Skip to content

NFLPolska espresso #115

Za nami runda dywizyjna w lidze NFL. Emocji nie brakowało, więc bez zbędnego przedłużania zapraszamy na espresso, które przygotował Kuba Ciurkot!

Jeśli chcielibyście dołączyć do #TeamNFLPolska i nas wesprzeć na serwisie Patronite, szczegóły znajdziecie na https://patronite.pl/nflpolska.com

lub klikając przycisk ->

Wspieraj Autora na Patronite

Z góry bardzo serdecznie dziękujemy! Dzięki temu wsparciu możemy funkcjonować i się rozwijać.
***

Konferencja AFC

#1 Kansas City Chiefs 23:14 Houston Texans #4

W pierwszym sobotnim spotkaniu obecni mistrzowie NFL – Kansas City Chiefs pokonali na Arrowhead Stadium Houston Texans 23:14. Gospodarze świetnie rozpoczęli spotkanie, bowiem już podczas kickoffu otwierającego mecz Nikko Remigio zaliczył 63-jardowy powrót z piłką.

Jakby tego było mało zawodnik gości Kris Boyd został ukarany flagą za niesportowe zachowanie.

Chiefs nie zagrali wielkiego spotkania. Ale jakoś mnie to nie dziwiło, gdyż tak wygląda ich cały sezon. Przeciętna ofensywa, znakomita defensywa i przepychanie każdego meczu. Tryb terminatora na fazę play-offs odpalił TE Travis Kelce. Był nie do zatrzymania. Złapał siedem piłek na 117 jardów i przyłożenie. Z Patrickiem Mahomes’em rozumieli się bez słów. Rozgrywający Chiefs już udowodnił, że jest jednym z najlepszym QB w historii tego sportu. Wczoraj miał swoje lepsze i gorsze momenty, ale podanie rzucone na przyłożenie do Travisa było wręcz magiczne.

Goście z Houston dzielnie walczyli, jednak defensywa Chiefs okazała się zbyt mocna. W szczególności w kluczowych 3 i 4 próbach stanęła na wysokości zadania. Dramatycznie wyglądała linia ofensywna Texans, która puściła aż 8 sacków. W znakomitej formie był DE George Karlaftis. Grek zapisał na swoim koncie 3 sacki oraz 3 tackle na stratę jardów. W mojej opinii Chiefs zasłużenie wygrali, jednak niesmak po spotkaniu oczywiście mały jest, gdyż kilka decyzji sędziowskich  było mocno kontrowersyjnych. W szczególności dwa uderzenia Patricka Mahomes’a oraz nieodgwizdany offside podczas spudłowanego FG Texans z 55 jardów.

#2 Buffalo Bills 27:25 Baltimore Ravens #3

Jest czwarta nad ranem, ale ja dzisiaj nie zasnę! CÓŻ TO BYŁ ZA MECZ! CÓŻ ZA EMOCJE! Buffalo Bills grają dalej!

Podopieczni HC Seana McDermotta przed własną publicznością pokonali Baltimore Ravens 27:25. Goście świetnie rozpoczęli mecz. Już w pierwszym posiadaniu zdobyli przyłożenie. Wiedziałem, że będzie to wyrównane starcie, przyłożenie za przyłożenie, dlatego nie zdziwiłem się jak Josh Allen również w pierwszym drive poprowadził swój zespół po sześć oczek. Starcie Lamar Jackson vs Josh Allen zapowiadało się epicko, jednak na to spotkanie Lamar kolokwialnie mówiąc nie dojechał. Rzucił tragiczne interception oraz zaliczył fumble.

Jakby tego było mało Mark Andrews zaliczył fumble, a w decydującej akcji spotkania zdropował piłkę na wagę dogrywki.

Troszkę chaotycznie przeskakuję z tematu na temat, jednak tego pojedynku nie można po kolei opisać. Działo się tyle, że to trzeba zobaczyć na własne oczy. W pierwszej połowie Bills byli perfekcyjni. Josh Allen wszystkie trzy posiadania zakończył przyłożeniem. Po przerwie gospodarze mogli dobić rywali, jednak do gry wzięli się Ravens, dzięki czemu mieliśmy emocje do samego końca. Wielkie brawa należą się całej defensywie Bills. Przejęli 3 piłki oraz zatrzymali Derricka Henry’ego na zaledwie 84 zdobytych jardach i jednym przyłożeniu. Piszę zaledwie, ponieważ tego gracza stać na 200 jardów w meczu. Do tego warto wspomnieć, że aż 9 razy defensorzy Bills zatrzymali oponentów przed linią wznowienia akcji. Patrząc na statystyki można pomyśleć, że Josh Allen zagrał przeciętne, wręcz słabe spotkanie, jednak w mojej opinii zagrał wyśmienicie. Po pierwsze nie zaliczył żadnej straty, a po drugie niczym czołg dwa razy wbiegł z piłką w pole punktowe rywali. MVP! I tutaj nie zostawiam pola do dyskusji 😉

Na koniec chciałbym jeszcze wspomnieć o kickerze Bills, gdyż w tak trudnych warunkach Tyler Bass (2/2FG, 3/3XP) spisał się na medal. Trafił wszystkie swoje kopnięcia, w tym jedno z 51 jardów!

Dzięki tej wygranej Bills za tydzień udadzą się na Arrowhead Stadium, aby przełamać klątwę i w końcu pokonać Chiefs w fazie play-offs!

Konferencja NFC

#1 Detroit Lions 31:45 Washington Commanders #4

Faworyci do wygrania całych rozgrywek za burtą! Dobrze widzicie, Detroit Lions oficjalnie zakończyli sezon! Presja, niepotrzebnie pompowany balonik, kontuzje? Ciężko wskazać główną przyczynę tej porażki, ale fakt jest taki, że Lions zasłużenie odpadli. Commanders rozegrali fenomenalne spotkanie. Po obydwu stronach piłki dominowali. W ofensywie dzielił i rządził rookie QB Jayden Daniels (22/31, 299yds, 2TDs oraz 16 biegów na 51 jardów).

Goście z Waszyngtonu nieźle biegali z piłką (łącznie 183 jardy i 3 przyłożenia), a w grze podaniowej najbardziej eksploatowany okazał się WR Dyami Brown (6 złapanych piłek na 98 jardów). Ofensywa wyglądała znakomicie, z resztą 45 zdobytych punktów mówi samo za siebie. Jednak w mojej opinii kluczem do wygranej była stalowa defensywa, która aż 5 razy przejęła piłkę. Jared Goff (3 INTy i fumble) rozegrał dramatyczne spotkanie. Jedno rzucone przez niego interception goście zamienili na przyłożenie, natomiast kolejne przechwycili we własnym polu punktowym.

Osobiście dalej nie mogę uwierzyć w to co się stało. Lions odpadli na tak wczesnym etapie play-offów! KOSMOS! Szkoda tego zespołu, ale Commanders zasłużyli na zwycięstwo. JAYDEN DANIELS ON FIRE!!!

#2 Philadelphia Eagles 28:22 Los Angeles Rams #3

FOOTBALL WEATHER BABY!

W śnieżnej scenerii Orły z Filadelfii pokonały Los Angeles Rams 28:22. Bez dwóch zdań było to jedno z dwóch najbardziej emocjonujących starć rundy dywizyjnej. Eagles świetnie rozpoczęli mecz, bowiem już w pierwszym drivie Jalen Hurts popisał się efektownym 44-jardowym biegiem na przyłożenie.

Gospodarze z każdą kolejną akcją nakręcali się. Nie do zatrzymania był Saquon Barkley. Running back gospodarzy zanotował 26 biegów na kosmiczne 205 jardów i 2 przyłożenia. Do tego złapał 4 piłki na 27 jardów. W szczególności to 78-jardowe przyłożenie z końcówki spotkania było przepiękne. A po twarzy Saquona było widać jak bardzo chciał ten mecz wygrać.

Prócz Barkley’a z ofensywy Eagles warto wyróżnić tight enda Dallasa Goedert’a (4 złapane piłki na 56 jardów). Ofensywa dała radę, dzięki fantastycznej dyspozycji biegowej wcześniej wspomnianego running backa, jednak kluczem w zatrzymaniu Rams była defensywa oraz zespoły specjalne. Obrona w końcówce zatrzymała ostatni drive Rams. Goście mieli wszystko w swoich rękach. Byli bodajże nawet w redzonie Eagles, jednak zostali zatrzymani na czterech próbach. Presja jaką wywierali defensorzy Eagles na rozgrywającym Rams była ogromna. W całym spotkaniu 5 razy został powalony na ziemię przed linią wznowienia akcji. Do tego obrona gospodarzy dorzuciła aż 10 tackli na stratę jardów. Świetne zawody rozegrał DT Jalen Carter (2 sacki i 2 tackle na stratę jardów).

Obrona w kluczowym momencie rozstrzygnęła mecz, jednak chciałbym wspomnieć o zespołach specjalnych, które w tak trudnych warunkach spisały się na medal. W szczególności słowa uznania należą się holderowi, którym był punter Braden Mann. Dzięki tej wygranej Eagles w finale NFC ugoszczą na własnym stadionie Washington Commnaders.

DRABINKA FAZY PLAY-OFFS SEZONU 2024/25 W LIDZE NFL:

Jeśli dotrwałeś do tego momentu zostaw komentarz o treści ESPRESSO ! Miłego dnia brygada!

Autor: Jakub Ciurkot

***

Z tego miejsca zapraszam na naszego TikToka, którego osobiście prowadzę.

***

Przypominamy, że mamy swoją dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z NFLPolska

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej