Skip to content

NFLPolska espresso #25

Dziewiąta niedziela z NFL zdecydowanie nie zawiodła i znów dała nam ogrom emocji. W dzisiejszym wydaniu m.in.: wygrana Bills w hicie kolejki, Steelers wciąż bez porażki czy deklasacja na Raymond James Stadium. Zapraszamy!

-Atlanta Falcons pokonuje 34:27 Denver Broncos i tym samym odnosi drugie zwycięstwo z rzędu. Falcons z akcji na akcję wyglądali coraz lepiej. Po trzech kwartach wygrywali różnicą 21 oczek (27:6 dla Falcons). Co prawda w ostatniej odsłonie Broncos wzięli się za odrabianie strat. Zaliczyli trzy przyłożenia i zniwelowali straty do jednego posiadania, lecz na więcej nie było ich stać i Falcons mogli zacząć świętować.

-Buffalo Bills po meczu pełnym emocji pokonują 44:34 Seattle Seahawks. Po starciu fani Bills byli w ekstazie radości, fani Seahawks pogrążeni w smutku. Fantastyczne zawody rozegrał QB Josh Allen. 24-letni rozgrywający zapisał na swoim koncie 415 jardów (31/38-82%) i  3 przyłożenia podaniowo oraz sam wybiegał 14 jardów i jedno przyłożenie. Wyróżnił się też Stefon Diggs, znów z trzycyfrową zdobyczą jardową (118 jardów). Allen zakończył mecz bez straty, natomiast jego kolega po stronie przeciwnej Russell Wilson aż z pięcioma (2xINT, 3XFUM).

Bills mają już bilans 7-2. Ostatni raz takim wynikiem mogli się pochwalić w 1993 roku.

-Baltimore Ravens ogrywają na wyjeździe 24:10 Indianapolis Colts. Ravens, po zeszłotygodniowej porażce ze Steelers, wyszli bardzo zmotywowani. Jednak Colts nie położyli się i postawili trudne warunki. Goście dopiero w czwartej kwarcie odjechali na przewagę dwóch posiadań. Lamar Jakcson zakończył spotkanie bez przyłożenia górą, lecz zdobył jedno biegiem. Do tego wybiegał łącznie 58 jardów i okazał się najlepszym w tej statystyce w zespole.

-Zawodnicy Houston Texans pokonują na wyjeździe 27:25 Jacksonville Jaguars. Gospodarze mieli szanse na doprowadzenie do dogrywki, jednak nie udało im się podwyższyć za dwa punkty, na minutę i trzydzieści sekund przed końcem spotkania.

Warto dodać też, że J.J. Watt z Texans zanotował w tym meczu 100 sacka w NFL!

-Kansas City Chiefs nie bez problemów pokonują 33:31 dzielnie walczących do samego końca zawodników Caroliny Panthers. Chiefs musieli się napocić, aby wygrać u siebie z Panterami, które przyjechały do z Kanas City ze swoją gwiazdą Christian’em McCaffrey. Jeden z najlepszych RB ligi zdobył w tym spotkaniu łącznie 101 jardów i 2 przyłożenia. Patrick Mahomes znów pokazał klasę zaliczając 372 jardy i 4 przyłożenia. Do tego dorobku najbardziej przyczynili się Travis Kelce (159yds) oraz Tyreek Hill (113yds, 2TD).

Panthers mogli jeszcze odnieść zwycięstwo w ostatniej serii meczu, lecz na ich nieszczęście kicker nie trafił field goala z 67 jardów. Dla Chiefs to już ósma wygrana w tym sezonie.

Ponadto Patrick Mahomes zdobył najszybciej 100 przyłożeń ze wszystkich QB w historii NFL, a HC Chiefs odniósł swoje 230 zwycięstwo w roli szkoleniowca i wskoczył na piąte miejsce wszechczasów.

-Minnesota Vikings odprawia z kwitkiem Detroit Lions pokonując ich 34:20. Całe show skradł RB gospodarzy Dalvin Cook, który wybiegał 206 jardów i 2 przyłożenia. Dla młodego biegacza to dwa spotkanie z rzędu z dorobkiem +200 jardów w jednym spotkaniu. Po meczu obie ekipy mają rekord 3-5.

– Tennessee Titans wygrywają 24:17 z Chicago Bears. Titans wstają z kolan po dwóch porażkach z rzędu, natomiast Miśki… zapadają w sen zimowy. Trzecia porażka z rzędu i robi się chłodno w Wietrznym Mieście. Titans od samego początku kontrolowali przebieg spotkania. Miśki rzuciły się do ataku dopiero w czwartej kwarcie, lecz pomimo zdobycia 17 punktów w ostatniej odsłonie na zwycięstwo zabrakło już im czasu.

-W meczu na „szczycie” New York Giants odnoszą „spektakularne” zwycięstwo 23:20 nad Washington Football Team.

Kontuzji  zwichnięcia kostki na początku spotkania doznał pierwszy QB z Waszyngtonu Kyle Allen. Jego miejsce zajął Alex Smith, który zaliczył tego dnia 325 jardów, 1 przyłożenie i 3 interception. Cam Sims z Football Team złapał 3 piłki na 110 jardów, co daje mu imponującą średnią prawie 37 jardów na akcję.

Walka o wyższy numer w draftcie oficjalnie rozpoczęta.

-Las Vegas Raiders wygrywają wyjazdowe spotkanie 31:26 z Los Angeles Chargers. Ekipa z Miasta Aniołów wpadła w dołek i z bilansem 2-6 ciężko będzie jej już coś ugrać. Natomiast Raiders wszystko mają w swoich rękach. Dzięki wczorajszej wygranej charakteryzują się rekordem 5-3 i wciąż są w grze o wszystkie cele w sezonie.

Co do spotkania, to był bardzo wyrównany mecz. Widzieliśmy wiele zdobytych jardów po obu stronach boiska, walka o zwycięstwo toczyła się do ostatniej akcji meczu. Lepiej tę przeprawę wytrzymali jednak Raiders.

-Miami Dolphins idą jak burza. Tym razem ograli 34:31 Arizone Cardinals na ich terenie. Przed sezonem mało kto stawiał na Delfiny, a tutaj dają poważny sygnał w walce o playoffy, a może nawet o zwycięstwo w dywizji.

Tua Tagovailoa w swoim drugim spotkaniu w roli startera przyczynił się już bardziej do zwycięstwa niż było to przed tygodniem. Może być z siebie zadowolony: zanotował 248 jardów i 2 przyłożenia górą oraz dołożył 35 jardów biegiem.

Po stronie Cardinals, pomimo porażki, niezłe zawody rozegrał duet z ofensywy Kyler Murray (283yds i 3TD górą oraz 106yds i 1TD dołem) – Christian Kirk (123yds, 1TD). Jednak dobra dyspozycja tej dwójki nie wystarczyła na Dolphins. Ci mieli bardziej zbalansowaną kadrę i ostatecznie zdobyli o trzy oczka więcej.

-Pittsburgh Steelers niespodziewanie długo męczyli się z Dallas Cowboys, jednak w ostatniej kwarcie załatwili sprawę zdobywając piętnaście punktów i wygrali 24:19. Miało być szybko, gładko i przyjemnie, a Cowboys sprawili, że niepokonana ekipa musiała drżeć o wynik.

Ben Roethlisberger poprowadził swoją drużynę do kolejnej wygranej rzucając dwa przyłożenia w końcówce czwartej kwarty. W całym spotkaniu zdobył w sumie 306 jardów i 3 przyłożenia. Po stronie Cowboys na pozycji QB pod nieobecność z powodu kontuzji Daka Prescotta i Andy Daltona wystąpił Garrett Gilbert. 29-letni rozgrywający rodem z Buffalo zapisał na swoim koncie podczas tego spotkania 243 jardy, 1 przyłożenie i 1 interception.

– Zapowiadało się, że w SNF zobaczymy wyrównany mecz, nawet ze wskazaniem na ekipę Toma Brady’ego. Ofensywa Buccaneers, na papierze, jest przecieć piorunująco silna. A jak było na boisku? Bucs ponieśli z New Orleans Saints druzgocącą porażkę 3:38.  Drew Brees miał grać z nadwyrężonym ramieniem, do składu Bucks miało powrócić dwóch topowych receiverów (w tym m.in. debiutujący Antonio Brown). A tutaj zobaczyliśmy niespodziankę, czy nawet sensację (patrząc na jak niewiele stać było ekipę TB). Klątwa Browna?

Od pierwszego snapu Święci byli zdecydowanie lepszą drużyną. Pewnie poczynali sobie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Już do przerwy prowadzili 31:0! Gospodarzy było jedynie stać na celnego field goala w ostatniej kwarcie.

Tom Brady zakończył mecz więc z zerem po stronie przyłożeń i aż 3 interception. A po drugiej stronie Drew Brees miał wiele ogniw w ofensywie, co przełożyło się na 222 jardy i 4 przyłożenia.

Święci, dzięki pokonaniu Buccaneers, obejmują prowadzenie w dywizji NFC South.

Jameis Winston trzy lata temu po stronie Buccaneers oraz dzisiaj w barwach Saints.

Wyniki dziewiątej niedzieli NFL:

Autor: Jakub Ciurkot

Grafika: facebook NFL

Leave a Reply

%d bloggers like this: