Skip to content

NFL Divisional Round – zapowiedź Tampa Bay Buccaneers vs Los Angeles Rams

 W sobotnich meczach fazy Divisional Round nie brakowało emocji, efektownych zagrań w defensywie no i oczywiście niespodzianek bo tak trzeba nazwać odpadnięcie obu ekip rozstawionych z #1. Brakowało natomiast przyłożeń, zwłaszcza tych ofensywnych. Czy niedzielne mecze będą pod tym względem lepsze? W obu dzisiejszych meczach zobaczymy drużyny, które pewnie przebrnęły przez Wild Card Round. Co stanie się gdy trafią na siebie?

Wieczór zaczniemy „przedwczesnym finałem” konferencji NFC. Po tym jak z rywalizacji odpadli Packers to zwycięzca dzisiejszego meczu będzie faworytem w starciu z 49ers za tydzień.

 

21.00 Los Angeles Rams @ Tampa Bay Buccaneers

W Wild Card Round Rams bez najmniejszego problemu rozprawili się z rywalem z dywizji praktycznie zamykając mecz już w pierwszej połowie. Trzeba jednak przyznać, że postawa Cardinals w końcówce sezonu pozwalała przypuszczać, że ich występ w play-offach będzie bardzo krótki.

Matthew Stafford, który w pierwszej połowie sezonu był jednym z kandydatów do nagrody MVP w drugiej jego części wyraźnie spuścił z tonu. Przeciwko Cardinals nie musiał zbytnio brać ciężaru gry na swoje barki, kończąc mecz z zaledwie 17 próbami podań. Kiedy już podawał, robił to z bardzo dużą precyzją a dwa z jego podań skończyły się przyłożeniem. Do tego raz sam zameldował się z piłką w polu punktowym. W efekcie Stafford po latach męczarni w Detroit wreszcie mógł cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w play-offach.

Pozostajemy w temacie pierwszych razy. Odell Beckham Jr. również doczekał się swojego pierwszego zwycięstwa w postseason oraz pierwszego złapanego TD. Po raz kolejny pokazał także, że oprócz biegania ścieżek i łapania potrafi całkiem nieźle rzucać. Jego podanie do Cama Akersa, które przyniosło Rams 40-jardową zdobycz było jednym z lepszych zagrań tego meczu. Nie był to pierwszy raz gdy OBJ pokazał się z dobrej strony jako podający. W sezonie 2018 zanotował w barwach Giants aż dwa podania na przyłożenie.

Cam Akers, który w rekordowo krótkim czasie wrócił do gry po kontuzji Achillesa i Sony Michel nadawali swoimi biegami tempo meczu z Cardinals. Teraz czeka ich duże wyzwanie bo Bucs mogą pochwalić się topową defensywą przeciwko biegom.

Ekipa z Los Angeles odniosła pewne zwycięstwo dzięki świetnej postawie w defensywie. Niedoświadczony Kyler Murray nie czuł się zbyt komfortowo czego efektem były między innymi dwa rzucone przechwyty. Tom Brady powinien stanowić większe wyzwanie ale Aaron Donald, Von Miller, Jalen Ramsey i reszta formacji obronnej Rams zrobią wszystko by zatrzymać najbardziej utytułowanego zawodnika wszech czasów przed zdobyciem kolejnego pierścienia.

Dużą stratą dla Rams będzie absencja Andrew Whitwortha, który w meczu z Cards doznał kontuzji kolana. Doświadczony liniowy był w tym sezonie jednym z najlepiej blokujących LT w lidze.

Sobotnie mecze pokazały, że przewaga własnego boiska, o którą zespoły tak walczą przez sezon zasadniczy czasami nie wystarczy do sukcesu w play-offach. Skoro nawet twierdza Lambeau potrafi upaść w śnieżnym styczniu pod naporem drużyny z Kalifornii to znaczy, że nie ma czegoś takiego jak stadion nie do zdobycia. Niemniej nie da się zaprzeczyć, że Bucs na Raymond James Stadium czują się po prostu wyśmienicie.

Ciepły klimat Florydy świetnie wpływa na ciało doświadczonego Toma Brady’ego. 44-letni rozgrywający wygląda na w pełni gotowego do zdobycia kolejnego mistrzowskiego pierścienia. Mając przed sobą kapitalną linię ofensywną z Donovanem Smithem, Alim Marpetem i Tristanem Wirfsem spokojnie rozprowadza piłki w kierunku Mike’a Evansa i Roba Gronkowskiego. Przypomnijmy, że ten drugi był już na futbolowej emeryturze a za kilka tygodni ma szansę świętować swoje drugie mistrzostwo od czasu powrotu do ligi.

Bucs podobnie jak Rams okupili zwycięstwo w Wild Card kontuzjami w linii ofensywnej. Niepewny jest status Tristana Wirfsa i Ryana Jensena. O tym jak odczuwalny może być ich brak przekonał się Brady już w trakcie meczu z Eagles. Wirfs jest tak ważną postacią, że jego ewentualna nieobecność przesunęłaby o kilka procent szanse na zwycięstwo w stronę Rams.

Do gry wciąż nie jest gotowy Ronald Jones. Korpus biegaczy będzie jednak liczniejszy niż przed tygodniem bo na boisko wraca Leonard Fournette. „Playoff Lenny” będzie miał okazję powiększyć swój dorobek o kolejne przyłożenia, których w karierze w postseason ma już 7 (swoją drogą – to tyle samo co Tom Brady).

Choć obie ekipy mogą pochwalić się świetną defensywą to obie posiadają również doświadczonych rozgrywających. Miejmy więc nadzieję, że zobaczymy dziś o wiele lepszy ofensywnie futbol niż w obu wczorajszych meczach.

Kto wygra w Divisional Round

  • Tampa Bay Buccaneers (51%, 28 Votes)
  • Los Angeles Rams (49%, 27 Votes)

Total Voters: 55

Loading ... Loading ...

Autor: Michał Cichowski

*

Mamy też swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. 

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Leave a Reply

%d bloggers like this: