Skip to content

Droga do Mercedes-Benz Superdome#33 – zapowiedź week 2

W tym tygodniu mamy dwa fantastyczne zapowiadające się spotkania out-of-conference,  uniwersytet LSU mierzy się z Texasem, a Clemson z Texasem A&M. Poza tym czeka nas wiele innych ciekawych starć, a fanatycy mogą oglądać dobry College Football przez ponad 15 godzin. I taki rozkład jazdy przygotowaliśmy. Zapraszamy!

18:00 ->West Virginia Mountaineers @ Missouri Tigers oraz Vanderbilt Commodores @ Purdue Boilermakers

Na rozgrzewkę dwa spotkania do wyboru. W jednym mamy nowego trenera uczelni z Zachodniej Virginii i rozgrywającego przetransferowanego z Oklahomy Sooners – Austina Kendalla. Po drugiej stronie mamy ekipę Missouri Tigers, która w tym sezonie nie zagra w bowl game. Powodem są nałożone na nich sankcje przez NCAA. Ale warto przyjrzeć się ich nowemu rozgrywającemu – Kelly‘emu Bryant’owi (który przeniósł się z Clemson Tigers). Szczególnie, że zespół Mizzu z pewnością będzie chciał zrehabilitować się po dużej  wpadce  na rozpoczęcie sezonu – przegrali na wyjeździe z Wyoming Cowboys.

Drugie spotkanie to mecz miedzy ekipami, które w swoich konferencjach przeważnie są gdzieś w ogonie tabeli. Obie zaczęły sezon 0-1. O ile Vandy przegrało ze znacznie faworyzowaną Georgią Buldogs, to Purdue przegrało po dalekim kopnięciu z pola na koniec spotkania z Nevadą.

Więc ktoś dzisiaj wyrówna swój rekord. I wydaje się, że faworytem jest do tego Purdue, od których trzeba wymagać lepszej dyspozycji i ewentualnego udziału w bowl game (a to daje 6-6 na koniec sezonu).

Jeżeli chodzi o nazwiska, które mogą trafić w przyszłości do NFL, to w Vandy warto przyglądać się trójce w ofensywie, to jest RB Ke’Shawn Vaughn, WR Kalija Lipscomb oraz TE Jared Pinkney. Za to w Purdue widzę przynajmniej dwóch takich zawodników, młody receiver Rondale Moore oraz tight end Brycen Hopkins, który w pierwszym spotkaniu przeciwko Nevadzie zaliczył ponad 80 jardów i miał przyłożenie.

21:30 -> (#12) Texas A&M Aggies @ (#1) Clemson Tigers

W tym hitowym bez wątpienia spotkaniu zwycięstwo Clemson formalnie dużo nie zmieni – Clemson umocni się na prowadzeniu w AP Poll, a Texas A&M nie straci zbyt wiele jak przegra. Natomiast zwycięstwo ekipy Aggies może spowodować małe trzęsienie ziemi w prognozach na sezon 2019, a z pewnością wywróci obraz sił w konferencji SEC.

Przechodząc już do spotkania, zobaczymy bardzo ciekawy duet rozgrywających – Kellena Monda (TexasA&M) oraz Trevora Lawrence’a (Clemson).

Z Clemson pewnie z połowa składu może trafić do NFL, lecz najbardziej – poza Lawrencem –  uwagę skautów będą przykuwać skrzydłowi Tee Higgins oraz Justyn Ross. Uzupełniać ich będzie running back Travis Etienne, który tydzień temu na otwarcie sezonu z Georgią Tech wjechał z  drzwiami, oknami i futryną. W 12 biegach miał 205 jardów i 3 przyłożenia, a najdłuższy jego rajd miał 90 jardów. W defensywie Tigers na rozgrywającego Aggies będzie polował duży talent Isaiah Simmons, grający na pozycji hybrydy linebackera i safety.

A co słychać u przeciwników? Texas A&M przygotowało dla rywali trudną przeprawę poprzez ich bardzo nieprzyjemną linię defensywną, którą budowali już od zeszłego sezonu – byli wtedy nr 3 formacją w kraju przeciwko biegowi i pozwolili na zdobywanie tylko 95.2 jardów. Sam trener Jimbo Fisher ma bardzo wysokie oczekiwania dla duetu Justin Madubuike i Bobby “Tre” Browna. Warto na nich zerkać. Poza tym ekipa TAMU będzie musiała załatać straty na pozycjach linebackera. Zawodnicy z tej pozycji są znacznie mniej doświadczeni i drużyna może dzisiaj odczuwać przez to pewnego rodzaju dyskomfort. Ale nie odbieramy im szans, motywacji Aggies nie zabraknie, a jeżeli Mandubike i reszta kolegów powstrzymają biegi Etienne’a, to wynik będzie otwarty.

01:30 -> (#6) LSU Tigers @ (#9) Texas Longhorns

To zdecydowanie mecz „pachnący” fazą play-offs. Tygrysy w offseason zatrudniły byłego pracownika NO Saints Joe Brady’ego, który ma usprawnić ofensywę i będzie to dla niej pierwszy solidny  test. Co prawda w otwarciu sezonu LSU zobaczyliśmy 55 punktów i 472 jardów przeciwko ekipie Georgia Southern, ale rywal był na tyle przeciętny, że trudno powiedzieć czy to znaczy przełom. Joe Burrow – rozgrywający LSU – w sezonie 2018 z miesiąca na miesiąc poprawiał celność rzutu. Jeżeli chce się wybić z NFL musi w dzisiejszym spotkaniu mieć 65-70% celnych podań.

Tigers nazywa się często „Defensive Backs U”, którą tworzą cornerbacks Kristian Fulton oraz  utalentowany freshman Derek Stingley (gra też jako returner). W defensywie jest też oczywiście znakomity safety Grant Delpit. Ta trójka stanie naprzeciwko wzbudzającym uwagę wielu skrzydłowym Texasu, z Collinem Johnsonem na czele – ten chwalony jest za sprawność i m.in. warunki fizyczne, dzięki którym powinien mieć dzisiaj przewagę nad niskimi cornerami LSU.

Atakować rozgrywającego i linie ofensywną będzie m. In. defensywny liniowy Rashard Lawrence, linebacker Michael Divinity, a także grający na pozycji hybrydy linebackera/DE K’LavonChaisson. Ich też trzeba obserwować.

Ciekawi mnie bardzo jaki plan będzie miał trener Texasu na ten mecz i w jaki sposób ich QB Sam Ehlinger będzie unikać podań w rejony boiska, gdzie będą chociażby defensorzy LSU, na czele z Fultonem i Delpitem. W pierwszym spotkaniu ekipa Longhorns pokonała Louisiane Tech, a ich QB rzucił 4 podania na przyłożenie. Dwa z nich złapał skrzydłowy Brennan Eagles. Po jednym wspomniany wyżej Collin Johnson oraz Devin Duvernay. Jeżeli uda im się urywać z krycia obrońcom LSU, to wynik będzie sprawą otwartą.

Defensywny koordynator LSU Dave Aranda będzie musiał też ograniczać biegi Ehlinghera w sytuacjach np. 2&1 czy 3&2. Takie bieganie w zeszłym sezonie pozwoliło dać ekipie Texasu wiele pierwszych prób czy przyłożeń. I mimo, że nie jest to atleta pokroju Cama Netwona czy Michaela Vcka, to dzięki Ehlingerowi Texas mógł rok temu przekonwertować 80% czwartych prób (12 z 15). Szczególnie Sam groźny jest w biegach zaprojektowanych specjalnie pod niego (tzw. designed runs).

Warto też wspomnieć, że Longhorns nie mają zbyt doświadczonej defensywy. W spotkaniu wewnętrznym ekipa Texasu – z racji kontuzji – miała prawie nową formację. A już rok temu problemem defensywy był duży procent oddanych trzecich prob. W spotkaniach z ekipami z BIG12 było to prawie 50%.

04:30 -> (#23) Stanford Cardinal @ USC Trojans

Stanford zagra bez kontuzjowanych ofensywnego liniowego Walkera Little’a oraz rozgrywającego KJ Costello. W zeszłym tygodniu wspominałem o tym, że będą oni podporami Stanford, a teraz z pewnością nie będzie już to formalnością. Chociaż, prognozuje się, że akurat rozgrywający Costello w ciągu 2-3 tygodni powinien być dostępny gry (urazu nabawił się po uderzaniu defensora Northwestern).

USC też ma podobny problem. Nie zagra ich QB JT Daniels, który – to już pewne – wypadł do końca sezonu, a nowy rozgrywający, freshman Kedon Slovis, będzie miał na swoich barkach ciężar niesienia swojej zespołu do zwycięstwa w gorącym okresie dla ekipy z Los Angeles i trenera Claya Heltona. Czy sobie poradzi to pokaże czas.

Natomiast w pierwszym spotkaniu z Fresno State, USC miało szczęście. Pod koniec spotkania ekipa FSU obudziła się i miała piłkę pod koniec meczu przegrywając tylko jednym posiadaniem. Będąc 15 jardów przed polem punktowym Trojans rozgrywający Fresno State rzucił jednak przechwyt i można było świętować zwycięstwo.

Podsumowując, dawno miedzy tymi ekipami nie było sytuacji, ze obie były unranked (2001) lub tylko jedna ekipa była klasyfikowana i to tak nisko (tak jak jest w tym przypadku). Przeważne spotkania obu uniwersytetów były wielkim wydarzeniem w NCAA. Tak jak wspominałem, w obu ekipach są nowi rozgrywający, więc można się spodziewać większej ilości podań na krótkie odległości, takich które nie będą powodować przechwytów. Kto wie, Costello vs Daniels to może być nawet ciekawy pojedynek, lub „komedia pomyłek i wynik rzędu 10-7. Mimo to ze względu na marki, warto zerknąć na te spotkanie.

Autor: Grzegorz Kowalski

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: