Droga do sukcesu: Philadelphia Eagles
Pięć lat temu zawodnicy Philadelhii Eagles sięgnęli po Super Bowl. Było to pierwsze trofeum dla zespołu z miasta Rocky’ego od czasu połączenia NFL i AFL i ustanowienia meczu finałowego w obecnej formule. Wydawało się, że Eagles wówczas dołączyli do grona regularnych pretendentów, jednak następne sezony w wykonaniu Orłów wyglądały dość burzliwie. Jak więc zbudowali swój obecny zespół, który już dzisiaj w nocy stanie do walki o powtórzenie sukcesu z 2018 roku? Odpowiedź na te pytania w tekście Kamila Sławeckiego.
Rok 2017
Od 4 lutego 2018 roku minęło 5 lat. Tego dnia QB Nick Foles poprowadził drużynę Eagles do zwycięstwa nad Tomem Bradym i jego New England Patriots, którzy byli zdecydowanymi faworytami do zwycięstwa i bronili tytułu z poprzedniego roku. Z wynikiem 41:33 drużyna Orłów zameldowała się jako zwycięzca ligi. Co ciekawe, Philadelphia przez 3 poprzednie sezony, ani raz nie pojawiała się w rozgrywkach posezonowych.
Pod wodzą Douga Pedersona, drużyna podeszła do kolejnego sezonu z nadzieją obrony tytułu. Chcieli udowodnić, że nie był to jednorazowy przypadek. Wszyscy mieli świadomość, że będzie ciężko. Tak też było. Sezon zakończyli na drugiej pozycji w swojej dywizji, a w drugiej rundzie playoffów pożegnali się z rozgrywkami.
Rok 2019, kolejny sezon, nowe nadzieje. Drużyna również dostała się do playoffów, jednak tutaj przygoda skończyła się jeszcze szybciej, bo na pierwszej rundzie.
Nastał rok 2020, rok w którym trzeba było zrobić kategoryczne zmiany – drużyna nie dostała się do rozgrywek posezonowych kończąc sezon z bilansem 4-11-1. Chodziły plotki że trener główny celowo pokierował końcówką sezonu tak, by go po prostu przegrać. Drogi trenera i drużyny rozeszły się z końcem sezonu.
Rok 2021 pod sterami nowego trenera Nicka Sirianiego zrobił różnicę. Drużyna po impasie wróciła do rozgrywek playoffowych, nieszczęśliwie dla Orłów, kończąc je już na pierwszej rundzie. Co dawało nadzieję – Ealges wyglądali jednak już znacznie lepiej.
Rok 2022, od samego początku został zdominowany przez Philadelphię. Zarząd wypełnił brakujące luki tworząc kompletną drużynę, która z sezonu regularnego wyszła z bilansem 14-3 i awansowała do playoffów, gdzie także radziła i nadal radzi sobie bezbłędnie.
Jak skończy się ten sezon? Zobaczymy! A teraz przyjrzyjmy się drodze do sukcesu drużyny.
SUPER. BOWL. CHAMPIONS.#FlyEaglesFly pic.twitter.com/SGgFJDz4Ll
— Philadelphia Eagles (@Eagles) February 5, 2018
Przepis na sukces Philadelphii Eagles
Spójrzmy konkretnie, dzięki czemu ekipa z Philadelphii prosperuje tak dobrze? Co składa się na cały sukces i tak dobrą dyspozycję drużyny w tym sezonie?
Trener – jego sztab i doświadczenie
Nick Sirianni opuścił szeregi Indianapolis Colts, gdzie pełnił funkcję koordynatora ofensywy i objął rolę HC po Dougu Pedersonie, któremu wyczerpała się formuła pozwalająca na wygrywanie meczów. W styczniu 2021 roku trener podpisał umowę i wziął się za budowanie składu, który miał dać nowe nadzieje drużynie Orłów.
Na start trzeba było pozbyć się rozgrywającego, które nie przynosił wygranych drużynie. Carson Wentz pożegnał się z organizacją, a jego miejsce zajął wybrany w drafcie Jalen Hurts. Trener główny ściągnął do drużyny młodych i pomysłowych koordynatorów, z którymi miał przyjemność już wcześniej współpracować. Jonathan Gannon zajął się defensywą obejmując stanowisko koordynatora, natomiast koordynatorem ofensywy został Shane Steichen. Większość sztabu trenerskiego została zmieniona na nową.
Nowy trener główny w debiutanckim meczu poprowadził drużynę do zwycięstwa, kończąc spotkanie wynikiem 32-6 pokonując Atlantę Falcons. Kilka kolejnych spotkań nie układało się jednak zbyt pomyślnie, a bilans w pewnym momencie wskazywał 2 wygrane i 5 porażek. Po sezonie regularnym, osiągając bilans 9-8 udało się dostać do playoffów. W pierwszej rundzie jednak, Tampa Bay Buccaneers wygrała spotkanie 31:15. To na co trzeba zwrócić uwagę, to fakt, że trener już w pierwszym sezonie poprowadził drużynę do rozgrywek posezonowych. Tym samym stał się trzecim trenerem w historii Eagles, który dokonał tego wyczynu.
Po offseasonie bez zmian na najważniejszych stanowiskach trenerskich, Nick Sirianni i Philadelphia Eagles weszli w sezon 2022 z przytupem, łatwo osiągając bilans 14-3 (tyle samo porażek zaliczyli w sezonie 2017, gdy wygrali Superbowl). HC poprowadził drużynę nie tylko do zwycięstwa w silnej w tym sezonie dywizji, ale również całej konferencji, co pozwoliło zawodnikom i sztabowi uniknąć rozgrywek w pierwszym tygodniu playoffów, a tym samym odpocząć i jeszcze lepiej dopasować taktykę pod nadchodzącego rywala.
Nadeszły playoffy, w drugiej rundzie poszło gładko. Eagles nie dali szans rywalom wygrywając z Giants 38-7. Nie inaczej było w finale konferencji, gdzie podejmowali San Francisco 49ers. Ci akurat – nieszczęśliwie dla siebie – byli bardzo osłabieni ze względu na kontuzje na pozycji rozgrywającego, przez co spokojnie można powiedzieć, że ich atak nie funkcjonował. Philadelphia zanotowała kolejne zwycięstwo i jest na ostatniej prostej, by sięgnąć po trofeum.
Trener Nick Sirianni na tę chwilę wraz z obecną drużyną ma bilans 22-11 w sezonie regularnym i 2:1 w rozgrywkach posezonowych.
Trzeci najlepszy atak w lidze
Podstawa, rozgrywający, Jalen Hurts został wybrany przez Philadelphię Eagles w 2020 roku w drugiej rundzie draftu z 53 numerem. Na początku przygody z drużyną zajmował pozycję trzeciego w kolejności rozgrywającego, tuż za Natem Sudfeldem i Carsonem Wentzem. Niedługo potem został mianowany na rezerwowego rozgrywającego. W grudniu, udało mu się poprowadzić grę podczas gdy Wentz miał gorszy dzień i został posadzony na ławce. W tym właśnie, 13 tygodniu, QB rzucił swoje pierwsze przyłożenie, by w kolejnym meczu zostać ogłoszonym starterem! Debiut był obiecujący i zakończony wygraną. Już wtedy zawodnik charakteryzował się dużym procentem biegów wśród swoich akcji ofensywnych.
Jalen Hurts is the first QB from the 2020 NFL Draft Class to be named an All-Pro. #Eagles pic.twitter.com/W3k928uCUx
— Eagles Nation (NFC Champs) (@PHLEaglesNation) January 13, 2023
W drużynie pojawił się nowy trener i pod jego wodzą, Hurts został ogłoszony QB1 na nadchodzący sezon. Wystąpił w 15 spotkaniach osiągają bilans 8-7 i zdobył w sumie 26 przyłożeń. Sezon jednak zakończył się już na 1 rundzie playoffów. Drużyna miała luki na pozycjach, które trzeba było uzupełnić, by myśleć o najwyższych celach.
Nadszedł sezon 2022. Na początek, po świetnym starcie drużyny, QB zdobył wyróżnienie jako ofensywny zawodnik miesiąca konferencji NFC. Następnie w 12 tygodniu, ogłoszono go ofensywnym zawodnikiem tygodnia. Hurts grał dobre zawody, kończąc sezon z wynikiem 14-1. W tym czasie zdobył w sumie 35 przyłożeń, 3701 rzuconych jardów i tylko 6 INT. QB w tym sezonie został pierwszy raz powołany do Pro Bowl oraz do drugiego składu All Pro. Na podsumowanie dokonań rozgrywającego z sezonu regularnego, stał się on jednym z pięciu finalistów wyścigu po nagrodę MVP. Podsumowując dorobek w playoffach, Hurts ma bilans 2:1 (1 przegrana w ubiegłym roku i 2 wygrane w aktualnych rozgrywkach) i będzie to jego pierwszy udział w Superbowl.
Drużyna nie miałaby tak dobrych wyników, gdyby rozgrywający nie miał do kogo rzucać. Paczka skrzydłowych w drużynie wygląda imponująco. Na czele stoi rozchwytywany WR i ważny element drużyny. A.J. Brown, bo o nim mowa, zrobił duża różnicę dołączając do składu przed tym sezonem. Podczas rozgrywek zdobył aż 1496 jardów (4 wynik w lidze) i 11 przyłożeń (3 wynik w lidze). Drugim równie solidnym skrzydłowym jest DeVonta Smith, który w sezonie zdobył 1196 jardów i 7 przyłożeń. Zawodnik został wydraftowany właśnie przez Eagles.
Poza skrzydłowymi, aby rozgrywający mógł spokojnie pracować, ważne jest by go dobrze chroniono. I za to odpowiada linia ofensywna, która w drużynie prezentuje się obiecująco, a jej głównymi filarami są: OT Jordan Mailata; G Landon Dickerson ; C Jason Kelce, G Isaac Seumalo ; OT Lane Johnson. Twarda ściana dawała rozgrywającemu czas na celne podania i spokój w grze. Dodatkowo pozwalali rozwinąć skrzydła biegaczom, których robota w 2022 roku także była bardzo znacząca.
RB Miles Sanders rozegrał bardzo dobry sezon osiągając w sumie 1269 jardów i 11 przyłożeń. Zawodnik notował 4,9 jarda na próbę. Razem z pomocą kolegów z tej samej pozycji, ale także samego rozgrywającego, który lubi przemierzać jardy biegiem, gra na tej płaszczyźnie wyglądała bardzo dobrze. Formacja biegowa Eagles znajdowała się na 5 miejscu całej ligi pod względem zdobywanych jardów na mecz osiągając 153,9 jarda.
Druga najlepsza defensywa w lidze
W ubiegłych latach, Philadelphia nie wyróżniała się defensywnie, znajdując się w środku rankingów. Konieczne było uzupełnienie dziur w tej formacji. Do obrony przed sezonem 2022 dołączono wolnych agentów takich jak LB Haason Reddick, CB James Bradberry i pozyskany w wymianie safety CJ Gardner-Johnson.
Kto stał się ważnym defensorem siejącym postrach w sezonie 2022? Hasson Reddick – idealne uzupełnienie! LB sezon zakończył z 16 sackami (3,5 sacka na mecz – najwięcej w lidze), a do tego wywarł 41 presji. Poza tym Javon Hargrave, Josh Sweat, Brandon Graham oraz Fletcher Cox dopełnili formację obronną, która pod względem sacków, przy liczbie 70 prowadziła w całym sezonie w lidze.
W kwestii formacji specjalnych nie ma obaw, a jest pewność. W drużynie od 2017 roku niezmiennie znajduje się Jake Elliot, który jest dobrym kopaczem, a sezon zakończył ze skutecznością 20/23 kopnięć za 3 punkty oraz 51/53 podwyższeń za 1 punkt. Nie ma obaw by ustawiać pod niego ostatnią akcje na wygranie meczu.
Drużyna ma w swoim składzie także kilka zawodników, wybranych w drafcie, którzy na dzień dzisiejszy stanowią ważną część zespołu. Mowa tutaj o:
- QB Jalen Hurts (2020 Draft)
- WR DaVonta Smith (2021 Draft)
- RB Kenneth Gainwell (2021 Draft)
Czy to czas na drugi tytuł mistrzowski?
Philadelphia Eagles może ponownie stać się sensacją i zgarnąć trofeum za sezon 2022/2023. Drużyna wydaje się kompletna co przekłada się na świetne wyniki które osiąga.
Poprzednio wspominałem, że drużyna nie miała jeszcze godnego przeciwnika w playoffach. Nowy Jork został rozgromiony, a w drugiej rundzie miało być inaczej. Okazało się że było jeszcze prościej, a to ze względu na niedyspozycję przeciwników. Nadszedł czas na ostateczne starcie. Eagles są gotowi by sięgnąć po tytuł i można spokojnie powiedzieć, że jeśli zdobędą trofeum, będzie to zasłużone zwycięstwo. Każda z formacji dobrze pracuje, nie ma szczególnych słabych ogniw, które mogłyby pociągnąć drużynę na dno. Nick Sirianni w ciągu 2 lat zbudował dobrze naoliwioną maszynę!
*
Autor: Kamil Sławecki
*
Na koniec przypominamy się z naszym podcastem, jeszcze cieplutkim, z zapowiedzią Super Bowl. Skład audycji: Karol Potaś, Maciej Zając oraz Hubert Gawroński.
*
Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories