Skip to content

NFLPolska espresso #53

Powróciła,  wystartowała i nie zatrzyma się przez najbliższe pięć miesięcy,  najlepsza futbolowa liga świata o nazwie N-F-L! Tego mi brakowało – zasiąść w niedzielę, po ciężkim tygodniu, codziennych obowiązkach, w wygodnym fotelu i delektować się każdym kolejnym meczem. Na początek każdy mecz jest świetny, nawet ten, w którym gra któraś z nowojorskich drużyn. Jednak trzeba śmiało rzec, że pierwsza niedziela z NFL była piękna. Były spektakularne akcje, niespodziewane rozstrzygnięcia i emocje do ostatnich sekund. Po dość przydługawym, wstępie zapinamy pasy i ruszamy z pierwszym w sezonie 2022/23 NFLPolska espresso!

Na wstępie przypominamy się z ogłoszeniem. W tym sezonie, niedzielę z NFL zawsze otwieramy już o 18, od live streamu na yt i rozmów z wami.

A teraz przechodzimy do spotkań, bo tam…

Atlanta Falcons 26:27 New Orleans Saints

Święci pokonują na Mercedes Benz Stadium w Atlancie miejscowych Falcons 27:26. W mecz lepiej weszli gospodarze spotkania, którzy na przerwę schodzili z przewagą ośmiu punktów. Czuć było zapach sensacji. Po przerwie Falcons kontynuowali swoją grę, powiększając przewagę w trzeciej kwarcie do dwóch posiadań. Wszystkie znaki na niebie wskazywały na Falcons, jednak ostatnia kwarta, jak i słowo należało do Saints. Micheal Thomas (2 przyłożenia w czwartej kwarcie) i Wil Lutz (celny FG w ostatnim posiadaniu Saints) wyprowadzili swoją drużynę na prowadzenie, ratując tym samym zwycięstwo dla swojej drużyny.

Falcons mogli rzutem na taśmę uratować mecz, jednak ich FG z 63 jardów w ostatniej akcji spotkania został zablokowany.

Saints 1-0, Falcons 0-1

Carolina Panthers 24:26 Cleveland Browns

Cleveland Browns, bez Deshauna Watsona w składzie, pokonują na wyjeździe Carolina Panthers 26:24. Początek meczu to pokaz obu formacji defensywnych i wynik 0:0 na tablicy po pierwszej kwarcie. W drugiej, do roboty wzięli się Browns, wypracowując sobie przewagę w postaci dwóch posiadań (17:3 do przerwy). W trzeciej kwarcie goście dorzucili kolejne trzy oczka i wszystko wskazywało na spokojne zwycięstwo Browns. Jednak ostatniego słowa nie powiedział były QB z Cleveland Baker Mayfield (obecnie QB1 Panthers). Rozgrywający Panter dał impuls swojej drużynie zdobywając przyłożenie biegowe na początku ostatniej kwarty. Pantery uwierzyły, że są w stanie odmienić losy spotkania. Drużyna z Charlotte napierała i dopięła swego trafiając FG na niecałe dwie minuty przed końcem spotkania. Panthers prowadzili jednym punktem, jednak Browns mieli jeszcze posiadanie ostatniej szansy. I co zrobili? Przeprowadzili sprawny drive, który zakończył Cade York, trafiając field goala z 58 jardów i tym samym zapewniając Browns pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Browns 1-0, Panthers 0-1

Chicago Bears 19:10 San Francisco 49ers

Miśki pokonują na Soldier Field San Francisco 49ers 19:10. Sensacja w Wietrznym Mieście? Chyba można tak to nazwać. Przed spotkaniem faworytem według bukmacherów, jak i ekspertów, byli 49ers. Więc co poszło nie tak? Na mecz nie dojechał QB gości Trey Lance (13/28, 164 jardy, 2 INTy, 50.3 RTG). Ponadto dobrze spisująca się przez większą  część spotkania defensywa 49ers, w ostatniej kwarcie dała, po prostu, ciała. Przebudził się za to Justin Fields i dwa przyłożenia zdobyte przez zespół z Chicago, pozwoliły odrobić straty i zapewnić zwycięstwo nad słabymi tego dnia 49ers. Warto wspomnieć, że warunki atmosferyczne (ulewa przed meczem i stojąca woda w trakcie meczu) nie do końca pomogły w stworzeniu świetnego widowiska.

Bears 1-0, 49ers 0-1

Cincinnati Bengals 20:23 Pittsburgh Steelers (po dogrywce)

Finaliści tegorocznego Super Bowl przegrywają w pierwszym spotkaniu sezonu 2022/23. Pittsburgh Steelers okazali się zbyt mocni i wygrali z Cincinnati Bengals 23:20. Joe Burrow czy to ty? Rozgrywający Bengals był nie do poznania. W całym meczu rzucił aż 4 INTy. Steelers prowadzili, jednak nawet pomimo czterech prezentów, nie byli w stanie wygrać w regulaminowym czasie gry. Bengals napierali, Bengals gonili do samego końca. Dobra gra biegowa (łącznie 133 jardy), jak i podaniowa (338 jardów) poskutkowała odrobieniem całej straty. Niezawodny Ja’Mar Chase (10 złapanych piłek na 129 jardów i 1 przyłożenie) złapał piłkę w polu punktowym w ostatniej akcji spotkania doprowadzając tym samym do remisu. Wystarczyło podwyższyć za jeden punkt i po temacie. Co się stało? Steelers zablokowali kopnięcie za oczko i czekała nas dogrywka. W niej kickerzy spudłowali po field goal’u, aż w końcu drugą próbę wykorzystał kicker Steelers, umieszczając piłkę pomiędzy słupkami. FG IS GOOD. Cisza na stadionie w Cincinnati. Szał radości w szeregach Steelers.

Steelers 1-0, Bengals 0-1

Detroit Lions 35:38 Philadelphia Eagles

Drużyna z Detroit walczyła jak na Lwy przystało, jednak ostatecznie to Orły wracają do domu ze zwycięstwem. Obrona? A po co to komu. Łącznie obie drużyny zdobyły 73 punkty, 458 jardów górą i 397 jardów dołem. Ciekawy, ofensywny mecz dla bezstronnego fana. Szczerze mówiąc, wynik mógł pójść w każdą ze stron. Strzelanina na całego. Eagles mieli AJ Browna (10 złapanych piłek na 155 jardów) i cały korpus zawodników biegających z piłką (łącznie 216 jardów w grze biegowej, co ciekawe Eagles wszystkie swoje przyłożenia zdobyli dołem!) A Lions D’Andre Swifta, który w 15 próbach biegowych zdobył aż 144 jardy i 1 przyłożenie (imponująca średnia 9.6 jarda na próbę). Ostatecznie, z ciekawych statystyk dotyczących zwycięstw, mogą się cieszyć tylko gracze Eagles, gdyż to oni w najważniejszej rubryce mają jedyneczkę z przodu.

Eagles 1-0, Lions 0-1

Houston Texans 20:20 Indianapolis Colts (po dogrywce)

Remis, a zarazem sensacja w pierwszej kolejce? A czemu nie 🙂 Houston Texans sprawili nie lada niespodziankę, nie przegrywając meczu z Indianapolis Colts. Warto nadmienić, że to Texans prowadzili przez większą część spotkania, a Colts „uratowali” się ostatnią kwartą, którą wygrali 17:0. Dostali tlenu, ale nie przeżyli, gdyż w dogrywce nie byli w stanie zdobyć jakichkolwiek punktów. Wynik poszedł w świat i nawet świetne liczby Michaela Pittmana Jr. (9 złapanych piłek na 121 jardów i 1 przyłożenie), czy Jonathana Taylora (161 jardów i 1 przyłożenie dołem) nie zamażą blamażu Colts.

Texans 0-0-1, Colts 0-0-1

Miami Dolphins 20:7 New England Patriots

W starciu dywizyjnym lepsze Delfiny! Miami Dolphins pokonują przed własną publicznością nijakich New England Patriots 20:7. Delfiny wygrały jak najbardziej zasłużenie. Byli zespołem lepszym, po obu stronach boiska. Patriots byli nie dokładni, popełnili zbyt dużo błędów, w stosunku do swoich rywali (Pats 3 straty, Phins 0). Zespół z Miami od samego początku dominował. Wyszedł na prowadzenie w dziesiątej minucie spotkania i tego prowadzenia już nie oddał.

Dolphins 1-0, Patriots 0-1

New York Jets 9:24 Baltimore Ravens

Nowy sezon, starzy Jets… No cóż, mecz bez historii. Ravens wygrali wysoko i zasłużenie. Dwa przyłożenia zdobył Devin Duvernay, Lamar Jackosn z minuty na minutę wyglądał coraz lepiej (213 jardów górą i 3 przyłożenia podaniowe), a obrona przechwyciła dwie piłki. I to by było na tyle.

Ravens 1-0, Jets 0-1

Washington Commanders 28:22 Jacksonville Jaguars

Stolica obroniona! Washington Commanders, po zaciętym spotkaniu, pokonują Jacksonville Jaguars 28:22. Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando Stołecznych, w wyniku czego do przerwy Commanders prowadzili 14:3. Po przerwie do gry wzięli się goście i to oni, na niespełna 12 minut przed końcem, prowadzili różnicą ośmiu oczek. Jaguars byli rozpędzeni. Świetnie wyglądał Christian Kirk (6 złapanych piłek na 117 jardów), a defensywa grała wręcz perfekcyjnie, dwukrotnie przejmując futbolówkę. Wszystkie znaki na niebie wskazywały, że Jaguars się nie zatrzymają i dowiozą zwycięstwo do końca. Tak się jednak nie stało. Gospodarze, kolokwialnie mówiąc, spięli cztery litery i dwa następne posiadania zamienili na przyłożenia, jednocześnie odrabiając stratę i zamykając mecz.

Commanders 1-0, Jaguars 0-1

Arizona Cardinals 21:44 Kansas City Chiefs

„To koniec Chiefs”, „Bez Hilla ofensywa Chiefs sobie nie poradzi”, „Mahomes się skończył”… Nic bardziej mylnego. Patrick Mahomes się nie skończył, a nawet wyglądał jeszcze lepiej niż w zeszłym sezonie. Co za mecz Chiefs, wow! Drużyna z Kansas City pewnie pokonała na wyjeździe Arizona Cardinals 44:21. Świetne zawody rozegrał wcześniej wspomniany QB Patrick Mahomes (30/39, 360 jardów, 5 przyłożeń). Odpowiedzialność za odbiór podań od swojego rozgrywającego, wziął na swoje barki TE Travis Kelce (8 złapanych piłek na 121 jardów i 1 przyłożenia). Chiefs wyglądali jak dobrze naoliwiona maszyna. Dominowali po obu stronach boiska. Co ciekawe na boisku w roli kickera zobaczyliśmy w drugiej części spotkania S Justina Reida (1/2 XP). Chiefs wygrali, Chiefs są mocni, Chiefs wysłali sygnał w świat, że powalczą w tym sezonie o najwyższe cele.

Chiefs 1-0, Cardinals 0-1

Los Angeles Chargers 24:19 Las Vegas Raiders

W kolejnym starciu dywizyjnym lepsza okazała się drużyna z Miasta Aniołów. Chargers, po zaciętym meczu, pokonali Las Vegas Raiders 24:19. Mecz lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy krok po kroku realizowali swój game plan i to oni na przerwę schodzili z przewagą 14 punktów. Po przerwie do roboty wzięli się Raiders, którzy postanowili powrócić z plaży i przywrócić emocje w rywalizacji z Chargers. Walczyli, gonili, ale na nic się to zdało. Chargers byli tego dnia po prostu zbyt mocni, a Raiders popełnili zbyt dużo błędów (Derek Carr 3 INTy, Chargers 0 strat). Zespół z Los Angeles nie bez przyczyny był przed sezonem stawiany w roli jednego z faworytów do występu w Super Bowl. Świetnie zrównoważony atak (aż 9 receiverów, z czego Allen i Ekeler złapali najwięcej, tylko po 4 piłki), niebezpieczna defensywa (obrona aż 6 razy powaliła Carra na murawę) i solidne zespoły specjalne. W tej drużynie widać potencjał. Osobiście jestem ciekaw jak rozwinie się ten projekt.

Chargers 1-0, Raiders 0-1

Minnesota Vikings 23:7 Green Bay Packers

Wikingowie pokazali siłę pokonując, a tak na prawdę demolując przed własną publicznością Green Bay Packers 23:7. Piękny tego dnia był Justin Jefferson. Ten gość jest po prostu niemożliwy. 9 złapanych piłek, 184 jardy, 2 przyłożenia… komentarz jest chyba zbędny. Do tego solidna defensywa, zatrzymująca Aarona Rodgersa (INT, fumble, 0 przyłożeń podaniowych, 22/34, 67.7 RTG) i bezbłędny kicker Greg Joseph (3/3 FG, 2/2 XP). Podsumowując Vikings przejechali się po Packers. Różnica poziomów była nadto widoczna.

Tennessee Titans 20:21 New York Giants

UWAGA! KOMUNIKAT SPECJALNY  Z OSTATNIEJ CHWILI! DRUŻYNA Z NOWEGO JORKU WYGRAŁA, UWAGA, POWTARZAM, DRUŻYNA Z NOWEGO JORKU WYGRAŁA MECZ!

Tak dobrze widzicie. New York Giants, pod wodzą nowego head coacha, pokonali na wyjeździe Tennessee Titans 21:20. Po pierwszych dwóch kwartach nic nie wskazywało na porażkę Titans. Spokojne prowadzenie 13:0 z drużyną z Nowego Jorku. Po przerwie jednak widzieliśmy innych Giants. Nie wiem jakich słów użył w przerwie Brian Daboll, ale zadziałały. Świetny tego dnia był running back Giants Saquon Barkley (on wciąż potrafi biegać). Biegacz ekipy z niebieskiej części Nowego Jorku był nie do zatrzymania. Wybiegał 164 jardy i 1 przyłożenie oraz złapał 6 piłek na 30 jardów. Po stronie Titans zabrakło choćby przyzwoitej postawy Derricka Henry’ego (zaledwie 82 jardy w 21 próbach). Mecz był bardzo bliski, wynik był sprawą otwartą po przebudzeniu Giants, którzy nie dość, że odrobili całą stratę to wyszli na jednopunktowe prowadzenie. Kicker Titans Randy Bullock mógł uratować wygraną dla Titans, jednak jego kopnięcie pomiędzy słupy z 47 jardów okazało się niecelne. Szał radości w szeregach Giants, wielka fiesta w niebieskiej części Nowego Jorku. Kibice Giants mają swoje pięć minut, życzę im tego, aby mieli w tym sezonie więcej takich powodów do radości.

Na koniec kilka obrazków z szatni ekipy z NY. Giants 1-0!, Titans 0-1

 

Dallas Cowboys 3:19 Tampa Bay Buccaneers

Buccaneers wygrywają, bez większych problemów, z Dallas Cowboys 19:3. 45-letni rozgrywający Tom Brady (18/27, 212 jardów, 1TD, 1INT, 87.3 RTG) poprowadził swój zespół do zwycięstwa, jednak było widać, że to nie to samo co choćby dwa lata temu. Ale w ogólnym rozrachunku wystarczyło. A wszystko za sprawą dobrej gry biegowej (łącznie 152 jardy). Buccaneers o wiele więcej biegali od Cowboys i przyniosło to zamierzony efekt. Leonard Fournette przewodził w tej formacji, zapisując na swoim koncie 127 jardów w grze biegowej. Cowboys byli bezradni, Cowboys nie byli w stanie nawiązać walki z silniejszym tego dnia rywalem.

Warto wspomnieć, że na boisku zobaczyliśmy byłego gracza Panthers Wrocław KaVontae Turpina. Była Pantera odebrała punta rywali zdobywając przy tym 3 jardy.

Buccaneers 1-0, Cowboys 0-1

Podczas spotkania urazu nabawił się rozgrywający Cowboys Dak Prescott. Zawodnika czeka operacja prawego kciuka i przerwa od futbolu na co najmniej kilka tygodni.

-A tak prezentują się wszystkie niedzielne wyniki w week1:

Autor: Jakub Ciurkot

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: