Droga Patriots do Super Bowl LX, cz. II
Najłatwiejszy terminarz w historii czy może narodziny następcy Toma Brady’ego? Zapraszamy na drugie wydanie „Drogi Patriots do Super Bowl LX”, w którym Paweł Kląskała opisuje sezon zasadniczy w wykonaniu ekipy z Nowej Anglii!
Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com
lub klikając przycisk ->
Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***
Część II – Sezon zasadniczy
Falstart
Zanim sezon ruszył, wiadomo było, że przed Patriots rok bez większych oczekiwań. Terminarz wydawał się dość przystępny, należało się spodziewać kilku zwycięstw, a przede wszystkim liczono, że Drake Maye zrobi krok na przód, a cała drużyna zbuduje solidny fundament na kolejne lata. Początek sezonu pozostawiał wiele do życzenia. Otwarcie sezonu w Foxboro to strzał z mokrej ściery od ekipy Las Vegas Raiders. Następnie przyszło zwycięstwo w strzelaninie w Miami (świetnie zagrał Maye), co jednak nie przełożyło się na kolejne spotkanie ze Steelers, w którym ekipa Vrabela zaprezentowała paskudny futbol, strzelała sobie po stopach poprzez straty i przegrała drugie spotkanie u siebie. Na pierwsze domowe zwycięstwo trzeba było poczekać do week 4 i pewnej wygranej z Panthers. Bilans 2-2 odpowiadał wrażeniom: średnia drużyna to i średni bilans.
Mecz założycielski
Podczas gdy Patriots szorowali po dnie tabeli, a ich kibice bardziej niż na playoffy patrzyli na tankathon, w AFC East pojawił się nowy król – Josh Allen i jego Buffalo Bills. Zwyciężyli w dywizji 5 razy z rzędu, stając się rokrocznie jednym z faworytów do Super Bowl. Do Buffalo drużyna z Nowej Anglii zawitała w piątym tygodniu, a mecz pokazano w najbardziej prestiżowym segmencie Sunday Night Football. Od początku spotkania widać było ogromną motywację w Pats, bardzo skutecznie grała obrona, generując błędy na Allenie, w ataku natomiast szalał duet Maye – Diggs, który niczym Michael Jordan „wziął to personalnie” i za cel obrał sobie pokonanie swojej byłej ekipy. I co ciekawe, wbrew wszelkim oczekiwaniom – cel ten zrealizował. Patriots zagrali jeden z najlepszych meczów w erze po Bradym, pokonali najgroźniejszego rywala z Dywizji w PrimeTime i wysłali światu sygnał – nie jesteśmy tacy słabi jak myślicie. Zwycięstwo dało im prowadzenie w AFC East, a cały Team zyskał uwagę mediów i ekspertów. Fundament został położony. Czas wznosić mury ku niebu.
Wytwór kalendarza
Wspomniana wcześniej porażka ze Stellers miała miejsce 21 września. I była ostatnią… na kolejne 3 miesiące. Patriots złapali wiatr w żagle. Po meczu z Buffalo wygrali 8 kolejnych spotkań, pokonując po drodze Saints, Titans, Browns, Falcons, Bucs, Jets, Bengals i Giants. Oczywiście, zestaw rywali nie należał do najbardziej wymagających, stąd coraz częściej niż o dobrej grze teamu z Foxboro, można było usłyszeć o historycznie słabym zestawie rywali. Fakt, podobnie łatwy terminarz mieli na przykład Rams w 1999 roku. Tamta drużyna też przecież nic nie osiągn… ach nie. Niemożliwe. Czy nie chodzi czasem o legendarny zespół o wdzięcznej ksywie „The Greatest Show on Turf”? Ten argument mógłby zamknąć dyskusję. W zawodowej lidze, w której sportowcy są atletami o kosmicznych osiągnięciach, gdzie w każdym meczu może wydarzyć się coś nieprzewidywalnego, wygranie 10 spotkań z rzędu nie może być dziełem przypadku. I nie było – Patriots grali naprawdę dobrze, dopisywało im zdrowie, obrona nabrała pewności siebie, potencjał uwolnił rookie biegacz Henderson, a na rozegraniu z każdym weekendem rósł Drake Maye.
Gówniarz bez przezwiska
Drake Maye skończył 23 lata podczas kampanii 2025, będąc jednym z najmłodszych starterów na pozycji QB w ostatnich latach. O jego potencjale mówiło się dużo, ale jak zwykle w takim przypadku, gdzie nie wiadomo, jak wysoko wisi sufit możliwości, mówiono także o tym, że potrzebuje czasu aby wejść na wysoki poziom w NFL. 10 startów w sezonie 2024 miało być poligonem doświadczalnym (zwłaszcza z tak dysponowaną wówczas O-line Patriots). W sezon 2025 wchodził kilka tygodni, ale kiedy wszedł to pokazał, że sufit zawieszony jest tak wysoko jak 6 mistrzowskich banerów pod dachem Gillette Stadium. Rozsądna gra, najwyższy w lidze procent celności zagrań (72% w sezonie regularnym), rzucone ponad 4300 yardów, świetny bilans TD do INT (31-8), 35 pierwszych prób osiągniętych biegami i przede wszystkim – kapitalne, widowiskowe, dalekie rzuty do swoich skrzydłowych, które penetrowały naprawdę niezłe defensywy. Te statystyki, ale i kapitalne wrażenie pozostawione na boisku i poza nim sprawiły, że w byłym zawodniku University of North Carolina zaczęto upatrywać kandydata na MVP. Zaczęła się prawdziwa Mayemania, potężne wyświetlenia w social mediach kręci profil DrakeMayeLover, a ludzie nie wiedzieć czemu uznali, że jest tak dobry, że nie potrzebuje przezwiska, dlatego nazywa się go Drake „Drake Maye” Maye. Dodając do tego przewspaniałą małżonkę, która przygotowała specjalny świąteczny kontent z pieczeniem ciasteczek mamy obraz idola i faworyta wielu młodych i starszych fanów futbolu. A to wszystko mając zaledwie 23 lata.
Powrót na tron
Mimo porażki w meczu domowym z Bills w week 15, Patrioci nie dali sobie wyrwać zwycięstwa w Dywizji. Po 6 latach banicji Król AFC East wrócił na piedestał, a sezon regularny zakończyli zwycięstwami z Ravens, Jets i Dolphins i bilansem 14-3, identycznym jak Denver Broncos. Jednak nie pozwoliło im to zająć pierwszego miejsca w konferencji. Ekipy z Denver i NE nie grały ze sobą w sezonie regularnym, stąd o rozstawieniu decydowały mecze z tymi samymi rywalami, a determinującą wyższe miejsce Broncos była… porażka w week 1 z Raiders.
Najważniejsze jest zdrowie…
… które pod koniec sezonu zaczęło się sypać. Przez urazy na kilka tygodni wypadali LT Will Campbell, LG Jared Wilson, WR’s Mack Hoolins i Kayshon Boutte, a po stronie defensywy jej filar, DL Milton Williams czy LB Robert Spillane. Wszyscy Ci zawodnicy byli podstawowi w rotacji Mike’a Vrabela, a ich brak przy jednoczesnej słabej głębi sprawiał, że szanse Patriots na sukces w PO wyraźnie spadały.
III i ostatnia część pojawi się już niedługo i będzie zawierała opis spotkań playoffowych. Do zobaczenia!
Autor: Paweł Kląskała
***
Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.
Categories
AKTUALNOŚCI, NFL, NFL, Wpisy