Skip to content

Droga do Mercedes-Benz Superdome#49 – podsumowanie week 10

Za nami już 10 kolejek NCAA. W podsumowaniu #49 pod lupę bierzemy starcia Oregon Ducks – USC Trojans oraz SMU Mustangs – Memphis Tigers. „Drogę do…” tradycyjnie kończymy wynikami wszystkich ekip rankingowych. Zapraszamy!

(#7) Oregon Ducks – USC Trojans [56-24]

Zespół USC zaczął bardzo udanie. Po długiej serii ofensywnej prowadził 7-0 (rozgrywający Kedon Slovis znalazł Drake’a Londona). W tej serii Trojans pomogła dość głupia kary w wykonaniu Oregonu (DPI). Przez to też na koniec pierwszej kwarty mieliśmy prowadzenie 10-0 (defensywa USC wymusiła na Oregonie dwa punty oraz przechwyt).

Zmiana kwarty musiała zmienić coś w zawodnikach obu ekip, bo zobaczyliśmy zupełnie inne granie. Oregon zdobyło 4 przyłożenia – dwa ofensywne, jedno Pick-Six na rozrywającym USC Kedonie Slovisie (w wykonaniu Brady’ego Breeze’a) i jedno po 100-jardowym returnie Mykaela Wrighta. Natomiast po stronie USC mieliśmy „komedie pomyłek”, której przewodził sternik ataku Trojans, czyli:

  • pierwszy przechwyt na Slovisie w wykonaniu Verone’a McKinleya III.
  • fumble Kedona Slovisa, dosłownie kilka jardów od pola punktowego Oregonu [starta zamieniona na przyłożenie Oregonu kilka akcji później].

W konsekwencji zamiast przewagi USC 13-10 lub 17-10, na tablicy wyników mieliśmy prowadzenie Oregonu.

Oregon Ducks weszło w drugą część gry z prowadzeniem 28-17. Które szybko podwyższyło po tym jak Justin Herbert podał do Juwana Johnsona (zapamiętajcie to nazwisko).

Gdy wydawało się, że może USC będzie próbowało szybko odpowiedzieć, to Kedon Slovis rzucił trzeci przechwyt. Tym razem złapał go Deommodore Lenoir. A po chwili Oregon, który znowu był w ataku, wykończył serię drugim przyłożeniem Johnsona (tym razem Herbert podał na 11 jardów).

Na tym jednak nie zakończył się koszmar USC. Duet Hebert&Johnson dołożył kolejne sześć oczek i rozstrzygnął o zwycięstwie. Bo chociaż obie ekipy „podarowały się” jeszcze przyłożeniem, to jasne było, że USC już nie dogoni Ducks. Tak naprawdę to poza pierwszą kwartą każda seria ofensywna Oregonu kończyła się w strefie punktowej ekipy USC.

Co ciekawe rozgrywający USC Kevin Slovis rzucał piłkę w tym meczu aż 57 razy, celnie 32 razy. Rzucił 3 podania na TD i 3 przechwyty. Gwiazdą spotkania był za to bez wątpienia skrzydłowy Oregonu Johnscon, który złapał piłkę 7 razy na 106 jardów i zanotował hat-trick przyłożeń. Jeden z czołowych rozgrywających przyszłego draftu NFL Justin Hebert miał serię 133 podań bez rzuconej straty, drugą najdłuższą w kraju, ale zakończyła się ona po przechwycie obrońców w pierwszej kwarcie (drugim w sezonie i w porównaniu do ubiegłego sezonu ma ich 4 razy mniej, a piłki rzuca o 10 punktów procentowych celniej – 69.4% w 2019 roku do 59.4%w sezonie 2018).

Czy był to więc dla Ducks mecz bliski ideału? Wydaje się, że był tylko niezły, bo plamą na sukcesie jest 12 kar na 157 jardów i dwóch zawodników po nieczystych zagraniach wyrzuconych z boiska.

————————————————–

(#15) SMU Mustangs – (#24) Memphis Tigers [48-54]

Zapowiadaliśmy festiwal gry ofensywnej i kto nam zaufał z pewnością nie może czuć się zwiedzony. Łącznie zdobyte przez ekipy 102 punkty to jeden z najwyższych wyników w tym sezonie.

Chociaż zaczęło się niepozornie, konkretnie od puntu SMU oraz zatrzymania ekipy Memphis tuż przed strefą punktową. Kolejne 5 serii ofensywnych Tigers to były już punkty, precyzyjniej dwa przyłożenia oraz trzy kopnięcia za trzy oczka. I do przerwy Memphis prowadziło 23-17.

Drugą połowę Tigers zaczęło idealnie. Antonio Gibson zrobił 97-jardowe return po przyłożenie i Memphis prowadzili już 30-17. Warto też dodać, że druga polowa – a najbardziej czwarta kwarta – była świadkiem wielu długich akcji. Rozgrywający Shane Buechele (SMU) asystował przy przyłożeniu Kylena Gransona (podanie na 30 jardów). Dalej widzieliśmy dwie akcje Tigers – podanie punktowe Brady’ego White’a do Damonte Coxie’ego oraz kapitalny, wyjątkowy bieg sześciopunktowy Antonio Gibsona. Zresztą zobaczcie sami.

SMU odpowiedziało błyskawicznie biegiem Ke’Mona Freemana na 68 jardów.

Druga połowa była w ten sposób rozgrywką, w której ciągle widzieliśmy różnicę jednego lub dwóch posiadań ekipy z Memphis. I mimo zmiany wyniku SMU na 48-54 i posiadania piłki, na 2 minuty przed końcem, z brakiem time-outów, Tigers utrzymali przewagę i odnieśli ważne zwycięstwo. Natomiast dla SMU była to pierwsza porażka w sezonie.

Obaj rozgrywający – Shane Buechele (SMU) oraz Brady White (Memphis) podali na trzy przyłożenia i bez przechwytu. Z tym, że Buechele podawał 54 razy i 34 razy celnie. White 33 razy i 19 celnie.

W wyniku braku gry Reggiego Robersona Jr. pierwsze skrzypce w SMU grali Jame Proche oraz Rashee Rice. Obaj przekroczyli 100 jardów górą. W Memphis za to pod tym względem wyróżniali się Damonte Coxie oraz Antonio Gibson, którzy również złapali piłki na ponad 100 jardów.

Na koniec warto też dodać, że zobaczyliśmy w tym starciu całkiem sporo kar. Dokładnie 11 kar na 108 jardów ekipy SMU Mustangs oraz 16 kar na 134 jardy Tigers.

————

Wyniki ekip rozstawionych w AP Poll (porażki m.in. Floridy, SMU oraz Appalachian State).

(#4) Clemson – Wofford [59-14]

(#6) Florida – #8 Georgia [17-24]

(#9) Utah – Washington [33-28]

(#11) Auburn – Ole Miss [20-14]

(#12) Baylor – West Virginia [17-14]

(#14) Michigan – Maryland [38-7]

(#16) Notre Dame – Virginia Tech [21-20]

(#17) Cincinnati – East Carolina [46-43]

(#20) Appalachian State – Georgia Southern [21-24]

(#21) Boise State – San Jose State [52-42]

(#22) Kansas State – Kansas [38-10]

(#23) Wake Forest – NC State [44-10]

Autor: Grzegorz Kowalski

Zdjęcie: instagram @ memphisfootball

%d bloggers like this: