadnego punktu. W końcówce przedostatniej kwarty Mahomes podał w pole punktowe do Xaviera Worthy’ego. Chiefs zaliczyli touchdown. Spróbowali jeszcze dwupunktowe podwyższenia, ale ta próba spaliła na panewce. Kwadrans przed końcem rywalizacji Eagles prowadzili 34:6.

Chiefs pokazali charakter, Eagles zostali koronowani

Ostatnia to kwarta to przede wszystkim upływający czas na korzyść Eagles. Jake Elliot powiększył przewagę Filadelfii po tym, jak wykorzystał field goal z 48. jardów. W kolejnej akcji znów przypomniała o sobie defensywa Orłów. Milton Williams najpierw wybił futbolówkę z ręki Mahomesa, a następnie rzucił się po nią, by ją przejąć. Starania 25-latka opłaciły się. Po chwili na boisku pojawił się Elliott i znów trafił, tym razem z 50. jardów. 40:6 na osiem minut przed końcem – Eagles tego meczu nie mogli już przegrać. Choć losy spotkania były już przesądzone to Chiefs walczyli o zmniejszenie rozmiarów porażki i za to im chwała. Na niespełna trzy minuty przed końcem Mahomes wypatrzył Hopkinsa w polu punktowym. Doświadczony wide receiver zanotował przyłożenie. Następnie zawodnicy Kansas City dołożyli do swojego dorobku dwa „oczka” przez podwyższenie.

Nick Sirianni na końcówkę spotkania wpuścił rezerwowego rozgrywającego, Kenny’ego Picketta. Były qb Steelers pozwalał, żeby czas płynął, a na ławce Eagles rozpoczęło się świętowanie. W międzyczasie Chiefs zaliczyli kolejny touchdown. Mahomes popisał się długim podaniem do Worthy’ego. Hopkins podwyższył za dwa punkty. Następnie Butker próbował sprytnym kopnięciem pozostawić piłkę w posiadaniu Chiefs, ale ta sztuka mu się nie udała. Eagles ją przejęli, Pickett trzykrotnie uklęknął, czas minął. Philadelphia Eagles po razy drugi triumfowała w Super Bowl. W ostatecznym rozrachunku zespół z Pensylwanii wygrał 40:22.

Tytułem najbardziej wartościowego gracza meczu wyróżniono Jalena Hurtsa. Quarterback Eagles zanotował 17 celnych podań na 22. próby, zdobył 221 jardów. Dzięki jego zagraniom przyłożenia zdobyli Brown i Smith. Sam również zaliczył touchdown. Do tego wywalczył dla swojej ekipy 72 jardy po własnym biegu. Występ niemal perfekcyjny… niemal, bo zanotował również stratę. Dla Hurts na Ceasars Superdome pokazał się z najlepszej strony. Z kolei Mahomes z najsłabszej. Podczas Super Bowl LIX rozgrywający Chiefs otrzymał sześć sacków – najwięcej w swojej karierze.

Filadelfia się cieszy, Kansas City zalane jest łzami. Smutni są też fani NFL, bo sezon 2024/25 dobiegł końca. Pora na kilka miesięcy przerwy.

Autor: Krzysztof Stawiarski

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

One thought on “Dominacja Eagles! Poznaliśmy nowych mistrzów NFL Leave a comment

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej