Skip to content

NFLPolska espresso #39

Niepokonani Cardinals, spektakl Titans i Benglas, czy zacięte spotkanie w Miami. Jak co tydzień NFL dostarczyło nam ogrom emocji i nieoczekiwanych rozstrzygnięć. Nie przedłużając serdecznie zapraszamy na NFLPolska Espresso, które przygotował Jakub Ciurkot.

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem.  W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami. A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

-Green Bay Packers pokonują Washington Football Team 24:10. Packers grali u siebie. Mieli w swoich szeregach doświadczonego QB Aarona Rodgersa (274 jardy, 3 przyłożenia). Czy mogło coś pójść nie po ich myśli? Teoretycznie tak, ale jak się sami przekonaliśmy WFT nie miał wystarczająco argumentów, aby wygrać w Green Bay. Na wyróżnienie po stronie Stołecznych zasługuje Terry McLaurin, który złapał siedem piłek na 122 jardy i 1 przyłożenie. Najskuteczniejszym biegaczem WFT co ciekawe był rozgrywający Taylor Heinicke (10 prób biegowych na 95 jardów). Dla Packers to już szóste zwycięstwo w tym sezonie. Jak to mówi klasyk ruszyła maszyna.

-Atlanta Falcons rzutem na taśmę pokonuje Miami Dolphins 30:28. Byliśmy świadkami bardzo wyrównanego spotkania. Nie był to piękny mecz z racji masy błędów, ale dostarczył fanom ogrom emocji. Delfiny nieźle grały zarówno górą, jak i dołem, ale dwa rzucone INT przez Tue Tagovailoe zamazały pozytywne strony Dolhpins, którzy tylko i wyłącznie na własne życzenie przegrali ten mecz.

Ostatnie słowo należało do Falcons. Skrupulatnie wykorzystali ostatnie dwie minuty. Przeszli 62 jardy i kopnęli field goala z 36 jardów na wagę zwycięstwa. Bohaterem meczu został kicker Falcons Younghoe Koo, który był tego dnia bezbłędny (3/3 FG, 3/3 XP). Ponadto warto dodać, że kolejne bardzo dobre zawody rozegrał rookie TE Kyle Pitts (7 złapanych piłek na 163 jardy). Dla zespołu z Atlanty to trzecie zwycięstwo w sezonie. Możemy oficjalnie powiedzieć, że Falcons wracają na powierzchnię wody.

-New England Patriots deklasują New York Jets 54:13. Patrioci od samego początku kontrolowali przebieg spotkania. Byli bezlitośni dla Zacha Wilsona i Jets. QB Mac Jones zapisał na swoim koncie 307 jardów i 2 przyłożenia. Świetnie wyglądał RB Damien Harris (106 jardów, 2 przyłożenia). Ogólnie Patrioci wyglądali dobrze po obu stronach boiska. Jets, jak to Jets. Są fatalni i nie widać światełka w tunelu dla tej organizacji.

-New York Giants dość nieoczekiwanie nie dają żadnych szans Carolina Panthers. Ekipa z Nowego Jorku zwyciężyła 25:3. Osobiście dziwi mnie taki rezultat. Giants co prawda mieli dużo szczęścia, ale zasłużenie wygrali. Byli wczoraj po prostu skuteczniejsi. Daniel Jones (23/33, 203 jardy, 1 przyłożenie) miał dobrze dysponowanych zarówno biegaczy (103 jardy i 1 przyłożenie), jak i skrzydłowych (219 jardów i 1 przyłożenie). Formacja obronna wykonała swoje zadanie wręcz perfekcyjnie. Aż sześciokrotnie powalili rozgrywającego rywali. Swoje trzy grosze dołożył również kicker Giants Graham Gano (3/3 FG, 2/2 XP). Dla zespołu z niebieskiej części Nowego Jorku to dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie, a kryzys Panter trwa dalej.

-Tennessee Titans show! Titans pokonują Kansas City Chiefs 27:3. Derick Henry i spółka byli wczoraj wyśmienici. Król zdobył nawet przyłożenie jako rozgrywający. Dla fanów Titans był to wyśmienity spektakl. Dla sympatyków Chiefs straszny wieczór. Patrick Mahomes i jego koledzy nie dojechali na spotkanie. W żadnym aspekcie nie byli w stanie choćby nawiązać walki z Titans, u których wszystko funkcjonowało jak w szwajcarskim zegarku. Dołem mogli liczyć na niezawodnego Króla (86 jardów), natomiast górą na A.J. Browna (8 złapanych piłek na 133 jardy i 1 przyłożenie). Obrona cztery razy powaliła Patricka Mahomesa i spisała się na medal. Zaledwie trzy stracone punkty mówią same za siebie. Titans w zeszłym tygodniu pokonali Buffalo Bills, w tym Kansas City Chiefs. Muszę przyznać, że całkiem nieźle to wygląda.

-Cincinnati Bengals wygrywają z Baltimore Ravens 41:17.Koledzy z uniwerku LSU znów dali niesamowite przedstawienie. Joe Burrow (416 jardów, 3 przyłożenia, 1 INT) i Ja’Marr Chase (8 złapanych piłek na 201 jardów i 1 przyłożenie) wyglądają jak na boisku treningowym. Bawią się grą i rozkochują w sobie fanów NFL. Do tego trzy piłki i w tym dwie przyłożenia złapał C.J. Uzomah. Defensywa również nie zawiodła i raz za razem nękała Lamara Jacksona. Wielkie brawa dla Benglas, a Ravens poczuli się jak Los Angeles Chargers w zeszłym tygodniu. Za to właśnie  kochamy  ten sport – że jest  tak nieprzewidywalny.

-Las Vegas Raiders lepsi od Philadelphia Eagles. Zespół z Miasta grzechu wygrał 33:22. Na początku spotkania lepiej wyglądały Orły, które już w pierwszym posiadaniu zdobyły przyłożenie. Jednak z czasem to Raiders zaczęli przejmować inicjatywę. Piorunująca druga i trzecia odsłona zapewniła gospodarzom wysokie prowadzenie i „luz” w czwartej kwarcie. Bardzo dobry mecz po stronie zwycięzców rozegrał QB Derek Carr (31/34, 323 jardy, 2 przyłożenia, 1 INT). Do tego swoją cegiełkę dorzucił Yannick Ngakoue, który dwa razy powalił rozgrywającego Eagles. Dla Raiders to już piąte zwycięstwo w tym sezonie (rekord 5-2). Natomiast Orły, no cóż rekord 2-5 mówi sam za siebie.

-Niepokonani, Cardinals  w dalszym ciągu niepokonani! Arizona Cardinals demolują Houston Texans 31:5. Podopieczni HC Kliffa Kingsbury’ego  według większości fanów i ekspertów już przed spotkaniem mieli to zwycięstwo dopisane do rekordu, a na boisku tylko udowodnili swoją wyższość. Co prawda w pierwszej kwarcie nie mogli złapać rytmu w ofensywie, ale w drugiej wszystko wróciło na właściwe tory. Kyler Murray (261 jardów, 3 przyłożenia, 1 INT) dobrze rozprowadzał piłkę. Ofensywa Cardinals była bardzo wszechstronna i bez problemu przedzierała się przez linię obronną Texans. Dla Cardinals to już siódme zwycięstwo w tym sezonie. Co ciekawe zespół z Arizony zaliczył drugi taki start od początku istnienia organizacji (1974 St.Louis Cardinals).

-Tampa Bay Buccaneers w kolejnym jednostronnym spotkaniu tej serii gier pokonuje Chicago Bears 38:3. Tom Brady z 4 rzuconymi przyłożeniami, Mike Evans z 3 złapanymi przyłożeniami, Chris Godwin ze 111 jardami, a Justin Fields z 3 rzuconymi interception. Miśki? To nie mogło się udać. Buccaneers byli zespołem znacznie lepszym, jak i bardziej doświadczonym. Obecni mistrzowie wiedzą jak smakuje smak zwycięstwa w NFL i nie zamierzają złożyć broni. Buccaneers po raz pierwszy w historii organizacji charakteryzują się rekordem 6-1. Tom Brady jest niemożliwy. WOW!

-Los Angeles Rams wygrywają z Detroit Lions 28:19. W starciu byłych rozgrywających miało być jednostronne widowisko, a wcale takie nie było. Lwy pozytywnie zaskoczyły i tak naprawdę przez większą część spotkania to one były bliżej zwycięstwa. W czwartej kwarcie Lions wypuścili jednak szansę na wygraną dzięki dwóm rzuconym INT przez byłego QB Rams Jareda Goffa (268 jardów, 1 przyłożenie, 2 INT). Trzeba przyznać, że z dwójki byłych QB lepiej spisał się były rozgrywający Lions Matthew Stafford, który zdobył 334 jardy i 3 przyłożenia. Ponadto ani razu nie stracił futbolówki. Obecny QB Rams miał tego dnia świetnie dysponowanego skrzydłowego w postaci Coopera Kuppa (156 jardów i 2 przyłożenia). Dla Rams to szóste zwycięstwo w tym sezonie (rekord 6-1). Natomiast Lions wciąż pozostają bez choćby jednej wygranej (rekord        0-7). Jedynka przyszłorocznego draftu coraz bliżej.

-Indianapolis Colts pokonują San Francisco 49ers 30:18. Colts nieźle wyglądali po obu stronach boiska. W ofensywie grę biegową trzymał w ryzach Jonathan Taylor (107 jardów, 1 przyłożenie), a podaniową MIchael Pittman (4 złapane piłki na 105 jardów i 1 przyłożenie). Natomiast formacja defensywna aż czterokrotnie przejęła piłkę. Zespół z Indianapolis Colts był dzisiaj lepszy i popełnił mniej błędów. Colts odnoszą  drugą wygraną z rzędu i znacznie poprawiają swoją sytuację po fatalnym starcie rozgrywek (rozpoczęli sezon od trzech porażek, teraz rekord 3-4.) 49-ers wciąż nie mogą się odkręcić i czwarta porażka z rzędu stała się faktem (rekord       2-4).

-A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki w week7:

Autor: Jakub Ciurkot

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia. Na grupie co tydzień będzie publikowany specjalny post pod którym zachęcamy do wymieniania spostrzeżeń dotyczących niedzielnego grania w NFL!

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

One thought on “NFLPolska espresso #39 Leave a comment

Leave a Reply

%d bloggers like this: