Skip to content

„Powrót Króla” – zapowiedź MNF Broncos@Seahawks

Kibice w Seattle nie musieli czekać długo na pierwszą wizytę ich wieloletniego idola po zmianie barw klubowych. Autorzy tegorocznego terminarza NFL zaserwowali takie ekscytujące spotkanie już w pierwszej kolejce sezonu. Na zakończenie Week 1 czeka nas mecz o bardzo dużym ładunku emocjonalnym.

Face of the franchise

Russell Wilson bo o nim mowa we wstępie na stałe wpisał się w sportową historię Seattle. Przez 9 sezonów, w których nie opuścił żadnego meczu Seahawks po raz pierwszy w historii sięgnęli po tytuł mistrzowski, byli o kilka jardów od jego obrony i tylko raz nie zakwalifikowali się do play-offów. Sam rozgrywający prawie co roku trafiał do Pro Bowl i ustanowił całe mnóstwo rekordów. Do tego był dla miasta i okolicy kimś o wiele więcej niż tylko gościem od rzucania piłką. O jego pozaboiskowych działaniach na rzecz społeczności można by napisać kilka akapitów. Najlepszym dowodem uznania niech będzie przyznana mu w 2020 roku nagroda Walter Payton Man of the Year.

W Seattle Wilson był kochany, wręcz ubóstwiany. On sam kochał grać w Seahawks. Z sezonu na sezon ta relacja stawała się jednak coraz trudniejsza. O różnicach w wizji dotyczącej drużyny pisało się od kilku lat co offseason. Przyszedł moment w którym Wilson powiedział „mam dość”. Nie wiadomo czy odpowiednio wysoki kontrakt skłoniłby go do pozostania w drużynie ze stanu Waszyngton ale takiego kontraktu Seahawks nie zamierzali mu oferować. Pół roku temu doszło więc do jednej z największych wymian w historii NFL a Wilson stał się zawodnikiem Denver Broncos.

Życie bez Wilsona

Choć wieczny optymista Pete Carroll twierdzi inaczej, nie ma co się oszukiwać. Seahawks w obecnym składzie nie mogą być pretendentem do udziału w Super Bowl. Nie powinno się jednak popadać ze skrajności w skrajność i twierdzić, że ekipa ze Seattle skończy jako najsłabsza drużyna sezonu i otrzyma pick #1 w przyszłorocznym drafcie. Choć może z perspektywy kibiców nie byłoby to takie złe. Oprócz DK Metcalfa w składzie brakuje zdecydowanych gwiazd. Jest jednak całe mnóstwo młodego talentu i sporo kapitału draftowego. Jeśli tacy zawodnicy jak pierwszoroczni OTs – Charles Cross i Abe Lucas, młodzi CBs Tariq Woolen i Coby Bryant czy pass rusher Boye Mafe dadzą się poznać z dobrej strony może okazać się, że Seahawks są o dobrego rozgrywającego i jedną gwiazdę defensywy od bycia ponownie zespołem z czołówki. A braki te można uzupełnić już w przyszłorocznym drafcie.

Rozpoczynający się sezon jest więc niezwykle ważny. Kibicom będzie ciężko znosić zapewne większą niż w Erze Wilsona liczbę porażek jednak jeśli młodzież wykaże się odpowiednio dużym potencjałem, w przyszłość będzie można spoglądać z optymizmem i wiarą, że na sukcesy trzeba poczekać jedynie kilka a nie kilkanaście lat.

Kiedyś „Go Hawks” teraz „Let’s Ride”

Gdy rozgrywającym Seahawks był Russell Wilson drużynę ze Seattle zawsze trzeba było brać pod uwagę przy typowaniu kandydatów do udziału w play-offach. O ile „Mr. Unlimited” nie spuścił drastycznie z tonu to samo powinno teraz mówić się o Denver Broncos.

W Colorado Wilson ma solidniejszą niż w poprzedniej drużynie linię ofensywną, niezły korpus receiverów (może przy nowym rozgrywającym wreszcie odpali Jerry Jeudy) i utalentowanego running backa w postaci Javonte Williamsa. Jeśli najważniejszym zawodnikom dopisze zdrowie, Broncos faktycznie mogą mieć jeden z lepszych ataków w lidze.

Trochę gorzej wygląda sytuacja po drugiej stronie piłki. W drużynie nie ma już Vona Millera a sprowadzony na jego miejsce Randy Gregory słynie z pozaboiskowych problemów. Ważnym elementem układanki był również Shelby Harris, który trafił do Seahawks w ramach wymiany za Wilsona. Josey Jewell i Alex Singleton to solidny linebackerzy ale daleko im do czołówki ligi. Siłą defensywy Broncos jest za to secondary z safety Justinem Simmonsem i drugorocznym CB Patrickiem Surtainem II na czele.

Jak przywitają swojego byłego ulubieńca kibice na Lumen Field? Czy Wilson z przyzwyczajenia nie będzie rzucał do zielonych? Czy Geno Smith to QB, który jest w stanie poprowadzić drużynę do zwycięstw przeciwko komuś więcej niż Jaguars? Odpowiedzi na te pytania poznamy dziś w nocy. Początek meczu o 2:15 naszego czasu.

Michał Cichowski View All

Z futbolem związany od 2012 roku. Zakochany w Seahawks - tych ze Seattle i tych z Gdyni (niestety już nieistniejących).
W ekipie NFLPolska (wcześniej pod nazwą FFP) od 2017. Kibicuje również innym drużynom ze Seattle (Mariners, Sounders, Kraken)

Leave a Reply

%d bloggers like this: