Skip to content

Z notatnika Rams #1

Otwarcie nowego sezonu NFL i od razu starcie gigantów: obrońców tytułu Los Angeles Rams i faworytów obecnego sezonu Buffalo Bills. Jak przebiegało spotkanie? Czy podopieczni Seana McVay utrzymali mistrzowską formę? Zapraszamy do lektury tym razem z obozu Rams, którego przedstawicielem jest Maciej Michalec.

Offseason w przypadku ekipy z LA przebiegał dość burzliwie. Drużynę z miasta aniołów opuścili między innymi Robert Woods, Andrew Whitworth, Sebastian Joseph-Day, Johnny Hekker, czy Darious Williams, jednak, oczywiście obok emerytury Whitwortha, tą najbardziej bolesną stratą było odejście Vona Millera, który podpisał lukratywny kontrakt… z ekipą Seana McDermotta. Kto zasilił obrońców tytułu? Allen Robinson II, Troy Hill, Riley Dixon i przede wszystkim: Bobby Wagner. Drużyna z Kaliforni zdołała ponadto utrzymać większość trzonu mistrzowskiego składu, kontrakty przedłużyli bowiem min Aaron Donald, Matthew Stafford, Cooper Kupp, Joe Noteboom, Brian Allen, czy Matt Gay. Nadal wielką niewiadomą pozostaję przyszłość Odella Beckhama Jr., który przeszedł drugą rekonstrukcję ACL i jest obecnie w trakcie rehabilitacji.

Jak przebiegał offseason w wykonaniu podopiecznych Seana McDermotta? Dużo spokojniej. Pozyskanie Rogera Saffolda, Jordana Phillipsa, czy DeQuana Jonesa można zaliczyć do niezłych, ,,kosmetycznych” wzmocnień, jednak największym wydarzeniem przerwy było sprowadzenie Vona Millera. 33-latek podpisał 6-letni kontrakt wart 120 mln$ i miał w tej kampanii być ogromnym wzmocnieniem, już i tak dobrej defensywy Bills.

Spotkanie rozpoczęło posiadanie Bills. 11 zagrywek, 75 jardów i TD Gabriela Davisa po asyście Josha Allena, dało pierwsze punkty gościom:

Po celnym extra point futbolówkę przejęli gospodarze, ale nie potrafili zapunktować.

Kolejna faza spotkania to prawdziwy rollercoaster w wykonaniu obydwu ekip.

Najpierw pick rzucił Josh Allen:

Później fumble zaliczył James Cook:

Niestety gospodarze nie potrafili wykorzystać prezentów i nie dość, że nie zdołali zapunktować, to jeszcze sami stracili piłkę. Matthew Stafford zagrywał na prawo do Tylera Higbee, ale kompletnie nie zrozumiał się ze swoim Tight endem i podał wprost do Dane Jacksona:

Kolejne punkty spotkania padły ponownie łupem gości. Tym razem celnym FG z 41 jardów popisał się Tyler Bass i było już 10-0 dla Bills.

W kolejnym posiadaniu podopieczni Seana McVay wreszcie zdołali odpowiedzieć. Przyłożenie zdobył Cooper Kupp, a systę zaliczył Stafford:

Po celnym extra point było już 10-7.

W kolejnym posiadaniu goście ponownie stracili futbolówkę. Josh Allen podawał środkiem do Jamisona Crowdera, ale piłkę zdołał świetnie przejąć Troy Hill, zaliczając tym samym pierwszy pick po powrocie do ekipy z LA:

Gracze Seana McVay tym razem skorzystali z prezentu i przed końcem drugiej kwarty zdążyli jeszcze trafić Field Goal. Matt Gay kopnął celnie z 57 jardów wyrównując wynik spotkania.

W pierwszej połowie zarówno jedna, jak i druga ekipa nie ustrzegła się błędów, ale zdecydowanie więcej popełnili podopieczni Seana McDermotta. Gdyby gracze z LA lepiej wykorzystali, szczególnie fumble i drugi pick Allena (odpowiednio na 36 i 45 jardzie połowy Buffalo), to wynik, pomimo słabej gry, mogłby być dla nich dużo bardziej komfortowy. Tak się jednak nie stało i po przerwie obydwie ekipy wychodziły na boisko z tą samą zdobyczą punktową. Niestety nie w tej samej dyspozycji.

Trzecia odsłona meczu należała w 100% do ekipy gości.

Najpierw przyłożenie zdobył Isaiah McKenzie, a swoją drugą asystę zaliczył Allen:

Później sam rozgrywający Bills wziął sprawy w swoje ręce i popisał się fantastycznym biegiem:

Celne podwyższenia dały gościom prowadzenie 24-10.

Podopieczni Seana McVay nie potrafili odpowiedzieć i ponownie zaliczyli stratę. Matthew Stafford podawał przez środek do Kuppa, ale zagranie było za mocne i padło łupem Jordana Poyera:

Gracze z Buffalo wykorzystali prezent i ponownie zapunktowali. Tym razem Josh Allen popisał się fantastyczną, 53-jardową asystą do Stefona Diggsa, który całkowicie zgubił kryjącego go Jalena Ramseya:

Po celnym extra point było już 31-10.

Do końca meczu oglądaliśmy już tylko straty obydwu ekip.

Najpierw Rams – Stafford rzucił kolejny pick, a piłkę przechwycił Boogie Basham. Później Bills – fumble zaliczył Zack Moss i było po zabawie.

Żadna z tych akcji nie miała już wpływu na końcowy wynik spotkania.

Ekipa gości pokonała aktualnych mistrzów NFL 31-10.

*

W pojedynku rozgrywających bezsprzecznie zwyciężył Josh Allen, który pomimo dwóch picków, rozegrał kapitalne zawody. Z drugiej strony Matthew Stafford pokazał formę, jak z czasów najgorszych meczów poprzedniego sezonu.

W pojedynku skrzydłowych również triumfowali gracze Seana McDermotta. Stefon Diggs zaliczył 122 jardy i jedno TD, ale miał w tym spotkaniu realne wsparcie w osobie Gabe’a Davisa (88yds, 1TD). Po stronie Rams nikt nie zbliżył się do poziomu Coopera Kuppa (128yds i 1TD), a świeżo pozyskany Allen Robinson II złapał tylko jedną piłkę.

Największy wpływ na losy spotkania miał moim zdaniem pass rush drużyny Bills. Podopieczni Seana McDermotta upolowali Matthew Stafforda siedmiokrotnie (19 pressures), co stanowi niechlubny rekord Rams, za panowania Seana McVay. Z drugiej strony gracze z Kaliforni zdołali dopaść do Josha Allena tylko 2-razy.

Podopieczni Seana McVay przegrywali w zeszłym sezonie spotkania z kilku powodów. Pierwszym z nich była fatalna postawa Matthew Stafforda. Kolejnym, słaby playcalling Seana McVay’a. Trzecim, ,,bend don’t break” defense Raheema Morrisa. W spotkaniu przeciwko Bills wszystkie trzy ww powody odegrały swoją rolę. Przy tak słabej postawie rozgrywającego i bez jakiegoś epickiego występu ze strony defensywy, praktycznie nie ma możliwości wygrania spotkania z ekipą o klasie Buffalo Bills. Szczególnie, że sternik Rams wrócił do swojej ,,pass happy” offense i znowu ordynował w znakomitej większości akcje podaniowe (69%, przy jednym biegu Stafforda). Playcalling był jednym z głównych powodów kryzysu Rams w poprzedniej kampanii i pozostaje mieć nadzieje, że od przyszłego tygodnia bardziej zbilansuje playbook i wróci do tego, co dało mu Lombardi Trophy w zeszłym sezonie.

*

Zawodnik meczu:

Josh Allen   26/31, 297 YDS, 3TDs, 2INT, 10 Car, 56 YDS, 1TD

Nie ustrzegł się błędów, ale był o klasę lepszy od swojego przeciwnika. Od początku jeden z kandydatów do tytułu MVP.

Na plus:

Troy Hill   8 tackles, 6 solo, 1 INT, 1 PD

CB Rams zaliczył niezły powrót do swojej starej ekipy. Bez wątpienia jeden z niewielu pozytywów drużyny z Kaliforni.

Cooper Kupp   13/15, 128 YDS, 1 TD

OPOTY nadal w dyspozycji z zeszłego sezonu. Oby nic się nie zmieniło do samego końca.

*

Co czeka teraz na ekipę Bills? Spotkanie na Highmark Stadium przeciwko zawsze niewygodnym Tennessee Titans. Rams z kolei będą mieli szansę na zebranie się do kupy i poukładanie ekipy w meczu u siebie przeciwko Atlanta Falcons.

Autor: Maciej Michalec

***

W sieci są wszystkie cztery części zapowiedzi sezonu NFL w podcascie NFLplRadio. Zachęcamy do nadrobienia zaległości.

*

Na koniec przypominamy, że mamy swoją, dedykowaną grupę na facebooku. Zapraszamy do dołączenia.

https://www.facebook.com/groups/464888500937826/

Leave a Reply

%d bloggers like this: